Często powtarza się, że homoseksualizm nie jest chorobą, bo został skreślony z listy chorób przez Światową Organizacje Zdrowia (WHO), ale mało kto chce mówić o tym, jak doszło do tego skreślenia. Pierwszy raz w historii o skreśleniu czegoś z listy chorób zadecydowały nie badania naukowe, a referendum przeprowadzone wśród psychiatrów i psychologów. Dobór osób głosujących nie był, zresztą, reprezentatywny. Celowo nie zapytano o zdanie dość licznej grupy specjalistów o odmiennych poglądach. Nawet francuska feministka Elizabeth Badinter nie kryła oburzenia, kiedy pisała o decyzji WHO: „Nie można godzić się na to, by nauka rozstrzygała o fałszu i prawdzie na drodze nacisków grup społecznych, czy (…) referendum”. Nie tylko Badinter wiedziała, że to wpływ lobby homoseksualnego, a nie rzetelna wiedza naukowa, zdecydował o zwrocie w psychiatrii. Intencja była czytelna: jeśli coś nie jest chorobą, jest normalne. I nie można już wmawiać gejom, że ‚mogą z tego wyjść’. Tymczasem sam dr Robert Spitzer, który doprowadził do skreślenia homoseksualizmu z listy zaburzeń w 1973 r., po latach przyznał się do pomyłki.
30 października 2016
Lokalna islamizacja w Niemczech?
Islamizacja w Niemczech trwa w najlepsze, a to za sprawą niemieckich władz.
Dotacje pod budowę meczetu
Burmistrz 40-tys. miasta Mongeim (nad Renem) Daniel Zimmermann z partii Peto postanowił przekazać 845 tys. euro dotacji dla gmin muzułmańskich celem zbudowania meczetu, a konkretnie zakupu od Miasta parceli pod meczety. Wniosek o referendum w tej sprawie zgłoszone przez partie opozycyjne odrzucono.
Młodzież zaprowadza się do meczetu a za sprzeciw - kara
Małżeństwo z Rendsburga, nie wyraziło zgody by ich 13 letni syn miał ze swoją klasą iść na wycieczkę do lokalnego meczetu, uzasadniając że nie życzą sobie by ich syn był poddawany islamskiej indoktrynacji, która ma miejsce m.in. właśnie w meczetach. Nauczyciel "geografii" złożył skargę do władz miasta, które administracyjnie ukarały rodziców na 300 euro grzywny (2 x 150) za przejaw "islamofobii". Rodzice odwołali się od kary.
W szkole dzieci muszą uczyć się islamu
W jednej ze szkół podstawowych w Garmisch-Partenkirchen w Bawarii w ramach zajęć etyki, dzieci (nie muzułmańskich) uczono islamskiego wyznania wiary, co zaszokowało jednego z rodziców.
Niemieckie władze lokalne jak widać przyczyniają się do islamizacji kraju, a próby oporu próbują zdławić. Całkowicie zwariowali.
Niemieckie władze lokalne jak widać przyczyniają się do islamizacji kraju, a próby oporu próbują zdławić. Całkowicie zwariowali.
29 października 2016
Coraz głośniejszy sprzeciw wobec zmiany czasu
Fundacja Republikańska i Stowarzyszenie Koliber dołączyli wystąpili do pani premier z petycją o odrzucenie rozporządzenia regulującego zmiany czasu w latach 2017-2021, które zostało Pani przedłożone do podpisu. Jak stwierdzają ww. organizacje - zmiana czasu z zimowego na letni i odwrotnie nie niesie ze sobą w dzisiejszych czasach żadnych istotnych pozytywów. Podstawowy argument za zmianą - oszczędności w energetyce w związku z mniejszym zużyciem światła - wobec najnowszych badań statystycznych, okazuje się być fałszywy. Nie istnieje żaden poważny powód do pozostania przy systemie czasu letniego i zimowego poza przyzwyczajeniami. Z drugiej strony natomiast, należy wskazać na szereg negatywnych konsekwencji, które powodowane są rozregulowaniem zegarów biologicznych ludzi poddanych zmianie czasu urzędowego. Większe ryzyko zawałów serca, depresje, czy wreszcie niższe wyniki testów wśród uczniów i gorsza wydajność pracowników - wszystko to znajduje potwierdzenie w badaniach naukowych przeprowadzanych w wielu krajach świata. Petycja powołuje się na obszerny raport pt. "Zła zmiana. Negatywne konsekwencje zmiany czasu" (http://fundacjarepublikanska.org/wp-content/uploads/2016/10/Z%C5%82a-zmiana-raport-o-zmianie-czasu-2016-10-27.pdf).
Przypomnijmy, że pod koniec ubr. Stowarzyszenie Interesu Społecznego WIECZYSTE, zainicjowało kampanię ws. zniesienia zmiany czasu, występując do Sejmu, Senatu, Prezydenta i Rządu. Wprawdzie urzędnicy i politycy odmówili, jednak sprawa nie jest zakończona, w związku z projektem rozporządzenia wprowadzającego czas letni w latach 2017-2021. Stowarzyszenie wezwało premiera do odmowy złożenia podpisu pod projektem. Co zrobi premier Szydło?
Stowarzyszenie proponuje uchylenie przepisów dot. czasu letniego, co oznaczałoby że przez cały rok obowiązywałby naturalny czas czyli zimowy. Stowarzyszenie jednak zaakceptowałoby także czas wschodnioeuropejski, gdyby taka była decyzja, najważniejsze to znieść absurd zmiany czasu. Fundacja Republikańska i Koliber zdają się zaś skłonne do utrzymania na stałe czasu letniego. Społecznej zgody na utrzymanie status-quo już nie ma, w badaniach 70-80% respondentów opowiada się za zniesieniem zmiany czasu.
PS: w roku bieżącym Turcja i turecka część Cypru zrezygnowały ze zmiany czasu, pozostając na stałe przy czasie letnim.
Subskrybuj:
Posty (Atom)