17 lipca 2016

Pucz przeciw Erdoganowi czy zamach stanu Erdogana

Co zdarzyło się w Turcji? Dokładnie nie wiadomo. W mediach światowych przekonywano, że podjęto próbę zamachu stanu, które udaremniła ludność wychodząca w obronie „demokracji”. Bajeczkę tą się wciska, a tymczasem fakty są takie że nigdy ludność cywilna nie jest w stanie pokonać wojska. W rzeczywistości toczyła się walka między puczystami a siłami wiernymi rządowi, przy czym siły tych pierwszych były nieliczne. Ogółem 1154 osoby zostały ranne, 265 zginęło,  aresztowano też 1563 puczystów (przypomnijmy armia turecka liczy 600 tys. osób).

Oprócz tego, iż w puczu uczestniczyła znikoma ilość żołnierzy i nie było wśród nich dowództwa wojskowego, sam sposób przeprowadzenia tego rzekomego puczu (m.in. wieczorem a nie nocą) wskazują bądź na wyjątkową nieudolność (raczej nie spotykaną w wojsku) bądź na nagłe działanie będące następstwem jakiejś nagłej sytuacji. Innymi słowy nie było planowanego puczu, a przynajmniej niewiele na to wskazuje.


Natomiast ten pseudo-pucz stał się doskonałą okazją dla pokazania się prezydenta Erdogana w roli „wielkiego demokraty” i równocześnie do rozprawienia się z przeciwnikami. Nakazano zatrzymanie 2745 sędziów i prokuratorów w tym członków Rady Państwa i Trybunału Kasacyjnego, a także wielu wojskowych którzy z żadnym puczem nie mieli nic wspólnego. Od piątkowego wieczoru łącznie zatrzymano ponad 6 tys. osób. Czy aby zatem rzekomy pucz nie był w rzeczywistości zamachem stanu prezydenta Erdogana?

Narkotyki, kradzieże i gwałty na przystanku Woodstock

Lubuska policja przedstawiła statystyki dot. bezpieczeństwa na przystanku Woodstock organizowanego przez Jerzego Owsiaka. Okazuje się, że na festiwalu doszło do wielu przestępstw i wykroczeń. Od 11 lipca od godziny 8.00 realizowane są policyjne działania związane z zabezpieczeniem podoperacji „Woodstock”. W tym czasie do 16 lipca do godziny 16.00 (...) łącznie zarejestrowane zostało 169 przestępstw" - czytamy w komunikacie policji.
- 118 dotyczy zdarzeń narkotykowych, głównie posiadania środków odurzających-/330 gramów/
- 33 kradzieży, głównie dokumentów i pieniędzy z namiotów;
- 3 nietrzeźwy kierujący;
- 4 znieważenie policjanta;
- 2 zawiadomienie dotyczące zgwałcenia;
- 2 kradzież pojazdu;
- 1 rozbój;
- 2 używanie środków pirotechnicznych / race świetlne/;
- 1 uszkodzenie mienia;
- 1 wypadek samochodowy;
- 1 paserstwo;
- 1 kierowanie pojazdem wbrew zakazowi sądowemu.

Do tego doszło do 189 wykroczeń, a wśród nich m.in. spożywanie alkoholu, nieobyczajne wybryki, kradzieże.

"W tym  czasie w związku z opisanymi zdarzeniami, zatrzymanych zostało łącznie 83 osoby"- podaje lubuska policja.

Kiedy następne wezwanie PKO BP do usunięcia artykułu?

Redakcja "Serwis21" po namyśle podjęła decyzję o czasowym zablokowaniu artykułu "PKO BP na razie bez strajku, ale jest akcja czerwonych kartek", nie z obawy przed wezwaniem z 13 lipca o usunięciu artykułu, ale właśnie z obawy iż jego nie usunięcie spowoduje, że w przyszłości PKO BP takich wezwań nie będzie już przesyłać (uznając ich nieskuteczność). Dlaczego? Otóż, gdyby po publikacji materiału nt. PKO BP nie było reakcji Banku, nie byłoby kolejnego artykułu, dzięki któremu temat poruszany w materiale ma swój dalszy ciąg i żyje, nie zwiększałaby się nam liczba czytelników, a tym samym rozpoznawalność w sieci. Ponadto same wezwania i zawarte w nich tezy kompromitują w coraz większym stopniu kierownictwo PKO BP? 

Brak usunięcia artykułu mógłby przekonać decydentów PKO BP o nieskuteczności tego instrumentu i do zaniechania jego stosowania, a w konsekwencji nie powstałyby kolejne artykuły i temat nie byłby podgrzewany przez samych decydentów Banku. Zatem liczymy na kolejne wezwania PKO BP, że artykuł lub komentarz zawiera dane bezprawne, nieuprawnione itd....