9 kwietnia 2016

Każdy ma prawo do milczenia, także żona prezydenta

Konstytucja zapewnia każdemu obywatelowi wolność słowa. Oznacza to nie tylko prawo do swobodnej wypowiedzi, ale także prawo do milczenia. Jednak opozycja w Polsce chce najwyraźniej prawo milczenia znieść przynajmniej dla żony prezydenta.

Posłanki Nowoczesnej przed kilkoma dniami zwróciły się w liście do prezydentowej Agaty Kornhauser-Dudy, by zabrała głos w sprawie planu całkowitego zakazu aborcji, ale nie otrzymały odpowiedzi. Rzecznik Prezydenta stwierdził, że małżonka prezydenta nie zajmie stanowiska w tej sprawie. W mainstreamowych mediach mnożą się już rozczarowane, oburzone wypowiedzi polityków opozycji i mainstreamowych dziennikarzy, przypominające stanowisko Marii Kaczyńskiej i krytykujące aktualną pierwszą damę za brak wypowiedzi.

Pani Agata Kornhauser-Duda nie pełni żadnej funkcji publicznej, status pierwszej damy nie jest uregulowany żadnymi przepisami prawnymi, jest tylko żoną prezydenta. Zatem ma prawo zarówno do wystąpienia jak i do milczenia. Nie wiemy jakie przekonania ma w sprawie zaostrzenia przepisów (ba nawet nie wiemy czy będzie ostatecznie wniesiony projekt, a jeżeli zostanie jak zostanie zmieniony w trakcie prac parlamentarnych), ale są to jej prywatne poglądy, z którymi może się podzielić z opinią publiczną lub zachować dla siebie. Każdy ma prawo milczenia, także żona prezydenta.

Daniel Alain Korona

Przeciw Islamowi we Wrocławiu

2 kwietnia we Wrocławiu miała miejsce demonstracja przeciw islamowi w Europie. Relację opublikował prawicowyinternet cyt.:„Bomby w Paryżu, bomby w Brukseli, mają Allaha, bo krzyża nie chcieli” „Płacze Anglia, płacze Francja, tak się kończy tolerancja”, „Ewangelia, a nie Koran”, „Jasna Góra, a nie Mekka”. To jest nasza ziemia, nasze miasto, nasz kraj. Tutaj panuje Jezus Chrystus, a nie Allah! Państwo Islamskie każdego dnia morduje niewinnych w bestialski sposób, jawnie walczy z chrześcijaństwem. To ono stworzyło wojujący dżihad. W Afryce wojownicy Boko Haram palą całe miasta i wioski. Żywcem płoną dzieci. To zbrojne ramię islamu od lat morduje w imię Allaha. My jesteśmy żywym kościołem Chrystusa. Będziemy walczyć do końca i gdy trzeba, staniemy w obronie naszej wiary – stwierdziła bez ogródek Justyna Helcyk.

Czy sejm posłucha głosu społecznego? Przekonamy się już 13 kwietnia - sejmowa komisja petycji zajmie się petycją - projektem ustawy Stowarzyszenia Interesu Społecznego zakazującego wjazdu do Polski cudzoziemcom wyznającym religię lub ideologię świętej wojny (czyli islam). Wiemy natomiast już jak zachował się prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz (zbliżonego ideowo do PO), zawiadomił prokuraturę o przestępstwie nawoływania do nienawiści rasowej oraz za spalenie zdjęcia Angeli Merkel. Jak widać Dutkiewicz niczym się różni od politycznie poprawnych polityków niemieckich.

TRYBUNAŁ KONSTYTUCYJNY POWINIEN BYĆ ZLIKWIDOWANY

Taki obywatelski pogląd wyraziłem 3 miesiące temu i ponawiam go dzisiaj jeszcze mocniej. Przy tym zasadniczym powodem nie jest spór o ilość sędziów lub kto i kiedy ma ich wybierać, ale absurdalne kompetencje Trybunału, nie do przyjęcia w wolnym państwie. Dlatego zostało to postanowione u schyłku komunistycznych rządów PRL i przyklepane przez liberalne elity III RP. Taki Trybunał Konstytucyjny miał pilnować okrągłostołowej antydemokratycznej rzeczywistości w Polsce. Miał być zakamuflowanym zaworem bezpieczeństwa, aby nikt nigdy tego porządku nie mógł zmienić. Jak widzimy, miał być przy tym orężem nie tylko elit w kraju, ale sił o zasięgu międzynarodowym. Stąd poza jawnie wywrotową działalnością KOD-u i innych, biorą się i są na to dowodem złe reakcje pewnych osób i instytucji za granicami Polski. Najbardziej niech się tego wstydzą Niemcy, którzy wytrwale pracowali, abyśmy im wybaczyli narodowosocjalistyczne zbrodnie III Rzeszy. W patriotycznych środowiskach politycznych i wśród zwyczajnych ludzi, długo dojrzewała świadomość o rzeczywistej szkodliwości Trybunału Konstytucyjnego, tego pseudoprawnego kagańca na wolnościowe aspiracje Polaków.
Ale uruchomiony wokół niego przez Platformę obecny konflikt, w myśl powiedzenia, że nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło uświadamia już bardzo wyraźnie, że na nie pochodzącą z wolnych wyborów zakamuflowaną pseudosądową władzę ponad głowami parlamentu i rządu Rzeczypospolitej dłużej godzić się nie można, jeżeli chcemy być suwerennym narodem i niepodległym państwem! Wyznające liberalny socjalizm lemingi w Polsce i zagranicą nigdy tego nie zrozumieją, bo one chcą innej rzeczywistości. I dlatego obecny Parlament i Rząd Rzeczypospolitej w starciu z siłami lewackiej międzynarodówki, czuć musi nieustanne poparcie wszystkich Polaków, którzy bez względu na ideowe lub programowe różnice chcą być wolnymi ludźmi. Trzeba cierpliwie, ale jasno i krótko prezentować nasze racje i odważnie iść do przodu, budować wolną i uczciwą Polskę. Tylko niech politycy nawet ci najzdolniejsi nie zapominają, że prawdziwa siła zdolna się oprzeć nawet wielkim mocom, tkwi nie w nich samych, ale w zbiorowej sile i mądrości narodu.
Na końcu ponawiam refleksję ze wstępu do mojej wypowiedzi. Jak sami możemy widzieć i słyszeć, w sporze wokół Trybunału coraz częściej robione są analogie do Sądu Najwyższego w USA. Ale nikt nie mówi rzeczy najważniejszej - że sąd ten nie orzeka, czy uchwalane przez amerykański parlament ustawy są zgodne lub niezgodne z Konstytucją, bo nikt tam nie miał i nie ma takiego prawa, ale jedynie w odpowiedzi na wniesione doń zapytanie sąd ten orzeka, jak należy rozumieć sens uchwalonego w ustawie prawa! Nic więcej! W Ameryce każda ustawa jest konstytucyjnie obowiązującym prawem, które powstrzymać lub zmienić może jedynie przyjęcie innej ustawy. I o to samo musi chodzić w Polsce, bez względu na to, czy dalej orzekać będzie TK, czy Sąd Najwyższy, a TK zlikwidujemy. Ja apeluję o jego likwidację, bo dlaczego nasz biedny naród ma utrzymywać coś, na co szkoda pieniędzy bogatym, bo praktycznie mądrym Amerykanom?

Katowice, 18 marca 2016                                                                                                      
Andrzej Rozpłochowski