10 marca 2016

Brak dowodów ws. oskarżenia 14 Polaków o próbie napadu na ośrodek imigrancki w Szwecji

Według szwedzkiej gazety „Aftonbladet” żaden z aresztowanych w lutym 14 mężczyzn, którzy planowali atak na noclegu azylu w Nynashamn nie jest już przetrzymywany w areszcie. Ostatnie trzy zostały wydane we wtorek informuje dziennik "Svenska Dagbladet". Zdaniem prokuratora Nilsa Lundberga, w trakcie śledztwa nie udało się zebrać mocnych dowodów na winę Polaków.  Według prokuratora Lundberga większość znalezionych przedmiotów w samochodach Polaków to narzędzia pracy i trudno udowodnić, że miały być użyte w innym celu. Mężczyzn zatrzymano 750 metrów od ośrodka dla uchodźców, ale żaden nie potwierdził, że zamierzali się udać do ośrodka uchodźców. W ich samochodach funkcjonariusze znaleźli pałki, noże, metalowe pręty i siekiery (niezalezna.pl). Gdy sprawa wybuchła Serwis21 wskazywał, iż jest ona mocna wątpliwa, iż oskarżenia o próbie podpalenia są mało wiarygodne uwzględniając fakt, iż nie znaleziono materiałów łatwopalnych. http://serwis21.blogspot.com/2016/02/dziwna-sprawa-zatrzyman-polakow-w.html
Okazało się, iż mieliśmy rację.

PRZENIEŚĆ DO ZUS I ZDEGRADOWAĆ PRACOWNIKÓW ORGANÓW BEZPIECZEŃSTWA PRL.

W komunistycznym PRL pracownicy Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, w tym służby bezpieczeństwa, mieli nie tylko wyższe pensje od reszty zwyczajnych Polaków, ale szli na emerytury wcześniej i nawet nie płacili jak inni składek emerytalnych! Mimo tego budżet ministerstwa wypłacał im sowite emerytury, według klucza tzw. korpusu uprawnionych od szeregowca do generała. Był to ekstra przywilej dla tych janczarów komunizmu. Poza tym, im kto zaszedł wyżej w hierarchii oprawców naszego narodu, ten był oczywiście lepiej opłacany w czasie lat pracy, jak i na emeryturze. Dzisiaj obecne państwo polskie takie emerytury... nieprzerwanie dalej im wypłaca i według tego samego klucza! Zwyczajni ludzie nie mają o tym pojęcia. Mam przed oczyma dokument MSWiA ze stycznia 2016 roku, który informuje, jaka jest wysokość obecnego świadczenia emerytalnego od szeregowca do generała byłych pracowników bezpieki, które wypłaca nie ZUS, ale własny Zakład Emerytalno-Rentowy ministerstwa. Szeregowi mają 1890,15 zł (to ponad 1000 zł więcej od najniższej emerytury reszty Polaków), podoficerowie 2165,32 zł, chorążowie 2894,78 zł, oficerowie młodsi 2653,05 zł, oficerowie starsi 4543,12 zł i generałowie 10 739,34 zł. Średnia esbecka emerytura wynosi zatem 3152,82 zł.

W latach 80. byłem w łapach bezpieki i wiem, że zasadniczo hierarchia ich funkcjonariuszy zaczynała się od stopnia podporucznika. Nie wiem więc, kto tam był szeregowcem lub podoficerem? Może sprzątaczka lub jaki goniec płacony był z takiego etatu. Ale nawet, jeżeli ktoś tylko z takiej pozycji poszedł na emeryturę, to ma jej dzisiaj... dwa razy więcej od emerytury wielu tysięcy uczciwych Polaków, w tym także od emerytury wielu ofiar służby bezpieczeństwa, które są bohaterami walki o wolność. Kombatantom walki zbrojnej także z komunistami o niepodległość, państwo świadczy natomiast... 400 zł zasiłku, a dla weteranów opozycji antykomunistycznej nie ma nic! Chyba, że ktoś z nich żyje na poziomie opieki społecznej, czyli dochód miesięczny ma nie większy niż 100-120% najniższej emerytury, to może mieć przyznany również 400 złotowy zasiłek (na stałe dopiero gdy ukończy 70 lat). Jak to jest możliwe w wolnej podobno Polsce?

Rzeczpospolita musi zakończyć utrzymywanie reliktu z epoki PRL, dzięki któremu nawet najwięksi zdrajcy i bandyci mają się ciągle lepiej od reszty narodu. Każdy zwyczajny Polak nie ma dzisiaj emerytury, jeżeli jego kapitał początkowy w ZUS wynosi zero. I tyle wynosi kapitał początkowy wszystkich esbeków (i im podobnych). Dlatego czas najwyższy, aby prawo to wreszcie zaczęło dotyczyć również tych wrogów wolnej Polski, bo inaczej co to za wolna Polska? Z tego też względu, jak i z uwagi na zbrodniczy charakter organów bezpieczeństwa państwa, trzeba domagać się jak najszybszego opracowania przez Sejm Rzeczypospolitej ustawy, która:
                                                             
1. Wszystkich emerytów przestępczych organów bezpieczeństwa państwa okresu PRL od szeregowca do generała przeniesie z jurysdykcji MSWiA do ZUS, a ten da im prawo do emerytury na zasadach, jakie obowiązują wszystkich Polaków, zgodnie ze stanem posiadania kapitału początkowego. A jak będą uważali, że na życie im brakuje, niech i oni idą po pomoc do MOP-sów i GOP-sów.
                                         
2. Zdegraduje ich wszystkich żyjących i nieżyjących do stopnia szeregowca i odbierze im wszystkie cywilne i wojskowe odznaczenia państwowe i wynikające z nich ewentualne świadczenia. I tak są dobrze ustawieni i niech się cieszą, że za swoje "zasługi" w okresie zniewalania Polski, nie spotkała ich odpowiedzialność karna i nie siedzą w więzieniach.

Jednocześnie, niech Sejm natychmiast podejmie pracę, aby obecną skandaliczną ustawę O Pomocy Działaczom Opozycji Antykomunistycznej i Osobom Represjonowanym zastąpić aktem prawa, w którym Rzeczpospolita Polska rzeczywiście godnie i sprawiedliwie podziękuje wszystkim najlepszym swoim córkom i synom, żołnierzom bez broni III konspiracji, za ich w latach 1956-1989 odważną i nierówną walkę z komunistyczną dyktaturą o wolność narodu i niepodległość państwa. Minął też zapowiedziany termin i nic, dlatego więc trzeba głośno się upomnieć, aby dla dobra narodu również natychmiast odtajniono zbiór zastrzeżony dokumentów PRL.


Katowice, 08.03.2016                                                                                                           
Andrzej Rozpłochowski

Zniesienie habilitacji do rozważenia w trakcie prac nad ustawą

10 marca Sejmowa Komisja Petycji zajmowała się opinią Sejmowej Komisji Edukacji, Młodzieży i Nauki dot petycji - projektem ustawy o zniesieniu habilitacji, złożone w ubr. przez Stowarzyszenie Interesu Społecznego WIECZYSTE. W lutym Sejmowa Komisja Edukacji, Młodzieży i Nauki wyraziła opinię negatywną, albowiem kwestia rezygnacja habilitacji nie może być oderwana od całokształtu systemu akademickiego

Przedstawiciel Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego zapowiedział, iż elementy nowej ustawy będą przedstawiane do końca roku. Poseł Andrzej Smirnow (PIS) uważał, że habilitacja jest elementem istotnym. Przeciw temu oponowała posłanka Urszula Augustyn (PO) która poparła ideę uproszczenia stopni naukowych. Jako referent, uwzględniając stanowisko Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży oraz Ministerstwa, zakończenie prac nad petycją i przedłożenie dezyderatu by w pracach nad ustawą, którą opracuje Ministerstwo uwzględnić, rozważyć postulat zniesienia habilitacji. Ta propozycja została przyjęta bez sprzeciwu (zarówno przez posłów opozycji jak i PIS).