2 marca 2016

Stajnię Elewarr czeka wymiatanie?

Czy stajnia augiasza jaką jest Elewarr doczeka się porządnego wymiatania? Jak dowiedział się Serwis21 prezesem spółki został Bogdan Drechna, b. wiceprezes spółki z 2007 roku. 

Nowy prezes będzie miał duże pole do działania, albowiem w ostatnich latach spółka Elewarr kojarzy się z aferami i patologią. Zaczęło się za prezesury Andrzeja Śmietanki, który zatrudnił członków rodziny PSLowskich dygnitarzy (brata Kłopotka, syna Żeligowskiego). Szybko okazało się co tak naprawdę interesuje włodarzy spółki - kasy i przywileje. Nienależne wynagrodzenia (ponad 2,5 mln zł według Najwyższej Izby Kontroli), podróże turystyczne opłacane jako służbowe (2 osoby skazane) itd. Patologie nie skończyły się wraz z odejściem Śmietanki w związku z aferą po taśmach Serafina. Duża kasa nadal szła strumieniami dla niektórych osób pełniących  funkcje dyrektorskie w spółce, dodajmy w świetle wyników spółki wynagrodzenia całkowicie nieuzasadnione. Wiele z tych osób wciąż zresztą funkcjonuje w ramach spółki m.in. na stanowiskach dyrektorskich, pełnomocników.

Spółkę czeka najprawdopodobniej audyt. Konieczne wydają się też dalsze decyzje kadrowe, bez nich trudno bowiem będzie o właściwe zarządzanie spółką i powrót do pozytywnego wizerunku.

Zniesienie czasu letniego trafiło do Senatu

Jak informuje Wiktor Ferfecki w Rzeczpospolitej - Gdyby Polska zaprzestała zmiany czasu, byłaby jedynym takim krajem w Europie poza Islandią, Rosją i Białorusią. Projekt ustawy Stowarzyszenia Interesu Społecznego WIECZYSTE w sprawie zniesienia czasu letniego odrzucił już Sejmowa Komisja Petycji, a następnie Kancelaria Prezesa Rady Ministrów. Rzeczpospolita przytacza słowa prezesa Stowarzyszenia - dr. Daniela Alaina Korony przestawianie zegarka o godzinę dwa razy do roku powoduje perturbacje zdrowotne, m.in. zaburzenia snu i depresję. – Zmiana czasu wpływa zarówno na ludzi, jak i na zwierzęta. Jednak o ile człowiekowi można wytłumaczyć, że powinien wstać godzinę wcześniej, krowa nie potrafi zrozumieć, dlaczego o innej porze ma mieć gotowe mleko do wydojenia. Stowarzyszenie zapowiadało, że sprawy nie odpuści i skierowało petycję - projekt ustawy do Senatu, który ma inicjatywę ustawodawczą. Gdyby ustawa zostałaby przyjęta, wówczas w roku przyszłym nie potrzeba by było przestawić zegarki co 5-7 miesięcy. Ale czy senatorowie zdecydują się na zniesienie tego absurdu?

Osoba najbliższa nie obejmie partnerów homoseksualnych w Kodeksie Karnym?

Jak ostrzega Ordo Iuris - Sąd Najwyższy, rozpatrując pytanie prawne I Prezes SN prof. Małgorzaty Gersdorf, w uchwale z dnia 25 lutego 2016 r. uznał, że osoba żyjąca w związku jednopłciowym może odmówić składania zeznań, jeżeli oskarżonym jest jej partner. Odmienność płci osób pozostających w relacji wspólnego pożycia – według wykładni Sądu – nie jest tutaj warunkiem koniecznym w rozumieniu art. 115 § 11 Kodeksu karnego. Siedmioosobowy skład sędziowski uznał, iż zwrot „osoba pozostająca we wspólnym pożyciu” określa osobę, która pozostaje z inną osobą w takiej relacji faktycznej, w której pomiędzy nimi istnieją jednocześnie więzi duchowe (emocjonalne), fizyczne oraz gospodarcze (wspólne gospodarstwo domowe). Jednocześnie, jeżeli brak określonego rodzaju więzi jest obiektywnie usprawiedliwiony, wówczas nie zmienia to w niczym charakteru relacji. Konsekwencją tego założenia jest wniosek, że do istnienia wspólnego pożycia nie jest wcale konieczna stałość związku, o ile tylko zostanie to „obiektywnie usprawiedliwione”... Konstrukcja przyjęta przez sąd stwarza pole do bardzo szerokiej interpretacji pojęcia „wspólne pożycie” i jej nadużywania. Otwiera też drogę do wykorzystywania uprawnień przynależnych małżeństwom również w innych dziedzinach prawa. Budzi w związku z tym istotne zastrzeżenia co do zgodności z art. 18 Konstytucji.

Działania I Prezes SN wzbudziły sprzeciw Stowarzyszenia Interesu Społecznego WIECZYSTE, które 8 stycznia wniósł projekt ustawy o zmianie Kodeks Postępowania Karnego poprzez ścisłe zdefiniowanie osób, którym przysługuje prawo do odmowy zeznań w charakterze świadka, w związku z wątpliwościami wobec pojęcia osoby najbliższej. 16 lutego Biuro Komunikacji Społecznej Kancelarii Sejmu jednak uznała iż rozpatrywanie pisma w trybie ustawy o petycjach byłoby bezcelowe, gdyż definicja legalnej osoby najbliższej, która jest wykorzystana w postępowaniu karnym już istnieje (mowa o art.115§11 kodeksu Karnego). Wobec tej próby utrącenia projektu społecznego (przepis KK nie stwarzał bezcelowości określenia osób mających prawo do odmowy zeznań) i w związku z uchwałą Sądu Najwyższego, Stowarzyszenie wniosło projekt ustawy ws. zmiany kodeksu karnego na nowo definiującej pojęcie osoby najbliższej (analogicznie jak w Kpc, kpa, o.p) i likwidującej pojęcie "wspólnego pożycia". Stowarzyszenie podkreśla, iż nie godzi się na prawną deprawację, do czego zmierza Sąd Najwyższy, a projekt ustawy jest odpowiedzią na uchwałę.