25 lutego 2016

Biuletyn Fundacji Pro Prawo do Życia: Nasze działania przynoszą efekty

Tomasz Łoziński, lekarz i współwłaściciel szpitala Pro-familia w Rzeszowie, w którym dokonywano aborcji, wycofał prywatny akt oskarżenia wobec 8 osób, które jesienią ubiegłego roku umieściły na jednym z portali komentarze dotyczące artykułu o szpitalu Pro-familia. Wśród oskarżonych o rzekome zniesławienie byli m.in. 3 księża oraz działacze pro-life. W związku z wycofaniem prywatnego aktu oskarżenia sąd umorzył postępowanie.
W ostatnim półroczu Fundacja Pro - prawo do życia wzmogła działania antyaborcyjne przed szpitalem Pro-familia. Ponownie zaczęły się tam odbywać pikiety, nieopodal zawisł wielki bilboard, który informował o tym, co dzieje się za murami tego szpitala i pomimo prób niszczenia był drukowany i zawieszany na nowo. 21 stycznia br. Telewizja Polska (TVP Info) transmitowała na żywo naszą pikietę przeciwko zabijaniu dzieci, która miała miejsce pod szpitalem Pro-familia.

Nasze działania przyniosły efekty. Od sierpnia w szpitalu Pro-Familia nie dokonano ani jednej aborcji. Mamy nadzieję, że tak już zostanie i bezbronne dzieci nie będą tam już nigdy zabijane. Będziemy bacznie obserwować kolejne posunięcia szpitala i natychmiast zareagujemy, jeśli okaże się, że lekarze, zamiast leczyć, znów zabijają bezbronnych ludzi!

Do naszej Fundacji cały czas przybywają nowi wolontariusze, a armia obrońców życia rośnie w całej Polsce.

6 kursów dla prolajferów i przeszkoliliśmy kolejnych ludzi, którzy nie boją się mówić prawdy o aborcji. Nasi wolontariusze zorganizowali w tym miesiącu aż 37 pikiet antyaborcyjnych i 4 lekcje w szkołach, w których wzięło udział aż 280 osób. Rośnie kolejne pokolenie młodzieży, które będzie wiedziało, że aborcja to okrutne morderstwo.


Powołano nowych członków Rady Nadzorczej PKO BP

Sześciu członków Rady Nadzorczej PKO BP zostało odwołanych. Jedna osoba zrezygnowała. Walne Zgromadzenie Banku powołało do Rady następujące osoby: Mirosław Barszcz, Adam Budnikowski, Wojciech Jasiński, Andrzej Kisielewicz, Janusz Ostaszewski, Piotr Sadownik, Agnieszka Winnik-Kalemba. Odnośnie zmiany prezesa, minister Dawid Jackiewicz stwierdził, że Dziś zmieniamy radę nadzorczą w spółce PKO BP po to, żeby ona mogła rzetelnie ocenić pracę zarządu i pana prezesa. Jeśli ta opinia będzie pozytywna, będziemy kontynuować współpracę (Radio Wnet). Walne Zgromadzenie zajęło się także zmianami w statucie PKO BP umożliwiającymi odwoływanie dotychczasowych członków zarządu.

Przekazywanie Serwis21 informacji to w PKO BP naruszenie obowiązków pracowniczych

Wśród artykułów, które wzbudziły irytację kierownictwa Banku znalazł się, iż "Projekt winda jeszcze niezakończony, a PKO BP odtrąbiło już sukces". Pełnomocnikowi Banku nie spodobało się zacytowanie maila pracownika banku. Cyt.:

Dziwi nas krytykowanie naszego komentarza dot. maila pracownika, stwierdzająca iż jest to emocjonalna, przesadna ocena, będąca wynikiem rozgoryczenia w jakim jest realizowany dialog społeczny. Przecież w ten sposób podważamy ostrość zarzutu pracownika, występujemy raczej w obronie Banku. Najwyraźniej nie spodobało się, iż wyraziliśmy przy tym wątpliwości ws. sposobu w jakim jest realizowany dialog społeczny, tj. bez wsłuchania się w głosy pracownicze. Chciałoby się zatem zapytać dlaczego w/s CRW nie uwzględniono zbiorowych pism pracowników z czerwca 2015 r., dlaczego pracownicy występują do posłów zarówno w poprzedniej jak i tej kadencji właśnie w s. CRW (świadczą o tym interpelacje poselskie) czy do NSZZ Solidarność o interwencję, czy też w komentarzach pod naszymi artykułami wielu używa nazwijmy to bardzo emocjonalnego języka. Najwyraźniej uważają, że nie uwzględniono ich stanowiska. 


I wszystko jasne, przekazywanie informacji portalowi Serwis21 to naruszenie prawa lub obowiązków pracowniczych.


Publikując najpierw relację pracowniczą, a teraz stanowisko Banku dopełniono wszelkich formalności i zasadę rzetelności dziennikarskiej. Opublikowana została w odcinkach całość pisma PKO BP, wycięto jedynie te fragmenty które odnosiły się do komentarzy. Dziękujemy Bankowi za jego odpowiedź, bez niej kolejne artykuły by nie powstały. Mamy nadzieję, że w PKO BP zmieni się na lepsze, i że zatem nie będziemy musieli już pisać o Banku.