5 lutego 2016

Nowa komisja smoleńska

 Jestem głęboko przekonany, że ta decyzja i praca, jaką podkomisja będzie realizowała, oraz stanowisko ostateczne Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego pozwolą nam dowiedzieć się, co się zdarzyło, ale także kto za to jest odpowiedzialny – powiedział minister obrony narodowej Antoni Macierewicz podczas uroczystości podpisania rozporządzenia umożliwiającego wznowienie badania katastrofy smoleńskiej.
zdjęcie - Podpisanie rozporządzenia w sprawie KBWLLP
Fot. ppor. Robert Suchy/CO MON
W czwartek, 4 lutego br., szef MON Antoni Macierewicz podpisał Rozporządzenie w sprawie organizacji oraz działania Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego. Podpisanie dokumentu odbyło się w obecności przedstawicieli rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej.
Podczas ceremonii minister powiedział o katastrofie smoleńskiej: – Nazwano ją największą tragedią po drugiej wojnie światowej w dziejach niepodległego Państwa Polskiego. Trzeba też powiedzieć, że była to największa tragedia lotnicza w ogóle, w dziejach lotnictwa światowego. Zginęli wówczas w jednej chwili przedstawiciele całej elity państwowej i narodowej Rzeczpospolitej Polskiej. Zginął Prezydent Rzeczpospolitej Polskiej, profesor doktor Lech Kaczyński z małżonką, zginął ostatni prezydent RP na uchodźstwie, wszyscy szefowie Rodzajów Sił Zbrojnych, zginęli ministrowie i dostojnicy odpowiedzialni na bezpieczeństwo państwa polskiego – mówił minister.
– Dzisiaj, po blisko 6 latach, wiemy już bardzo dużo o rzeczywistym przebiegu wydarzeń. Wiemy o tym, że zaniechano nawet powołania Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego tak, jak to nakazuje prawo, czyli natychmiast po uzyskaniu informacji o przebiegu wydarzeń. Pięć dni zwlekano z powołaniem tej komisji po to, by ostatecznie powołać ją nie w oparciu i nie zgodnie z przepisami prawa polskiego, lecz pod obce dyktando, przyjmując narzucone warunki, a później nawet tych warunków nie dotrzymano – podkreślił szef MON.
– Dzisiaj znamy skalę tych zaniechań, ale trzeba powiedzieć, że już w trakcie prac komisji pana ministra Millera wskazywano na liczne nieprawidłowości, błędy, a także fakty, które przesądzały o tym, iż wyniki opublikowane nie są zgodne z obiektywnym przebiegiem wydarzeń – mówił minister Antoni Macierewicz.
W spotkaniu uczestniczyli bliscy osób, które zginęły w katastrofie smoleńskiej, w tym m.in. Ewa Błasik (wdowa po generale Andrzeju Błasiku), Andrzej Melak (brat Stefana Melaka), Ewa Kochanowska (wdowa po Rzeczniku Praw Obywatelskich Januszu Kochanowskim) oraz przedstawiciele nowo powołanej podkomisji.
Uroczystość zaczęła się od spotu pod tytułem "Razem służyli Polsce", przedstawiającego ofiary katastrofy smoleńskiej.
***
SKŁAD PODKOMISJI
  1. dr Wacław BERCZYŃSKI, przewodniczący komisji
  2. dr Kazimierz NOWACZYK, I zastępca przewodniczącego
  3. dr Bogdan GAJEWSKI, II zastępca przewodniczącego
  4. Marcin GUGULSKI, sekretarz
  5. prof. Wiesław BINIENDA
  6. Janusz BUJNOWSKI
  7. Wiesław CHRZANOWSKI
  8. dr Szczepan CIERNIAK
  9. inż. Marek DĄBROWSKI
  10. prof. Zdzisław GOSIEWSKI
  11. Kazimierz GRONO
  12. prof. Ewa Anna GRUSZCZYŃSKA-ZIÓŁKOWSKA
  13. Jacek KOŁOTA
  14. Beata MAJCZYNA
  15. dr Bogdan NIENAŁTOWSKI
  16. prof. Jan OBRĘBSKI
  17. prof. Piotr STEPNOWSKI
  18. dr Grzegorz SZULADZIŃSKI
  19. Janusz WIĘCKOWSKI
  20. dr Krystyna ZIENIUK
  21. prof. Andrzej ZIÓŁKOWSKI



zródło: Ministerstwo Obrony Narodowej

Czy Bank PKO BP potwierdzi nieprawdziwość własnych informacji i danych?

Jak informowaliśmy PKO BP zażądało od Stowarzyszenia Interesu Społecznego WIECZYSTE usunięcia 4 artykułów zamieszczonych w Serwis21 dot. Banku. Poniżej treść odpowiedzi Stowarzyszenia:


W związku z wezwaniem z dn. 4 lutego 2016 godz. 12.56 o usunięcie 4 artykułów zamieszczonych na lamach Serwis21 dot. PKO BP:
1)    Zważywszy, że dane i informacje przytoczone w artykule „3 miesiące na zmianę władz PKO BP” pochodziły z oficjalnej strony Banku – relacje inwestorskie, i w związku z faktem że Bank zarzuca podawanie nieprawdziwych i nieścisłych informacji i danych, podjęliśmy działania w/s. zablokowania artykułu. Oczekujemy jednak, iż Bank wskaże które informacje i dane z tego artykułu są nieprawdziwe, usunie je ze strony i dokumentów PKO BP (skąd zostały zaczerpnięte), a także nadeśle prawdziwe dane celem publikacji.
2)  Oczekujemy również odniesienia się do artykułu „Winda likwidacji i zwolnień w PKO BP” dotyczącego likwidacji terenowych jednostek CRW w ramach projektu WINDA i zwolnienia ok. 350 pracowników (nadmieniamy, iż dysponujemy nadesłanymi kopiami dokumentów w tej sprawie) poprzez sprecyzowanie, które informacje są niezgodne z prawdą.
3)  Czasowość blokady artykułów - będzie od powyższego zależne. Brak wskazania konkretnie nieprawdziwości informacji i danych, będzie świadczyć, iż dopełniliśmy zasady rzetelności dziennikarskiej.
4) W celu rozwiania wątpliwości nt. kondycji Banku, zwracamy się ponadto o udostępnienie oceny BION (Badania i Ocena Nadzorcza) nadanej Bankowi przez KNF za ostatnie lata (2013-2014) wraz  z jej uzasadnieniem. Odmowa udostępnienia tejże oceny będzie bardzo wymowna. 


4 lutego 2016

PKO BP grozi za publikowanie danych na jego temat

Jak poinformowało nas Stowarzyszenie Interesu Społecznego WIECZYSTE, otrzymało ono maila od prawników PKO BP grożących za artykuły w Serwis21 (który nota bene jest odrębnym podmiotem od stowarzyszenia). Co tak zdenerwowało władze Banku?

Między innymi analiza danych oficjalnych banku zawarta w raporcie załączonym do petycji Stowarzyszenia Interesu Społecznego WIECZYSTE. Bank, który boi się własnych informacji - to rzeczywiście ciekawe. Ponadto informacja iż podwyżka opłat jest dodatkowym argumentem na rzecz odwołania władz banku, artykuł o wizerunku prezesa czy informacje nt. likwidacji terenowych biur centrum restrukturyzacji i windykacji czyli tzw. projekt WINDA.

Jeżeli jakieś informacje były nieprawdziwe, to Bank mógł przecież nadesłać sprostowanie. Tego nie czyni, za to PKO BP najwyraźniej próbuje zastraszyć niezależne media i organizacje społeczne. Skoro tak, to możemy się domyślać jak postępuje wobec własnych pracowników. Ale trud Banku jest i tak daremny, bo internet nie daje się okiełznać, a próba uniemożliwienia swobodnej informacji, tylko utwierdzi w przekonaniu iż w Banku dzieje się nie-najlepiej. Poniżej treść pism PKO BP.





PS: Mówiąc o zastraszeniu mediów i niezależnych organizacji społecznych, mamy na myśli wezwania do usunięcia pod groźbą podjęcia dalszych kroków prawnych w celu ochrony swych dóbr osobistych oraz pozostałych praw i interesów.