30 września 2015

APEL_Głosowanie za granicą_Wybory Parlamentarne_Rejestracja na listy wyborców od 28.09.br


Od 28 września poprzez portal internetowy ewybory.msz.gov.pl mogą rejestrować się polscy obywatele, którzy w wyborach parlamentarnych 25 października chcą oddać swój głos za granicą. Wyborcy ci będą głosować na kandydatów do Sejmu i Senatu z Warszawy.
– Obywatele polscy, którzy chcą oddać swój głos w wyborach do Sejmu i Senatu w jednym z obwodów wyborczych za granicą, mogą od 28 września 2015 r. rejestrować się poprzez internetowy portal ewybory.msz.gov.pl – poinformowało we wczorajszym komunikacie MSZ.
Zagłosować w wyborach parlamentarnych – jak podkreślono – można osobiście w konsulacie lub korespondencyjnie.
Resort spraw zagranicznych zaznaczył, że dla obywateli polskich, którzy chcą głosować za granicąw wyborach parlamentarnych utworzono 250 obwodów wyborczych. Wyborcy ci – przypomniano – będą głosować na kandydatów do Sejmu i Senatu zarejestrowanych w okręgu warszawskim.
Aby zarejestrować się w systemie ewybory.msz.gov.pl należy przygotować swój numer PESELoraz ważny polski paszport lub dowód osobisty. Podczas rejestracji należy wybrać również typ głosowania – osobiście lub korespondencyjnie, kraj oraz komisje, w której zamierza się oddać swój głos. Po udanej rejestracji z portalu można pobrać potwierdzenie.
Potwierdzenie przesłane zostanie też na adres e-mail podany w formularzu zgłoszeniowym.
Aby zagłosować w wyborach za granicą osobiście należy zarejestrować się w spisie wyborców, prowadzonym przez konsula właściwego terytorialnie dla miejsca pobytu za granicą. Można tego dokonać także poprzez internetowy system rejestracji ewybory.msz.gov.pl. Można także zarejestrować się osobiście, telefonicznie lub poprzez wysłanie do konsula zgłoszenia w formie faksu, listu, e-maila, podając wszystkie konieczne do rejestracji dane.
Dla wyborców, którzy chcą głosować osobiście, termin rejestracji w spisie wyborców upływa 22 października, na 3 dni przed dniem wyborów.
Z kolei głosowanie korespondencyjne jest możliwe w wybranych komisjach wyborczych.
Zamiar głosowania korespondencyjnego wyborcy mieszkający za granicą zgłaszają do 7 października.
Zgłoszenie – ustne, pisemne, przesłane faksem lub w formie elektronicznej – powinno zawierać nazwisko i imię, imię ojca, datę urodzenia, numer ewidencyjny PESEL wyborcy, oznaczenie miejsca pobytu za granicą, numer ważnego polskiego paszportu, miejsce i datę jego wydania, a w przypadku obywateli polskich czasowo przebywających za granicą – miejsce wpisania wyborcy do rejestru wyborców.
Konieczne jest też wskazanie adresu, na który ma zostać wysłany pakiet wyborczy albo zadeklarować jego osobisty odbiór. Na podstawie takiego zgłoszenia konsul wpisze osobę do spisu wyborców i wyśle pakiet wyborczy, zawierający m.in. karty do głosowania, kopertę zwrotną i instrukcję.

PAP/RI

PILECKI – warto uczniom i ich rodzicom pójść na ten film

Wczoraj byłem w Multikinie na filmie „PILECKI”. Mimo premiery sprzed trzech dni, niewiele kin ma go w swym repertuarze.
To fabularyzowany dokument o rotmistrzu Witoldzie Pileckim, który został zabity 25 maja 1948 roku w katowni UB. Miał 47 lat. Przed aresztowaniem po wojnie, był m. in. w Oświęcimiu z rozkazu polskich władz wojskowych, skąd wysyłał raporty, tworzył zalążek konspiracji (uciekł stamtąd po prawie trzech latach pobytu).
O przesłuchaniach na UB mówił, że w porównaniu z nimi Oświęcim to była igraszka. Podczas procesu ręce miał z tyłu – miał powyrywane paznokcie. Nie wsparł go J. Cyrankiewicz, kreowany oficjalnie na bohatera kacetów.
Ciekawe są jego uwagi o odebraniu NADZIEI po wojnie, kiedy nie było na kim się oprzeć. W zmęczonej wojną, poddanej bezwzględnej sowietyzacji Polsce, Żołnierz Wyklęty stawał się coraz bardziej, przeraźliwie sam.
Ważną rolę w filmie odgrywa jego syn – Andrzej, w męski, ale też czuły sposób mówiący o Ojcu.
Pod koniec pokazują się młodzi ludzie, ich odbiór najnowszej historii (ok. 30 szkół nosi imię Rotmistrza). Sam byłem kilka lat temu w Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych w Przodkowie k. Kartuz, gdzie też nadano to imię. Wielka w tym była rola dyrektora – Kazimierza Klasa. Tyle zależy od ludzi, ich pasji, pamięci, patriotyzmu.
Ważne słowa mówi wnuczka Rotmistrza, że w sytuacjach słabości mówiła sobie, że jako krewna takiego Człowieka, MUSI BYĆ SILNA. Jakie to ważne wskazanie dla ludzi młodych, bo przecież zamiast rodziny można przywołać inne słowa: Jako Polka muszę być… silna, nie mogę się poddawać, jako Polak muszę być…
Zapamiętałem słowa: „Wszyscy nie mogą wyjechać. Ktoś tu musi trwać bez względu na konsekwencję”. I trwał, do tragicznego końca.
To, że dzisiaj poszukuje się jego szczątków na tzw. Łączce koło warszawskich Powązek, że powraca pamięć, jest jakimś znakiem, że chociaż historia przypomina sinusoidę, ale ma jednak takie momenty wielkiego zwieńczenia (ekshumacja i identyfikacja szczątków jego ciała jest utrudniona, bo prawdopodobnie spoczywają pod grobami zmarłych, których chowano w tym samym miejscu w latach osiemdziesiątych dwudziestego wieku).
Cóż dodać?
Film jest dobrze kadrowany, bez zbędnego gadulstwa, z ciekawym podkładem muzycznym, wyrazistą twarzą aktora odtwarzającego Rotmistrza.
Warto go obejrzeć, pokazać ludziom młodym. Warto pójść rodziną, warto pójść z klasą, a pewnie niedługo zniknie z repertuaru kin. Zapewne nie będzie dotowanych przez niektóre samorządy wyjść szkół do kina, jak miało to miejsce przy niektórych filmach (pominę szczegóły, bo aż wstyd o tym mówić. Dobrze, że odwróciło się wahadełko społeczne, że ten klimat ulega zmianie)
Takie czasy, ale zaczynać musimy od siebie. Pamiętając chociażby o słowach pieśni, którą warto w takich razach zanucić: „Śpij kolego w ciemnym grobie,/ niech się Polska przyśni tobie”. Rotmistrzowi i innym. Ku przestrodze i pamięci.

Wojciech Książek

29 września 2015

Na szczycie polski rząd realizował oczekiwania Tuska!

Serwis21 dotarł do pisma, jakie przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk przesłał do Ewy Kopacz ws. imigrantów. Pismo datowane jest na 18 września i dotyczy szczytu z 23 września w Brukseli. Z treści wynika jasno czego oczekiwał Tusk od Kopacz - zbiorowej europejskiej reakcji opartej na jedności i solidarności, czytaj zaakceptuj propozycje Komisji Europejskiej. Jak wiemy pani premier Kopacz spełniła te oczekiwania.

Kryzys, którego jesteśmy świadkami, stanowi próbę naszego człowieczeństwa i odpowiedzialności. Powoduje wiele napięć i wzajemnych oskarżeń wśród polityków i mieszkańców Europy. Nie mam złudzeń: z wyzwaniem tym Europa będzie się musiała zmagać jeszcze wiele lat. Dlatego chciałbym, byśmy skupili się na całościowym podejściu do kryzysu.

Nasza reakcja nie przesłoni jednak brutalnej prawdy. Jako Europejczycy nie jesteśmy obecnie w stanie zapanować nad naszymi zewnętrznymi granicami, dlatego niektóre państwa postanowiły się chronić, zamykając granice krajowe. Naszym pierwszym zadaniem i obowiązkiem jest ochrona europejskiej wspólnoty – i na tym froncie zawiedliśmy. Zbyt długo nasze dyskusje sprowadzały się do przerzucania odpowiedzialności na innych. Długa jest lista problemów, za które moglibyśmy się wzajemnie winić, ale nie pomoże nam to w znalezieniu wspólnego rozwiązania. Dziś musimy stanowczo ustalić działania, które moglibyśmy wdrożyć, by pomóc sobie nawzajem. Dlatego poproszę nas wszystkich o uczciwą dyskusję nad tym, co UE może zrobić, by pomóc państwom członkowskim rozwiązać ten problem. Będziemy także musieli omówić zadania do wykonania na szczeblu krajowym. Nikt nie powinien się przed nimi wzbraniać, gdyż inaczej nie będziemy w stanie stworzyć zbiorowej europejskiej reakcji opartej na jedności i solidarności. Musimy absolutnie zaprzestać przerzucania odpowiedzialności i wzajemnych oskarżeń.

Zdania i doświadczenia w UE są różne, nie ma prostych rozwiązań. Ale nie może to być wymówką, by nie ustalać kompleksowej strategii i nie tworzyć racjonalnej polityki migracyjnej – skutecznej i odpowiedzialnej oraz zgodnej z naszymi podstawowymi wartościami. Obecna „polityka migracyjna” to rozpacz ofiar uciekających przed wojną i prześladowaniem, ich determinacja w poszukiwaniu lepszego życia, cynizm przemytników oraz – zbyt często – tragedie uchodźców i migrantów. Koniecznie trzeba więc ustalić wiarygodną europejską politykę migracyjną.

Oprócz dyskusji nad całościowym podejściem do kryzysu pragnę zająć się następującymi kwestiami: pomoc państwom członkowskim pierwszej linii, współpraca z państwami Bałkanów Zachodnich, Turcją i państwami sąsiadującymi z Syrią, pomoc budżetowa dla Wysokiego Komisarza ds. Uchodźców i dla Światowego Programu Żywnościowego oraz realizacja naszych konkluzji o powrotach i readmisji. Musimy się też zastanowić, jak drogą dyplomatyczną rozwiązać kryzys syryjski. Przedstawię własną ocenę sytuacji, wynikającą z mojej wizyty w państwach śródziemnomorskich i bliskowschodnich.

Jest jednak kwestia, która absolutnie nie może czekać. Światowy Program Żywnościowy potrzebuje pieniędzy na żywność dla 11 mln ludzi w Syrii i w regionie. Już znacznie ograniczył zaopatrzenie dla uchodźców. Apeluję do wszystkich Państwa, by nie czekać do naszego spotkania, tylko zasilić Program w koordynacji z ECHO.

Mam nadzieję, że będziemy w stanie zająć się tymi wszystkimi wyzwaniami na naszym specjalnym posiedzeniu w najbliższą środę o godz. 18.00. Na początku spotkania dołączy do nas przewodniczący Parlamentu Europejskiego. Po rozmowie z nim podejmiemy wspomniane wyżej kwestie przy kolacji.