9 września 2015

WŁADZE WARSZAWY ZAKAZUJĄ DEMONSTRACJI ANTYIMIGRACYJNEJ

Władze publiczne zakazały demonstracji narodowców w najbliższą sobotę na Placu Defilad przeciw islamskiej imigracji. Jak poinformowało RMF - Miasto wskazało dwa powody swojej odmowy. Pierwszy to inne wydarzenia, które już wcześniej zostały zaplanowane na Placu Defilad. Drugi powód to cel zgromadzenia niezgodny z przepisami. Jak dowiedział się nieoficjalnie reporter RMF FM, ratusz ma zamiar wykazać, że demonstracja godzi w prawa i wolności innych osób, co zgodnie z ustawą o zgromadzeniach pozwala na zakazanie protestu. W czym publiczne skandowanie swego stanowiska ogranicza prawa i wolności innych osób doprawdy nie wiadomo. Ale przecież to władza w swej eurosłużalczości jest gotów posunąć się bardzo daleko.

Manipulacje medialne ws. uchodźców

W mainstreamowych mediach trwa urabianie opinii publicznej ws. uchodźców. Pokazuje się zdjęcie 3-letniego zmarłego dziecka, koczujące rodziny z dziećmi itd. Cel jasny - wzbudzić litość, co przyspieszy akceptację imigrantów. Pomija się przy tym oczywiście ciemne strony (wywołane rozruchy, napady na autokary, samochody, domu). By zwiększyć akceptację społeczną twierdzi się, że to Unia (a nie Polska) zapłaci za uchodźców, tylko że nie dodaje się, iż pomoc unijna będzie prawdopodobnie jednorazowa, dotyczyć będzie wyłącznie bezpośrednich imigrantów zaś kolejne tysiące osób ściągane w ramach łączenia rodzin (imigranci z pierwszego rzutu to mężczyźni) będzie obarczać polskiego podatnika..

Jako że nadal społeczeństwo okazuje się oporne (jak wynikał z lipcowego sondażu IBRIS aż 70,2% respondentów jest przeciwnych przyjmowaniu imigrantów), media próbują wmówić że osoby przeciwne imigrantom są w mniejszości (a część osób chce być utożsamiać się z większością). Wystarczy jeden sondaż, z tym by uzyskać właściwy wynik tak zadaje się pytanie, żeby respondent nie miał możliwości swobodnej odpowiedzi. „Czy powinniśmy przyjmować imigrantów i uchodźców z Bliskiego Wschodu i Afryki, mając na względzie przede wszystkim obowiązek moralny?". Oczywiście przy tak zadanym pytaniu przez Millward Brown dla Gazety Wyborczej, aż 53% opowiedziało się za przyjęciem uchodźców. Przy okazji nie sprecyzowano ile osób odmówiło udziału w takim sondażu (bo okazałby się niereprezentatywny), a także w mediach podaje się tylko procent bez wskazania właściwej treści pytania. Ale rządząca PO ma już uzasadnienie dla akceptacji dyktatu brukselskiego w zakresie uchodźców

Co ciekawe wymóg zakazu dyskryminacji w Unii Europejskiej powoduje, że nie można wprowadzać kryteria religijne przy przyjmowaniu imigrantów (uchodźcami nie można ich nazywać, albowiem przemieszczają się z terenów już nie objętych wojną tj. z Turcji, Grecji czy Włoch), co uniemożliwia politykę imigracyjną zapewniającą spójność i bezpieczeństwo w kraju przyjmującym. Zatem Polska ma przyjąć imigrantów, będziemy ponosić za nich koszty, a na dodatek będą to osoby, które w przyszłości sprawią problemy z racji innej kultury czy islamskiej religii.

TAK DLA POMOCY POTRZEBUJĄCYM, NIE DLA UNIJNEJ OKUPACJI, NIE DLA ISLAMSKIEJ INWAZJI.

8 września 2015

Ustawa anty-stowarzyszeniowa forsowana w Sejmie

Nie zakończyła się batalia dot. prezydenckiego (tj. proponowane przez uprzedniego prezydenta Bronisława Komorowskiego) projektu ustawy o zmianie ustawy o stowarzyszeniach. Projekt całkowicie zmienia ustrój stowarzyszeń, likwidując dotychczasowe stowarzyszenia zwykłe, a nowe stowarzyszenia zwykłe zamieniając w struktury do zgarnięcia dotacji publicznych. Okazuje się, iż mimo przegranej Komorowskiego, prace nad projektem ustawy trwają w Sejmie dalej, 9 września zwołano kolejne posiedzenie podkomisji. Przeciw ustawie protestują organizacje społeczne w tym Stowarzyszenie Interesu Społecznego WIECZYSTE czy też Społeczna Krajowa Sieć Ratunkowa Polskiego Radia Obywatelskiego PL-CB Radio. W nadesłanym oświadczeniu Jerzy Płókarz - prezes Sieci stwierdza m.in.:

Zaproponowane zmiany do Prawa o stowarzyszeniach (druk 3019) w drastyczny sposób będą naruszały zagwarantowaną w Konstytucji RP wolność tworzenia i działania stowarzyszeń, poprzez narzucanie im konkretnych rozwiązań w statutach. Ustawa w żadnym wypadku nie powinna zastępować statutu stowarzyszenia, a jedynie określać, co stowarzyszenie jest zobligowane w nim uregulować. Sam sposób uregulowania winien być - tak jak dotychczas - pozostawiony w gestii stowarzyszeń.

Poprzez próbę narzucenia stowarzyszeniom w ich statutach konkretnych rozwiązań, projekt ten w istotny sposób ogranicza zagwarantowaną w Konstytucji RP wolność tworzenia i działania stowarzyszeń.
Proponowana zmiana przepisów nie tylko nie ułatwi działań stowarzyszeniom, ale wręcz je znacznie utrudni i bezpośrednio (m.in. poprzez nałożenie obowiązku dokonania zmian statutów i związanych z tym procesów rejestracji oraz narażenia członków stowarzyszeń na straty) przyczyni się do likwidacji wielu z nich.
W świetle obecnych zapisów ustawy stowarzyszenia mogą samodzielnie przyjąć w statucie m.in. proponowane w projekcie rozwiązania, a więc zapisy te nie wnoszą niczego nowego. Obecnie stowarzyszenia mogą jednak przyjąć inne, zgodne z prawem, w ich ocenie właściwsze, uregulowania przedmiotowych kwestii, co wypełnia ich konstytucyjne prawo do wolności działania.
Projekt ten wypacza ideę społecznych stowarzyszeń, umożliwiając niewielkim, kilkuosobowym grupom podszywać się pod ich autorytet, a działalność społecznych stowarzyszeń przekształcać w zarobkową. Do tego właśnie sprowadza się pomysł wynagradzania członków władz stowarzyszeń tylko z tego tytułu, że zostali wybrani do zarządu społecznej organizacji.
Projekt przewiduje też m.in. możliwość powołania trzyosobowego „stowarzyszenia zwykłego”, pobrania dla niego nieograniczonych dotacji i przeprowadzenia zbiórek publicznych oraz zaciągania innych zobowiązań. Spowoduje to możliwość powstania poważnego zadłużenia stowarzyszenia zwykłego, a co za tym idzie osobistą odpowiedzialność członków tego stowarzyszenia za takie zadłużenie.
Jeżeli proponowane zmiany wejdą w życie, to członkowie takich stowarzyszeń będą narażeni na konieczność pokrywania zobowiązań stowarzyszeń ze swojego prywatnego majątku. Dotychczas stowarzyszenia zwykłe mogą działać wyłącznie w oparciu o składki członkowskie i nie mogą zaciągać zobowiązań finansowych, co gwarantuje ich członkom, że nie spotka ich konieczność pokrywania zobowiązań takiego stowarzyszenia z ich osobistego majątku.
Proponowana w projekcie zmiana przepisów spowoduje masowe występowanie ludzi ze stowarzyszeń! Ponadto należy się spodziewać, że ludzie w tej sytuacji będą występowali nie tylko ze stowarzyszeń zwykłych, ale również ze stowarzyszeń zarejestrowanych, bowiem przeciętny obywatel nie będzie analizował prawnego statusu stowarzyszenia, lecz na wszelki wypadek wypisze się ze wszystkich stowarzyszeń, do których wcześniej przystąpił.
Przedmiotowe zmiany prowadzą wprost do degradacji zarówno samej idei, jak i autorytetu stowarzyszeń w społeczeństwie.
Dlatego też postulujemy i apelujemy do Pań i Panów Posłów o nieuchwalanie przepisów rażąco odbiegających od realiów funkcjonowania stowarzyszeń oraz utrzymanie zagwarantowanego w art. 12 Konstytucji RP, prawa do wolności ich tworzenia i działania.