7 września 2015

O elementarną sprawiedliwość dla weteranów walki o niepodległość z lat 1956-89

W dniach 4-6 września w Wielonku pod Bydgoszczą spotkali się przedstawicieli organizacji weteranów opozycji antykomunistycznej na zaproszenie Stowarzyszenie Osób Represjonowanych w PRL "Przymierze". W spotkaniu wzięli udział także przedstawiciele Stowarzyszenia Polskiej Partii Niepodległościowej, Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Internowanych i Represjonowanych, Ogólnopolskiej Federacji Stowarzyszeń Represjonowanych w Stanie Wojennym, Stowarzyszenia Więzionych, Internowanych i Represjonowanych WIR, Stowarzyszenia Idee Solidarności, Lubelskiego Stowarzyszenia Represjonowanych w stanie wojennym, Związku Weteranów Trzeciej Konspiracji 1956-89 i wiele innych organizacji i osób. Jak czytamy w wydanym oświadczeniu Konferencja zrzesza organizacje, których członkowie poświęcili swoje zdolności, czas, energię, dobytek, zdrowie własne i rodzin w walce z komunistyczną dyktaturą. Wszyscy zrzeszeni aktywnie uczestniczyli w zrywach narodowych. Jedni byli internowani, inni podlegali śledztwu i skazaniu. Byli też bici i więzieni bez wyroków, niektórzy wyrzucani z pracy, inni wygnani z kraju bez prawa powrotu do Ojczyzny. Prześladowania stosowano za to, że domagali się poszanowania godności osoby ludzkiej, prawa do wolności osobistej i wolności Ojczyzny.

Konferencja krytycznie oceniła działania władz państwowych. W przyszłym roku mija 40 rocznica Czerwca 76. Konferencja wyraża swoją zdecydowaną dezaprobatę i niezadowolenie z dotychczasowych 25-letnich opieszałych działań władz III RP w realizacji art.19 Konstytucji RP odnoszącego się do objęcia specjalną troską i opieką środowisk patriotycznych, które poświęciły swoje i swoich rodzin dobro na rzecz dobra wspólnego i które to dobro zostało osiągnięte. Negatywnie m.in. odniesiono się do tzw. ustawy o działaczach opozycji antykomunistycznej i osobach represjonowanych z przyczyn politycznych. Uczestnicy konferencji stanowczo sprzeciwiają się postanowieniom Ustawy o działaczach opozycji antykomunistycznej oraz osobach represjonowanych z powodów politycznych, Jest ona poniżająca dla tych osób. Poza frazesami o uznaniu dla ich zasług - w żadnym aspekcie nie wypełnia konstytucyjnego nakazu otoczenia szczególną troską i czcią obywateli, którzy w ogromnym stopniu przyczynili się do odzyskania niepodległego bytu Kraju i dokonania przemian ustrojowych. Beneficjentami „nowego ładu” pozostają utrwalacze „starego porządku”, śmiejący się w nos prześladowanym przez siebie obrońcom niepodległości i demokracji. Podczas debat nad kształtem Ustawy „strona rządowa” podkreślała, że było już wprowadzonych wiele "korzystnych" ustaw, rzekomo honorujących środowiska opozycyjne. Ustawa została uchwalona wyłącznie na potrzeby kampanii wyborczej Bronisława Komorowskiego, mająca stworzyć pozór troski o los uczestników niepodległościowych zrywów a praktycznie im uwłaczająca, musi ulec daleko idącym zmianom. Po zakończeniu kampanii wyborczej do parlamentu środowiska nasze zwrócą się w tej sprawie do Prezydenta RP, Rządu i Parlamentu.

List do uczestników konferencji przesłała wiceprezes PIS Beata Szydło:



Weterani zgromadzeni na konferencji postanowili:
1. wystąpić do Prezydenta RP z wnioskiem nawiązania ścisłej współpracy z organizacjami skupiającymi osoby represjonowane i otoczenie nad nimi swej opieki i patronatu.

2. dążyć do uchwalenia przez Parlament godnej ustawy dla weteranów opozycji niepodległościowej (na wzór opracowanej przez Grupę Roboczą) i nowelizacji ustawy uchwalonej w dniu 20 marca br. ustawy o działaczach opozycji antykomunistycznej i osobach represjonowanych z powodów politycznych
3. czynić starania aby wyłączyć sędziów wysługujących się systemowi komunistycznemu z orzekania w procesach o zadośćuczynienie i odszkodowanie osobom represjonowanym z pobudek politycznych
4. zabiegać aby Skarb Państwa w sprawach o zadośćuczynienie i odszkodowanie osobom represjonowanych z pobudek politycznych reprezentowany był obligatoryjnie przez prokuratorów pionu śledczego Instytutu Pamięci Narodowej
5. dążyć do możliwości wznowienia procesów odszkodowawczych osób represjonowanych, które składały wnioski o zadośćuczynienie i odszkodowanie za doznane szkody i krzywdy wyrządzone z pobudek politycznych przed dniem wejścia w życie ustawy o uznaniu za nieważne orzeczeń wydanych wobec osób represjonowanych za działalność na rzecz niepodległego bytu państwowego z dnia 23.02.1991 r. z późn. zm.
6. zabiegać o wprowadzenie przepisów chroniących polski interes narodowy i państwowy w mediach
7. popieramy działania zmierzające do obniżenia wieku emerytalnego, które były już zawarte w Porozumieniach Gdańskich
8. dążyć do likwidacji na polskiej ziemi wszelkich symboli gloryfikujących totalitarny system komunistyczny. Istnienie do chwili obecnej tych pomników jest niezgodne z konstytucją RP art,5, 8, 13 i 19 oraz art.256 Kodeksu Karnego.


REFERENDALNA KLAPA

Referendum zarządzone przez prezydenta Bronisława Komorowskiego i popierane przez Platformę Obywatelską zakończyło się całkowitą klapą. Lokale referendalne świeciły pustkami. Według nieoficjalnych informacji frekwencja była rzędu 10%. By referendum wiążące, musiałoby w w nim uczestniczyć połowa uprawnionych do głosowania.
To, że referendum będzie nie wiążące można było przewidzieć. Skala niepowodzenia jednak jest znacznie wyższa niż prognozowano. Cała ta farsa kosztowała 100 mln zł, pieniędzy których brakuje w służbie zdrowia (na refinansowanie niektórych metod leczenia czy np. na program walki z rakiem jajnika), pieniędzy które można było spożytkować na dofinansowanie osób żyjących w skrajnych ubóstwie, itd. Jednak Komorowski i PO woleli 100 mln wyrzucić w błoto.

6 września 2015

Nielegalni imigranci zamieniają życie mieszkańców w piekło

Hordy nielegalnych imigrantów powoli zamieniają życie mieszkańców greckiej wyspy Lesbos w prawdziwe piekło. Około tysięczna grupa uchodźców wywołała zamieszki. Do tej pory spokojne, normalne życie mieszkańców wyspy zamienił się w prawdziwy horror. Mieszkają czują się zagrożeni, nie mogą iść do pracy, dzieci nie mogą iść do szkoły. 
Z kolei bloger podróżnik Kamil Bulonis tak opisuje co wyprawiają imigranci na granicy włosko-austriackiej: Widziałem jak otoczyli samochód starszej Włoszki, wyciągnęli ją za włosy z samochodu i chcieli tym samochodem odjechać. Autokar w którym się znajdowałem z grupą próbowano rozhuśtać? Rzucano w nas gównem, walili w drzwi żeby je kierowca otworzył, pluli na szybę… Pytam się w jakim celu? Jak ta dzicz ma się zasymilować w Niemczech? Czułem się przez chwilę jak na wojnie…
Mainstreamowe media w Europie – jakoś tych faktów nie eksponują. Najwyraźniej nie pasują do kreowanego obrazu biednych imigrantów, którzy tylko pragną spokojnego życia w Europie. Z kolei rządy państw UE, najwyraźniej mają gdzieś swoich obywateli i dalej ogłaszają przyjmowanie uchodźców, nakręcając spiralę, która doprowadzi do upadku Europy.
Nie łudźmy się, polskie władze (PO) deklarują oficjalnie 2 tys, ale wystarczy jeden nakaz z Brukseli i przyjmą dużo większe ilości (szef urzędu ds. cudzoziemców mówił nawet o 30 tys.) I wtedy życie Polaków także zamienią w piekło.


NIE DLA UNIJNEJ OKUPACJI, NIE DLA IMIGRANCKIEJ INWAZJI