8 marca 2013

GALERIA SUDECKA - HAŁAS I ZANIECZYSZCZENIA


Stowarzyszenie Interesu Społecznego "Wieczyste" wystąpiło z wnioskiem do Ministra Ochrony Środowiska o uchylenie w trybie art.161 kpa decyzji nr 7/10 z dn. 9.04.2010 r. (OSR 7624-36/15/09)  wydanej  z up. Prezydenta Miasta Jelenia Góra dot. określenia środowiskowych uwarunkowań dla przedsięwzięcia polegającego na budowie zespołu zabudowo usługowo-handlowej – Galeria Sudecka, w miejscu istniejącego obiektu Centrum handlowe CH ECHO al. Jana Pawła II 51 w Jeleniej Górze na działkach 162 obręb 60 AM 35 i 16/16 obręb 60 AM 37 wraz z elementami infrastruktury technicznej z wniosku inwestora „Echo Galeria Sudecka” sp. z o.o. , al. Jana Pawła II, 58-506 Jelenia Góra, ze względu na rażące naruszenie prawa.
 We wniosku Stowarzyszenie zwraca uwagę na brak rzetelności postępowania, które prowadzono z wyraźnym lekceważeniem zasad ochrony środowiska naturalnego, w tym obszarów chronionych. Nie przeprowadzono rzetelnego postępowania administracyjnego, skoro np. w decyzji, odległość planowanej inwestycji w stosunku do najbliższego obszaru Natury 2000 określono na 12 km (strona 7 – obszar specjalnej ochrony ptaków Natura 2000 Karkonosze PLB 020007).  Tymczasem z tej samej decyzji wynika że odległość od najbliższego obszaru natury 2000 wynosi 3 km (strona 10 - (Specjalny Obszar Ochrony Siedlisk natura 2000 „Góry i Pogórze Kaczawskie” PLH 020037). Także obszar chroniony Krajobraz Doliny Bobru jest w odległości zaledwie 2200 m. Co prawda te fakty zostały w decyzji stwierdzone, jednak nie wyciągnięto z nich żadnego wniosku. Zatem na jakiej podstawie uważa się, że eksploatacja przedsięwzięcia nie wpłynie na obszar natury 2000, w warunkach tak małej odległości? Czyżby hałas i zanieczyszczenie przestrzegały granice obszarów inwestycyjnych? Należy zauważyć, iż hałas i zanieczyszczenie powstanie nie tylko w trakcie samej budowy (decyzja przewiduje pracę powodując uciążliwość akustyczną w godzinach od 6 do 18.00 czyli przez 12 godzin non stop, i bez wyłączenia sobót i niedziel) ale także w trakcie eksploatacji planowanej inwestycji. Jak wynika z charakterystyki przedsięwzięcia powierzchnia parkingów wynieść ma 43200 m2 i ponad 1450 miejsc parkingowych (w nowszej wersji zamiennej zwiększono dodatkowo liczb miejsc zewnętrznych o blisko 400). Tak duże zagęszczenie samochodów spowoduje wzrost hałasu i zanieczyszczenia  w okolicy, które wbrew sugestiom raportu i decyzji nie znają granic. Na jakiej podstawie zatem uznano, że nie nastąpi przekroczenie dopuszczalny poziom dźwięku 55 db w dzień? Nie wiadomo, skoro w samej decyzji przyznano że nastąpi podwyższone natężenie hałasu w środowisku, na skutek ruchu pojazdów mechanicznych na terenie i w pobliżu kompleksu handlowo-usługowego. Jedyne konkretne działanie wskazane w ustaleniach to zastosowanie tłumików w urządzeniach klimatyzacyjnych. Jednak w ten sposób nie rozwiąże się problemu hałasu komunikacyjnego, który będzie przecież głównym czynnikiem hałasu. Nie przywołano w decyzji wyników autentycznych wiarygodnych badań, które mogłyby rozwiać wątpliwości.
W decyzji przyznano, że Jelenia Góra jest miastem o przekroczonych stężeniach pyłu PM10 w powietrzu, że nastąpi emisja zanieczyszczeń pyłowo-gazowych, wytworzone będą odpady niebezpieczne i inne niż niebezpieczeń. Emisja zanieczyszczeń nastąpi w postaci dwutlenku wegla, dwutlenku siarki, tlenku wegla, węglowodorów, itd. Co prawda decyzja i raport minimalizują te okoliczności, ale musiano przyznać że w okresach przedświątecznych, tj. w warunkach wzmożonej aktywności, nastąpi pogorszenie stanu jakości powietrza atmosferycznego (str.9/10). Jak rozwiązano tą kwestię? Uznano, że w celu obniżenia emisji zanieczyszczeń powietrza i hałasu należy projektować właściwą organizację ruchu. Jednak decyzja w tym zakresie nie zawiera wielu konkretnych ustaleń poza gołosłownymi stwierdzeniami typu „prowadzenia działalności w sposób bezpieczny dla środowiska”, „działalność nie może powodować przekroczenia standardów jakości środowiska poza terenem” itd. itd. Nie gwarantuje to żadnej realnej ochrony środowiska naturalnego, mniejszego poziomu zanieczyszczeń czy poziomu hałasu.
Decyzja zawiera stwierdzenie, że inwestycja nie wpłynie negatywnie na środowisko, na obszary chronione, ale nie przytacza żadnych dowodów na poparcie tej tezy, poza górnolotnymi stwierdzeniami. A przecież jak wynika z art.77§1 Kpa Organ administracji publicznej jest obowiązany w sposób wyczerpujący zebrać i rozpatrzyć cały materiał dowodowy. Zatem przy wydaniu decyzji, dopuszczono się naruszenia art.7 kpa W toku postępowania organy administracji publicznej stoją na straży praworządności, z urzędu lub na wniosek stron podejmują wszelkie czynności niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli oraz art.107§1 i 3 kpa (obowiązek w decyzji uzasadnienia faktycznego). 

Ponadto we wniosku wskazano na inne nieprawidłowości formalne. Dodajmy, iż do SKO w Jeleniej Górze trafił wniosek o stwierdzenie nieważności decyzji ws. warunków środowiskowych.


Można poprzeć stowarzyszenie wniosek o uchylenie decyzji wysyłając mail na adres mailowy: Biuro.Ministra@mos.gov.pl w brzmieniu:


Popieram wniosek i dołączam się do postępowania z wniosku Stowarzyszenia Interesu Społecznego „Wieczyste” z dn. 5.03.2013 r o uchylenie w trybie art.161 kpa decyzji nr 7/10 OSR 7624-36/15/09 z dn. 9.04.2010 r. wydanej  z up. Prezydenta Miasta Jelenia Góra dot. określenia środowiskowych uwarunkowań dla przedsięwzięcia polegającego na budowie zespołu zabudowo usługowo-handlowej – Galeria Sudecka, w miejscu istniejącego obiektu Centrum handlowe CH ECHO al. Jana Pawła II 51 w Jeleniej Górze na działkach 162 obręb 60 AM 35 i 16/16 obręb 60 AM 37 wraz z elementami infrastruktury technicznej z wniosku inwestora „Echo Galeria Sudecka” sp. z o.o. , al. Jana Pawła II, 58-506 Jelenia Góra. Zgodnie z art.161 kpa Minister może uchylić lub zmienić w niezbędnym zakresie każdą decyzję ostateczną, jeżeli w inny sposób nie można usunąć stanu zagrażającego życiu lub zdrowiu ludzkiemu albo zapobiec poważnym szkodom dla gospodarki narodowej lub dla ważnych interesów Państwa. Biorąc pod uwagę, iż decyzję tę wydano lekceważąc zasady ochrony środowiska (Np. w decyzji, odległość planowanej inwestycji w stosunku do najbliższego obszaru Natury 2000 określono na 12 km strona 7 – obszar specjalnej ochrony ptaków Natura 2000 Karkonosze PLB 020007 gdy odległość od najbliższego obszaru natury 2000 Specjalny Obszar Ochrony Siedlisk natura 2000 „Góry i Pogórze Kaczawskie” PLH 020037 wynosi 3 km), a w szczególności fakt iż w trakcie eksploatacji nastąpi znaczący wzrost emisji zanieczyszczeń i hałasu, co ma niewątpliwie skutki dla zdrowia ludzkiego. Dodajmy iż w toku dalszych prac administracyjnych w świetle tej decyzji o warunkach środowiskowych i zapisu braku konieczności oceny oddziaływania na środowisko w ramach postępowania ws. wydania pozwolenia na budowę, inwestor i organa administracyjne zmieniły projekt zwiększając m.in. liczbę zewnętrznych miejsc parkingowych o ponad 400 miejsc z 210 do 610, zwiększono powierzchnię dróg i parkingów z 16360 m2 do 22180 m2. Oznacza to, że poziom hałasu i zanieczyszczeń będzie większy niż przy wydaniu decyzji z dn. 09.04.2010 r, czyli że doszło do obejścia przepisów prawnych i zasad w zakresie ochrony środowiska w imię partykularnych interesów Z poważaniem. Imię, nazwisko ............................



lub wysyłając list do Ministra Ochrony Środowiska. Wzór poparcia do pobrania na stronie:
https://docs.google.com/viewer?a=v&pid=sites&srcid=ZGVmYXVsdGRvbWFpbnxzZXJ3aXMyMXxneDoyZjE1Nzk1NWQyMjMyOTAz

7 marca 2013

KOMUNIKAT SOLIDARNOŚĆ OŚWIATY 21-22.02.2013


KOMUNIKAT

Sekcji Krajowej Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność”
z obrad Rady SKOiW w dniach 21-22 lutego 2013 r.

„Solidarność” oświatowa żąda natychmiastowego wstrzymania jakichkolwiek działań i dyskusji związanych ze zmianami w Karcie Nauczyciela do czasu opublikowania wyników badań rzeczywistego czasu pracy nauczycieli, prowadzonych przez Instytut Badań Edukacyjnych. Sekcja Krajowa domaga się także odstąpienia od projektu ustawy umożliwiającej likwidację bibliotek szkolnych. Rada SKOiW NSZZ „S” popiera strajk solidarnościowy organizowany na Śląsku. Sekcja Krajowa wystąpi do Rzecznika Praw Obywatelskich w sprawie ustalania czasu pracy pedagogów, psychologów, logopedów i doradców zawodowych.
Rada Sekcji Krajowej Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” stoi na stanowisku, że dopiero opublikowanie wyników badań Instytutu Badań Edukacyjnych nad rzeczywistym czasem pracy nauczyciela może stać się podstawą do rozpoczęcia dyskusji na temat ewentualnej nowelizacji Karty Nauczyciela. Wyniki badań mają być przedstawione w bieżącym roku. Proponowane przez resort edukacji zmiany obejmują m.in. rozliczanie czasu pracy nauczycieli.
Błędną praktyką jest dokonywanie zmian w przedmiotowej ustawie bez pogłębionej wiedzy merytorycznej opartej na rzetelnych i wiarygodnych badaniach uwzględniających złożony charakter naszego zawodu. Protestujemy przeciwko dotychczasowej praktyce skupiania uwagi społeczeństwa na wyrwanych z kontekstu aspektach pracy nauczyciela, co stwarza nieprawdziwy obraz polskiej szkoły – czytamy
w stanowisku Rady Sekcji Krajowej.
Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji w założeniach do ustawy o poprawie warunków świadczenia usług przez jednostki samorządu terytorialnego zakłada możliwość wykonywania zadań biblioteki szkolnej przez bibliotekę publiczną. Może to prowadzić do wyprowadzenia bibliotek ze szkół i ich likwidacji, a w konsekwencji do ograniczenia dostępu dzieci i młodzieży do literatury i informacji. Rada Sekcji Krajowej w przyjętym stanowisku zwraca uwagę, że ustawa o systemie oświaty nakłada na organ prowadzący obowiązek zapewnienia uczniom możliwości korzystania z biblioteki szkolnej. Rada SKOiW domaga się odstąpienia od tego szkodliwego projektu, a w zamian zagwarantowania środków finansowych na doposażenie bibliotek poprzez aktualizowanie księgozbioru, dostęp do Internetu i nowoczesnego oprogramowania.
Rada SKOiW popiera strajk solidarnościowy organizowany przez Międzyzwiązkowy Komitet Protestacyjno-Strajkowy na Śląsku. Członkowie Rady solidaryzują się z postulatami, których celem jest ochrona mieszkańców województwa śląskiego przed skutkami kryzysu gospodarczego i utratą kolejnych miejsc pracy; ochrona przedsiębiorstw i stanowczy sprzeciw wobec drastycznie rosnących kosztów utrzymania oraz łamania praw pracowniczych w Polsce. – Jesteśmy świadomi, że sformułowane postulaty dotyczą wszystkich obywateli naszego kraju – podkreślają członkowie Rady w przyjętym stanowisku.
            Sekcja Krajowa zwróci się do Rzecznika Praw Obywatelskich z wnioskiem, aby ten wystąpił do Trybunału Konstytucyjnego o zbadanie zgodności przepisów Karty Nauczyciela dotyczących ustalania czasu pracy pedagogów, psychologów, logopedów i doradców zawodowych z Konstytucją RP. Po wejściu w życie (w 2010 r.) rozporządzenia MEN w sprawie zasad udzielania i organizacji pomocy psychologiczno-pedagogicznej organy prowadzące zamiast zatrudniać więcej tych specjalistów, zaczęły zwiększać pensum dotychczas pracującym. W wielu samorządach ich obowiązkowy wymiar zajęć z 20 godz. tygodniowo wzrósł do 30, 35, a nawet 40 godzin. Spowodowało to znaczne zróżnicowanie czasu pracy nauczycieli zatrudnionych na tych samych stanowiskach.
Zdaniem Rady SKOiW pozostaje to w sprzeczności z zasadą jednakowego wynagradzania za wykonywanie tej samej pracy, a także z zasadą równego traktowania wyrażoną w Konstytucji RP.
            Ponadto Rada Sekcji Krajowej zajęła stanowiska w sprawie nauczycieli zatrudnionych w oddziałach przedszkolnych szkoły podstawowej oraz placówkach opiekuńczo-wychowawczych. (czytaj na stronie: www. solidarnosc.org.pl/oswiata).
            Członkowie Rady zapoznali się także z sytuacją w krakowskiej oświacie. Związkowcy z Maopolski przedstawili skuteczne działania podejmowane wraz z rodzicami w obronie wielu krakowskich szkół przed likwidacją.
            Sekcja Krajowa będzie organizatorem międzynarodowego konkursu plastycznego z okazji 150. rocznicy Powstania Styczniowego. Szczegóły i regulamin konkursu już niebawem na naszej stronie internetowej.
Rzecznik prasowy SKOiW NSZZ „S”
Wojciech Jaranowski

6 marca 2013

O pamięci ofiar Wołynia i Małopolski Wschodniej


O pamięć wołają ofiary. W sprawie „rekonstrukcji” rzezi wołyńskiej


W ostatnim czasie w mediach rozpoczęła się szeroka dyskusja na temat sensu organizacji widowiska rekonstrukcyjnego o ludobójstwie na Wołyniu.


Organizatorem i inicjatorem rekonstrukcji jest Przemyskie Stowarzyszenie Rekonstrukcji Historycznej X D.O.K., przy współpracy UM Radymna, a okazją do jej przygotowania jest 70 rocznica zbrodni ludobójstwa dokonana przez OUN – UPA na Wołyniu i Kresach Południowo - Wschodnich. Dyskusję rozpoczął tygodnik WPROST, potem dołączyła Gazeta Wyborcza oraz lokalne media i to z pewnością jeszcze nie koniec. W dniu 25.02.13 r. tygodnik Wprost opublikował tekst autorstwa Piotra Witka o planowanej rekonstrukcji. W tygodniku czytamy m.in. „20 lipca 2013 r. pod Przemyślem. Świta. Banda ukraińskich nacjonalistów otacza wieś. Słychać wrzask: „Śmierć Lachom!”. Podkładają ogień pod domy, a ludzi mordują siekierami, widłami, rżną piłami, wyłupiają oczy, palą żywcem. Rekonstrukcja wołyńskiej rzezi z 1943 r. ma posłużyć… pojednaniu?” Dla gazety nie ma znaczenia, że scenariusz widowiska zupełnie nie przewiduje przedstawionego przez nią obrazu, powstał on jedynie w bujnej wyobraźni autora tekstu. Po co? Domniemywam, że po to by czytelnicy gazety odnieśli mylne wrażenie , że rekonstruktorzy to „żądni krwi” szaleńcy. Z tekstu rodzi się przesłanie, że nie warto wracać do historii. Po co znowu rozdrapywać nie zabliźnione rany. Po co w końcu drażnić naszych ukraińskich sąsiadów. Nie lepiej zająć się przyszłością budując dobrosąsiedzkie relacje.
Kierując się taką logiką myślenia można by mieć również pretensje np. do Andrzeja Wajdy, że stworzył film „Katyń”. Pokazując gehennę polskich oficerów, drastyczną dla niektórych scenę ich rozstrzelania przez radzieckich żołnierzy NKWD w katyńskich dołach, reżyser też przecież rozdrapywał rany i rozbudzał emocje. Czy także nie narażał naszych dobrosąsiedzkich stosunków z Rosją? Katyń kiedyś, podobnie jak Wołyń dzisiaj był tematem zakazanym. Do prawdy o Katyniu dochodzono przez wiele lat, ci którzy dopominali się o tę prawdę byli szykanowani i spychani na społeczny margines. Tak jak dzisiaj czyni się z wszystkimi tymi którzy mają odwagę mówić o ludobójstwie na Wołyniu. Prawda jednak zwyciężyła, w wolnej Polsce czci się pamięć pomordowanych w Katyniu, pomimo że nasz sąsiad ciągle wypiera się odpowiedzialności za tę zbrodnię. Dopominanie się o nią nie przeszkadza naszej władzy, nie szkodzi w budowaniu dobrosąsiedzkich stosunków z Rosją.
Jednak i z tego artykułu jawi się jeden pozytyw, jego autor w sposób bardzo obrazowy przedstawił fakt dokonania ludobójstwa na polskich obywatelach przez OUN UPA, nie podważając go a jedynie celowość organizowania rekonstrukcji.
O pamięć wołają ofiary, ich rodziny i bliscy.
Rozmawiając z osobami, które były świadkami tych tragicznych zbrodni, czy z ich potomkami usłyszeć można wiele słów żalu i bólu. Nie jest on wynikiem jedynie przeżyć z przeszłości, ale także z tego co spotyka ich dziś. Państwo nie dba o pamięć ofiar Wołynia. Nie powstają pomniki, nazwy ulic, czy placów, nie powstają muzea pokazujące ich męczeństwo, nie powstają programy szkolne itd. Wskazują, że dzieje się tak w ramach politycznej poprawności, która dla dobrosąsiedzkich stosunków z Ukrainą, każe nam rezygnować z pamięci o zbrodniach dokonanych przez OUN –UPA na obywatelach nie tylko zresztą polskiej narodowości. Osoby te cierpią, gdy widzą jak różne środowiska na Ukrainie przy wsparciu czynników władzy samorządowej, czy parlamentarnej czczą pamięć swoich przodków. Dla nich to narodowi bohaterzy, dla nas Polaków, są tymi, którzy wydawali bestialskie wyroki śmierci na naszych obywatelach.
Nie patrzą przy tym na pozytywne relacje z sąsiadami Polakami, nasza reakcja ich nie interesuje, liczy się ich pamięć. Ostatni świadkowie tamtych dni i ich potomkowie ze smutkiem wskazują też, że choć państwo Polskie nie stać na długofalowy, trwały program wsparcia Polaków na Ukrainie to stać go na szerokie wsparcie finansowe Mniejszości Ukraińskiej w Polsce. Boli ich, że pamięć o ludobójstwie i ich męczeństwie muszą praktycznie troszczyć się sami bez żadnego wsparcia państwa.
Rekonstrukcja w Radymnie przygotowana przez PSRH X. D.O.K. ma na celu tę pamięć przywołać; głośno, donośnie, daleko wykrzyczeć, że o pamięć wołają ofiary. Nie o pamięć swoich rodzin, przyjaciół, bliskich bo ci ją pielęgnują. O pamięć Państwa Polskiego wołają ofiary. O pamięć o ich męczeństwie i ludobójstwie.
Jestem głęboko przekonana, że rekonstrukcja w Radymnie pokaże to co ma pokazać: ogrom przeraźliwego ludzkiego strachu i cierpienia w obliczu bezsensownej niepotrzebnej śmierci, zadanej w imię zbrodniczej ideologii, która w cywilizowanej Europie została potępiona. Wierzę, że Mirek Majkowski, dbający o szczegóły, z którym współorganizowałam jako Zastępca Dyrektora Centrum Kulturalnego w Przemyślu trzy rekonstrukcje: „A mury runą” , „Na Nieludzką Ziemię” i „Krzywcza 39” sprosta ogromnemu wyzwaniu i zrobi dobre widowisko, przywołujące pamięć o ludziach, którzy tylko za to, że byli Polakami oddali swoje życie. Dzisiaj często nie mają grobów. W miejscach ich pochówku rosną trawy, krzaki, las. Pamięć o nich musi ciągle być żywa.
Mam nadzieję, że 70 rocznica Ludobójstwa na Wołyniu wywoła refleksję u naszych podkarpackich samorządowców i parlamentarzystów. Wierzę, że zechcą wesprzeć Przemyskie Stowarzyszenie w przedsięwzięciu rekonstrukcyjnym, którego celem jest pielęgnowanie pamięci o wydarzeniach sprzed 70 laty. Pamiętajmy, że to przecież bardziej ich rola niż organizacji pozarządowych.   
Małgorzata Dachnowicz
Autorka jest Prezesem Wspólnoty Samorządowej Doliny Sanu