9 czerwca 2018

PKO BP neguje zarzuty ws. CRW, choć nie zbadał sprawy?

Jak reaguje bank PKO BP gdy podnosi się niejasności w jego sprawie, w jego działaniu? Sprawa CRW PKO BP była przemilczana gdy pisali o tym w piśmie anonimowym pracownicy Banku, przemilczana gdy ujawniliśmy sprawę tego listu w lutym br. Jednak petycja Stowarzyszenia Interesu Społecznego WIECZYSTE/NSZZ "Wyzwolenie" została w końcu przekazana przez Kancelarię Prezesa Rady Ministrów do Rady Nadzorczej PKO BP i należało już zareagować. 

Co zrobiło PKO BP? Zamiast wyjaśnić sprawę, 8 czerwca br. Bank zareagował żądaniem usunięcia 13 komentarzy pod artykułem "Petycja nie jest petycją. Czyżby w sprawie obowiązywała omerta?", które mogą zdaniem Banku naruszyć dobra osobiste (niedwuznacznie komentujący pisali w nich o potencjalnych nieprawidłowościach). 



Nie ma natomiast deklaracji że wyjaśni się sprawę. Jest tylko i wyłącznie sucha negacja.

Oczywiście zabrakło jakichkolwiek informacji, na jakiej podstawie uznano że wszelkie zarzuty w komentarzach są bezpodstawne, nie znajdujące oparcia w faktach czy materiałach, informacje nieprawdziwe i nieścisłe. Czy przeprowadzono audyt, kontrolę w CRW PKO BP, jakie są ustalenia kontrolne?. Brak o tym słowa, można się domyślać dlaczego? Nie ma też odpowiedzi, na żadne z zadanych publicznie pytań w: 
http://serwis21.blogspot.com/2018/02/pytania-do-pko-bp-milczenie-w-sprawie.html

A przecież wystarczyłoby na nie odpowiedzieć, przekazać wynik kontroli w CRW PKO BP, by zamknąć sprawę. Ale nic takiego nie miało miejsca. A tak, to działania i zaniechania banku PKO BP w sprawie utwierdzają pracowników i opinię publiczną w przekonaniu, że kolokwialnie mówiąc coś jest na rzeczy. Czyżby kierownictwo Banku tego nie rozumiało? A może rzeczywiście coś jest na rzeczy?

cdn.