23 września 2023

Polityczny chory system

Na łamach Salonu24.pl ukazał się ostatnio wywiad z pełnomocnikiem Związku Zawodowego Rolnictwa "Korona" - drem Danielem Alain Koroną i byłym prezesem Elewarru Dobitnie wskazał jak chory system polityczny obowiązuje w naszym kraju cyt.

Pojedynczy poseł niewiele może, skoro i tak musi podporządkować się dyscyplinie klubowej. Widzieliśmy to przy "Piątce dla Zwierząt", gdy osoby były przeciw a głosowały za. Ponadto poseł jest tylko małym elementem systemu, wobec której jest on bezradny. Nastąpiła taka inflacja prawna, że prezydent nie wie co podpisuje, Senat nie wie co zatwierdza lub odrzuca, Sejm nie wie co uchwala, Rada Ministrów nie wie co przedkłada Sejmowi, Ministrowie nie wiedzą co wydają lub przedkładają Radzie Ministrów, a urzędnicy nie wiedzą co przygotowali (bo nad jednym aktem prawnym pracuje wiele urzędników). W ciągu roku powstaje ok. 2,5 tys. aktów prawnych, z czego ok. 200-300 ustaw, a ustawa może zmieniać nawet kilkanaście innych ustaw. Jedna ustawa z załącznikami, uzasadnieniem, OSR itd może liczyć 1300 stron. Na jednym z posiedzeń Sejmu, było ponad 6 tys. stron druków sejmowych. Co pojedynczy poseł jest w stanie z tym zrobić?  Dodajmy, że część przepisów tworzona jest w Brukseli, a Polska jest zobowiązana do ich wdrożenia. Cały ten system jest chory, a zamiana jednego posła na innego nic nie zmienia.

Sytuacja nie jest jednak bez wyjścia bo Nie, prezydent RP mógłby zahamować to szaleństwo, wetując lub kierując do Trybunału Konstytucyjnego 95% ustaw. Niestety żaden z prezydentów tego nie czyni, są jak notariusze, którzy tylko zatwierdzają ustawy, a jedynie okazjonalnie by pokazać się, blokują pojedyncze ustawy. Tak będzie zawsze jak będziemy wybierać prezydentów partyjnych. Ale obywatele też nie są bez możliwości, nie jesteśmy skazani na fatalizm, można poprzeć organizacje, które oponują przeciw temu systemowi absurdu - konkluduje Korona

Pełny tekst wywiadu: https://www.salon24.pl/u/wiadomoscibiezace/1325721,zzr-korona-w-wyborach-pozostaje-niezalezny


18 września 2023

Wieruszów, Polska ale nie w "pigułce"?

17 września odbyły się prawybory w Wieruszowie, w których zwyciężyła Koalicja Obywatelska  (34%,08%) przed PISem (32,32%) i Trzecią Drogą (11,94%), Konfederacja 6,64% i Lewica 6,35% Frekwencja wyniosła 19,27 %. Liderzy KO i opozycji wpadli w euforię a niektóre media określiły Wieruszów jako Polskę w pigułce? A jak jest w rzeczywistości.

W prawyborach z 2019 roku zwyciężył PIS (46,5%) przed Koalicją Obywatelską (23,49%) i SLD (13,08%).  Próg przekroczyły wówczas jeszcze PSL i Konfederacja. A zatem rzeczywiście wyniki były zbliżone do ogólnopolskich. Frekwencja wyniosła wówczas 13%. Porównując jednak do wyników wyborów powiatu wieruszowskiego z 2019 roku odnotowujemy, ze wyniki z prawyborów odbiegały od tych do Sejmu. Wyniki PIS był o ponad 7,5% wyższy (54,10%), Koalicji Obywatelskiej niższy o 9% (14,37%) a na trzecim miejscu plasowało się PSL (13,22%) a nie SLD (10,24%). 

Przypomnieć należy, iż w 1997 roku w prawyborach w Wieruszowie zwyciężyło SLD (35,6%) przed AWSem (29,3%) podczas gdy w wyborach było odwrotnie.

A zatem z tą Polską w pigułce, to znaczna przesada. Ponadto nie wiemy czy na dane wyniki nie wpłynęły jakieś szczególne okoliczności. A zatem z oceną może warto poczekać do 15 października.


Prawo i Sprawiedliwość z wynikiem 46,5 proc. głosów zwyciężyło w zorganizowanych w niedzielę prawyborach w Wieruszowie. Druga Koalicja Obywatelska otrzymała 23,49 proc. głosów, a trzeci SLD – 13,08 proc. Próg wyborczy w sondażowym głosowaniu przekroczyły również PSL-KP i Konfederacja.

Prawo i Sprawiedliwość z wynikiem 46,5 proc. głosów zwyciężyło w zorganizowanych w niedzielę prawyborach w Wieruszowie. Druga Koalicja Obywatelska otrzymała 23,49 proc. głosów, a trzeci SLD – 13,08 proc. Próg wyborczy w sondażowym głosowaniu przekroczyły również PSL-KP i Konfederacja.

Prawo i Sprawiedliwość z wynikiem 46,5 proc. głosów zwyciężyło w zorganizowanych w niedzielę prawyborach w Wieruszowie. Druga Koalicja Obywatelska otrzymała 23,49 proc. głosów, a trzeci SLD – 13,08 proc. Próg wyborczy w sondażowym głosowaniu przekroczyły również PSL-KP i Konfederacja.


14 września 2023

Afera wizowa? Fakty i liczby

Od wielu dni opozycja grzmi w sprawie olbrzymiej afery. Setki tysięcy imigrantów z Afryki i Azji miało otrzymać pozwolenia na pracę i wizy. Rzecz w tym, że dane wizowe tego absolutnie nie potwierdzają. 

W ciągu trzech ostatnich lat Polska ściągnęła blisko 2 mln nowych pracowników spoza UE. Według danych Eurostatu w 2020 r. wydała 600 tys. wiz pracowniczych dla cudzoziemców na 2,2 mln przyznanych łącznie we wszystkich krajach Unii Europejskiej, rok później już ponad 790 tys. Dla porównania Niemcy zaledwie ponad 18 tys., Czechy – 41 tys., a Włochy – 50 tys

Jednak gdy przyjrzeć się bliżej narodowości osób otrzymujących wizy, okazuje się że głównie otrzymywali je Białorusini i Ukraińscy, a nie islamscy imigranci jak twierdzi tzw. opozycja demokratyczna (a gdzie ich tolerancja?) i Konfederacja.

By nie być gołosłownym, przytaczamy dane które opublikował nieprzychylny rządowi portal oko.press. Jak wyglądało to w roku 2022? Otóż:


Jak łatwo zauważyć wizy pracownicze otrzymywali głównie mieszkańcy Białorusi i Ukrainy. w 2023 roku było podobnie.

 


Zbadano także, ile osób wjechało do Polski z określonych krajów? I znów liczby nie potwierdzają twierdzeń posłów opozycji?

 

 

Jak czytamy w oko.press - Polska wydała w 2022 roku 700 264 zezwolenia na pobyt – łącznie z powodów zawodowych, edukacyjnych, rodzinnych i innych. 549 tysięcy z nich – 78 proc – wydano obywatelkom i obywatelom Białorusi i Ukrainy. Na kolejnych miejscach znajduje się Turcja (ponad 19 tys. zezwoleń), Indie (17 tys.), a potem Gruzja, Rosja i Mołdawia. Osobom z krajów „o zagrożeniu terrorystycznym”, których przyjazd miał wzbudzić tak duży niepokój UE – z Iraku, Nigerii i Pakistanu – wydano łącznie 1766 zezwoleń na pobyt. Dla porównania, w Niemczech było to łącznie prawie 39 tysięcy. Przede wszystkim jednak Polska jest w czołówce krajów wydających zezwolenia na pobyt od co najmniej 10 lat. Pierwsze miejsce zajmuje od 2016 roku, a w latach rządów PO (dane za lata 2013-2015) zajmowała miejsce drugie. Do awansu nie przyczynił się PiS, tylko brexit – wcześniej Polska ustępowała miejsca tylko Wielkiej Brytanii. Statystyki są tak wysokie nie ze względu na „państwa muzułmańskie”, ale właśnie obywatelki i obywateli Ukrainy i Białorusi.

Czy mogło dojść przy okazji procedury wizowej do pewnych patologicznych zachowań? Czy niektóre firmy mogły oferować swoje usługi w „załatwianiu” pozwoleń na pracę i wiz w zamian za odpowiednie wynagrodzenie? Jak najbardziej. Czy mogło dojść do korupcji? Mogło. Ale skala ewentualna zjawiska wymaga oszacowania, a na pewno jest znacznie mniejsza niż twierdzą to media i politycy.

I na koniec, przypomnijmy w poprzedniej kadencji Sejmu petycja zawierająca projekt ustawy, która uniemożliwiała przyjazd osób wyznających Świętą Wojnę, została odrzucona głosami zarówno PIS jak i Opozycji.

Źródło: https://oko.press/afera-wizowa-informacje-i-manipulacje-o-masowym-naplywie-migrantow-sprawdzamy-fakty-i-liczby