11 maja 2018

Sąd oddalił pozwy przeciw Verhofstadtowi, bo chroni go immunitet

Sąd Apelacyjny w Warszawie na posiedzeniu niejawnym 17 kwietnia oddalił zażalenie Reduty Dobrego Imienia w sprawie pozwów przeciwko Gayowi Verhofstadtowi (na zdjęciu), który w listopadzie 2017 r. w trakcie posiedzenia Parlamentu Europejskiego stwierdził, że „w sobotę 60 tysięcy faszystów przemaszerowało ulicami Warszawy. Neonazistów. Białych suprematystów.” 

Sąd Apelacyjny podtrzymał decyzję Sądu Okręgowego, że pozwanego chroni immunitet sądowy, a Guy Verhofstadt wypowiadał się w czasie i w ramach wykonywania obowiązków służbowych. W uzasadnieniu napisano, że w myśl art. 8 Protokołu o przywilejach i immunitetach w Unii Europejskiej, wypowiedź europarlamentarzysty stanowi opinię. Artykuł 8 potwierdza też wolność wypowiedzi, która jest jedną z fundamentalnych zasad pluralistycznego i demokratycznego społeczeństwa. Sąd Apelacyjny dodał także, że pojęcie opinii w rozumieniu protokołu należy rozumieć szeroko, jako obejmujące wypowiedzi lub oświadczenia, które ze względu na swoja treść odpowiadają twierdzeniom stanowiącym subiektywne oceny. 

Decyzja Sądu Apelacyjnego zamyka drogę dalszego postępowania w tej sprawie. Reduta Dobrego Imienia dziękuje jednocześnie wszystkim, którzy złożyli indywidualne pozwy przeciwko belgijskiemu europarlamentarzyście. 

10 maja 2018

Chcą wywalić z uczelni 4 studentów UW za udział w demonstracji

Nawet po moim zatrzymaniu za rozrzucanie ulotek i skazaniu w 1986 r. nie zostałem usunięty z uczelni, nie było takiej próby - mówi dr Daniel Alain Korona, prezes Stowarzyszenia Interesu Społecznego i Stowarzyszenia Walczących o Niepodległość 1956-89, b. działacz opozycji antykomunistycznej. Jak widać czasy się zmieniły i pojawiają się żądania powrotu do najgorszych czasów, gdy usuwano studentów za polityczne działania. O co chodzi?

Otóż kilkunastu wykładowców Uniwersytetu Warszawskiego podpisało się pod listem tzw. Studenckiego Komitetu Antyfaszystowskiego do rektora UW Marcina Pałysa o wydalenie z uczelni 4 studentów (Michał Osial, Krzysztof Kopczyński, Witold Dobrowolski i Filip Januszewski) za aktywne uczestnictwo w pochodzie uważany przez tenże komitet za neo-nazistowski.

Przypomnijmy, chodzi o pierwszomajowy pochód środowisk tzw. szturmowców, autonomicznych nacjonalistów. Skandowali takie hasła jak: "PiS-PO jedno zło", "Rząd na bruk, bruk na rząd", "Stop zatrudnieniu śmieciowemu", "Praca w Polsce dla Polaków", "Zakłady pracy bez kapitalizmu", "Uniwersytety wolne od marksizmu", "Wolność słowa dla nacjonalistów", "Chcemy państwa socjalnego" oraz "Biała Europa bratnich narodów". Manifestacja była legalnie zgłoszona. Jak widać nic nadzwyczajnego.

Marsz tych środowisk został uniemożliwiony przez tzw. Obywateli RP, grupy, której działalność przejawia się blokowaniem innym, nielubianym przez nich środowiskom prawa do demonstrowania własnych poglądów. Taka komunistyczna, faszystowska metoda zwalczania przeciwników. 

Ale wykładowcy UW żądają wydalenia właśnie 4 studentów z legalnego marszu. Jeżeli przypadkiem któryś z uczestników marszu popełnił przy tym jakieś przestępstwo, prokuratura oskarży a sąd ukarze. Ale przecież nie o to w całej sprawie chodzi.

Próba wydalenia tych 4 studentów to dopiero początek. Później przyjdzie czas na narodowców, antyaborcyjnych działaczy, kreacjonistów, niepodległościowców, katolików i każdego kto, nie godzi się na lewicową reedukację społeczną. Taki ideologiczny terror.

A być, może warto tym wykładowcom przypomnieć słowa Róży Luksemburg (tak, tej znanej działaczki SDKPiL) z 1917 roku - Wolność jest zawsze tylko wolnością dla inaczej myślących.

9 maja 2018

Za prawo do własnego mieszkania, dalej trzeba będzie płacić podatek

Senacka Komisja Praw Człowieka, Praworządności i Petycji nie zgodziła się na zwolnienie z podatku nieruchomości mieszkaniowych (domów lub mieszkań) do 110 m2, stanowiących odrębną własność, w których właściciel byłby zameldowany, co proponowało Stowarzyszenie Interesu Społecznego WIECZYSTE. Stowarzyszenie wskazywało, że prawo do mieszkania jest podstawowym prawem człowieka, i nie powinno być ono ograniczone podatkiem.

Obecna na posiedzeniu komisji przedstawicielka Ministerstwa Finansów zgodził się że chodzi o niewielkie pieniądze, a zatem nie będzie to znaczące uszczuplenie budżetu samorządów. Równocześnie jednak sprzeciwiła się projektowi wskazując, że skoro to domena samorządów to one powinny decydować w tym zakresie (nie bacząc iż np. rada warszawy odmówiła zwolnienia, gdyż w świetle ustawy nie może dokonać zwolnienia podmiotowo-przedmiotowego). Przedstawicielka MF mnożyła trudności, a to że zwolnienie nie objęłoby spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu (choć właściciele tych mieszkań nie płacą bezpośrednio podatku od nieruchomości), a to że nie wiadomo jak zwolnić grunt pod nieruchomością (a przecież można zwolnić grunt do określonej powierzchni bezpośrednio lub w przeliczeniu udziału).

Senator Martynowski (PIS) zgłosił odrzucenie petycji, i tak też się stało.