4 marca 2018

Rada Warszawy nie zgodziła się na podatkową stawkę "zero" od mieszkań poniżej 100 m2

Rada Warszawy odrzuciła trzecią petycję Stowarzyszenia Interesu Społecznego WIECZYSTE ws zwolnienia nieruchomości mieszkaniowych z podatku. Stowarzyszenie proponowało już zwolnienie mieszkań do 150 m2, następnie do 110 m2 w przypadku zameldowania, a teraz stawkę "0" do 100 m2 przy czym w przypadku posiadania więcej niż jedno mieszkania, właściciel dokonałby wyboru mieszkania zwolnionego. Chodzi o sumy rzędu poniżej 100 zł rocznie od mieszkania.

Tym razem w uzasadnieniu uchwały, Rada powołując się na orzeczenie NSA z 22 lipca 1993 r. stwierdziła, iż stawka "0" podatku od nieruchomości jest naruszeniem obowiązku  rady gminy określonego w art.5 ust.1 ustawy o podatkach lokalnych stanowiącego, że rada gminy określa wysokość stawek podatku z tym że nie mogą przekroczyć one rocznie wysokości określonej w ustawie. W czym zatem stawka "0" narusza przepis ustawy nie wiadomo (zero bowiem nie przekracza żadnej górnej granicy).

Wątpliwości Rady także wzbudziła propozycja by w przypadku posiadania większej liczby mieszkań, jedynie tylko jedno podlegało zwolnieniu, stawce "zero". Zdaniem rady to zwolnienie ma charakter przedmiotowo-podmiotowy, a zatem jest niezgodny z art.7 ust.3 ustawy o podatkach i opłatach lokalnych.

Za uchwałą Rady głosowało 55 radnych (PO, PIS, niezrzeszeni), wstrzymało się 2 (Ewa Łuczyńska z PO, Piotr Żbikowski z PIS). 

Mieszkanie należy do podstawowych praw egzystencjalnych i za to nie powinno być podatku. Nie poddamy się, będzie kolejna petycja i propozycja uchwały - zapowiada dr Daniel Alain Korona ze Stowarzyszenia Interesu Społecznego WIECZYSTE - 

3 marca 2018

Dlaczego ogłoszenia Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata wykupiła Fundacja PKO BP, a nie Polska Fundacja Narodowa?

Czemu ma służyć Fundacja PKO BP? To pytanie należy postawić w świetle wykupienia  przez Fundację w kilkunastu gazetach krajowych i zagranicznych ogłoszeń z listem 50 Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata zaadresowanym do Mateusza Morawieckiego i Beniamina Netanjahu apelujących o "o empatię i rozwagę, o wrażliwość przy tworzeniu prawa i odpowiedzialną medialną narrację, o uczciwe i niezależne badania historyczne - gdyż tylko takie służą wyjaśnieniu tego, co wymaga wyjaśnienia - o dialog i serdeczność". 

W całej sprawie nie chodzi o treść listu, ale o sens działania Fundacji PKO BP. Oficjalnie celem fundacji jest działanie na rzecz dobra publicznego w następujących dziedzinach: nauka, oświata i wychowanie, ochrona zdrowia, kultura i sztuka, ochrona środowiska, aktywizacja osób niepełnosprawnych, pomoc społeczna, działalność wspomagająca rozwój wspólnot i społeczności lokalnych, promowanie celów społecznych w środowisku bankowym. W rzeczywistości fundacje wielkiej korporacji to nie tylko działanie pro publico bono, ale poprzez to działanie - reklamowanie marki swojego fundatora - publicznie, u dotychczasowych i potencjalnych klientów. Słowem to pro-społeczna działalność, ale wcale nie bezinteresowna.

Na tym tle powstaje pytanie jaki sens dla PKO BP miało wykupienie ogłoszeń w gazetach zagranicznych ze wspomnianym listem. Ani we Francji, ani w Izraelu, ani w Wielkiej Brytanii ani w USA - PKO BP nie ma oddziałów, jest nieobecny. Zatem wykupienie ogłoszeń w tych krajach to żaden marketingowy czy wizerunkowy interes dla Banku.

Do tego nie sposób nie zauważyć, iż PKO BP jest jednym z założycieli Polskiej Fundacji Narodowej, fundacji która miała dbać o wizerunek Polski w kraju i za granicą. Na konto tej fundacji wpływają miliony złotych od spółek skarbu państwa, w tym od PKO BP. Zatem dlaczego ogłoszenia wykupiła Fundacja PKO BP, a nie Polska Fundacja Narodowa? Może czas, by PKO BP trochę bardziej racjonalnie gospodarował funduszami.

2 marca 2018

Pierwszy pozew na podstawie ustawy o IPN


Reduta Dobrego Imienia złożyła pozew do Sądu Okręgowego w Warszawie przeciwko argentyńskiemu dziennikowi internetowemu Pagina12. Redakcja w artykule o zbrodni w Jedwabnem wykorzystała zdjęcie pomordowanych polskich żołnierzy podziemia niepodległościowego, tzw. Żołnierzy Wyklętych.

Na łamach Pagina12, która jest poczytnym centorolewicowym dziennikiem w Argentynie, w artykule pt. „Znajome twarze” (hiszp.: „Rostros familiares”) autorstwa Federico Pavlovsky z dnia 18 grudnia 2017r. opowiadającym o zbrodni w Jedwabnem, wykorzystano jako ilustrację pośmiertne zdjęcie grupy Żołnierzy Wyklętych. Fotografia została wykonana przez UB i przedstawia żołnierzy z oddziału Mieczysława Dziemieszkiewicza „Roja” (patrol „Tygrysa”), poległych 25 lutego 1950r. Na zdjęciu są Ildefons Żbikowski „Tygrys”, Józef Niski „Brzoza”, Henryk Niedziałkowski „Huragan” i Władysław Bukowski „Zapora”.

Połączenie tych dwóch wątków: informacji o zbrodni na Żydach w Jedwabnem w czasie okupacji niemieckiej oraz przedstawienie poległych żołnierzy podziemia niepodległościowego jest manipulacją, działaniem na szkodę narodu polskiego i naruszeniem dobrego imienia polskich żołnierzy. To celowe nadużycie, które ma potwierdzić i utwierdzić w czytelnikach polski antysemityzm.

Redakcja bezrefleksyjnie i celowo połączyła dwa okresy historyczne: II wojnę światową (Jedwabne – 1941r.) i czasy komunistyczne (fotografia pochodzi z 1950r.).

Wydawca dokonując takiego zestawienia wykazał się ogromną ignorancją historyczną, za którą powinien oficjalnie przeprosić wszystkich Polaków.

Pozew został złożony przez Redutę Dobrego Imienia, organizację która statutowo zajmuje się troską o dobre imię Polski i dba o prawdę historyczną m.in. w mediach polskich i zagranicznych.

- Jest to pierwszy proces w którym korzystamy z nowego prawa, jakie wynika z nowelizacji ustawy o IPN. Ustawa, która wczoraj weszła w życie, uprawnia organizacje zajmujące się obroną dobrego imienia Polski, czyli takie jak Reduta Dobrego Imienia, do występowania w sprawach sądowych jako Powód. Świadkowie wydarzeń nieuchronnie odchodzą, teraz także my jako organizacja możemy wystąpić z pozwem sądowym przeciwko oszczerstwom historycznym. I tak właśnie zrobiliśmy w tym przypadku – mówi Mira Wszelaka, prezes Reduty Dobrego Imienia.

Sprawę prowadzi kancelaria Pasieka, Derlikowski, Brzozowska i Partnerzy z Krakowa.

(Reduta Dobrego Imienia)