26 listopada 2017

Sąd orzeknie ws. kary więzienia za mieszkankę witaminy C i środka konserwacji mięs

27.11 (poniedziałek) o godz.12.00 w Sądzie Okręgowym w Warszawie (Al. Solidarności 127, sala 238) odbędzie się rozprawa apelacyjna ws. Marcina Karłowicza oskarżonego o przestępstwo z art.171 kodeksu karnego (bez wymaganego zezwolenia lub wbrew jego warunkom, wyrabia, przetwarza, gromadzi, posiada, posługuje się lub handluje substancją lub przyrządem wybuchowym).

Jak się okazało Marcin w ramach hobby tworzył mieszkanki (np. środki konserwacji mięsa z witaminą C) na bazie legalnie zakupionych produktów w sklepach, m.in. mających służyć do paliw w silnikach rakietowych, w ramach hobby modelarskiego. Dla prokuratury takie mieszanki były środkami wybuchowymi. Marcin przesiedział w więzieniu 9 miesięcy, a prokurator rejonowy nie rozpatrzył wniosku Stowarzyszenia Interesu Społecznego WIECZYSTE ws. zwolnienia Marcina celem odpowiadania przed sądem z wolnej stopy (mimo że prokuratura krajowa nakazała rozpatrzenie wniosku). Ostatecznie mimo że biegli nie stwierdzili realnego dla innych osób lub mienia, Sąd Rejonowy skazał Marcina na rok i 3 miesiące więzienia zaliczając dotychczasowy pobyt w więzieniu. Po rozprawie zwolniono jednak Marcina z więzienia. W przypadku podtrzymania wyroku Marcin będzie musiał powrócić na 4 miesięcy do więzienia. 

http://serwis21.blogspot.com/2017/05/czy-doszo-do-przestepstwa-sadowego-w.html

PS (27.11) - Sąd odroczył wydanie wyroku do 12 stycznia 2018 r.

Jak ze stojaka zrobiono szubienicę, a z Polski kraj faszystowski?

Pokażcie te szubienice w Brukseli i Strasburgu. Pokażcie, że w Polsce brunatna maź zaczyna zalewać policję, media, prokuraturę, sądy, urzędy. Jeszcze nie jest za późno, aby powstrzymać faszyzm - apeluje b. doradca prezydenta Komorowskiego - Krzysztof Król. Platforma Obywatelska, Gazeta Wyborcza i inne środowiska "politycznej poprawności" grzmią o panoszącym się na faszyzmie na ulicach.

Jesteśmy świadectwem kolejnej manipulacji mającej udowodnić, iż Polska staje się krajem faszystowskim, nazistowskim, ba że chce wieszać się posłów opozycji. A jaka jest prawda? Otóż w sobotę w Katowicach doszło do spontanicznej manifestacji 4 organizacji narodowych z udziałem kilkudziesięciu osób. W trakcie tej demonstracji 6 osób trzymało takie stojaki drewniane, na których powieszono 6 portretów europosłów PO, którzy głosowali za rezolucją dotyczącą procedury, której efektem końcowym mają być sankcje przeciw naszemu krajowi. Portal Katowice24.info napisał, iż narodowcy Powiesili na szubienicach zdjęcia polityków (stojak z powieszonym portretem wyglądem może przypominać szubienicę) Mieli też jakoby przekonywać, że nawet jak minister Szyszko wytnie wszystkie drzewa w Polsce, to szubienic nie zabraknie. Z informacji nie wiemy czy to wypowiedź organizatora, jednej z osób trzymających stojak, osoby mówiącej przez głośnik czy też jakiejś pojedynczej osoby która przybyła na demonstrację.  W tekście przytoczono tylko jeden cytat Jacka Lanuszny prezesa Ruchu Narodowego na Śląsku, w którym akurat nie ma słowa o szubienicach – Wyrażenie sprzeciwu wobec pomówień przede wszystkim zachodnich demoliberałów i ich mediów przeciwko Polakom wyrażającym swoją dumę w trakcie Marszu Niepodległości, ale także sprzeciwiamy się tym europosłom z Platformy Obywatelskiej, którzy głosowali przeciwko Polsce w rezolucji w Parlamencie Europejskim.

W ok. półminutowym nagraniu zamieszczonym przez Arkadiusza Nowakowskiego ze zdarzenia https://www.facebook.com/events/1953029628292772/permalink/1955322334730168/ słychać jedynie, że rozliczenie polityków następuje przy urnach wyborczach, ale czasami może być ono ostrzejsze gdy szkodzi się własnemu narodowi. Nic o szubienicach. 

Ale nawet jeśli rzeczywiście padły jakieś słowa o szubienicach, byłby to przecież tylko lokalny incydent, a nie widok częsty czy powszechny. Na tej podstawie jednak media politycznie poprawne i PO próbują wykreować wizerunek Polski jako kraju faszystowskiego, brunatnego, gdzie na ulicach miast panuje faszyzm, który zalewa policję, prokuraturę, urzędy, a w przyszłości będzie się ... wieszać się opozycjonistów. Tyle że ten obraz ma niewiele wspólnego z rzeczywistością.

PS: Rzeczywiście padło zdanie, że szubienic nie zabraknie, co nie zmienia istoty rzeczy, że był to lokalny incydent.

24 listopada 2017

30.11 - Sąd orzeknie czy internowanie i brutalne pobicie to była korzyść majątkowa internowanego?

30 listopada o godz. 9:40 w Sądzie Najwyższym przy ul. Krasińskiego odbędzie się rozprawa ws. weterana opozycji antykomunistycznej i niepodległościowej p. Ryszarda Piekarta z Siedlec o zadośćuczynienie i odszkodowanie za internowanie i brutalne pobicie skutkujące inwalidztwem.

Proces trwa od 2008 r. Sąd Okręgowy w Siedlcach pod przewodnictwem sędziego Bogdana Górskiego orzekł, iż cyt. Poszkodowany uzyskał korzyści podczas internowania, bo nie ponosił kosztów utrzymania w czasie pobytu w więzieniu, a nawet z tego tytułu zaoszczędził osiągając korzyść majątkową, która powinna być odliczona od zasądzonego odszkodowania... niemoralne i niestosowne jest wzbogacanie się w przypadku działalności patriotycznej. Poszkodowany żadnej szkody materialnej nie poniósł (oprócz tego że opuszczał zakład karny na noszach zostając inwalidą). Za utratę zdrowia oraz wynikłe z tego cierpienia fizyczne i psychiczne odszkodowanie jest nieuprawnione i niestosowne. Ponadto internowany leczył się bezpłatnie w placówkach społecznej służby zdrowia. Sąd uznał, że to Skarb Państwa poniósł straty utrzymując podsądnego przez okres 9 miesięcy w więzieniu na swój koszt. Ponadto Skarb Państwa nie ma pieniędzy.

ZAPRASZAMY NA ROZPRAWĘ