6 października 2017

Miasto Gdańsk ma być przyłączone do inicjatywy tzw. Tęczowych Miast? Zapłacą gdańscy podatnicy


Prawdopodobnie już jutro (07.10.2017) miasto Gdańsk przyłączy się do inicjatywy tzw. Tęczowych Miast. Pretekstem do tego będzie tzw. Panel Obywatelski podczas którego zostanie podniesiony ten postulat. Panel opłacany jest ze środków publicznych.
 
Panel ten nie jest zwykłą dyskusją. Jeśli 80 procent panelistów uzna postulat za słuszny, to ten głos obywateli jest wiążący dla Miasta. Idea panelu, jako miejsca dyskusji, wydaje się całkiem słuszna. Może zastanawiać dobór organizacji biorących udział. Są wśród nich: Trójmiejska Akcja Kobiet, Dziewuchy Dziewuchom, Tolerado, Miłość nie wyklucza, Transfuzja, Febra, Lambda, Akceptacja. Nie ma organizacji reprezentujących inny punkt widzenia niż środowiska lewicowe i LGBT.
 
W panelu, na prośbę mieszkańców Gdańska, mieli wystąpić reprezentanci Fundacji Mamy i Taty, niestety w ostatniej chwili okazało się, iż nie pasujemy do koncepcji panelu. Zostaliśmy wykluczeni z udziału w dyskusji.
 
Możemy zatem przewidywać, iż wielogłos będzie tak naprawdę jednym głosem i już wkrótce mieszkańcy Gdańska dowiedzą się, że w toku konsultacji jednogłośnie przyjęto wsparcie dla postulatów lobby LGBT. Konsekwencje finansowe związane z przyłączeniem do tęczowych miast będą dźwigali wszyscy obywatele Miasta Gdańsk.
 
Jeśli uważacie Państwo, że decyzja o tym:
·      czy nad miastem Gdańsk ma powiewać tęczowa flaga,
·      czy przedstawiciele środowisk LGBT mają mieć głos doradczy we władzach miasta,
·      czy postulaty lobby homoseksualnego mają być oficjalnymi postulatami miasta Gdańsk,
należy do obywateli – proszę napiszcie mail do Pana Prezydenta Pawła Adamowicza: prezydent@gdansk.gda.pl lub zadzwońcie do Kancelarii Prezydenta
tel.: 58 323 63 10 i wyraźcie swoją opinię.
 
Stoimy na stanowisku, że dzieci mają prawo być wychowywane przez rodzinę składającą się z mamy i taty. Ideologiczna presja na zmianę definicji rodziny i promocję zachowań homoseksualnych w szkołach, ograniczanie wolności słowa, a w najbliższej przyszłości oczekiwanie lub zmuszanie do homoseksualnego stylu życia jest dla nas kontrowersyjne i wymaga obywatelskiej interwencji do której Państwa zapraszamy.
 
Jeszcze raz zachęcamy do korespondencji mailowej z osobą odpowiedzialną za te działania, Panem Prezydentem Gdańska – Pawłem Adamowiczem: prezydent@gdansk.gda.pl; możliwy jest też kontakt telefoniczny - Kancelaria Prezydenta tel.: 58 323 63 10. O ile to możliwe prosimy o kopię maila na adres biuro@mamaitata.org.pl
 
Razem powstrzymajmy cenzurę i ideologiczny pucz. 
 
Pozdrawiam Państwa i liczę na wspólne działanie.
 
Marek Grabowski
Prezes Fundacji Mamy i Taty

O azyl dla norweskiej rodziny!

Silje Garmo jest rodowitą Norweżką, mamą dwóch córek, w tym ośmiomiesięcznej Eiry. Stała się obiektem zainteresowania norweskiego urzędu ochrony dzieci (Barnevernet) po tym, jak złożono na nią donos. Bez bliższego zbadania sprawy stwierdzono, że nadużywa leków przeciwbólowych, potem dodano zarzuty „chaotycznego stylu życia” i „przewlekłego zmęczenia”. Na tej podstawie zabrano jej starszą córkę! Dziecko wielokrotnie powtarzało, że chce wrócić do mamy, ale urzędnicy całkowicie to ignorowali. Podczas drugiej ciąży Silje Barnevernet cały czas monitorował wyniki jej badań krwi, by znaleźć dowód na lekomanię kobiety. Nigdy nie stwierdzono nadużycia leków, ale to nie miało już znaczenia. Dzień po urodzeniu Eiry pracownicy Barnevernet – znów bez żadnego powodu – zapowiedzieli Silje odebranie córki.

Barnevernet słynie z nadmiernej ingerencji w życie rodzin i odbierania dzieci z błahych powodów, takich jak nieodpowiedni skład śniadania do szkoły. Państwo norweskie nie tylko nie zapewniło bezpieczeństwa Silje i jej córkom, ale wręcz naruszyło szereg praw człowieka, m.in. prawo dziecka do wychowania w rodzinie i do pozostawania pod opieką rodziców, prawo do ochrony przed rozdzieleniem od rodziców, prawo do ochrony dziecka przed arbitralną i bezprawną ingerencją w jego życie rodzinne, prawo do rzetelnego procesu. Mimo to Silje nie zamierza się poddać i walczy o rodzinę. Chce za wszelką cenę ochronić młodszą córkę i odzyskać prawo do opieki nad starszą. 

 Od czterech miesięcy Silje i malutka Eira przebywają w Polsce. Silje złożyła wniosek o azyl. Niestety, Norwegia w każdej chwili może domagać się wydania dziecka i deportacji matki, natomiast analiza wniosku o azyl trwa zwykle kilka miesięcy i nie ma żadnej pewności, że zostanie on rozpatrzony pozytywnie. Pomóżmy Silje walczyć o prawo opieki nad jej dziećmi, o jej godność i dobre imię! Apelujmy o jak najszybsze udzielenie jej azylu w Polsce!


Małgorzata Owczarska
Prezes Konfederacji Kobiet RP