12 września 2017

Czas letni, czas zimowy, spór ws. zmiany czasu powraca

W mediach pojawiły się informacje jakoby Polskie Stronnictwo Ludowe ma złożyć 12 września do Sejmu projekt ustawy znoszący zmianę czasu i wprowadzający przez cały rok czas letni. W polskich warunkach klimatycznych jesień staje się koszmarna, bo większość z nas kończy pracę po zmroku. U wielu osób powoduje to problemy z przestawieniem organizmu, a dochodzą do tego kłopoty z transportem publicznym w te dwie noce w roku - twierdzi poseł PSL Marek Sawicki. Przy okazji wspomina się o raportach Fundacji Republikańskiej i Kolibra postulujący taki sam kierunek zmian.

Co istotne, media przemilczyły przy tym fakt, że z propozycją rezygnacji zmiany czasu od 2015 roku występowało Stowarzyszenie Interesu Społecznego WIECZYSTE, które składało stosowne projekty ustaw i rozporządzeń. Propozycje były odrzucone przez Sejmową Komisję Petycji (PSL wówczas nie poparł), przez Senacką Komisję Praw Człowieka, Praworządności i Petycji, przez Kancelarie Prezesa Rady Ministrów, Ministerstwo Rozwoju a sprawę zignorowała (przekazane do Ministerstwa) Kancelaria Prezydenta RP.

Zniesienie zmiany czasu to właściwy kierunek, ale to czas zimowy powinien obowiązywać przez cały rok - przekonuje dr Daniel Alain Korona ze Stowarzyszenia Interesu Społecznego WIECZYSTE. Dlaczego? - bo czas zimowy jest czasem naturalnym, a letni - sztucznym. Pan Minister martwi się, że w jesieni kończy się pracę po zmroku, ale wprowadzenie czasu letniego w okresie jesieni i zimy, poranki byłyby zbyt ciemne, zwłaszcza dla dzieci i młodzieży wychodzącej do przedszkoli i szkół. Ponadto mamy doświadczenia rosyjskie, gdzie najpierw wprowadzono czas letni przez cały rok, by po kilku latach jednak uznać że czas zimowy jest lepiej dostosowany.

11 września 2017

Eurostat potwierdza - to Polska dotuje Unię Europejską, a nie odwrotnie

Jak informuje Newsweb.pl - Głównym argumentem, dla którego wielu Polaków mimo wszystko staje w obronie Unii Europejskiej, choć ta traktuje nasz kraj jak nic nieznaczącego podwładnego, są dotacje...

Faktem jest, że największe korzyści z wciągnięcia Polski do Unii Europejskiej czerpią kraje Europy zachodniej – głównie Niemcy i Francja. Nasza gospodarka została dosłownie opanowana przez zagranicznych gigantów, a właściwie lepszym słowem byłoby – przejęta... Polscy przedsiębiorcy dziś – 13 lat po wstąpieniu naszego kraju do UE – nie mają praktycznie szans w starciu z zachodnimi potentatami. Gdy któryś z rodzimych producentów czy usługodawców poważnie zagraża konkurencji z Niemiec, natychmiast jest wchłaniany lub UE rzuca mu kłody pod nogi wymuszając na Polsce przywileje (m.in. ulgi podatkowe) dla firm z zachodu, w ramach „otwierania rynku”. Niemcy robią wręcz przeciwnie, zamykając swój rynek dla potencjalnych inwestorów z Polski. Pewnie każdy z nas zna co najmniej kilka osób, które informowane o tych wszystkich faktach, przytakną, choć natychmiast skontrują: – Ale dotacje! 

Niestety, z tymi dotacjami to nie jest taka prosta sprawa. Oprócz tego, że niemal całkowicie przejęły naszą gospodarkę, „kraje starej UE” odzyskują pieniądze, którymi „wspierają” Polskę. Jednocześnie media sprzęgnięte z Brukselą wciąż utrzymują w naszym kraju narrację, że z Unii dają nam z dobroci serca, a członkostwo w niej to właściwie same korzyści. Od dawna wiadomo, że z każdego przekazanego nam euro, Niemcy odzyskują 85 eurocentów. Przyznali to nawet sami zachodni sąsiedzi. Jednak najnowsze dane EUROSTATU pokazują coś znacznie bardziej zdumiewającego! Okazuje się, że obecnie to nie Polska jest dotowana, a Polska dotuje! Nie zwracamy już „partnerom” z zachodu 85 proc. środków, jak było kilka lat temu, a oddajemy 24% więcej. Tak więc Polska, jako jeden z najbiedniejszych krajów „Wspólnoty”, płaci zachodnim państwom niemałą nawiązkę. Jednocześnie wymaga się od Warszawy posłuszeństwa i wdzięczności, a wręcz uległości wobec Brukseli. To nie podoba się ugrupowaniu rządzącemu.

10 września 2017

Najistotniejsze zmiany w ustawie o spółdzielniach mieszkaniowych, z poparciem Obywatelskiego Stowarzyszenia Uwłaszczeniowego


Ostatnia nowelizacja ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych nie cieszy się uznaniem w gronie nomenklatury spółdzielczej. Nic dziwnego, nieco ogranicza samowładztwo zarządów spółdzielni. Z kolei zwykli spółdzielcy zadowoleni są z kierunku zmian. Poniżej oświadczenie zarządu Obywatelskiego Stowarzyszenia Uwłaszczeniowego:



OŚWIADCZENIE
 
W związku z przyjętym przez Sejm w dniu 20.07.2017r. "Rządowym projektem ustawy o zmianie ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych" spółdzielcy skupieniu w ogólnopolskim ruchu reformatorskim, popierają obrany kierunek zmian spółdzielczości w wydaniu polskim.
Należy podkreślić, iż 3,5 tys. spółdzielni mieszkaniowych, w której zamieszkuje ok. 14 mln Polaków, są ostatnim bastionem nomenklatury post PRL-u, gdzie dawny aparat partyjny zajmuje kluczowe i kierownicze stanowiska. To właśnie  zarządy, prezesi SM odpowiedzialni są za:
  1. naliczanie nierynkowych czynszów, 
  2. kominowych dopłat, 
  3. dramatyczne eksmisje rodzin (największa ilość osób w Polsce jest właśnie eksmitowanych z zasobów spółdzielni mieszkaniowych),
  4. szerzenie się patologii społecznej,
  5. drastycznie pogarszający się stan techniczny infrastruktury zasobów mieszkaniowych w spółdzielniach.
Najistotniejsze zmiany w ustawie o spółdzielniach mieszkaniowych, które wychodzą naprzeciw naszym oczekiwaniom, miejmy nadzieję, że wpłyną na jakość zarządzania spółdzielniami, rzutując na poprawę bytu jej mieszkańców.
  • nowela upraszcza tryb wydzielania się wspólnot mieszkaniowych poprzez wprowadzenia zasady rozliczenia funduszu  remontowego w przeciągu 12 miesięcy dla właścicieli nieruchomości, w której powstała wspólnota,
  • członkostwo w spółdzielni związane z prawem do lokalu lub umową o jego budowę,
  • likwidacja obowiązku składania deklaracji członkowskiej oraz wpłaty wpisowego,
  • członkami automatycznie małżonkowie jeśli występuje współwłasność,
  • po ustaniu małżeństwa małżonkowie zgłaszają spółdzielni komu przypadło prawo do lokalu,
  • członkami osoby, które kupiły na rynku wtórnym własnościowe prawo do lokalu,
  • członkami mogą być najemcy przejętych przez SM mieszkań zakładowych,
  • osoby bliskie osobom, którym wygasło spółdzielcze prawo zyskują możliwość ubiegania się o członkostwo poprzez złożenie pisemnej deklaracji o gotowości podpisania z SM umowy o ustanowienie spółdzielczego prawa,
  • w dniu wejścia w życie nowelizacji, wygasną członkostwa tzw. członków oczekujących - osób które nigdy nie posiadały żadnych praw majątkowych w spółdzielni (praw do lokali, garaży) a mimo to uczestniczyły w WZ i głosowały zgodnie z wolą zarządów,
  • po ustaniu członkostwa właściciel lokalu jest współwłaścicielem środków zgromadzonych w funduszu remontowym w wysokości odpowiadającej udziałowi we współwłasności nieruchomości (przepis stosowany też do osób, które nie były członkami SM),
  • uniemożliwienie spółdzielni wygaszania lokatorskiego prawa do lokalu - wymaganie postępowanie sądowe,
  • każdy kto utracił prawo lokatorskie lub własnościowe po nowelizacji ustawy będzie mógł wnieść o przywrócenie prawa jeśli spłaci zadłużenie i jeżeli prawa do jego lokalu nie uzyskała inna osoba,
  • nabycie mieszkania zakładowego - nowela zobowiązuje najemcę do wpłaty do spółdzielni wkładu budowlanego w kwocie nie większej niż 5% ceny rynkowej lokalu,
  • nowela rozszerza uprawnienia kontrolne dla ministra budownictwa - daje prawo żądania i kontroli dokumentów,
  • w umowie o budowę spółdzielnia zyskuje prawo określenia terminu wykupu lokalu,
  • nowela wprowadza zasady rozliczenia funduszu remontowego dla właścicieli w nieruchomości, w której powstała wspólnota,
  • udział w walnym zgromadzeniu przez pełnomocnika (jeden pełnomocnik dla jednego członka),
  • uchwały walnego zgromadzenia będą podjęte, jeżeli opowie się za nimi wymagana w ustawie lub statucie liczba członków biorących udział w głosowaniu,
  • osoby, które pełnią funkcje w spółdzielniach mieszkaniowych, nie będą mogły być lustratorami (kontrolować SM),kolesie,
  • rozliczenie kosztów budowy lokali w terminie 3 miesięcy od oddania budynku do użytkowania, po upływie 3 miesięcy roszczenie spółdzielni o uzupełnienie wkładu budowlanego wygasa,
  • spółdzielnia przenosi własność lokalu w terminie 2 miesięcy od wybudowania.
Chcielibyśmy Państwa poinformować, iż w najbliższych miesiącach zorganizujemy w Białymstoku otwarte seminarium z udziałem Senator RP Lidii Staroń, która była autorem poprawek do rządowego projektu ustawy. Seminarium będzie połączone z debatą i oprócz szczegółowego omówienia poszczególnych zmian, swoje uwagi przedstawią mieszkańcy spółdzielni mieszkaniowych, aby kolejna planowana reforma prawa spółdzielczego, w pełni uwzględniała oraz zaspokajała społeczne potrzeby gruntownej zmiany w tej niezwykle ważnej, a dla większości najważniejszej dziedzinie życia. 


Zarząd Obywatelskiego Stowarzyszenia Uwłaszczeniowego