3 listopada 2016

OFOP broni fundacje, które całymi garściami czerpią z publicznej kasy

Ogólnopolska Federacja Organizacji Pozarządowych (OFOP) wystosowała otwarty list, w którym skarży się na publikacje, w którym ujawniano wyciąganie pieniędzy publicznych przez rozmaite fundacje, często powiązane z poprzednimi władzami. OFOP wzięła w obronę Fundację Pracownia Badań i Innowacji Społecznych „Stocznia” - w zarządzie wiceprezesem jest Zofia Aleksandra Komorowska, Fundację Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego – gdzie prezesem jest Katarzyna Sadło, Fundację Inicjatyw Społeczno-Ekonomicznych – gdzie członkiem rady nadzorczej jest Henryk Wujec, były doradca prezydenta RP Bronisława Komorowskiego, Stowarzyszenie Biuro Obsługi Ruchu Inicjatyw Społecznych BORIS, Fundację Rozwoju demokracji Lokalnej – gdzie prezesem jest Jerzy Stępień, sędzia Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku, czy Stowarzyszenie 61 – gdzie we władzach zasiadała Zofia Komorowska, a Róża Rzeplińska jest prezesem.

Warto przypomnieć, że OFOP był jedną z tych organizacji, która wsparła nowelizację ustawy Prawo o Stowarzyszeniach (czyli tzw. ustawą antystowarzyszeniową). Projekt ten firmował ówczesny minister w kancelarii prezydenta Komorowskiego - Henryk Wujec (członek rady nadzorczej FISE) i był popierany przez wszystkie partie polityczne z wyjątkiem PIS, który w Sejmie się wstrzymał. Niestety prezydent Andrzej Duda nie posłuchał głosu organizacji niezależnych, który apelowały o nie podpisanie tej ustawy. Ustawa wprowadziła m.in. wymóg wpisu ewidencyjnego (de facto zgody administracyjnej) dla działalności stowarzyszeń zwykłych (nawet komuniści nie zdecydowali się takie zapisy, pozostawiając jedynie możliwość zakazu działalności) oraz umożliwiającą przekręty finansowe w postaci wyciąganie kasy publicznej w formie dotacji czy umów poprzez stowarzyszenia zwykłe (w których będzie 3 członków rodziny lub znajomych starosty czy prezydenta miasta).
http://serwis21.blogspot.com/2015/09/nawet-komunisci-sie-nie-odwazyli-ustawa.html

Ujawnione informacje nt. finansowania fundacji pokazuje jednoznacznie, że część tzw. organizacji pozarządowych służy wyłącznie do wyciągania publicznej kasy z tego czy innego tytułu, a wiele osób nieźle na tym żyje. 

A można inaczej. Organizacje zrzeszone w grupie PE 2012 (Stowarzyszenie Polskie Euro 2012, Stowarzyszenie Interesu Społecznego WIECZYSTE, Stowarzyszenie Walczących o Niepodległość 1956-89) finansują się same bez wsparcia państwowego czy samorządowego.

5 listopada - Stop Cenzurze na Facebook'u


Wyłudzanie pieniędzy podatników w imię szczytnych haseł przez pozarządowe organizacje

"Zdecydowana większość tych różnych fundacji i NGO-sów, to bezczelne wyłudzanie i marnowanie pieniędzy podatników w imię szczytnych haseł" - w taki sposób prof. Stanisław Żerko ocenił ostatnie doniesienia medialne nt. milionowych dotacji przekazywanych fundacjom, w których władzach zasiadają ludzie sympatyzujący z KOD/PO - informuje niewygodne.info i pyta - Czy prof. Żerko ma rację? Należy sobie uświadomić, że niektóre z tych fundacji biorą publiczną kasę, aby szkolić ludzi z innych fundacji, jak brać publiczną kasę na fundację... Przypomnijmy - zarządzana przez Jerzego Stępnia "Fundacja Rozwoju Demokracji Lokalnej" otrzymywała od rządu PO-PSL gigantyczne dotacje na działalność. W 2011 roku otrzymała od ministra administracji i cyfryzacji Michała Boniego 2,59 mln zł dotacji. Rok później Boni był jeszcze bardziej hojniejszy - przekazał bowiem dotację w wysokości 6,46 mln zł. W 2013 roku minister Rafał Trzaskowski przekazał dla ww. fundacji 6,23 mln zł. Rok później minister Andrzej Halicki przelał na konta fundacji Stępnia kwotę 1,45 mln zł. Łącznie w latach 2011 - 2014 z Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji "Fundacja Rozwoju Demokracji Lokalnej" otrzymała w dotacjach około 17 mln zł. Warto zauważyć, że na stronie internetowej wspominanej powyżej Fundacji Rozwoju Demokracji Lokalnej widnieje propozycja szkolenia pt. "Jak przygotować wniosek o dotację do m.st. Warszawy". Zgodnie z tym, co możemy przeczytać szkolenie przeznaczone jest dla organizacji działających na rzecz mieszkańców Warszawy, a jego zakres merytoryczny dotyczy "nowej procedury konkursowej, nowym formularzom wniosku o dotację oraz sposobom korzystania z generatora w jakim organizacje będą składać wnioski o dotacje". Dokonując pewnego uproszczenia można powiedzieć, że mamy do czynienia z pięknym zapętleniem się systemu. Oto bowiem fundacja, której jednym z głównych źródeł utrzymania są dotacje (publiczna kasa), szkoli ludzi z innych fundacji, jak brać dotacje (publiczną kasę) na funkcjonowanie fundacji...

Podzielamy pogląd profesora i uważamy, że organizacje pozarządowe nie powinny być finansowane z publicznych pieniędzy. Przypominamy, że są organizacje np. Stowarzyszenie Interesu Społecznego WIECZYSTE, Stowarzyszenie Walczących o Niepodległość 1956-89, Polskie Euro 2012, które nie otrzymują ani grosza z państwowej czy samorządowej kasy, funkcjonują jedynie ze składek, prywatnych darowizn i własnej prywatnej działalności. A zatem można ...