10 października 2016

Proces karny i cywilny za petycję?

Czy można odpowiadać karnie za napisanie i publikacje petycji do władz? Otóż w Polsce wszystko jest możliwe, o czym przekonać się mogła Justyna Socha z Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Wiedzy o Szczepieniach „STOP NOP” Jak informuje wyżej wymieniona - zostałam oskarżona o popełnienie przestępstwa, ponieważ opublikowałam i wysłałam do Premier Beaty Szydło petycję Stowarzyszenia „STOP NOP.” Petycja która podpisało prawie 9 tys. Osób, postuluje zbadanie, czy osoby pełniące funkcje publiczne i mające występować w interesie zdrowia polskich dzieci, nie działają w konflikcie interesów. Petycja wskazuje na możliwość powiązania konkretnych osób z różnymi firmami farmaceutycznymi. Za swoje działania, mające na celu wprowadzenie przejrzystości działań funkcjonariuszy publicznych, mam zapłacić karę 100 tys. zł, oraz usunąć petycję z internetu „Stop lobbystom koncernów farmaceutycznych w administracji publicznej.” Samo wskazanie możliwości patologii w polskim systemie ochrony zdrowia jest przestępstwem? (...) 

Rozprawa w związku z petycją, która powstała w obronie lekarzy i pacjentów pt.” Stop lobbystom koncernów farmaceutycznych w administracji publicznej” ma odbyć się 13 października  2016 roku, o godz. 14.15 w Sali nr 4, w Sądzie Rejonowym Poznań Grunwald i Jeżyce, w Wydziale VIII karnym, przy ul. Kamiennogórskiej 26 w Poznaniu.

Z kolei Termin drugiej sprawy cywilnej o usunięcie petycji to 18 października 2016r. godz. 12.15, sala nr 505 w Sądzie Okręgowym w Warszawie, przy Al. Solidarności 127. Nadal można ją podpisywać na stronie: http://zmienmy.to  Mając w pamięci historię i przesłanie Dr. Elżbiety Dąbrowskiej, zapraszam do sądu i na spotkanie po posiedzeniu wszystkich, którym nie jest obojętne, zdrowie dzieci, i los przyszłych pokoleń w naszym kraju.” 

11.10 Spotkanie z dr Paulem Cameronem "Społeczeństwo wobec rewolucji homoseksualnej"


9 letnia Szwedka molestowana i bita przez dzieci imigrantów, a szkoła nie reaguje

Jak informuje Newsbook.pl - 9-letnia Szwedka była wielokrotnie bita oraz seksualnie i emocjonalnie dręczona przez grupę dzieci migrantów. Do zdarzenia doszło w szwedzkiej szkole publicznej w Eskilstunie, gdzie dominuje lewicowy pogląd, że wszystkie kultury są sobie równe i mogą szczęśliwie współistnieć... Rodzice 9-latki zażądali wyjaśnień po tym, jak ich dziecko ujawniło okropności, które musiało znosić na co dzień. Dręczona dziewczynka opowiedziała, że ​​była regularnie nazwana „cipką” i „kur**ą” oraz bita na boisku szkolnym i w autobusie. Zdecydowała się powiedzieć o wszystkim rodzicom po tym, jak grupa uczniów ściągnęła jej spodnie w stołówce i zaczęła molestować, podczas gdy inne dzieci na to patrzyły. 
Jaka była reakcja Szkoły i mediów? Kiedy rodzice zażądali wyjaśnień ze strony szkoły, byli w szoku. Dyrekcja wyjaśniła incydent tym, że…. „dziewczynka była naturalnym celem, bo jest słodką blondynką”W odpowiedzi na zarzuty rodziców, szkoła zaproponowała jedynie, aby dziewczynka wracała do domu innym autobusem. Jednak to nie rozwiązuje problemu, ponieważ z relacji matki wynika, iż pewnego dnia grupa młodych imigrantów przyszła za dziewczynką ze szkoły aż pod dom. Grozili, że i tak ją dopadną. Rodzice spotkali się kilkakrotnie z przedstawicielami szkoły, z nadzieją, że ich zarzuty skłonią ich do tego, aby zareagowali w sprawie dręczenia ich córki. Jednak po wielu próbach tuszowania incydentów, zamiast radzenia sobie z nimi, ofiara i jej rodzice zostali zmuszeni do zmiany szkoły, aby uniknąć zagrożenia. Zdając sobie sprawę, że szkoła nie ma zamiaru upomnieć agresorów, rodzina zgłosiła incydenty miejscowej policji. Media również starają się ukrywać podobne zdarzenia, których sprawcami są dzieci imigrantów. Ich zachowanie usprawiedliwiane jest przez szkoły. Wyjaśnienie jest zazwyczaj takie samo: „jest to wynik odmienności kulturowej i należy to zaakceptować”.
Zdruzgotana matka dziewczynki uważa, że gdyby problem dotyczył muzułmańskiego dziecka, to reakcja szkoły byłaby natychmiastowa, a chora poprawność polityczna może prowadzić do większej liczby podobnych zdarzeń. Nad islamistami roztacza się parasol ochronny, zapominając o tym, że to często przed nimi należy chronić innych.