19 września 2016

Komisja Europejska nakazuje Polsce (sic) zawieszenie podatku od sprzedaży detalicznej


Komisja Europejska zakwestionowała obowiązujący w Polsce od początku września podatku od sprzedaży detalicznej. Zgodnie z ustawą obowiązują dwie stawki podatku – 0,8 proc. od przychodu między 17 mln zł a 170 mln zł miesięcznie i 1,4 proc. od przychodu powyżej 170 mln zł miesięcznie. Według założeń rządu, w 2017 r. podatek ten miał przynieść 1,6 miliarda złotych wpływów do budżetu (z czego 80% pochodziłyby od sieci zagranicznych). Ustawa budziła sprzeciw wielkich zagranicznych sieci handlowych (francuskich, niemieckich, itd). Teraz po stronie zagranicznych koncernów stanęła również Komisja Europejska, która zakwestionowała podatek i zawiesiła jego stosowanie (sic). Jej zdaniem zróżnicowanie stawek podatkowych powoduje m.in. nierówne traktowanie firm – daje przewagę mniejszym i zakłóca konkurencję na rynku, a ponadto stanowi nieuprawnioną pomoc państwa dla mniejszych sklepów. O tym, że do tej pory raczej mamy do czynienia z dyskryminacją mniejszych podmiotów, KE nie wspomina ani słowem.

Ale w sprawie jest coś bardziej istotnego, czy Polska jest jeszcze krajem niepodległym? Można w to wątpić, skoro Komisja Europejska uzurpuje decyduje o kształcie i zapisach obowiązujących ustaw, o zawieszeniu uchwalonych ustaw. W ten sposób Komisja Europejska przekreśliła wolę parlamentu, a szerzej suwerena jakim jest polski naród. Niestety polskie elity polityczne godzą się na ten stan, zamiast jednoznacznie opowiedzieć się za niepodległością kraju i wyzwolenie Polski spod unijnej dominacji. PO-Nowoczesna-PSL jednoznacznie deklarują wiernopoddańczy stosunek do Brukseli, a PIS prowadzi tzw. "dialog" czyli negocjuje zakres naszej autonomii w ramach UE.

Niemiecka telewizja promuje hidżab

Niewiarygodne, a jednak. Niemiecka telewizja emituje spot, skierowanych do kobiet, zachęcają do noszenia... hidżabów. W spocie występuje znana niemiecka aktorka i prezenterka Charlotte Wurdig, w stroju hidżab i która na tle napisu, iż tureckie kobiety noszą hidżab wypowiada te oto słowa:  "Ja również. Jest piękny. Ciesz się różnorodnością, zacznij być tolerancyjny". 
Ciekawe jakie dalsze propozycje promocji będzie miała niemiecka telewizja? Może żywność "halal", przymusowe małżeństwa dziewczyn małoletnich z mężczyznami, modły 5 razy dziennie w kierunku Mekki, odrębne pływalnie dla chłopców i dziewczyn, brak zgody na badanie lekarskie kobiety przez lekarza mężczyznę. Oczywiście wszystko w imię różnorodności i tolerancji.


Bezpłatne, ulgowe czy odpłatne przejazdy komunikacją miejską dla weteranów walki o niepodległość 1956-89

Od 1 października 2016 r. osoby które nabyły status działacza opozycji antykomunistycznej lub osoby represjonowanej z powodów politycznych (na podstawie legitymacji potwierdzającej status) będą mogły w Warszawie skorzystać z 50% ulgi przy przejazdach komunikacją miejską. Bogatej Warszawy (ponad 12 mld zł budżetu rocznie) nie stać było - w przeciwieństwie do Wrocławia, Poznania, Krakowa, Legnicy, Siedlec i Starachowic (te 2 ostatnie od 1 stycznia 2017 r.) - na przyznanie bezpłatnych przejazdów, mimo że przecież tego dotyczyły rzekomo uwzględnione petycje Stowarzyszenia Walczących o Niepodległość 1956-89 i Stowarzyszenia Polskiej Partii Niepodległościowej. Ale nie ma się czemu dziwić, wszak HGW potrzebuje pieniędzy, na zwroty nieruchomości i wysokie odszkodowania dla handlarzy roszczeń reprywatyzacyjnych. 


W sumie jednak działacze opozycji antykomunistyczni z Warszawy nie powinni narzekać, wszak przyznano im prawo do ulg (których większość i tak już posiada z racji wieku) podczas gdy w Gdańsku czy Gdyni nie przyznano ani bezpłatnych ani ulgowych przejazdów. Czyżby prezydent Adamowicz potrzebował pieniędzy na kolejne n-te swoje mieszkanie?

Okazuje się, że jeszcze gorzej potraktowano inną kategorię weteranów opozycji antykomunistycznej, tj. osoby świadczące pracę na rzecz nielegalnych organizacji społecznych i związków zawodowych w rozumieniu przepisów do kwietnia 1989 r. Żadne z miast nie przyznało im bezpłatnych lub ulgowych przejazdów. W Warszawie gdzie niby uwzględniono petycje Stowarzyszeń upominających się zarówno o działaczach opozycji antykomunistycznej jak i tzw. osobach świadczących pracę na rzecz nielegalnych organizacji, w uchwale pominięto już tych ostatnich.