23 czerwca 2016

Brexit or not Brexit - that is a question

Dziś 23 czerwca referendum w Wielkiej Brytanii w sprawie wyjścia lub pozostania w Unii Europejskiej. Głosowanie potrwa do godz. 22.00 czasu lokalnego (nasza 23.00). Tamtejsze elity polityczne, religijne, wielki biznes, pseudo-autorytety próbowały zastraszyć brytyjczyków, że wyjście z UE oznacza katastrofę gospodarczą, prawdziwą apokalipsę Św. Jana (no może bez Świętego Jana). Na ile udało się ludzi zastraszyć trudno powiedzieć. Uwzględniając stopień błędu statystycznego, kłamstwa respondentów w sondażach, osób niezdecydowanych, trudno przewidzieć prawdziwy wynik, wszak sondaże wskazuje na remis lub nieznaczną przewagę 1-2 punktową (raz Brexitu, raz pozostania w UE). 

Ale przykład Austrii pokazał już nam, że w razie niezgodnego wyniku z oczekiwaniami establishmentu, wystarczy sfałszować wynik (nie wiemy czy tak będzie). Ponadto już nie raz odbywały się referenda np. ws. traktatu europejskiego, które i tak później zignorowano (np. Francja). Irlandczyków zaś zmuszano do głosowania aż do skutku. Jednak nawet gdyby decyzja stała się faktem, to faktycznie wyjście z Unii Europejskiej, uwzględniając procedury, nastąpi prawdopodobnie za 2 lata.

22 czerwca 2016

Daniel Korona: Chcemy żyć według czasu środkowoeuropejskiego

W Polsce dwa razy w roku przestawiamy zegarki. W jakim celu? Na ten temat, na antenie Radia Lublin wypowiadał się Prezes Stowarzyszenia Interesu Społecznego „Wieczyste” – Daniel Korona. 
Na wniosek stowarzyszenia, sprawą funkcjonowania czasu letniego w Polsce zajmuje się Senat.
- Zmianę czasu wprowadzono z powodów oszczędnościowych w 1977 roku. Od tego czasu zmienił się model życia społeczeństwa. Dzisiaj pracujemy przy klimatyzatorach, różnych innych instrumentach często nastawionych na czuwanie, jak np. nasze komputery czy telewizory. Zatem niezależnie od światła dziennego i tak konsumujemy energię, bo nawet w pozycji wygaszonej te urządzenia konsumują - stwierdził gość Tomasza Nieśpiała.
Według Daniela Korony, społeczeństwo nie cieszy się ze światła dziennego. Wieczory spędzamy przy świetle sztucznym, mimo że na dworze jest jeszcze słońce.
- Słońce będzie świecić 16 godzin 22 czerwca - niezależnie od tego czy będzie czas letni, czy też nie. Natury nie oszukamy  - dodaje.
Według Stowarzyszenia Interesu Społecznego „Wieczyste” najlepszym rozwiązaniem byłoby funkcjonowanie w Polsce czasu środkowoeuropejskiego. Liczą na to, że uda im się do tego pomysłu przekonać Sejm, który zdecyduje się na wszczęcie inicjatywy ustawodawczej.

(Radio Lublin)


A co postanowiła Senacka Komisja Praw Człowieka, Praworządności i Petycji zob.
http://serwis21.blogspot.com/2016/06/zdrowie-polakow-nie-miao-znaczenia-dla.html

Zdrowie Polaków nie miało znaczenia dla senatorów

22 czerwca Senacka Komisja Praw Człowieka, Praworządności i Petycji miała rozstrzygnąć petycję Stowarzyszenia Interesu Społecznego WIECZYSTE ws. zniesienia zmiany czasu (tzw. system czasu letniego). Decyzja była - po negatywnej opinii Ministra Rozwoju i Senackiej Komisji Gospodarki - z góry przesądzona, jednak sposób w jakim procedowano urągało zasadom przyzwoitości.

Przed posiedzeniem Stowarzyszenie przesłało uzupełnienie petycji, w którym zawarło szereg argumentów dot. zniesienia czasu letniego, w szczególności w kwestiach zdrowotnych (Uzupełnienie petycji P9-14/16). Jednakże uzupełnienia petycji na stronie poświęconej petycji nie załączono, chociaż znalazły się 19 uwag obywatelskich popierających zniesienie czasu letniego. Czemu uzupełnienie petycji się nie znalazło? Nie wiadomo. 

Nie koniec jednak niespodzianek. 19 czerwca Stowarzyszenie zgłosiło do udziału w posiedzeniu swego reprezentanta - Daniela Korony, prosząc o potwierdzenie tego faktu. Jeszcze 21 czerwca rano w rozmowie telefonicznej, sekretariat komisji zapewniał że zgłoszenie dotarło i że będzie zaproszenie.. Tego samego dnia o godz. 18.44 na adres mailowy Stowarzyszenie przyszła odpowiedź z Komisji w brzmieniu "Szanowny Panie, Potwierdzam Pana zgłoszenie na posiedzenie komisji. Proszę zgłosić się do Biura Przepustek po odbiór karty wstępu na posiedzenie". Jakieś było zdziwienie, gdy 22 czerwca o godz. 17.15 okazało się w Biurze Przepustek, że żadnego zgłoszenia nie było. Dopiero w wyniku interwencji, w końcu o 17.28 przepustkę wydano (na 2 minuty przed formalnym posiedzeniem komisji).

Samo posiedzenie było farsą. Przedstawiciel Stowarzyszenia musiał wprosić się, żeby zabrać głos (mimo że był przecież wnioskodawcą petycji - projektu ustawy). Jednakże pod pozorem by nie powtarzać argumentacji z petycji, Przewodniczący komisji Michał Seweryński nie pozwolił na swobodną wypowiedź, a gdy Daniel wskazał że wszystkie frakcje europarlamentarne wypowiedziały się za zniesieniem podziału na czas letni i zimowy, a na przeszkodzie stoi bezmyślny upór komisji europejskiej, usłyszał od przewodniczącego Seweryńskiego (PIS) sformułowanie - bez negatywnych uwag ocennych. Mimo tego Daniel zdołał wskazać na skutki zdrowotne w szczególności, iż zmiana czasu z zimowego na letni - co wykazały badania naukowców amerykańskich, szwedzkich, fińskich - negatywnie wpływie na zdrowie, w szczególności przyczynia się do wzrostu ryzyka zawałów. Dało się odczuć, iż wystąpienie irytowało przewodniczącego. Senator Rulewski (PO) także wystąpił, że nie należy zmieniać, bo w innych krajach jest czas letni. Jak widać myślenie wasalne wobec Komisji Europejskiej, podtrzymanie każdej z ich absurdów, jest nadal dominujące wśród polskich polityków. W głosowaniu jednogłośnie 4 senatorów komisji prac człowieka, praworządności i petycji podjęło decyzję o nie uwzględnieniu petycji (PIS - PO razem przeciw Stowarzyszeniu). Względy zdrowotne nie miały dla nich żadnego znaczenia.

Zatem senatorowie nadal chcą utrudnić nam życie naszym zmuszając do dwukrotnej zmiany czasu przez najbliższe lata. Sprawa na tym jednak się nie kończy, albowiem przewidując decyzję Senatu, Stowarzyszenie skierowało nową petycję do Prezesa Rady Ministrów - Beaty Szydło. Ponadto rozważane są dalsze niekonwencjonalne działanie prawne.