4 kwietnia 2016

Medialna manipulacja: Pomysł zaostrzenia ustawy antyaborcyjnej nie jest pomysłem rządowym

Wiele ludzi ma tendencję do przyjmowania ogłaszanych im tekstów za rzecz prawdziwą, mało kto sobie zadaje trud by przeanalizować usłyszane lub przeczytane treści. Tymczasem w prasie czy w internecie, aż roi się od rozmaitych przeinaczeń, fałszerstw czy manipulacji. Dla przykładu jedna z nich dot. sprawy aborcji. 

Otóż na stronie wiadomości Google News można przeczytać w zapowiedzi artykułu z Wprost24: Poseł PiS: W wyniku wojennych gwałtów Niemców urodziło się wielu dobrych Polaków takie oto zdanie: W związku z kontrowersyjnym pomysłem rządu dotyczącym zaostrzenia ustawy aborcyjnej, "Super Express" poprosił posłów PiS o skomentowanie proponowanych zmian. 


Jednak gdy klikniemy w artykuł pojawia się tekst już w zmienionej postaci: W związku z kontrowersyjnym pomysłem dotyczącym zaostrzenia ustawy aborcyjnej, "Super Express" poprosił posłów PiS o skomentowanie proponowanych zmian. Słowo "rząd" się nie pojawia. I słusznie, bo przecież projekt ustawy nie jest pomysłem rządowym, nawet nie projektem PIS, ale inicjatywy obywatelskiej związanej z Fundacją Pro Prawo do Życia.

Zwykła omyłka? Bardziej prawdopodobne iż zastosowano celową manipulację. Najpierw wpisano tekst pierwotny ze słowem "rząd" i go opublikowano. Pojawił się automatycznie na stronie Google News. Po chwili dokonano poprawki (już bez słowa "rząd"), jednak już w internecie aktualizacja tytułu z zapowiedzią już nie następuje, bo internet pamięta pierwszą publikację. Z czasem być może nastąpi wyprostowanie, ale efekt już uzyskano. Każdy kto wejdzie na stronę Google News przeczyta, iż jest to kontrowersyjny pomysł rządu, ale nie można niczego imputować, zarzucić no bo przecież jak otworzy się artykuł w tekście słowo "rząd" nie pada. Niektórzy czytelnicy, ci którzy nie czytają całych tekstów, a tylko przeglądają tytuły z krótkimi notkami pod nimi na Google News, ulegną dezinformacji i pomyślą, że to rząd PIS zaproponował przepisy zaostrzające ustawę aborcyjną, gdy w rzeczywistości nie jest to ani projekt ani pomysł rządu czy PISu, tylko Fundacji Pro Prawo do Życia, która będzie wniesiony jako inicjatywa obywatelska (a nie poselska czy rządowa).

Nie chodzi nam o sprawę zaostrzenia ustawy aborcyjnej, ale by nasi czytelnicy byli uważni, aby nie dali się manipulować (i nie tylko w powyższej sprawie).

CitizenGO wzywa do reakcji na ustawkę feministek w Kościele św. Anny

Środowiska pro-life zapowiedziały wniesienie obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej zmierzającej do zakazu aborcji w Polsce, a w kościołach w ostatnią niedzielę odczytywano list episkopatu dotyczący tej kwestii. Obecne przepisy prawne są niespójne i nielogiczne, niewątpliwie wymagają zmian naszym zdaniem w zakresie wzmocnienia ochrona życia poczętego, jednak w przypadku ochrony życia matki, propozycja zakazu może wzbudzić poważne wątpliwości. Ale zamiast merytorycznej, choćby filozoficznej dyskusji ze strony przeciwników zaostrzenia przepisów, mamy inwektywy i prowokacje lewactwa jak ta uczyniona w kościele Św. Anny (http://wpolityce.pl/spoleczenstwo/287385-okrzykami-przerwala-msze-skandaliczna-prowokacja-w-kosciele-sw-anny). CitizenGo zatem apeluje o poparcie dla treści z listu polskiego episkopatu. Cyt. apel CitizenGO:

batalia o ochronę życia dla każdego dziecka, zarówno przed urodzeniem jak i po urodzeniu rozpoczęła się na nowo. Rusza obywatelska inicjatywa postulująca prawo do życia dla każdego dziecka. Zgodnie z Konstytucją, posłowie, Senat, Prezydent oraz Rada ministrów ciągle mają też szansę wyjść z własną inicjatywą ochrony życia.
Pewnie wielu z państwa usłyszało o prowokacji feministek i współpracujących z nimi mediów w Kościele św. Anny w Warszawie, zakłócających czytanie listu naszych biskupów, w którym wzywali oni do podjęcia starań o ochronę życia. W tej medialnej „ustawce” wzięło udział raptem kilka osób.

Pokażmy, że osób, które wspierają prawo do życia dla każdego dziecka przed i po urodzeniu, jest dużo więcej. Podpiszmy list poparcia dla treści, które były czytane wczoraj we wszystkich polskich kościołach:
Aby chronić życie każdego dziecka nie trzeba być wierzącym człowiekiem. Ale trzeba być człowiekiem wolnym… 
Czy słyszeli Państwo o tym, że matka Andrea Bocelli’ego była namawiana do aborcji ze względu na ślepotę syna? Zachęcam do odszukania tej historii w Internecie. Jest poruszająca… Zabijanie dzieci przed urodzeniem, bo np. istnieje podejrzenie, że są chore, jest głęboko niesprawiedliwe i dyskryminuje osoby niepełnosprawne (a czasem geniuszy, jak A. Bocelli). 
Czy słyszeli Państwo, że w krajach zachodnich bardzo rzadko rodzą się dzieci z zespołem Downa? Powodem tego wcale nie jest jakaś wyjątkowa profilaktyka, tylko fakt, że prawie wszystkie są zabijane przed urodzeniem!
W Polsce prawie 100% legalnych aborcji jest spowodowanych właśnie chorobą dziecka albo podejrzeniem, że ona występuje.
List polskich biskupów pokazuje stanowisko Kościoła (czyli wszystkich jego członków) w sposób jednoznaczny (należy zapewnić ochronę życia każdego dziecka przed i po urodzeniu). Wesprzyjmy głos Episkopatu:
Dziękuję za Państwa zaangażowanie i serdecznie pozdrawiam!
Magdalena Korzekwa-Kaliszuk
Dyrektor Kampanii CitizenGO Polska