22 marca 2016

Akcja Gielen

Pobierz obrazki



Akcja Gielen - informacja bieżąca  
Pobierz obrazki
Warszawa, 2016-03-21

Reduta Dobrego Imienia w ramach akcji antydyfamacyjnej „Gielen” wysyła informację do niemieckich mediów na temat zachowania niemieckiego przedsiębiorcy w Polsce, który chce nas rozstrzeliwać - Hansa Guntera Gielena.Treść informacji poniżej. 

Rozsyłana jest do większości niemieckich mediów, zarówno tych głównych jak i lokalnych.Na razie nie planujemy petycji do władz polskich w sprawie „Gielen”.

Pani Natalia Nitek, która ujawniła zachowanie Niemca przyznającego się do hitleryzmu została przesłuchana w charakterze świadka w sprawie Gielena. Prokuratura zadziałała z urzędu.Będziemy bacznie obserwować rozwój sytuacji.

Wiadomo też, że firma Gielena otrzymała w ostatnim czasie zamówienia od firmy T-mobile. Zwrócimy się do T- Mobile o ustosunkowanie się do sprawy i poinformujemy o odpowiedzi.

Poniżej treść listu do niemieckich mediów (list jest rozsyłany w wersji niemieckiej)
Nie pozwolimy na to, by 70 lat po wojnie niemiecki przedsiębiorca z polskiego Pomorza deklarując hitlerowskie poglądy, bezkarnie poniżał Polaków
„Chcę! Zabiłbym wszystkich Polaków. Nie miałbym z tym problemu. Nienawidzę Polaków, naprawdę. Nienawidzę. To nie, że ich nie lubię. Nienawidzę ich. Tak, jestem, jestem hitlerowcem, ale to wina tego kraju, że taki jestem".

„Tak, jestem hitlerowcem, ale to wina tego kraju”. To są słowa współczesnego Niemca zatrudniającego Polaków i prowadzącego interesy w Polsce.

Takimi słowami Hans Gielen obywatel Niemiec i prezes firmy POS System z Kosakowa pod Gdynią (Polska), którego nagrała jedna z pracownic opisuje swój stosunek do Polaków.

Naśladując odgłos rozstrzeliwania Hans Gielen mówi o ustawianiu Polaków pod ścianą i zabijaniu.

Nagranie trafiło do Internetu, gdzie jest dostępne do dziś, wywołując falę oburzenia. Wyemitowała je także jedna ze stacji telewizyjnych.

Sprawa jest o tyle bulwersująca, że miejscowość Kosakowo jest położona o 30 kilometrów od Lasów Piaśnickich, miejsca kaźni Polaków z rąk hitlerowskich oprawców na Pomorzu. W miejscu tym niemieccy naziści z Selbstschutzu zabili w 1939 roku od 12 do 15 tysięcy Polaków, swoich sąsiadów z terenów Pomorza. Z samej miejscowości, w której Gielen ma firmę zabito kierownika szkoły i proboszcza parafii.

Była to pierwsza niemiecka masowa zbrodnia ludobójstwa dokonana przez Niemcy podczas II wojny światowej.


Tymczasem pracownica, która ujawniła nagranie otrzymała pismo od pełnomocnika Hansa Gielena z żądaniem usunięcia z wszystkich stron internetowych nagrań i przeproszenia prezesa owej firmy za naruszenie dóbr osobistych.

Kobieta ta działała w interesie społecznym, ponieważ słowa Gielena przez nią nagrane nie były jednorazowym wyskokiem. Człowiek ten według niej systematycznie poniżał Polaków.

Polska Liga przeciw Zniesławieniom podjęła kroki przeciw zniesławieniu narodu polskiego przez Hansa Gielena.

Wniosek zawiadamiający o popełnieniu przestępstwa trafił także do ministra sprawiedliwości. W chwili obecnej prowadzone jest rozpoznanie sprawy.

Maciej Świrski,

Prezes Reduty Dobrego Imienia
Polskiej Ligi przeciw Zniesławieniom

Restauracja Wentzl pozywa zwolenniczkę KOD za zniesławienie

KOD ds. praw autorskich, własności nie ma szczęścia. A to rodzina Gintrowskiego uznała że naruszenie pamięci i praw autorskich wykorzystanie przez KOD jego piosenek (podobnie wcześniej zareagowała grupa Lombard za wykorzystanie utworu "Przeżyj to sam"), a to NSZZ "Solidarność" grozi pozwem za wykorzystanie logo Solidarności.
Teraz zwolenniczkę KODu Katarzynę Kukiełę czeka być może proces  za naruszenie dóbr osobistych i pomówienie restauracji Wentzl, gdzie prezydent jadł kolację z amerykańskimi senatorami. Pani Kukieła, sama prezentująca się jako zwolenniczką Komitetu Obrony Demokracji, na facebook'u bowiem zasugerowała m.in. że jest właścicielką cyt. Panie prezydencie, jadłeś dzisiaj kolację i spotykałeś się z senatorami Stanów Zjednoczonych w moim hotelu ... Mam nadzieję, sądząc po zadowolonej pańskiej minie, że jedzenie z mojego koryta wszystkim smakowało, a wnętrza i ich wystrój do gustu przypadły. Słowa oczywiście miały deprecjonować osobę prezydenta. Jednak pani Kukieła nie ma nic wspólnego z restauracją. W wyniku wpisu i wrzawy, w poniedziałek doszło do odwołania kilku rezerwacji. 
I po co pani zwolenniczka KOD wmieszała restaurację do politycznej rozgrywki, restaurację której jedynym zadaniem jest zapewnienie gościom (niezależnie od ich opcji) dobrego posiłku?

21 marca 2016

Proces jawny ale utajniony dla publiczności

Początek głośnego procesu Amber Gold gdański Sąd Okręgowy. Przed rozpoczęciem zeznań obrońca Marcina P. Michał Komorowski złożył wniosek „o wyłączenie jawności procesu na czas składania” przez byłego szefa Amber Gold Marcina P. Sąd nie przystał na ten wniosek, nie wyprosił dziennikarzy z Sali, ale … zakazał publikacji wyjaśnień oskarżonego Marcina P. Czyli proces jawny, ale utajniony. Podobno chodzi o to, by świadkowie nie sugerowali się treścią wyjaśnień oskarżonego (to argument samego oskarżonego, podzielonego przez sąd). Ale przecież Marcin P. zadeklarował, iż nie zamierza składać zeznań, ani wyjaśnień, będzie składał oświadczenia co do wniosków procesowych.

W opinii wielu osób, którzy zajmowali się sprawą Amber Gold, proces nic nie wyjaśni, prokuratura nie podjęła szeregu wątków które mogły doprowadzić do poznania całości sprawy. Zatem prawdopodobnie raczej nie poznamy kto stał za Marcinem P. , jakie interesy w sprawie mieli funkcjonariusze służb specjalnych, półświatka i polityków. Dlaczego Amber Gold cieszył się tak długo jakby parasolem ochronnym?