11 września 2015

Parlament Europejski za edukacją seksualna od pierwszej klasy szkoły podstawowej

10.09 Parlament Europejski przyjął raport portugalskiej europosłanki  Liliany Rodrigues z Grupy Postępowego Sojuszu Socjalistów i Demokratów w sprawie „wzmocnienia pozycji dziewcząt poprzez edukację w UE” czyli seks-edukację i nauka gender od pierwszej klasy szkoły podstawowej. Raport postuluje zachęcanie dzieci do eskperymentowania w sferze seksualnej i oswajania z homoseksualizmem oraz innymi nietypowymi praktykami seksualnymi. Czy z tymi dewiantami cokolwiek mamy jeszcze wspólnego?
NIE - DLA UNIJNEJ OKUPACJI, 
TAK - DLA NIEPODLEGŁOŚCI POLSKI

Zatrzymany za filmowanie jawnej rozprawy

Jak informują Adam Słomka i Zbigniew Miernika - 10 września /w czwartek/ o świcie policja zabrała do więzienia naszego kolegę Mariusza Cysewskiego znanego działacza opozycji więźnia politycznego PRL i KGB ZSRR dziennikarza, redaktora prowadzącego gazetę i portal Obszaru Sląskiego pt WOLNY CZYN, członka władz regionalnych Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich skazanego przez krzywoprzysięski sad na areszt za ... filmowanie jawnej rozprawy! W Sobotę 12 września o godz. 12.00 odbędzie się pikieta przed aresztem w Tarnowskich Gorach ul Opolska 17, w czasie którego domagać się będzie uwolnienia więźniów sumienia. DOŚC WIĘZNIÓW POLITYCZNYCH. STOP BEZPRAWIU  Dziś Mariusz a jutro TY...
poniżej szczegółowy opis sprawy

-=============================================
Dnia Środa, 9 Września 2015 Mariusz Cysewski napisał

W Sądzie Rejonowym w Bytomiu; 2 września 2015 r. Fot. Wolny Czyn

Ostatnio na tym blogu opisano postanowienie sądu w Bytomiu sprzed tygodnia. Sąd wysyła mnie do więzienia za odmowę wyłączenia kamery i opuszczenia sali sądowej w Bytomiu w marcu 2015 r. Sąd ukarał mnie wtedy grzywną, ja odmówiłem jej zapłaty, sąd zamienia grzywnę na więzienie. Nie warto powtarzać – jeśli ktoś zainteresowany, łącza poniżej wiodą do bliższych opisów i do  krótkich filmów z krótkich rozpraw w Bytomiu.

Postanowienie Sądu Rejonowego w Bytomiu z 2 września 2015 r. nie jest prawomocne. Termin zaskarżenia upłynął dziś.

Zaskarżyłem. Poniżej kopia.

Mariusz Cysewski

2 września b.r.[1] Sąd Rejonowy w Bytomiu („Sąd I instancji”) postanowił („Sporne Postanowienie”) zamienić nałożoną na niżej podpisanego karę porządkową  (vel grzywnę) na karę pozbawienia wolności.

Zaskarżam Sporne Postanowienie w całości.

Żądam wezwania mnie na rozprawę odwoławczą – Art. 6 § 1 EKPCz daje każdemu m.in. prawo do efektywnego udziału w postępowaniu, w tym udziału osobistego. Prawo to nie zawsze przysługuje. O ile jednak pamiętam, wyjątkiem są sprawy o pozbawienie wolności – takie jak niniejsza.

Uzasadnienie. Jednym z warunków postępowania przed trybunałem w Strasburgu jest wyczerpanie tzw. krajowej drogi odwoławczej, czego częścią jest wykorzystanie środków odwoławczych, ale i podniesienie w nich zarzutów, jakie następnie zawierać będzie skarga do trybunału. Zarzutem, który nasuwa się jako pierwszy, a zarazem w mojej ocenie prostym i formalnym jest Spornego Postanowienia arbitralność, a przez to jego „niesprawiedliwość” w rozumieniu Art. 6 § 1 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i Podstawowych Wolności (Dz. U. Nr 102, poz. 643, z późn. zm.; „Konwencja”) czyli naruszenie Art. 6 § 1 w zw. z Art. 1 Konwencji. Ten ostatni w szczególności wymaga od sądów jednolitego stosowania prawa. W sytuacji identycznej prawnie, procesowo i wobec tego samego ukaranego diametralnie innego rozstrzygnięcia w niedalekiej przeszłości (czerwiec) dokonał Sąd Rejonowy w Tarnowskich Górach (VI K 566/11 9 czerwca i w mniejszej mierze VI K 519/12 23 czerwca). Żądam przeprowadzenia dowodu z obu tych postanowień.

Prócz tego prostego, formalnego względu ważniejsze dla mnie są naturalnie ustrój państwa i interes Polski. Oraz wymagane w związku z nimi postawy.

O prawo do procesu jawnego w Polsce zabiegam od wielu lat. W szczególności, 3 maja 2013 r. apelowałem do Rzecznika Praw Obywatelskich o uporządkowanie przepisów procedury i karnej i cywilnej w zakresie jawności procesu. Apel ten jest publicznie dostępny – tutaj: https://sites.google.com/site/wolnyczyn/aktualnosci/3-maja-jawnosc-rozpraw-karnych-1 W związku ze Spornym Postanowieniem, apele takie będą rozbudowane i ponawiane, a racje w nich zawarte zachowują aktualność i rzutują na sprawę niniejszą. Dlatego żądam dowodu z treści tego pisma. Prawo do procesu jawnego jest zagadnieniem doniosłym dla niniejszej sprawy; choć w gruncie rzeczy wtórnym.

Arbitralność przejawiona w niespójnym i wybiórczym stosowaniu prawa to tylko wycinek szerszego zagadnienia braku „sprawiedliwości” (w rozumieniu Art. 6); gdyż niesprawiedliwość Spornego Postanowienia wynika głównie z faktu, że „sąd” nie był sądem niezawisłym - „zwłaszcza od władzy wykonawczej”. Wskazują na to statystyki orzeczeń. Ani Sporne Postanowienie, ani przestępstwa sędzi i policjantów popełnione w marcu 2014, ani ogromna większość orzeczeń Sądu Rejonowego w Bytomiu w całej jego historii – byłyby niemożliwe w wykonaniu sądów niezawisłych, tj. ław przysięgłych. Uwikłanie sądu nieuchronnie pcha go w konfrontację ze społeczeństwem, a przeto orzeczenia „sprawiedliwe” być nie mogą.

Polscy dziennikarze mają i prawo, i obowiązek przekazywania informacji, a nie bzdetów, „parówek” czy przepisów kulinarnych.

Europejska Konwencja Praw Człowieka weszła w życie w Polsce ponad 20 lat temu - w roku 1993. Daje ona „każdemu” prawo do procesu sprawiedliwego, a nadto jawnego (Art. 6). Daje też każdemu prawo do „otrzymywania i przekazywania informacji i idei” (Art. 10), w tym wypadku związane z zasadą jawności procesu.

Podpisując Konwencję wasze państwo, przywleczone do Polski na rosyjskich bagnetach, ani przez chwilę nie zamierzało jej przestrzegać. Wasz podpis wart jest tyle, co podpis Putina.

Polacy nie zrezygnują jednak ani z prawdziwie niezawisłych sądów, ani z prawa do sprawiedliwego procesu, ani z wolności słowa i prawa do rzetelnych informacji, ani nawet z zasady jawności procesu. Polacy nie będą rezygnować ze swoich praw, które w Europie przysługują każdemu. Nie będą nigdy rezygnować z żadnych swoich praw.

Z waszego, antypolskiego punktu widzenia, konieczne jest nasilanie terroru. Oczywiście: do czasu.

Do czasu, gdy Polacy powstaną.

Dlatego, z polskiego punktu widzenia, konieczne są postawy oporu, wiary w zwycięstwo, pogardy dla okupanta i dla rasy panów.

Konieczne też i nieuniknione są ofiary. Co nic nie kosztuje, nic nie jest warte. To gotowość do poniesienia ofiar przesądzi o przyszłości Polski. Dlatego:

Za obronę praw Polaków skazaliście mnie na 3 dni aresztu.

Śmieszni jesteście. Kieszonkowi naziści? Nie stać was na więcej?  Walnijcie dni 300. Albo 3000.

Że nie ma formalnej możliwości?

Od kiedy to przeszkoda dla polskiego hitlerowca?

A jak zabiliście Stanisława Modrzejowskiego?  


                                                                       Mariusz Cysewski


[1] Data pisma/data doręczenia.

O aferze w Bytomiu czytaj też:


RELACJE FILMOWE Z BYTOMIA:

Komisje sejmowe łamią ustawę o petycjach i przyjmują ustawę anty-stowarzyszeniową

Procedura w Sejmie ws. ustawy o zmianie ustawy Prawo o stowarzyszeniach (zwanej także ustawę anty-stowarzyszeniową) stanowi jeden wielki skandal. Pisaliśmy w Serwis21 o pracach w podkomisji, ale może jeszcze większym skandalem okazują się prace w Komisji. Jak pisze Stowarzyszenie Interesu Społecznego w petycji z dn. 10.09.2015 (w trybie ustawy o petycjach) przesłanej mailem o 12.27 do Komisji Polityki Społecznej i Rodziny oraz Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka W dniu 9.09.2015 r. odbyło się ostatnie posiedzenie podkomisji ds. prezydenckiego projektu ustawy o zmianie ustawy o stowarzyszeniach, projektu wywołującego sporo kontrowersji i sprzeciwu wielu organizacji społecznych. Sposób obradowania nad poprawkami pozostawiał wiele do życzenia, przedstawicielom strony społecznej nie rozdano tekstu ostatnich proponowanych poprawek, nad którymi dyskutowano. Na zakończenie jako przedstawiciel Stowarzyszenia Interesu Społecznego WIECZYSTE poprosiliśmy o przesłanie tekstu z zatwierdzonymi poprawkami. W dniu dzisiejszym 10 września o godz. 11.00 otrzymaliśmy zawiadomienie o posiedzeniu połączonej komisji ws. ww. projektu o godz. 15.30, a sprawozdanie podkomisji dopiero po godz. 12.00. Tak krótki termin oznacza, iż nie zapewniono ani nam ani innym organizacjom czasu na dogłębne ustosunkowanie się do sprawozdania z ostatecznym projektem ani też na bezpośredni udział w podkomisji (dla przykładu w dniu dzisiejszym przedstawiciele Stowarzyszenia uczestniczą w rozprawach sądowych i innych już zaplanowanych spotkaniach). Z tych powodów Stowarzyszenie wnioskowało o przełożenie posiedzenie połączonych komisji.

Zgodnie z ustawą petycja musi być rozpatrzona bez zbędnej zwłoki, najpóźniej w ciągu trzech miesięcy od dnia jej złożenia. W tej sytuacji istniała możliwość rozpatrzenia petycji na połączonych komisjach o godz. 15.30 (przyjęcia lub odrzucenia wniosku petycji). Komisje jednak nie rozpatrzyły petycji, co stanowi jawnym złamaniem ustawy. Tak jest przestrzegane prawo w Sejmie RP.

Przystąpiono do przyjmowania sprawozdania, czyli uruchomiona została maszynka do głosowania. Jak mantra przewodniczący komisji poseł Piechota powtarza się - czy do zmiany są uwagi, czy jest sprzeciw, przyjęta. Przedstawicielom organizacji społecznej  (np. Krajowej Społecznej Sieci Ratunkowej) wypowiadającym się krytycznie  o tej ustawy ograniczano możliwość wypowiedzi. 

Z kolei zezwolono Ewie Kulik-Bielińskiej z Fundacji Batorego wypowiedzieć się "w imieniu trzeciego sektora" pozytywnie o ustawie i złożyć podziękowania osobom, za sprawą których powstała aktualna wersja nowelizacji ustawy. Taka manipulacja wzbudziła sprzeciw Unii Szlaków "Zachód-Wschód", która w nadesłanym oświadczeniu protestuje przeciwko tej wypowiedzi stwierdzając m.in. iż aktualna wersja nowelizacji ustawy - Prawo o stowarzyszeniach, jest przez Stowarzyszenie nieakceptowana oraz że: Stowarzyszenie, które również należy do ngo, nie upoważniło P. Kulik-Bielińskiej do wypowiadanie się jego imieniu. W związku z powyższym uznajemy, że ww. wypowiedź stanowi naruszenie naszych praw, których przestrzeganie gwarantuje ustawa - Prawo o stowarzyszeniach ... Zastrzegamy sobie również możliwość podjęcia dalszych kroków związanych z "odcięciem się" od ww. wypowiedzi, która w naszej ocenie nosi znamiona uzurpacji.

Ustawa została przyjęta w komisji jednogłośnie, nie słychać było głosów sprzeciwu ani ze strony posłów koalicji, ani lewicy, ani opozycyjnego PIS. A przecież ustawa zawiera zaledwie kilka pozytywnych zapisów i większość negatywnych, w szczególności pisze statuty stowarzyszeniom i ogranicza swobodę zrzeszania się. Dotychczas wystarczyło zgłoszenie stowarzyszenia zwykłego, teraz będzie potrzebny wpis do ewidencji przez organ administracyjny. Stąd negatywne stanowisko wielu organizacji. Czy głos ten zostanie wysłuchany przez Sejm, Senat i Prezydenta?