17 listopada 2010

Serwis21 z dn. 17.11.2010 Praca nie dla PISiaka

Praca nie dla PISiaka




W czasie wojny, celem każdej ze stron jest pokonanie lub zniszczenie przeciwnika. Oczywiście przewagę i większe możliwości działania ma ta strona, którą dysponuje większą siłą. Tak też jest w warunkach tzw. wojny polsko-polskiej. Każda metoda jest dobra do osiągnięcia celu, a jedną z nich jest pozbawianie pracy i stanowisk osób ze strony przeciwnej, niezależnie czy okazali się rzetelnymi pracownikami czy nie. Skoro stroną dominującą jest dzisiaj PO-PSL-SLD (koalicja medialna), toteż ofiarami w tym konflikcie stają się zazwyczaj PISacy, zarówno ci prawdziwi jak ci urojeni. W efekcie dochodzi wręcz do sytuacji groteskowych, co ujawniła afera hazardowa, gdy próbowano doprowadzić do odwołania wiceministra finansów Kapicę (stojącego na przeszkodzie interesom hazardowych lobbistów) poprzez zarzucanie mu PISiactwa.



EXPOSE I JUŻ ZŁAMANE STANDARDY

Szykany poprzez zwalnianie z pracy z powodów politycznych miały miejsce i przed 2007 rokiem jak i po wygraniu wyborów przez PO, z tym że ta ostatnia obiecywała nowe standardy. Tymczasem już w dniu 23 listopada 2007 roku tj. w dniu expose premiera Donalda Tuska, w którym mówił o apolityczności i fachowości menedżerów w spółkach skarbu państwa, zostałem odwołany z funkcji prezesa zarządu państwowej spółki Elewarr, zajmującej się składowaniem i obrotem zbóż i rzepaku. Wprawdzie uzyskałem najwyższy zysk w historii spółki i to przy zwiększeniu zatrudnienia i dochodów samych pracowników (pierwszy raz dostali za mojej kadencji premię w związku z uzyskanym zyskiem), głosiłem hasło apolityczności w działaniach spółki (nie należałem i nie należę do żadnej partii politycznej), jednak dla nowych władz nie miało to znaczenia (wręcz odwrotnie podejrzewam, że przyspieszyło to jedynie moje odwołanie). Na moje miejsce powołano działacza PSL Andrzeja Śmietanko, a gdy ten fakt wyszedł na jaw, minister rolnictwa Andrzej Sawicki oskarżył mnie w mediach o wyprzedaż całego zboża, chociaż w magazynach spółki wciąż było 100 tys. ton zboża własnego, nie mówiąc już o składowanym w elewatorach spółki zbożu Agencji Rezerw Materiałowych. W latach następnych wyniki finansowe spółki znacząco się pogorszyły a wielu pracowników fachowców (w tym. dyrektorzy oddziałów w Nowogrodzie Bobrzańskim, Pieniężnie itp.) zostało zwolnionych. Ich jedynym przewinieniem był fakt, iż nie byli z PSL lub że byli dobrze oceniani za moich czasów.



ODWOŁYWANIE ZE STANOWISK

Utrata stanowiska lub pracy w świecie naukowym i w spółkach skarbu państwa z przyczyn politycznych to niestety rzecz nierzadka. Przypomnijmy kilka zdarzeń: Nasz Dziennik informował na przełomie 2007/2008 roku, iż badano poglądy polityczne pracowników państwowej spółki OLPP celem zwolnienia osób popierających PIS. O ile wiem podobne działania były podejmowane także w innych firmach. Markowi Migalskiemu stwarzano trudności w kwestii habilitacji, ze względu na fakt, iż wypowiadał się za lustracją (dlatego zajął się polityką). Dyrektor Instytutu Spraw Międzynarodowych Uniwersytetu Wrocławskiego Prof. Tadeusz Marczak został w grudniu 2008 roku odwołany ze stanowiska za zaproszenie na konferencję naukową prof. Jerzego Roberta Nowaka znanego ze swoich wystąpień w TV TRWAM i w Radiu Maryja. Ostatnio zaś Janina Jankowska ujawniła fakt, iż w Wyższej Szkole Dziennikarskiej M. Wańkowicza sporządzono listę proskrypcyjną wykładowców wyrażających poglądy pro-PISowskie, celem ich ewentualnego zwolnienia. Na szczęście po medialnej awanturze do tego nie doszło. Obecnie odwoływanie ze stanowisk osób o poglądach prawicowych ma miejsce w mediach publicznych.



ODPOWIEDZIALNOŚĆ ZBIOROWA

Przedmiotem szykan czy represji w postaci zwolnienia z pracy są nie tylko osoby bezpośrednio prezentujące poglądy na forum publicznym, ale często także ich rodziny. Ostatnio żonie Mariusza Bulskiego, jednego z członków Inicjatywy Społecznej Obrońców Krzyża, pracującej w środowisku akademickim, ostrzeżono, żeby nie wspominała w żaden sposób o mężu, bo będzie "ciężko z pracą". Metody nacisku poprzez straszenie rodzin pamiętam z czasów PRL.



SMOLEŃSK I STOWARZYSZENIE

Gwoli prawdy, nie tylko PISiactwo staje się powodem szykany, ale każde uczestnictwo w organizacji lub działalności nie uznanej przez polityczno-medialny establishment. Pamiętam, że na początku lat 2000-tych wyjaśnień z działalności zażądano w GUSie np. od działacza Krajowego Stowarzyszenia Udziałowców. Dziś jest podobnie. W rozmowie na jednej z państwowej uczelni w roku bieżącym, dot. mojego ewentualnego zatrudnienia w związku z faktem, iż pełnię funkcję prezesa Stowarzyszenia Polskie Euro 2012, zapytano mnie czy coś wspólnego mamy z panem Melakiem. Wyglądało to na pomylenie osoby (Marcina Herry z PL2012), ale pytanie mogło być również związane z faktem, iż napisałem kilka krytycznych tekstów nt. dochodzenia ws. katastrofy smoleńskiej a pan Andrzej Melak brat Stefana jest aktywny w sprawie powołania międzynarodowej komisji. Zarzucono także mojej osobie działalność w Stowarzyszeniu Interesu Społecznego, o którym 5 lat temu Gazeta Wyborcza napisała niepochlebny artykuł, pełen kłamstw i pomówień.



ŻADEN POŻYTEK

Rezultatem tego polowania na rzeczywistych i urojonych PISiaków jest, iż wiele fachowców nie pracuje na właściwych stanowiskach. W efekcie marnuje się potencjał ludzki, tworzy się atmosferę wzajemnej wrogości i potęguje zjawiska konfliktu społecznego. Żadnych korzyści państwu czy społeczeństwu to nie przynosi.



Dr Daniel Alain Korona

http://pe2012-sis.blogspot.com/



Kraj



AHE WCIĄŻ NIE PŁACI: Mimo, że MNiSW umorzyło postępowanie dot. cofnięcia pozwolenia na utworzenie uczelni, AHE /IPT/ w Łodzi wciąż nie zapłaciła b. pracownikom ich należności z tytułu umów cywilnych. Sumy sięgają od kilkuset złotych do kilkudziesięciu tysięcy złotych. Jednakże jak donoszą też pracownicy z innych uczelni prywatnych, zaleganie z wypłatą wynagrodzeń z tytułu umów o dzieło jest częstsze niż się wydaje.



ATAK NIEZNANYCH SPRAWCÓW: W Brodnicy, około północy z piątku, 12 listopada br. na sobotę, nieznani sprawcy obrzucili sklep państwa Mrozowskich środkami zapalającymi, wskutek czego doszczętnie spłonęło wnętrze kwiaciarni. Policja bada okoliczności i prowadzi działania celem ustalenia osób odpowiedzialnych za podpalenie. Jak twierdzi Jacek Tyburski, pełnomocnik PiS w Brodnicy, zdarzenie było celowym działaniem i stanowiło bezpośrednie zagrożenie życia mieszkańców kamienicy. Wiele wskazuje na to, że podpalenie było aktem politycznym, wymierzonym przeciwko właścicielce kwiaciarni, pani Krystynie Mrozowskiej, która jest kandydatką PiS do Sejmiku Wojewódzkiego, a jej poglądy na temat bezpieczeństwa w mieście są powszechnie znane. Nie jest to pierwszy atak przeciwko państwu Mrozowskim. Kilka dni temu, w biały dzień (około godziny 11) przeżyli oni najazd wynajętych “ochroniarzy”, którzy siłą wtargnęli na ich, ulokowaną w centrum miasta posesję i uszkodzili przy tym samochód rodziny, zaś sam pan Andrzej Mrozowski także ucierpiał podczas szamotaniny z napastnikami. http://www.bibula.com/?p=28425. Oficjalne media o ataku nie poinformowały, władze też nie przejęły się ten atak terrorystyczny i dziwnym trafem ofiarami ataków nieznanych sprawców padają działacze PIS a nie np. PO, SLD czy PSLu. Jednakże cały czas to PIS obwinia się o agresję.



CARREFOUR’A ZAPACHY: Klienci Carrefour Market w Sadyba Best Mall mają dość często wątpliwą przyjemność wąchania darmowych zapachów pochodzących ze stoiska mięsnego nawet na kilkadziesiąt metrów od stoiska. Przypomnijmy, że wiele lat temu w audycji Uwaga TVN24 wyszła na jaw praktyki Champion’a (dzisiejszy Carrefour Market) odświeżania nieświeżych towarów mięsnych. Czyżby Carrefour wracał do tych praktyk?



CENZURA ANTYSERWISOWA: Pro-serwisowe konta są ostatnio kasowane przez administratorów. Los taki spotkał już na Salonie24 – Syndrom i Pe2012-sis. Administratora denerwują wpisy, w których autorzy jako komentarz wpisują, iż lepiej przeczytać Serwis21 niż bzdury. Pro-serwisowe wpisy są usuwane, natomiast wiele postów, komentarzy obraźliwych lub inwektyw na Salonie24.pl nadal widnieją. Z kolei administrator Pruszków Forum zbanował 15 listopada – wpisy z Serwis21 na Forum.



MARSZ ZAATAKOWANY: Marsz Niepodległości został zaatakowany przez lewackie grupy, zatrzymała go nielegalna blokada, której policja nie potrafiła usunąć. W zamian marsz przeszedł alternatywną wersją trasy. Lewackie bojówki zaatakowały także w pociągu relacji Toruń – Warszawa. Ucierpiały osoby jadące na Marsz Niepodległości, ale też osoby postronne - trzy z nich poddano hospitalizacji. I to ma być lewicowa tolerancja?



PRZEJĘCIE WŁADZY 10 KWIETNIA: Jeden z internautów zarzucił nam „lizusostwo PISowi” i propisowską propagandę. Jeżeli coś można nam zarzucić, to że rzadko piszemy o PISie, czy o kandydatach tej partii w wyborach samorządowych (z wyjątkiem jednego, którego przedstawiliśmy). Koncentrujemy się raczej na krytyce władzy i systemu. W szczególności internautę wzburzył nasz artykuł „Jak przejmowano władzę 10 kwietnia”, stwierdzając że w obliczu takiej tragedii nie jest istotne nagięcie przepisów. Rzecz w tym, że istnieją prawne procedury przejęcia władzy (wystąpienie do Trybunału Konstytucyjnego o stwierdzenie niemożności sprawowania urzędu prezydenta RP), które 10 kwietnia złamano w celu przechwycenia władzy. Wspominaliśmy o tym w kwietniu i w czerwcu br. (czyli zanim wybrano prezydenta). Także wiele innych faktów i relacji świadczą, że naruszono procedury prawne. Naszym zdaniem jest to istotne, bowiem gdy organy państwa łamią procedury, zagrożone są prawa obywatelskie. Nie ma to nic wspólnego z pro lub anty-pisowością.



SPRZECZNOŚCI HOMO HOMINI: W 2 sondażach Homo Homini przeprowadzonych 12 listopada jeden dla Polsat News, a drugi dla Polskiego Radia, PIS uzyskał w pierwszym 16,3% a w drugim 20,9% (różnica o 4,6% przy zastosowaniu tej samej metody badawczej). Różnice w przypadku innych partii były mniejsze rzędu 1-2%. Sprzeczności w sondażach HH nie wyjaśniono. W sondzie wyborczej Serwis21 PIS uzyskał najlepszy wynik ponad 78%. Kolejne miejsca zajęły ugrupowanie Kluzik Rostkowskiej i Elżbiety Jakubiak 7,8%, PO – 4,6%, Wolność i Praworządność (Janusz Korwin Mikke) 3,6%, Ruch Palikota 1,2%, pozostałe partie czyli SLD, Prawica Rzeczypospolitej, NOP, Samoobrona, SD, LPR – poniżej 1%. Na inną partię, nie wie lub nie będzie głosować zadeklarowało prawie 2%. W sondzie uczestniczyło 616 osób. Sonda nie jest reprezentatywna, jednak coraz więcej osób w niej uczestniczy.



STOP POLSKIM OBOZOM ZAGŁADY - Pod takim hasłem Fundacja im. Tadeusza Kościuszki zbiera podpisy pod petycją, która jest odpowiedzią na pojawiające się w zagranicznych mediach określenia sugerujące, że obozy koncentracyjne w czasie II wojny światowej budowali Polacy - poinformowało Radio Kraków-Małopolska. http://bukojer.salon24.pl/250797,stop-polskim-obozom-zaglady



TRAGIFARSA: Jeden z internautów, komentując nasz materiał ws. planowanego spotkania 10 listopada Tuska z przedstawicielami rodzin ofiar tragedii smoleńskiej napisał, że to nie komedia ale raczej tragifarsa. Miał słuszność, komedia jest zabawna, a tu … Niestety sprawdzają się nasze przewidywania, znów rząd naigrywa się z rodzin deklarując przychylność, tylko że z tego nic nie wynika. Zapowiedziano kolejne spotkanie, ale nie padła żadna deklaracja premiera o zgłoszeniu się do prokuratury w charakterze świadka, nie padła żadna deklaracja upublicznienia raportu MAK zanim przekaże swoje stanowisko strona polska, nie padła żadna deklaracja poparcia dla inicjatywy międzynarodowego dochodzenia.



ZAKAZ PALENIA: Znowelizowana ustawa o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych zakazuje palenia papierosów w środkach użyteczności publicznej (m.in. transport publiczny, w miejscach wypoczynku i zabawy dzieci, w szkołach, szpitalach i przychodniach). W restauracjach będzie można palić tylko w sali wydzielonej w tym celu. Podobne ustawy wprowadzone w krajach zachodniej europy. Jednak SLD, który deklaruje europejskość, zapowiada próbę uchylenia ustawy poprzez jej zaskarżenie do Trybunału Konstytucyjnego. Panowie z lewicy, gdzie wasze europejskie wartości?



ZATRZYMANIE I POBICIE EDWARDA MIZIKOWSKIEGO: 10 Listopada ok. godz. 20.00 Edward Mizikowski stojąc w pobliżu łańcuchów pod Pałacem Prezydenckim zauważył, że jedno ze zdjęć położonych pośród kwiatów znalazło się jakiś metr po drugiej stronie łańcuchów. Zapytał się BOR-owca czy może je zabrać. Tamten powiedział: „Oczywiście”. Gdy przeszedł przez łańcuchy i podszedł do zdjęcia i nachylił się nad nim został zakuty przez BOR-owców w kajdanki i zaprowadzony do kancelarii prezydenta. Tam, jak mówi, otrzymał od kogoś, z tyłu, cios w głowę i stracił przytomność. Gdy ją odzyskał zapakowali go do samochodu i zawieźli do komendy na Wilczą. Gdy samochód ruszył jeden z mężczyzn założył rękawiczki i zaczął go systematycznie bić po głowie i twarzy. Gdy się zasłaniał zaczął go bić i drugi. Na Wilczej zrobili mu badanie alkomatem i byli bardzo zawiedzeni. W końcu jeden powiedział mu, że ma 0,5 promila alkoholu. Na to powiedział, że nigdy dziesiątego każdego miesiąca nie pije.Wsadzili go do samochodu i zawieźli do Izby Wytrzeźwień na ul. Kolskiej. Po drodze znowu, jak mówi, go pobili bijąc po twarzy i głowie rękami w rękawiczkach. Na Kolskiej domagał się zrobienia mu badania krwi pod katem zawartości alkoholu we krwi. Na to usłyszał: „Jak ci k… pobierzemy krew to będzie to całe wiadro”. Rozebrano go do slipek, dano długą koszulę i umieszczono w sali z pijanymi. O godz. 6.00 rano 11 listopada zawieziono go na komendę na Wilczą, gdzie go przesłuchiwano. Potem zawieziono go na Kolską po depozyt (jego rzeczy). Potem zawieziono go do prokuratury. Z rozmów na policji zaczął się domyślać, że chcą mu dać sankcję prokuratorską na 30 dni (areszt) za wtargniecie na teren Pałacu Prezydenckiego…W prokuraturze go przesłuchano go i zwolniono nakazując mu jednak stawiać się w komendzie 2 razy w tygodniu. http://wobroniekrzyza.wordpress.com/aresztowanie-i-pobicie-edwarda-mizikowskiego-10-11-listopada/.



Prawo



ZEZNANIA UNIEWAŻNIONE? Polscy prokuratorzy nie mogą skorzystać z zeznań kontrolerów lotu ze Smoleńska złożonych po 10 kwietnia br. Takie jest oficjalne stanowisko naszych śledczych. Ma to związek z unieważnionymi zeznaniami przez Rosję 10 listopada. Strona rosyjska w oficjalnym piśmie zaapelowała do polskich śledczych, aby wyłączyli te zeznania – dodajmy kluczowe zeznania – z polskiego postępowania. Powód?? Rosjanie popełnili błędy (fałszerstwa?) przy procedurze przesłuchiwania świadków. O ile prawo rosyjskie przewiduje możliwość wycofania uprzednio złożonych zeznań, o tyle polski ustawodawca nie przewidział takiej procedury ... A jak zachowali się polscy prokuratorzy? Ano zgodnie z rosyjskimi oczekiwaniami – zdecydowali o wyłączeniu owych zeznań, pomimo, iż nie ma prawnych wskazań ku temu ... może już jesteśmy na tym etapie pojednania, że na terenie RP zaczynamy stosować procedury rosyjskie? Zresztą nie pierwszy raz, już bowiem doszło do naruszenia polskiego prawa w momencie pochowania ofiar tragedii smoleńskiej bez protokołów sekcji zwłok. http://martynka78.salon24.pl/249195,jakie-prawo-obowiazuje-na-terytorium-rp-polskie-czy-rosyjskie



RÓŻNE



FANTY DLA SCHRONISKA:

Zapraszam do udziału w akcji zbierania fantów dla schroniska! Drugi raz z własnej inicjatywy organizuję zbiórkę rzeczy dla bezpańskich psiaków, które mam nadzieję, że tylko chwilowo, znalazły swoje miejsce w schronisku "Na Paluchu". Pierwszą akcję przeprowadziłam wśród znajomych w zeszłym roku, też przed Świętami Bożego Narodzenia. Akcja trwa do 19 Grudnia 2010 roku. Zbieramy: jedzenie (puszki, suchą karmę, makarony), sprzęt (miski, smycze, obroże, koce, poduszki, itp. (nie muszą być nowe !). Jeżeli zechcą Państwo coś przekazać proszę o kontakt: tel.501-706-400, mail: mia.anime@gmail.com. Z góry dziękuję wszystkim życzliwym osobom za pomoc. Michalina Jóźwiak



MASTKOTKI EURO 2012:

Nie żubr, bocian czy ukraiński Kozak, a dwaj chłopcy będą maskotkami finałów Mistrzostw Europy w 2012. Maskotki zostały zaprojektowane i wykonane, podobnie jak miało to miejsce podczas Euro 2004 i Euro 2008, przez wytwórnię Warner Bros. http://hacker.salon24.pl/250481,zaprezentowano-maskotki-euro-2012



ROSYJSKI FILM O WOJNIE W GRUZJI

http://vod.onet.pl/lekcje-rosyjskiego,6978,film.html

Praca nie dla PISiaka

W czasie wojny, celem każdej ze stron jest pokonanie lub zniszczenie przeciwnika. Oczywiście przewagę i większe możliwości działania ma ta strona, którą dysponuje większą siłą. Tak też jest w warunkach tzw. wojny polsko-polskiej. Każda metoda jest dobra do osiągnięcia celu, a jedną z nich jest pozbawianie pracy i stanowisk osób ze strony przeciwnej, niezależnie czy okazali się rzetelnymi pracownikami czy nie. Skoro stroną dominującą jest dzisiaj PO-PSL-SLD (koalicja medialna), toteż ofiarami w tym konflikcie stają się zazwyczaj PISacy, zarówno ci prawdziwi jak ci urojeni. W efekcie dochodzi wręcz do sytuacji groteskowych, co ujawniła afera hazardowa, gdy próbowano doprowadzić do odwołania wiceministra finansów Kapicę (stojącego na przeszkodzie interesom hazardowych lobbistów) poprzez zarzucanie mu PISiactwa.

EXPOSE I JUŻ ZŁAMANE STANDARDY
Szykany poprzez zwalnianie z pracy z powodów politycznych miały miejsce i przed 2007 rokiem jak i po wygraniu wyborów przez PO, z tym że ta ostatnia obiecywała nowe standardy. Tymczasem już w dniu 23 listopada 2007 roku tj. w dniu expose premiera Donalda Tuska, w którym mówił o apolityczności i fachowości menedżerów w spółkach skarbu państwa, zostałem odwołany z funkcji prezesa zarządu państwowej spółki Elewarr, zajmującej się składowaniem i obrotem zbóż i rzepaku. Wprawdzie uzyskałem najwyższy zysk w historii spółki i to przy zwiększeniu zatrudnienia i dochodów samych pracowników (pierwszy raz dostali za mojej kadencji premię w związku z uzyskanym zyskiem), głosiłem hasło apolityczności w działaniach spółki (nie należałem i nie należę do żadnej partii politycznej), jednak dla nowych władz nie miało to znaczenia (wręcz odwrotnie podejrzewam, że przyspieszyło to jedynie moje odwołanie). Na moje miejsce powołano działacza PSL Andrzeja Śmietanko, a gdy ten fakt wyszedł na jaw, minister rolnictwa Andrzej Sawicki oskarżył mnie w mediach o wyprzedaż całego zboża, chociaż w magazynach spółki wciąż było 100 tys. ton zboża własnego, nie mówiąc już o składowanym w elewatorach spółki zbożu Agencji Rezerw Materiałowych. W latach następnych wyniki finansowe spółki znacząco się pogorszyły a wielu pracowników fachowców (w tym. dyrektorzy oddziałów w Nowogrodzie Bobrzańskim, Pieniężnie itp.) zostało zwolnionych. Ich jedynym przewinieniem był fakt, iż nie byli z PSL lub że byli dobrze oceniani za moich czasów.

ODWOŁYWANIE ZE STANOWISK
Utrata stanowiska lub pracy w świecie naukowym i w spółkach skarbu państwa z przyczyn politycznych to niestety rzecz nierzadka. Przypomnijmy kilka zdarzeń: Nasz Dziennik informował na przełomie 2007/2008 roku, iż badano poglądy polityczne pracowników państwowej spółki OLPP celem zwolnienia osób popierających PIS. O ile wiem podobne działania były podejmowane także w innych firmach. Markowi Migalskiemu stwarzano trudności w kwestii habilitacji, ze względu na fakt, iż wypowiadał się za lustracją (dlatego zajął się polityką). Dyrektor Instytutu Spraw Międzynarodowych Uniwersytetu Wrocławskiego Prof. Tadeusz Marczak został w grudniu 2008 roku odwołany ze stanowiska za zaproszenie na konferencję naukową prof. Jerzego Roberta Nowaka znanego ze swoich wystąpień w TV TRWAM i w Radiu Maryja. Ostatnio zaś Janina Jankowska ujawniła fakt, iż w Wyższej Szkole Dziennikarskiej M. Wańkowicza sporządzono listę proskrypcyjną wykładowców wyrażających poglądy pro-PISowskie, celem ich ewentualnego zwolnienia. Na szczęście po medialnej awanturze do tego nie doszło. Obecnie odwoływanie ze stanowisk osób o poglądach prawicowych ma miejsce w mediach publicznych.

ODPOWIEDZIALNOŚĆ ZBIOROWA
Przedmiotem szykan czy represji w postaci zwolnienia z pracy są nie tylko osoby bezpośrednio prezentujące poglądy na forum publicznym, ale często także ich rodziny. Ostatnio żonie Mariusza Bulskiego, jednego z członków Inicjatywy Społecznej Obrońców Krzyża, pracującej w środowisku akademickim, ostrzeżono, żeby nie wspominała w żaden sposób o mężu, bo będzie "ciężko z pracą". Metody nacisku poprzez straszenie rodzin pamiętam z czasów PRL.

SMOLEŃSK I STOWARZYSZENIEGwoli prawdy, nie tylko PISiactwo staje się powodem szykany, ale każde uczestnictwo w organizacji lub działalności nie uznanej przez polityczno-medialny establishment. Pamiętam, że na początku lat 2000-tych wyjaśnień z działalności zażądano w GUSie np. od działacza Krajowego Stowarzyszenia Udziałowców. Dziś jest podobnie. W rozmowie na jednej z państwowej uczelni w roku bieżącym, dot. mojego ewentualnego zatrudnienia w związku z faktem, iż pełnię funkcję prezesa Stowarzyszenia Polskie Euro 2012, zapytano mnie czy coś wspólnego mamy z panem Melakiem. Wyglądało to na pomylenie osoby (Marcina Herry z PL2012), ale pytanie mogło być również związane z faktem, iż napisałem kilka krytycznych tekstów nt. dochodzenia ws. katastrofy smoleńskiej a pan Andrzej Melak brat Stefana jest aktywny w sprawie powołania międzynarodowej komisji. Zarzucono także mojej osobie działalność w Stowarzyszeniu Interesu Społecznego, o którym 5 lat temu Gazeta Wyborcza napisała niepochlebny artykuł, pełen kłamstw i pomówień.

ŻADEN POŻYTEK
Rezultatem tego polowania na rzeczywistych i urojonych PISiaków jest, iż wiele fachowców nie pracuje na właściwych stanowiskach. W efekcie marnuje się potencjał ludzki, tworzy się atmosferę wzajemnej wrogości i potęguje zjawiska konfliktu społecznego. Żadnych korzyści państwu czy społeczeństwu to nie przynosi.

Dr Daniel Alain Korona

10 listopada 2010

Serwis21 z dn. 10.11.2010 JAK PRZEJMOWANO WŁADZĘ 10 KWIETNIA

Jak przejmowano władzę 10 kwietnia?




Gdy Serwis21 napisał 10 kwietnia, iż Komorowski pośpiesznie przejmuje władzę, jeden z internautów w liście do redakcji ostro nas zaatakował. Okazało się jednak, iż mieliśmy rację. Poniżej fragment biografii prezydenta autorstwa Wiktora Świetlika:



W dniu katastrofy Polacy najpierw dowiadują się, że Bronisław Komorowski przejmuje obowiązki głowy państwa, ale brakuje komunikatu o tym, że już je przejął. Wreszcie o 13.43 pojawia się informacja, iż marszałek Sejmu, już jako p.o. prezydenta, ogłosił tygodniową żałobę … Wątpliwości budzi przede wszystkim tempo działań. To zarzut podnoszony nie tylko przez podwładnych Lecha Kaczyńskiego czy PiS−owców. Poseł SLD Marek Wikiński, który był obecny na zebraniu sejmowym zwołanym w dniu katastrofy, mówił potem w wywiadzie prasowym: „Na własne oczy widziałem jego drugą twarz, którą pokazał na posiedzeniu Prezydium Sejmu i Konwentu Seniorów 10 kwietnia – w dniu tragedii smoleńskiej. Była to twarz człowieka cynicznego i bezwzględnego. Po tym, co wówczas zobaczyłem i usłyszałem, nie chcę, żeby został prezydentem”. Trzeba jednak pamiętać, iż Wikiński mówił to jako szef sztabu Grzegorza Napieralskiego, kontrkandydata Komorowskiego.

Według Andrzeja Dudy, byłego podsekretarza stanu w kancelarii Lecha Kaczyńskiego, pierwszy telefon z biura marszałka zadzwonił już około godziny 11. Przekazano informację, że marszałek przejmuje obowiązki głowy państwa. Duda, prawnik, był zdziwiony, że dzieje się to bez oficjalnego stwierdzenia zgonu prezydenta:

– Czy ktoś z państwa widział zwłoki prezydenta? – Nie. Ale w telewizji podano.– A czy ktoś z państwa widział notę dyplomatyczną ze strony rosyjskiej? Przecież nie można przejmować władzy na podstawie czerwonego paska w TVN 24.

Po 13 Duda odebrał kolejny telefon, informujący, że marszałek Komorowski rozmawiał telefonicznie z prezydentem Miedwiediewem i że od rosyjskiej głowy państwa „przyszła nota informująca o śmierci prezydenta”. „Zapytali, czy to wystarczy, i stwierdzili, że to kwestia bezpieczeństwa państwa” – relacjonuje dalej Duda, który po tym argumencie skapitulował, choć nadal miał obiekcje. Inni też mieli i uważali, że aby mogło dojść do przejęcia władzy, powinien istnieć oficjalny akt zgonu prezydenta. Ostatecznie jednak Duda i jego koledzy przyjęli telefoniczne zaproszenie na spotkanie Komorowskiego z „tymi ministrami z kancelarii, którzy przeżyli”. Na miejscu dowiedzieli się, że nowym szefem kancelarii będzie Jacek Michałowski, znajomy Komorowskiego. Prezydencka minister Małgorzata Bochenek zaprotestowała i domagała się, by obowiązki szefa pełnił Jacek Sasin, zastępca Władysława Stasiaka, szefa kancelarii Lecha Kaczyńskiego. Sasin w tym czasie leciał już do Warszawy. Andrzej Duda: „Dodałem, że w przypadku nieobecności szefa kancelarii obowiązki jego szefa podejmuje jego zastępca. Marszałek Komorowski jakby tego nie usłyszał. A przecież nawet jeszcze nie było potwierdzenia zgonu Władysława Stasiaka”.
(http://komorowski-biografia.salon24.pl/236243,komorowski-pierwsza-biografia-odcinek-2-przejecie-wladzy



Jak ustalił w czerwcu Serwis21, kancelaria prezydenta nie otrzymała kopii aktu zgonu prezydenta ani w języku rosyjskim, ani aktu przetłumaczonego na język polski przez tłumacza przysięgłego. Przejęcie władzy nastąpiło na podstawie tzw. „notoryczności ogólnej” czyli de facto informacji z paska w TVN.





Kraj



SONDA WYBORCZA: Ogłaszamy trzecią listopadową sondę wyborczą. Regularne co miesięczne sondy mogą wskazywać pewne tendencje polityczne i potwierdzić/zaprzeczać niektórym rezultatom innych sondażowni.


CZAS NA ZMIANĘ W PRUSZKOWIE, CZAS NA JÓZEFA OSIŃSKIEGO: 8 listopada odbyła się w Pruszkowie Konwencja Prawa i Sprawiedliwości z udziałem kandydatów PIS do samorządu, sympatyków oraz ich rodzin i znajomych. Sala była pełna, a bardzo dobre przemówienie wygłosił kandydat na prezydenta Pruszkowa – Józef Osiński: Gdyby zapytać prezydenta Francji czy kanclerza Niemiec czym jest Polska, w chwili szczerości tj. bez kamer i dziennikarzy, odpowiedzieliby: „peryferyjny kraj bez większego znaczenia”. Jeżeli zapytamy mieszkańców Polski czym jest Pruszków, odpowiedzieliby mała miejscowość na peryferiach Warszawy, bez większego znaczenia. A przecież nazwa Pruszków, tak jak kiedyś w Europie - Polska, była synonimem czegoś ważnego … Pruszków to był niegdyś Porcelit, CBKO Pruszków, Fabryka Ołówków, Zakłady Naprawcze Taboru Kolejowego i wiele innych słynnych zakładów oraz instytucji, dziś praktycznie zlikwidowane. Z Pruszkowem można było wiązać nadzieję. Szarość i beznadzieja, taki obraz przejawia się z postów na forach internetowych, a przykładów cytowanych przez mieszkańców sporo: Brak komunikacji, wszędobylskie ciemności, brak centrum kultury, inwestycji drogowych - brak kina, teatru czy muszli koncertowej … Nie zbuduje się nowoczesnego miasta, jeżeli nie będzie w nim zakładów pracy, przedsiębiorstw. mieszkańcy nie będą mieli gdzie mieszkać, gdzie pracować i za godne wynagrodzenia, nie będą mieli gdzie w weekendy spędzić miło czas, jeżeli nie będzie komunikacji miejskiej i z innymi miastami … Owszem są boiska i fontanna, ale „orlikami” które obiecuje kandydat z PO nie zapewnimy trwałych miejsc pracy i rozwoju miasta, zwłaszcza że te boiska z czegoś trzeba utrzymywać. BEZ PRACY I GODNYCH WYNAGRODZEŃ NIE ZBUDUJE SIĘ NOWOCZESNEGO MIASTA … Platforma i jej działacze wiele obiecują, zwłaszcza w kampanii wyborczej, ale gdy już zdobywają władzę, to dziwnym trafem sprawdza się powiedzenie: obietnica cacanka, jednak o swoje interesiki i stanowiska dla znajomych czy członków rodzin umieją zadbać. NIE JESTEŚMY SKAZANI NA BEZRADNOŚĆ I NIEMOCY JEDNYCH CZY CWANIACTWO DRUGICH JEST DZIŚ INNA MOŻLIWOŚĆ.


KOMEDIA: Premier Donald Tusk 10 listopada przyjął przedstawicieli 37 rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej. Rodziny domagają się rzetelnego dochodzenia. Ze strony rządu padnie wiele ładnych słówek, być może wyrazy zatroskania, ale będzie to tylko komedia. Od samego początku polskie władze pozostawiły dochodzenie w rękach Rosjan, którzy robią co chcą i kiedy chcą. Pojawiają się różne zeznania kontrolerów, jedne się unieważnia, drugie nie, nie ma wiarygodnych stenogramów z czarnych skrzynek a oryginały samych skrzynek, wciąż są w Moskwie. Nie oddano wciąż wraku samolotu - już tylko symbolicznie, bo w znacznym stopniu Rosjanie przy pasywnej postawie polskich władz zniszczyli ten dowód. Słowem komedia.



KOPACZ KŁAMAŁA: "...Najmniejszy skrawek, który został przebadany, najmniejszy szczątek, który został znaleziony na miejscu katastrofy - wtedy kiedy przekopywano z całą starannością ziemię na miejscu tego wypadku na głębokości ponad 1 metra i przesiewano ją w sposób szczególnie staranny - każdy znaleziony skrawek został przebadany genetycznie..." – stwierdzała kilka miesięcy temu pani Kopacz mówiąc o terenie katastrofy smoleńskiej. Tymczasem archeolodzy w Smoleńsku, którzy pojechali po kilku miesiącach starań, odnaleźli ludzkie szczątki i TYSIĄCE fragmentów samolotu, mimo że nie pozwolono im przekopać teren.



KRZYŻ NIEGODNIE PRZENIESIONY: Bronisław Komorowski obiecywał, że krzyż, upamiętniający żałobę po katastrofie smoleńskiej, zostanie w sposób "godny" przeniesiony do kościoła św. Anny. Wydawało się, że temperatura sporu opadła, pomimo wcześniejszych, tragicznych rozwiązań z tablicą czy z wyniesieniem po cichu symbolu do Pałacu Prezydenckiego. Teraz Prezydent postanowił w taki sam sposób "przenieść" krzyż do kościoła św. Anny. http://wszolek.salon24.pl/248279,komorowski-zlamal-wszystkie-obietnice-ws-krzyza



LIDER INWIGILACJI: W 2009 r. operatorzy w Polsce otrzymali ponad 1 mln zapytań od służb, prokuratury i sądów dotyczących danych z billingów i internetu. Dla porównania, w Niemczech takich zapytań było w relacji do liczby mieszkańców 35 razy mniej niż w Polsce.



MANIA WYSOKOŚCI: Warszawscy radni uchwalili nowy plan zagospodarowania przestrzennego Placu Defilad. Pozwala on m.in. na powstanie budynków wyższych od Pałacu Kultury i Nauki. Nowy plan zakłada m.in. powstanie od strony ul. Emilii Plater trzech wysokich budynków, w tym dwa z nich – mają osiągnąć wysokość 233-245 m, podczas gdy wysokość Pałacu do wierzchołka iglicy to 230 m, a bez niej - niecałe 168 m. Ten absurd forsują władze stolicy (PO-SLD).



MEDIALNA SCHIZOFRENIA: W mediach … usunięcie Elżbiety Jakubiak i Joanny Kluzik-Rostkowskiej urosło do rangi problemu państwowego. Oglądając TVN24, Polsat News, czy Superstację, słuchając uczonych komentarzy dziennikarzy tej stacji oraz przetrawiając uśmieszki Anity Werner i spółki, wiemy już, że bez obu pań PiS się zawali a prezes Kaczyński straci grunt pod nogami. Ba, na dniach ma powstać „PiS light”. Kaczyńskiego opuści nawet kilkunastu polityków, zaś dla Kluzik-Rostkowskiej stają otworem drzwi do doradzania Komorowskiemu. A Polak zaś ma już odruch wymiotny, gdyż nawet otwierając lodówkę nie ma pewności, czy nie zobaczy w niej obu pań. W normalnym kraju i normalnych mediach roszady personalne w partiach z reguły nie dominują w serwisach informacyjnych, nie mówiąc już o tym, że nie poświęca się im „wydań specjalnych”, tak jak w TVN24, czy Polsat News. To jednak znakomity temat zastępczy, mający ukryć kwestie niewygodne dla władzy.

http://piotrjakucki.salon24.pl/247190,wyciskanie-kluzik-rostkowskiej



NEPOTYZM: Jak podał „Wprost” szef MSZ Radosław Sikorski wydał polecenie, by małżonkowie dyplomatów byli zatrudniani w ambasadach. "Czym mieliby się zajmować? Tym samym, co do tej pory: pełnieniem funkcji reprezentacyjnych i prowadzeniem domu. Tyle, że od teraz będą dostawać za to wynagrodzenie"



NIE BYŁ W BIURZE NIESIOŁOWSKIEGO: Jak Informuje Polska The Times: W świetle zgromadzonych dowodów i przesłuchań świadków przez prokuraturę, wszystko wskazuje również na to, że Ryszard C. feralnego dnia pomiędzy godziną 8:00 a 9:00 rano nie pojawił się w łódzkim biurze posła Stefana Niesiołowskiego przy ul. Piotrkowskiej. Mocno poddaje to w wątpliwość treść oświadczenia wydanego przez dyrektor biura Niesiołowskiego, Aleksandrę Woron, tydzień po incydencie w biurze PiS. "Po uzyskaniu informacji od osób znajdujących się w budynku, o tym, że go nie ma i biuro jest zamknięte, spytał o siedzibę biura PiS-u i odszedł" - zapewniała wtedy kobieta. A zatem po co dezinformowano opinię publiczną rzekomą wizytą. Czyżby PO zazdrościła PISowi rolę ofiary?



ORDER HAŃBY: 8.11.2010 Związek Konfederatów Polski Niepodległej 1979-89 zwrócił się do prezydenta Bronisława Komorowskiego z apelem o cofnięcie decyzji przyznającej najwyższe odznaczenie państwowe Rzeczypospolitej Polskiej: Orderu Orła Białego Adamowi Michnikowi. Jak podkreślił prezes związku Krzysztof Bzdyl - Order ten jest nadawany za znamienite zasługi dla Rzeczypospolitej najwybitniejszym Polakom oraz najwyższym rangą przedstawicielom państw obcych. Adam Michnik, który o Polsce, o polskości wypowiadał się negatywnie i obelżywie i którego lista negatywnych zachowań i działań wobec niepodległej Ojczyzny jest bardzo długa, na pewno na to odznaczenie nie zasługuje. … zostały złamane procedury, nie zwołano Kapituły Orderu Orła Białego, nie przekazano stosownej informacji, zlekceważono stanowisko jej członków, co najmniej jednego z nich nie powiadomiono w ogóle o nominacjach, co zaowocowało rezygnacjami. Pański minister musi zrozumieć, że nie może posługiwać się kłamstwem, jako narzędziem pracy. Większość społeczeństwa, poza postkomunistami, ocenia Michnika negatywnie za jego rolę w budowie III RP. Nazywa się go głównym udziałowcem budowy gmachu zakłamania, do którego ludzie czują pogardę i obrzydzenie. Michnik pijący alkohol z twórcami stanu wojennego, nazywający zbrodniarza komunistycznego Czesława Kiszczaka człowiekiem honoru, broniący morderców górników z „Wujka” i innych przestępców komunistycznych, sprzeciwiający się lustracji oraz dekomunizacji, zasługuje tylko na potępienie. Jego postawa polegająca na utajnianiu i zakłamywaniu historii, zamazywaniu różnic między ofiarami i oprawcami jest zresztą powszechnie znana. Adam Michnik budował dla społeczeństwa polskiego świat kłamstwa.




REZYGNACJA Z FASADY RBN: Jarosław Kaczyński oficjalnie zrezygnował z członkostwa w Radzie Bezpieczeństwa. Posypały się głosy krytyki, w mojej opinii niesłuszne. Jak mówi Konstytucja z 1997 roku Rada Bezpieczeństwa jest "organem doradczym Prezydenta Rzeczpospolitej w zakresie wewnętrznego i zewnętrznego bezpieczeństwa państwa"(Art. 135). Pytanie, czy organ doradczy ma de facto wpływ na decyzję Prezydenta. Znając dzisiejsze realia i sposób uprawiania polityki można z całą stanowczością odpowiedzieć, że Rada jest instytucją fasadową. Niby ktoś w niej jest, komuś doradza, o czymś tam się wypowiada, ale i tak decyzję podejmie prezydent, po "konsultacji" z premierem. Rządzi i strategię ustala Platforma Obywatelska, a Platforma to Donald Tusk, więc wszelkie decyzje zapadają w sposób arbitralny.http://matblog.salon24.pl/247909,decyzja-kaczynskiego-sluszna Zastanawia tylko dlaczego Grzegorz Napieralski firmuje fasadową instytucję. Czyżby koalicja PO-PSL-SLD stała się już faktem?



RZĄDOWA TRÓJKA: Magdalena Jethon wraca do kierowania radiową Trójką, będzie pełniącą obowiązki dyrektora. Według Dziennika Gazety Prawnej powrotu Jethon na stanowisko domagał się minister skarbu Aleksander Grad.



ZAGROŻENIE FASZYSTOWSKIE?: Przez kilka dni „Metro” i Gazeta Wyborcza zamieszczają wypowiedzi, materiały żądające zakazu, delegalizacji manifestacji z 11 listopada zorganizowanej przez NOP, ONR i Młodzież Wszechpolska. Gazeta oskarża organizatorów manifestacji o neofaszyzm, żąda rozwiązania ich manifestacji. Gazeta oskarża, ale nie pokusiła się opublikować programu tych organizacji np. NOP. Wiadomo czytelnik nie sprawdzi. Ta sama gazeta nie widzi jednak niczego niestosownego w propagowaniu manifestacji organizacji lewackich z Porozumienia 11 listopada zapowiadających naruszenie prawa poprzez próby blokowania przemarszu narodowców. Można nie zgadzać się z narodowcami, ale mają oni takie samo prawo do wyrażania poglądów jak ich przeciwnicy.





Gospodarka


NIŻSZE EMERYTURY: Eksperci Komisji Europejskiej w tegorocznym raporcie na temat systemów emerytalnych stwierdzili, że w Polsce nastąpi najwyższy w Unii spadek wysokości świadczeń emerytalnych. W 2007 r. emerytura wynosiła 56% wcześniejszych zarobków, a w 2060 roku – będzie to zaledwie 31% pensji.



PRYWATYZACJA GPW: Resort skarbu i kierownictwo Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie przeżyli wczoraj dzień "triumfu". Debiut GPW na parkiecie wykazał, że udało się ją sprzedać znacznie poniżej ceny rynkowej. Zarobili inwestorzy - stracił Skarb Państwa. Optymizm ministra skarbu Aleksandra Grada po udanej prywatyzacji studzą eksperci. Wskazują, że pierwszym efektem debiutu giełdy na giełdzie będzie na początek podwyżka opłat transakcyjnych. Cała operacja zmiany właściciela skończy się przejęciem GPW przez jedną z europejskich giełd i przeniesieniem notowań na zagraniczny parkiet.http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20101110&typ=po&id=po22.txt



STRAJK W PLL LOT: 10 listopada personel pokładowy PLL LOT przeprowadził dwugodzinny strajk ostrzegawczy. Związek Zawodowy Personelu Pokładowego domaga się przywrócenia pracownikom pokładowym wcześniejszych regulacji dotyczących czasu pracy oraz wypoczynku, czyli odpoczynku po locie ze zmianą czasu .



WYŻSZE BEZROBOCIE: Według GUS stopa bezrobocia wzrosła we wrześniu do 11,5%. Liczba bezrobotnych zarejestrowanych w urzędach pracy wyniosła 1.812,6 tys. osób i będzie dalej rosnąć. Aż 522 zakłady pracy zadeklarowały zwolnienie w najbliższym czasie 43,9 tys. pracowników



RÓŻNE



HUMOR

-Dlaczego w RP nie idzie kupić gumy do żucia Donald*?

-żeby nie można było powiedzieć, że każdy, dzieciak nawet może z niego zrobić balona!

http://nugabe.salon24.pl/247210,kawaly-o-donaldu



OBEJRZYJ FILM:


Zachęcam do obejrzenia filmu holenderskiego twórcy traktujący o dziejach stosunków polsko-rosyjskich i o katastrofie smoleńskiej. Link:

http://www.youtube.com/watch?v=mDcd0SvjE5A (Wojciech)