2 sierpnia 2010

Serwis21 z dn 2010.08.02 NIEUCHRONNA KATASTROFA SMOLEŃSKA

NIEUCHRONNA KATASTROFA
Czy do katastrofy samolotu TU 154M w Smoleńsku doszło w wyniku zaniedbań i złośliwości polskiej strony? W każdym razie było szereg zaniedbań, celowych złośliwości i podchodów, które mogły mieć istotny wpływ w tym zdarzeniu.




OBCHODY KATYŃSKIE W KWIETNIU
Jak co roku w grudniu 2009 r. rozpoczęły się przygotowania Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa do organizacji uroczystości w Katyniu w kwietniu roku następnego. Ze względu na wyjątkowy charakter planowanych obchodów, w związku z 70 rocznicą ludobójstwa, o wszczętych przygotowaniach Andrzej Przewoźnik informował Kancelarię Prezydenta, Kancelarię Premiera oraz szereg instytucji i organizacji pozarządowych. 27 stycznia 2010 roku Kancelaria Prezydenta wyraziła gotowość udziału prezydenta w piśmie do Andrzeja Przewoźnika, do Ministerstwa Spraw Zagranicznych oraz do Ambasadora Federacji Rosyjskiej.






DWA TERMINY


3 lutego br Donald Tusk ogłasza fakt otrzymania zaproszenia do wspólnego uczczenia pamięci ofiar Katynia. W rzeczywistości przypomnieć należy, że już 5 grudnia 2009 r. Dimitrij Polianski Radca Ambasady Rosyjskiej ogłosił planowane spotkanie Władimira Putina i Donalda Tuska w kwietniu. Nikt nie mówił jeszcze o 2 terminach. Zaniepokojenie zbudziły jedynie oświadczenia ambasadora rosyjskiego Władimira Grinina jakoby ambasada nic nie wiedziała o planowanej wizycie prezydenta Kaczyńskiego w Katyniu. Rzecznik rządu apelował o wstrzemięźliwość.


W tym samym czasie tj. 23 lutego wiceminister MSZ Andrzej Kremer kieruje do Kancelarii Prezydenta pismo gdzie pada pierwszy raz data 10 kwietnia i wnosi o potwierdzenie ze względów organizacyjnych tej daty wylotu Andrzej Przewoźnik – sekretarz Rady Ochrony Pamięci Walki i Męczeństwa, niezależnie potwierdza, iż uroczystości w Katyniu, które on organizuje odbędą się 10 kwietnia. Na tej podstawie wydana zostaje dyspozycja udostępnienia samolotu prezydentowi 10 kwietnia br. Wiedząc że postawiono Lecha Kaczyńskiego pod ścianą, szef kancelarii prezesa rady ministrów minister Arabski ogłasza wówczas spotkanie w Katyniu premiera Donalda Tuska z Władimirem Putinem – 7 kwietnia br. zob.








PR-OWSKA WOJNA


Jak pamiętamy obchody katyńskie z 7 kwietnia próbowano przedstawić w mediach jako wielki sukces premiera Tuska, przełom w polsko-rosyjskich relacjach. Jednak drugie obchody w Katyniu 10 kwietnia z udziałem rodzin, generałów, wielu osobistości przyniosłaby punkty prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu i mogła przyćmić medialny sukces premiera. Stąd też próby jej pomniejszenia i stwarzane utrudnienia. Wprawdzie wizytę organizował MSZ, samolot był wojskowy, a w skład delegacji był prezydent, parlamentarzyści, wyższa generalizacja, ministrowie prezydenccy i wiceministrowie z polskiego rządu, a uroczystości były zaplanowane przez organa państwowe – jednak przelot KPRM zakwalifikowała jako wyjazd jako cywilny, quasi-prywatny, co oczywiście spowodowało, iż nikt nie zadbał o zabezpieczenie przelotu i przebiegu uroczystości.






E-MAILOWY ALARM


W tym kontekście wpisuje się sprawa e-maili. Otóż jak ujawnia Rzeczpospolita po południu 8 kwietnia Dariusz Górczyński, naczelnik wydziału MSZ odpowiedzialnego za sprawy rosyjskie, alarmował, że: „Lotnisko w Smoleńsku nic nie wie o zgodzie na lądowanie samolotu z prezydentem. Będę wdzięczny za przekazanie e-mailem numeru zgody na przelot i lądowanie”. Na tą wiadomość zareagował wiceminister Andrzej Kremer (zginął w katastrofie) następnego dnia po 18.00. Czyżby urzędnicy przygotowując wizytę z 7 kwietnia równocześnie nie zadbali o przygotowanie tej z 10 kwietnia br., jeśli tak to dlaczego?


Faktem, iż w dniu 10 kwietnia br. lotnisko w Smoleńsku było nieprzygotowane do wizyty, latarnie były niesprawne, brakowało świateł, nie było systemu ILS. Resztę już znamy: wieża kontrolna podawała złe informacje pogodowe załodze TU-154 M (co przyznał w jednym z wywiadów rosyjski płk Paweł Plusnin – kontroler odpowiedzialny za bezpieczeństwo lotów) oraz złe komendy przy lądowaniu utwierdzając pilotów, iż są na właściwej ścieżce, wysokości i odległości, a przecież było całkiem inaczej.






Celowe złośliwości i zaniedbania spowodowały brak należytego przygotowania wizyty, a w konsekwencji pośrednio przyczyniły się do katastrofy i śmierci 96 osób. Czy te działania i zaniedbania miały na celu spowodowanie wypadku? Nawet jeśli nie było takiej intencji, i tak nie umniejsza to odpowiedzialności polskich władz. I właśnie z ww. powodów, niekompetencji, złej woli i zaniedbań, polski rząd tak chętnie zgodził się na pozostawienie dochodzenia w rękach rosyjskich, tym samym utrudniając pracę polskiej prokuratury, która teraz jest zdana na łaskę i niełaskę informacyjną strony rosyjskiej. Dzięki temu poznanie całej prawdy o katastrofie może okazać się niemożliwe.






Dr Daniel Alain Korona












WIADOMOŚCI






BURZE I FALE: Podtopione miejscowości, zalane budynki, ulice, szlaki turystyczne, ewakuowani turyści - to bilans gwałtownych opadów, które przeszły w sobotę wieczorem nad Podhalem. Tymczasem wczoraj fala wezbraniowa na Wiśle przemieszczała się przez Lubelszczyznę. Na szczęście wytrzymały usypane naprędce prowizoryczne wały. Jednak w obliczu bezczynności władz zbulwersowani ludzie są zdecydowani złożyć w sądzie pozew zbiorowy.








CENZURA W SIECI: Na Facebooku usunięty został profil znanej blogerki Kataryny. Niedawno skasowane zostały liczące kilka tysięcy osób grupy "Wtopy Bronka" i "Nie dla Prezydentury Bronisława Komorowskiego". Usunięte zostały także profile niektórych osób wypowiadających się przeciwko partii rządzącej. Na razie nie doczekaliśmy się jasnej wypowiedzi przedstawicieli portalu, dlaczego tak się stało. W podobnej sprawie w czasie kampanii wyborczej administratorzy tłumaczyli się, że zadziałał automat po otrzymaniu zgłoszeń o nadużyciach. Kolejny raz okazuje się, że tzw. obrońcy tolerancji, wolności słowa i zgody narodowej sami stosują sprzeczne zasady z tym co głoszą. Tzn. obowiązuje tolerancja ale tylko dla tych co się z nami zgadzają. http://zbigniew-kaliszuk.salon24.pl/211889,cenzura-w-internecie






PODWYŻKA VAT CZYLI PODWYŻKA CEN: Rząd przyjął propozycję podwyżki podstawowej stawki VAT o 1% tj. z 22 do 23%. Przedstawiciele PO I pseudo-ekonomiści w stylu prof. Winieckiego wmawiają nam, że podwyżka nie będzie dotyczyć cen żywności i nie dotknie najuboższych. Otóż po pierwsze wiele cen żywności (np. woda mineralna, sól, czekolada) jest opodatkowana właśnie podstawową stawką 22% (czyli zdrożeją), a ponadto wzrost cen benzyny i innych usług przełoży się pośrednio na - i tak - wysokie ceny żywności, co będzie dotkliwe w szczególności dla najbiedniejszych i najbardziej bezbronnych.






KULT JEDNOSTKI KOMOROWSKIEGO: Radosław Sikorski wpadł na pomysł, by ambasady i konsulaty przyozdobić portretami Prezydenta. Skoro w ambasadach i konsulatah, to może pójdźmy dalej - na uniwersytetach, w szkołach, urzędach etc.? A poprzedniemu nawet krzyża poskąpimy. http://wszolek.salon24.pl/212390,portrety-dla-komorowskiego. I teraz już wiemy dlaczego minister Boni chce podwyższyć podatki – wszak kult jednostki kosztuje.






MECZE PREMIERA ZA NASZE PIENIĄDZE: Mecze z udziałem najważniejszych osób w państwie odbywają się średnio dwa razy w tygodniu. Rywalizacja trwa zazwyczaj około dwóch godzin, a samo dopuszczenie do rozgrywek uważane jest w łonie PO za wielki zaszczyt i dowód zaufania lidera partii. Jednak zanim jeszcze zawodnicy wybiegną na murawę, teren oblatuje policyjny helikopter – Sokół. Godzina pracy maszyny kosztuje ok. 4 tys. zł. Jak łatwo więc policzyć, jedno prywatne spotkanie premiera i jego kolegów „przy piłce” kosztuje podatników – bagatela – 8 tys. zł. Biorąc pod uwagę, że spotkania odbywają się w każdy wtorek i czwartek, łatwo policzyć, że tygodniowo Donald Tusk na swoją przyjemność wydaje 16 tys. zł z państwowej kasy. Jest to szczególnie oburzające, jeśli wziąć pod uwagę fakt, że Platforma Obywatelska stała się – dość niespodziewanie dla wyborców – orędownikiem wyższych podatków i zwolennikiem zaciskania pasa http://www.bibula.com/?p=24948






NOWA PRAKTYKA PRAWNA: Mirosław Sekuła z PO zaplanował zakończenie prac hazardowej komisji śledczej. W tym celu nawet sam podpisał zeznania Jarosława Kaczyńskiego. Podpisywanie zeznań za drugą osobę to novum w dziejach państwa prawa. Już widzę jak prokuratorzy podpisywać będą zeznania za przesłuchiwanych, urzędnicy skarbowi za podatników. A że obywatel może nie godzić się z zapisaną treścią zeznania, protokołu (które może odbiegać lub przeinaczyć prawdziwy sens wypowiedzi), nie będzie miało już w sprawie żadnego znaczenia.






NOWOMOWA: W paragrafie 1 decyzji nr 40 Ministra Obrony Narodowej napisano: "Mając na względzie aktualną sytuację floty 36 SPLT, w oparciu o którą nie ma możliwości zapewnienia na wymaganym poziomie przewozów i bezpieczeństwa realizacji zadań przez konstytucyjne organy państwowe, polecam przeprowadzić postępowanie mające na celu zawarcie umowy, której przedmiotem będzie udostępnienie dwóch samolotów Embraer 175 od PLL Lot SA w latach 2010-2013". Minister przyznaje, że nie ma bezpieczeństwa realizacji zadań, czyli przelotów na wymaganym poziomie. Ale gdy zostało to poruszone przez niezależną prasę i Antoniego Macierewicza, ruszyły zastępy usłużnych władzy dziennikarzy, twierdzących, że bezpieczeństwo nie znaczy bezpieczeństwo, tylko co innego. A zatem jesteśmy już w Orwellowskiej nowomowie, gdzie słowo prawda znaczy kłamstwo, miłość znaczy nienawiść a pokój – wojnę.






POLITYCZNE ZATRZYMANIE: Jeden z nagorliwszych obrońców Krzyża Prezydenckiego, dziennikarz polonijny Rafał Gawroński został 29 lipca aresztowany naprzeciwko Pałacu Prezydenckiego w momencie gdy obdarowywał drewnianymi krzyżami przechodniów. „Podeszły trzy patrole – policja, WSW, BOR” mówi nasz informator – i go aresztowały rzekomo z paragrafu 212 (o pomówienie). Dziennikarz w momencie aresztowania miał zawieszoną na szyi legitymację dziennikarską chicagowskiej gazety „Kurier Codzienny”. Został przewieziony do aresztu na ul. Wilczą. http://smolensk2010.blogspot.com/






POWSTAŃCY SIĘ DOCZEKALI: Powstanie przez wiele lat było tematem tabu. W Polsce Ludowej powstańcy zbierali się na Powązkach, aby upamiętnić pamięć poległych kolegów, gdyż nigdzie indziej nie mogli tego robić. Bodajże dopiero w latach 70. doczekali się miejsca w Warszawie, w którym mogliby się „legalnie” zbierać w każdą rocznicę. Ale i wolna Polska nie była dla nich łaskawa. Wielokrotnie wystosowywano apele do władz o stworzenie muzeum czy upamiętnienie tego wydarzenia w jakiś inny godny sposób. Doczekali się dopiero w 2004 roku, na 60 rocznicę swojego zrywu. Dzięki determinacji ówczesnego prezydenta Warszawy, śp. Lecha Kaczyńskiego, w końcu należycie oddano im cześć. Z wielką pompą i przy udziale osobistości z zagranicy, otworzono w końcu Muzeum Powstania. To właśnie wtedy świat dowiedział się o walczącej stolicy








PRZEDAWNIENIE DLA MORDERCY: Sąd Najwyższy oddalił kasację ministra sprawiedliwości od prawomocnego wyroku sądu, który z powodu przedawnienia umorzył sprawę zomowca, który pobił śmiertelnie Grzegorza Przemyka. Grzegorz Przemyk był synem opozycyjnej poetki, Beaty Sadowskiej a jego śmiertelne pobicie było jedną z najgłośniejszych zbrodni aparatu władzy PRL. Chłopak świętował egzamin razem z kolegą na pl. Zamkowym w Warszawie. Zabrano go na komisariat, gdyż nie miał dokumentów. Tam dostał ponad 40 ciosów palkami w barki i w plecy oraz kilkanaście ciosów w brzuch. W wyniku tego pobicia zmarł po dwóch dniach w szpitalu. Śledztwo w sprawie śmierci G. Przemyka trwało 27 lat, z czego – co łatwo wyliczyć – ponad 20 lat w wolnej Polsce (czytaj: iluzji wolnej Polski). To dziwne w wielu sprawach. http://ossala.salon24.pl/212284,grzegorz-przemyk-i-barbara-blida






SUKCES: Zespół ds. wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej pod przewodnictwem Antoniego Macierewicza odniósł pierwszy sukces. Prokurator Generalny zapowiedział konferencje prasowe prokuratury wojskowej, na którym poinformuje się o postępach śledztwa. Również sejmowa komisja sprawiedliwości spotka na początku sierpnia i po wakacjach sejmowych z prokuratorem generalnym w sprawie śledztwa dot. katastrofy smoleńskiej.






ROZPACZ I NĘDZA: Na ostatniej konferencji prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta, okazało się, że rozmawiał ze swoim odpowiednikiem ponad 2 miesiące temu, wnioski strony polskiej nie zostały wciąż zrealizowane (dopiero w sierpniu doręczy się 10 tomów akt), nie wysłano jeszcze żadnego wezwanie ws. przesłuchania kontrolerów ze smoleńskiej wieży kontroli lotów. Dowiedzieliśmy się także, iż odczytano kilkadziesiąt kolejnych słów z zapisów z czarnych skrzynek (przedtem w mediach twierdzono, że prawie wszystko odczytano), prokuratorzy nie byli obecni przy sekcjach zwłok ofiar (z wyjątkiem prezydenta RP), a los telefonu satelitarnego prezydenta jest nieznany itd. Słowem współpraca z Rosjanami jest zła, wbrew twierdzeniom Tuska, Komorowskiego i Millera o „doskonałej współpracy”, a samo śledztwo tak naprawdę drepcze w miejscu.










NADESŁANE LISTY, OPINIE


Wyrażone opinie są poglądami autorów i niekoniecznie odzwierciedlają punkt widzenia redakcji.






HUMOR


Głosuj na Platformę, będziesz żył godnie i dostatnio – w Anglii, Irlandii, Niemczech, po wyższych studiach czyszcząc buty a po maturze zamiatając chodniki (Wiesław)






NISZCZENIE PAŃSTWA PODATKAMI


"Król sprawiedliwością umacnia państwo, uciskając podatkami, je niszczy" (Prz 29,4).


Ostatnie podwyżki podatku VAT świadczą o wielkiej nieuczciwości rządu Platformy Obywatelskiej uchodzącej wśród wielu naiwnych wyborców za partię liberalną w sferze gospodarczej. Rządy Platformy zadłużyły państwo jak nikt inny … Platforma sprzyja korupcjogennym układom biznes-państwo. Wiele firm współpracujących z władzami realizującymi inwestycje publiczne, czuje się jak ryba w wodzie wyciągając pieniądze z państwowej kasy. Przepłacanie za inwestycje jest chyba jedną z głównych przyczyn dziury w budżecie. Firmom wygodnie działać poza wolnym rynkiem uczepiając się jak pirania państwowych układów na różnym szczeblu. Polski system podatkowy nie należy do przejrzystych. W Unii Europejskiej przodujemy w wysokiej stawce VAT-u, który jest bardzo skomplikowanym podatkiem i kulą u nogi dla przedsiębiorców. Ponadto koszty ściągania podatków są bardzo wysokie. Chyba najsprawiedliwszym rozwiązaniem w kwestii podatkowej jest wprowadzenie tylko jednego podatku-konsumpcyjnego. Byłby płacony tylko podczas zakupu i zafiskalizowany. Mógłby mieć stawkę 15 %. Logika tego podatku jest taka - im ktoś bogatszy, to tym więcej wydaje i więcej odprowadza podatku do kasy. Odpadłby podatek dochodowy i VAT. Może nam grozić podatek katastralny, czyli podatek od wartości rynkowej nieruchomości. Jest to propozycja korupcjogenna, bowiem stawka byłaby ustalana arbitralnie przez rzeczoznawców. Także wszelkie kłopotliwe deklaracje, odpisy należałoby zlikwidować. Progi podatkowe także są złą propozycją, bowiem skłaniają do takiego lawirowania w wykazie dochodów, aby nie załapać się na wyższy próg. Wszystko to jest godne przemyślenia i podjęcia inicjatywy ustawodawczej. Stracą jedynie urzędnicy, rozmaici doradcy podatkowi-zawody sztucznie stworzone przez chory system, bo będą musieli poszukać sobie innej pożytecznej pracy. Paweł W.






TUPOLANA


Popełniłem opowiadanie pt. "Tupolana" - być może pierwszy utwór literacki oparty o wydarzenia smoleńskie. Zapraszam do lektury. Być może Pana wciągnie, a może nawet wzruszy. Życzę dobrych pozytywnych wrażeń. Jeśli uzna Pan za sensowne - poproszę o pomoc w odpiwniczaniu - o rozesłanie info o Tupolanie blogerom, którym warto, Pana zdaniem, Tupolanę polecić. Dziękuję. Ukłony niskie "i do lepszych czasów". Głos Wolny http://gloswolny.salon24.pl/

NIEUCHRONNA KATASTROFA SMOLEŃSKA?

Czy do katastrofy samolotu TU 154M w Smoleńsku doszło w wyniku zaniedbań i złośliwości polskiej strony? W każdym razie było szereg zaniedbań, celowych złośliwości i podchodów, które mogły mieć istotny wpływ w tym zdarzeniu.
OBCHODY KATYŃSKIE W KWIETNIU Jak co roku w grudniu 2009 r. rozpoczęły się przygotowania Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa do organizacji uroczystości w Katyniu w kwietniu roku następnego. Ze względu na wyjątkowy charakter planowanych obchodów, w związku z 70 rocznicą ludobójstwa, o wszczętych przygotowaniach Andrzej Przewoźnik informował Kancelarię Prezydenta, Kancelarię Premiera oraz szereg instytucji i organizacji pozarządowych. 27 stycznia 2010 roku Kancelaria Prezydenta wyraziła gotowość udziału prezydenta w piśmie do Andrzeja Przewoźnika, do Ministerstwa Spraw Zagranicznych oraz do Ambasadora Federacji Rosyjskiej.

DWA TERMINY 3 lutego br Donald Tusk ogłasza fakt otrzymania zaproszenia do wspólnego uczczenia pamięci ofiar Katynia. W rzeczywistości przypomnieć należy, że już 5 grudnia 2009 r. Dimitrij Polianski Radca Ambasady Rosyjskiej ogłosił planowane spotkanie Władimira Putina i Donalda Tuska w kwietniu. Nikt nie mówił jeszcze o 2 terminach. Zaniepokojenie zbudziły jedynie oświadczenia ambasadora rosyjskiego Władimira Grinina jakoby ambasada nic nie wiedziała o planowanej wizycie prezydenta Kaczyńskiego w Katyniu. Rzecznik rządu apelował o wstrzemięźliwość.
W tym samym czasie tj. 23 lutego wiceminister MSZ Andrzej Kremer kieruje do Kancelarii Prezydenta pismo gdzie pada pierwszy raz data 10 kwietnia i wnosi o potwierdzenie ze względów organizacyjnych tej daty wylotu Andrzej Przewoźnik – sekretarz Rady Ochrony Pamięci Walki i Męczeństwa, niezależnie potwierdza, iż uroczystości w Katyniu, które on organizuje odbędą się 10 kwietnia. Na tej podstawie wydana zostaje dyspozycja udostępnienia samolotu prezydentowi 10 kwietnia br. Wiedząc że postawiono Lecha Kaczyńskiego pod ścianą, szef kancelarii prezesa rady ministrów minister Arabski ogłasza wówczas spotkanie w Katyniu premiera Donalda Tuska z Władimirem Putinem – 7 kwietnia br.
zob. http://www.wykop.pl/ramka/403223/smolensk-kto-dokonal-zamachu.

PR-OWSKA WOJNA Jak pamiętamy obchody katyńskie z 7 kwietnia próbowano przedstawić w mediach jako wielki sukces premiera Tuska, przełom w polsko-rosyjskich relacjach. Jednak drugie obchody w Katyniu 10 kwietnia z udziałem rodzin, generałów, wielu osobistości przyniosłaby punkty prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu i mogła przyćmić medialny sukces premiera. Stąd też próby jej pomniejszenia i stwarzane utrudnienia. Wprawdzie wizytę organizował MSZ, samolot był wojskowy, a w skład delegacji był prezydent, parlamentarzyści, wyższa generalizacja, ministrowie prezydenccy i wiceministrowie z polskiego rządu, a uroczystości były zaplanowane przez organa państwowe – jednak przelot KPRM zakwalifikowała jako wyjazd jako cywilny, quasi-prywatny, co oczywiście spowodowało, iż nikt nie zadbał o zabezpieczenie przelotu i przebiegu uroczystości.

E-MAILOWY ALARM W tym kontekście wpisuje się sprawa e-maili. Otóż jak ujawnia Rzeczpospolita po południu 8 kwietnia Dariusz Górczyński, naczelnik wydziału MSZ odpowiedzialnego za sprawy rosyjskie, alarmował, że: „Lotnisko w Smoleńsku nic nie wie o zgodzie na lądowanie samolotu z prezydentem. Będę wdzięczny za przekazanie e-mailem numeru zgody na przelot i lądowanie”. Na tą wiadomość zareagował wiceminister Andrzej Kremer (zginął w katastrofie) następnego dnia po 18.00. Czyżby urzędnicy przygotowując wizytę z 7 kwietnia równocześnie nie zadbali o przygotowanie tej z 10 kwietnia br., jeśli tak to dlaczego?
Faktem, iż w dniu 10 kwietnia br. lotnisko w Smoleńsku było nieprzygotowane do wizyty, latarnie były niesprawne, brakowało świateł, nie było systemu ILS. Resztę już znamy: wieża kontrolna podawała złe informacje pogodowe załodze TU-154 M (co przyznał w jednym z wywiadów rosyjski płk Paweł Plusnin – kontroler odpowiedzialny za bezpieczeństwo lotów) oraz złe komendy przy lądowaniu utwierdzając pilotów, iż są na właściwej ścieżce, wysokości i odległości, a przecież było całkiem inaczej.

Celowe złośliwości i zaniedbania spowodowały brak należytego przygotowania wizyty, a w konsekwencji pośrednio przyczyniły się do katastrofy i śmierci 96 osób. Czy te działania i zaniedbania miały na celu spowodowanie wypadku? Nawet jeśli nie było takiej intencji, i tak nie umniejsza to odpowiedzialności polskich władz. I właśnie z ww. powodów, niekompetencji, złej woli i zaniedbań, polski rząd tak chętnie zgodził się na pozostawienie dochodzenia w rękach rosyjskich, tym samym utrudniając pracę polskiej prokuratury, która teraz jest zdana na łaskę i niełaskę informacyjną strony rosyjskiej. Dzięki temu poznanie całej prawdy o katastrofie może okazać się niemożliwe.

26 lipca 2010

SERWIS21 26/07/2010 NIELEGALNE WYBORY?

NIELEGALNE WYBORY



Sąd Najwyższy kończy rozpatrywanie protestów wyborczych. Do tej pory rozpatrzył 366 z 375 protestów (do 15.30 dnia 26 lipca), choć słowo rozpatrzył jest w tej sprawie niewłaściwe, zakłada bowiem iż rzeczywiście protestem się zajmowano, badano zarzuty i do nich się odnoszono. W rzeczywistości sędziowie SN pozostawili 125 protestów w całości a 208 w części - bez dalszego biegu. Innymi słowy zarzuty fałszerstw, manipulacji w ogóle sędziów nie zainteresowały. Co gorsza uczestnikom postępowania nie doręczono do tej pory postanowień dot. rozpoznanych protestów, mimo że zgodnie z przepisami o postępowaniu nieprocesowym k.p.c., takie postanowienia wraz z uzasadnieniem powinny być doręczane z urzędu, a uczestnikom przysługuje prawo zażalenia. Tymczasem już 3 sierpnia nastąpi uznanie ważności wyborów. Sąd także nie ustosunkował się do wniosków dowodowych złożonych przez wnoszących protesty (a przynajmniej nikt nie informował ich o stanowisku sądu).




Na łamach Serwisu21 przedstawialiśmy zarzuty dot. fałszerstw i manipulacji w trakcie ostatnich wyborów zawartych w protestach wyborczych. Dziś kolejny. Wnioskodawca nazwijmy go panem Pawłem (dane wnioskodawcy znane redakcji) zwrócił się do Sądu Najwyższego, Trybunału Konstytucyjnego i Prezydium Sejmu z zarzutem dot. niezgodności z prawem i wyeliminowania z obrotu prawnego postanowienia Marszałka Sejmu z 21 kwietnia 2010 r. o zarządzeniu wyborów prezydenckich.










PODSTAWA PRAWNA WYBORÓW




W dniu 21.04.2010 r. wydane zostało postanowienie Marszałka Sejmu o zarządzeniu wyborów prezydenckich. Podstawą jego wydania stanowi art. 7 ust. 2 ustawy o wyborze prezydenta RP. Zgodnie z tym przepisem wybory prezydenta RP zarządzane są




1) przez Marszałka Sejmu (legitymacja czynna)




2) w razie opróżnienia urzędu (warunek sine qua non).










Zgodnie z art. 7 ust. 2 ustawy o wyborze prezydenta RP Marszałek Sejmu wydaje stosowne postanowienie w razie opróżnienia urzędu. Opróżnienie urzędu jest niezbędnym warunkiem wydania postanowienia (sine qua non), ponieważ tylko taka sytuacja uzasadnia zarządzenie nowych wyborów. W innych przypadkach (trwała przeszkoda w pełnieniu funkcji) ustawodawca nie przewiduje możliwości zarządzenia nowych wyborów.




Opróżnienie urzędu może nastąpić wskutek upływu kadencji, rezygnacji z funkcji, śmierci bądź złożenia z urzędu. Według informacji powszechnie dostępnych (notoryjność) w niniejszym przypadku nie zachodzi ani upływ kadencji, ani też rezygnacja z funkcji, ani też złożenie z urzędu. Jedyną wchodzącą tutaj w rachubę postacią opróżnienia urzędu prezydenta RP jest śmierć Prezydenta RP w katastrofie smoleńskiej w dniu 10.04.2010, co jest faktem ogólnie znanym (notoryczność powszechna).










RAŻĄCE NARUSZENIE PRAWA




Mimo występowania notoryczności powszechnej, śmierć prezydenta RP powinna zostać stwierdzona na podstawie aktu zgonu lub w drodze sądowego uznania za zmarłego. Sama notoryczność powszechna z prawnego punktu widzenia jest niewystarczająca i nie uzasadnia przyjęcia, iż doszło do opróżnienia urzędu Prezydenta RP.




Do wykazania, iż doszło do opróżnienia urzędu, zgodnie z zasadą ciężaru dowodu zobowiązany był Marszałek Sejmu jako podmiot wywodzący skutki prawne z tego zdarzenia (powstanie po jego stronie legitymacji czynnej do zarządzenia wyborów).




Jednakże ogółowi obywateli, którzy przecież posiadają bezpośredni interes prawny w sprawach wyborów, nie przedstawiono ani aktu zgonu prezydenta RP, ani też nie dokonano sądowego uznania Prezydenta RP za zmarłego. Nie poinformowano opinii publicznej również, czy Marszałek Sejmu taki akt zgonu stosownym organom okazał, naruszając w ten sposób interes prawny ogółu obywateli (prawo do informacji) oraz indywidualny interes każdego obywatela, któremu przysługuje czynne prawo wyborcze.




Złożenie przez Jarosława Kaczyńskiego, brata zmarłego prezydenta, oświadczenia o zidentyfikowaniu zwłok czy też podawane w mediach informacje o zgonie prezydenta RP są pozbawione jakiegokolwiek znaczenia w sprawie, gdyż nie stanowią ustawowo przewidzianej procedury stwierdzenia opróżnienia urzędu.




Z prawnego punktu widzenia nie doszło do opróżnienia urzędu. Ewentualna trwała przeszkoda w pełnieniu obowiązków przez prezydenta RP nie stanowi przypadku opróżnienia urzędu i nie uzasadnia zarządzenia wyborów prezydenckich przez Marszałka Sejmu.




Brak opróżnienia urzędu oznacza, iż nie można zarządzić nowych wyborów prezydenckich, gdyż byłoby to bezprzedmiotowe.




Treść art. 7 ust. 2 ustawy o wyborze Prezydenta RP jest jednoznaczna i nie pozostawia żadnego pola na dowolność interpretacyjną - postanowienie wydane przez Marszałka Sejmu w dniu 21 kwietnia 2010 r. jest obarczone rażącą wadą prawną, powodującą bezwzględną nieważność tego aktu prawnego.




Powoływanie się na ewentualną niemożność unieważnienia tego aktu prawnego z uwagi na nieodwracalność skutków prawnych jest błędem, gdyż wybory prezydenckie w każdym czasie mogą zostać powtórzone. Nawet gdyby Bronisław Komorowski został w międzyczasie zaprzysiężony na Prezydenta RP, taki akt będzie pod względem prawnym nieważny, gdyż wybory były z mocy prawa nieważne.










Jest niemal pewne, że Sąd Najwyższy nie odważy się zakwestionować wybory prezydenckie, albowiem oznaczałoby to wówczas realną zmianę ustroju politycznego w Polsce tj. wprowadzenie w życie zasady państwa prawnego, które dziś jest jedynie pustym, konstytucyjnym sloganem.
















WIADOMOŚCI










LIKWIDACJA PEDIATRII: Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku oddalił skargi wojewody podlaskiego, prokuratury oraz związków zawodowych na uchwałę Sejmiku Województwa Podlaskiego likwidującą oddział pediatrii zabiegowej Szpitala Wojewódzkiego w Białymstoku. Wyrok nie jest prawomocny ... Sąd podkreślił, że zarzut, iż uchwała nie zapewnia osobom korzystającym ze świadczeń likwidowanej części szpitala dalszego nieprzerwanego świadczenia usług medycznych, jest nietrafny, gdyż z opinii lekarzy konsultantów wynika, że mali pacjenci będą mieli zapewnioną opiekę przez Dziecięcy Szpital Kliniczny w Białymstoku … Sprawa likwidacji pediatrii zabiegowej przy ul. Wołodyjowskiego od miesięcy budzi wiele kontrowersji, bo dotychczasowych pacjentów szpitala wojewódzkiego miałby przejąć dziecięcy szpital kliniczny. To doprowadziłoby do sytuacji, w której w woj. podlaskim byłby tylko jeden dziecięcy oddział wykonujący skomplikowane operacje chirurgiczne. Według statystyk hospitalizacji w szpitalu wojewódzkim podlega rocznie około 4 tysięcy dzieci z terenu całego województwa podlaskiego, dalszych 25 tysięcy małych pacjentów otrzymuje fachową pomoc medyczną w przyszpitalnych przychodniach, które mają zniknąć wraz ze szpitalnym oddziałem. - Nie wyobrażam sobie, jak DSK przyjmie sam taką masę pacjentów.














OBECNOŚĆ W SĄDZIE NIE JEST USPRAWIEDLIWIENIEM: Sejmowa komisja śledcza, badająca okoliczności śmierci Barbary Blidy, uznała nieobecność wezwanego na świadka w dniu 19 lipca b. ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro za nieusprawiedliwioną. Zbigniew Ziobro, który uprzedził o swojej nieobecności, był tego dnia w Sosnowcu na posiedzeniu w procesie wytoczonym mu przez Grzegorza Schetynę w związku z jego wypowiedzią na temat "odpowiedzialności za nadużywanie władzy i służb specjalnych przeciwko opozycji". Kolejny termin wysłuchania Ziobry, komisja wyznaczyła na 3 sierpnia, kiedy będzie zagranicą. A może pan Kalisz przestanie szykanować świadka i marnować pieniądze podatników wyznaczając terminy posiedzeń, w okresie nieobecności tegoż świadka.










PODWYŻKA PODATKOWA: Platforma Obywatelska w wyborach obiecywała niegdyś obniżkę podatków (nawet do 15%). Teraz szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Michał Boni stwierdził w radiu TOK FM: Można sobie zadać pytanie, czy ubytki w dochodach budżetowych, wynikające z wcześniejszej obniżki podatków i składki rentowej, w wysokości 2-3 proc. PKB, nie powinny zostać odrobione. Innymi słowy PO rozważa podwyżki podatków, a nie obniżki.










PROGNOZA WYBORCZA - SEJM 2011: Według badań M. Palade (http://www.palade.pl/) gdyby wybory parlamentarne odbywały się w połowie lipca najwyższe poparcie uzyskałaby Platforma Obywatelska, którą poparłoby 43 proc. Na drugim miejscu uplasowało się Prawo i Sprawiedliwość, na które wskazuje 35 proc. osób deklarujących udział w wyborach. Sojusz Lewicy Demokratycznej może liczyć na 12 proc. wskazań. Poza Sejmem znalazłyby się: Polskie Stronnictwo Ludowe z poparciem 3 proc. i Wolność i Praworządność Janusz Korwin-Mikke 2 proc.. Inne partie nie przekraczają 1%.










PRZYGNĘBIAJĄCY OBRAZ: Kto nie oglądał posiedzenia zespołu parlamentarnego ds. Smoleńska, powinien nadrobić zaległości. 23 lipca wypowiadały się rodziny ofiar. Obszerne relacje z tragicznych dni złożyli p. Merta i p. Melak. Obraz, jaki się z nich wyłania, jest zwyczajnie przygnębiający. Trwamy w niemocy i niewiedzy, a państwu jak dotąd nie zależy na przejrzystości w śledztwie i dochodzeniu do prawdy. Słowa członków rodzin były momentami wstrząsające, przepojone emocjami. Dowiedzieliśmy się więcej o kulisach identyfikacji zwłok i pracy śledczych. Pani Merta nie wie nawet, kto identyfikował jej męża. Pan Melak za to opowiadał, że w Moskwie przy okazaniu, na oczach jednej z rodzin po uwagach o tym, iż zwłoki są brudne z krwi, Rosjanin zaczął obmywać je z plastikowej butelki. Bliscy zmarłych nie mają dostępu do wielu dokumentów, zostały pozostawione na lodzie. I to najbardziej mnie uderzyło - nie dość, że muszą oni zmagać się z żałobą, to w dodatku nie mają, co liczyć na władze i zetknęły się od pierwszych godzin po katastrofie z chaosem, bezradnością. Członkowie rodzin zaapelowały do mediów o to, by przestały uwiarygadniać Palikota. Czy ich głos pozostanie bez odpowiedzi? Kiedy obserwuję wschodzące gwiazdy dziennikarstwa, Płuskę i Adamek z TVN 24, pozbywam się złudzeń.














ROSJANIE NIE ŻYCZELI SOBIE OTWARCIA TRUMIEŃ. Polska prokuratura, nie dysponując protokołami sekcji zwłok, powinna wstrzymać pochówek ofiar do czasu przeprowadzenia niezależnych badań przez polskich lekarzy. Z ekspertyzy sporządzonej przez mecenas Krystynę Kosińską wynika, że wobec braku możliwości zapoznania się z takimi protokołami pozwolenie na pochówek ofiar katastrofy z 10 kwietnia zostało wydane w sposób "nieuprawniony". Adwokat podkreśla, że wynika to z obowiązujących przepisów - art. 209 kodeksu postępowania karnego, który obliguje do sporządzenia protokołu czynności sekcji zwłok i oględzin. - Stanowi on podstawę dalszych decyzji prokuratorskich - podnosi Kosińska.














ROSZADY PARTYJNE: W PO, PIS wybrano nowe władze. Także w SLD czy PSL rozważane są niektóre zmiany. Media szczególnie ekscytują się personalnymi decyzjami w PISie, może ciekawymi z punktu widzenia politologów, ale całkowicie zastępczych z punktu widzenia społeczeństwa. Podobnej ekscytacji nie wykazują jednak w stosunku do decyzji personalnych w PO.










UPARTYJNIENIE TELEWIZJI: Krytykowano PIS za upolitycznienie telewizji, w której są przecież Jacek Żakowski czy Tomasz Lis, oboje znani z antyPISowskiego nastawienia. Tymczasem jak ujawnił Wprost: PO, PSL i SLD uzgodniły podział wpływów w telewizji. Jedynka i "Wiadomości" przypadną Platformie, Dwójkę i "Panoramę" weźmie SLD, a ośrodki regionalne i "Teleexpress" PSL. TVP.Info ma być do podziału. PiS zaś ma być całkowicie wyeliminowany z mediów publicznych. Tak wygląda odpartyjnienie mediów w wersji PO-PSL-SLD.










ZDROWIE PREZYDENTA-ELEKTA: Poseł PO Janusz Palikot wielokrotnie domagał się raportu na temat stanu zdrowia (psychicznego, fizycznego, spożycia używek) prezydenta Lecha Kaczyńskiego, a platformerskie media zapewniały mu odpowiednią reklamę. Teraz milczy, choć jak ujawnia portal Niezalezna.pl Bronisław Komorowski jako kandydat na prezydenta nie poinformował wyborców o stanie swojego zdrowia. A okazuje się, że od lat cierpi na groźną chorobę serca, która może ograniczać jego zdolność do pracy. Mało tego, w trakcie kampanii przeszedł poważny zabieg w Instytucie Kardiologii w Aninie.










ZWOLNIENIA NA POCZCIE: W latach 2010 - 2015 poczta zamierza zwolnić ok. 8 tys. osób (1,4 tys. urzędów ulegnie likwidacji, bądź zmieni się w małą agencję pocztową). W wielu małych miejscowościach oddziały pocztowe w ogóle znikną, co oznacza, że dokonywanie czynności urzędowej za pośrednictwem poczty (np. wysyłka odwołania i zażalenia od decyzji organu władz centralnych) będzie znacząco utrudnione lub wręcz uniemożliwione w przypadku osób bez środków komunikacji. Równocześnie kilkaset milionów złotych poczta ma wydać na zmianę logo.










SKANDAL: Grunwald miał być wielka imprezą. Okazał się wielkim skandalem. Postawiony został specjalnie wielki namiot, który przesłonił widok turystom. Specjalnie dla władz. Tak wielka historyczna rocznica - 600 - powinna być świętowana godnie. Tymczasem inscenizacja bitwy pod Grunwaldem stała się żenującym pokazem pseudokultury tzw elit politycznych III RP. Niewykluczone, iż organizatorzy naruszyli zapisy ustawy o organizacji imprez masowych. Skandaliczne było zachowanie VIP-ów zgromadzonych w słynnym namiocie. Jacek Szymański (odtwarzający króla Jagiełłę) opowiedział dziennikarzom o zachowaniach godnych żuli spod budki z piwem: Pod namiotem dla VIP-ów trwała impreza. W czasie bitwy w stronę rycerzy poleciały stamtąd na przykład puste butelki po piwie. Rycerze bili się głównie pod namiotem politycznych dostojników, wśród których było kilku ministrów z PO. Widać ci uznali, że widowisko im niezbyt się podoba. Szkoda, bo jak twierdzi "Jagiełło", cała impreza i tak była podporządkowana VIP-om: Zarówno rycerze, jak i widzowie stali się tylko dodatkiem do "imprezy dla VIP-ów". Politycy powinni się cieszyć.




















LISTY DO REDAKCJI










KRZYŻ SYMBOL RELIGIJNY I CYWILIZACYJNY




Decyzja prezydenta elekta o usunięciu krzyża z terenu przed pałacem prezydenckim świadczy o jego pośpiechu w przejęciu władzy. Wszystko co przypomina tragedię smoleńską ma być szybko zacierane. Jednym słowem przypomina się hasło z kampanii prezydenckiej Aleksandra Kwaśniewskiego "Wybierzmy przyszłość". Zapomina się, że przyszłości nie da się zbudować bez odniesienia do przeszłości. Tragedia smoleńska zaważy na najbliższych latach. Stosunek do niej jest próbą, która będzie świadczyć o ignorancji bądź o wnikliwości, która jest cechą jak najbardziej pożądaną przy ocenie wszelkiej rzeczywistości. Krzyż przed pałacem prezydenckim nie jest tylko symbolem religijnym, jest także symbolem cywilizacji łacińskiej, opartej na chrześcijaństwie i prawie rzymskim. Wielu niewierzących odnosi się z szacunkiem do krzyża. Cywilizacja łacińska, czyli zachodnia jest od wieków zwalczana ze wschodu. Rosja przejęła wzorce cywilizacyjne od swoich mongolskich i tatarskich najeźdźców. Nie liczy się etyka, lecz jedynie siła władzy. Jednostka ma być podporządkowana wodzowi. Cerkiew ma służyć władzy i jest jej narzędziem i nie jest czymś ponad państwem. Dlaczego krzyż przed pałacem drażni? Może przypominać przeciwnikom ich małość wobec Lecha Kaczyńskiego i całej elity, która zginęła. Wobec powyższych faktów nie dziwią słowa Jarosława Kaczyńskiego, że Komorowski dążąc do usunięcia krzyża opowie się po wiadomej stronie. Można stwierdzić, że na pewno nie po stronie cywilizacji łacińskiej-zachodniej, natomiast po stronie wschodniej bizantyjsko-turańskiej, prorosyjskiej. Co prezydenta elekta łączy z prosowieckimi dawnymi wojskowymi służbami informacyjnymi? To jest najważniejsze i kluczowe pytanie.(Paweł W.)










KTO DOKONAŁ ZAMACHU














PD: BIAŁA KSIĘGA UPDATE 20/07/2010




Pytania do Białej Księgi w sprawie katastrofy samolotu rządowego z polską delegacją na pokładzie (Wojtek)