19 kwietnia 2017

Kabaret na Dworcu Centralnym z udziałem Donalda Tuska

"Mówi się, że historia lubi się powtarzać najpierw jako dramat, później jako farsa. Wyczekiwany na 19 kwietnia uroczysty przyjazd Donalda Tuska pociągiem z Gdańska do Warszawy, wygląda jednak na kabaret" - pisze Marcin Makowski cyt. przez wp.pl.

Przypomnijmy, iż Donald Tusk ma się stawić w prokuraturze okręgowej w Warszawie jako świadek w postępowaniu dot. przekroczenia uprawnień przez szefostwo Służby Kontrwywiadu Wojskowego w związku z zawarciem umowy o współpracy pomiędzy SKW a rosyjskim FSB, umowy która wymagała zgody ówczesnego premiera czyli Donalda Tuska. Tymczasem opozycja totalna (i podobne media - GW) krzyczy, że przesłuchanie Tuska w charakterze świadka to polityczna nagonka. Czyżby obawiali się, że Donald ma coś na sumieniu, co może wyjść w trakcie przesłuchania w sprawie?

Opozycja totalna postanowiła fetować przyjazd Tuska na Dworcu, tak jak niegdyś... No właśnie jak przypomina Leszek Miller (SLD) dla se.pl - 10 listopada 1918 roku na powitaniu Marszałka nie było wiwatujących tłumów. Zaledwie parę osób. Piłsudski zresztą wracał z odosobnienia w Magdeburgu, a Donald przyjeżdża jako przewodniczący rady UE z nadania niemieckiej kanclerz Angeli Merkel.  18 listopada 1956 roku powrócił z rozmów w Moskwie Władysław Gomułka. Na Dworcu Głównym czekały delegacje z warszawskich fabryk - wylicza Miller. 

Petycja w sejmowej zamrażarce

zdjecieJak informuje Joanna Banasiuk z Instytutu Ordo Iuris - Posłowie po raz kolejny uchylają się od zajęcia stanowiska w tak ważnej sprawie, jak zagrożone życie nienarodzonych dzieci. Ponad pół roku temu Polska Federacja Ruchów Obrony Życia złożyła w Sejmie petycję postulującą istotne zwiększenie prawnej ochrony życia ludzkiego w okresie prenatalnym. Pomimo upływu wszystkich przewidzianych w ustawie terminów, nie została ona jeszcze rozpatrzona! ... Każdy poseł ślubował rzetelne i sumienne wykonywanie swoich obowiązków. Konstytucja RP zobowiązuje parlamentarzystów do kierowania się dobrem Narodu i podejmowania wysiłków, by „czynić wszystko dla pomyślności Ojczyzny i dobra obywateli”. Tymczasem posłowie z Komisji do Spraw Petycji od miesięcy lekceważą swoje obowiązki i nie stosując się do regulaminu Sejmu, trzymają w zamrażarce petycję pro-life PFROŻ. Ten ważny postulat społeczny nie tylko nie został rozpatrzony bez zbędnej zwłoki, ale komisja zajęła się nim bezskutecznie po upływie wszystkich wymaganych terminów! Oznacza to, że pomimo upływu ponad 6 miesięcy od złożenia petycji przez PFROŻ, wciąż czeka ona na decyzję. Ceną jest życie ludzkie. Ta ewidentna gra na zwłokę, oznacza de facto zabójstwo około tysiąca bezbronnych dzieci w skali roku. Nie odpuścimy tej petycji! Nie możemy tolerować sytuacji, gdy w tak ważnej sprawie politycy stosują uniki, zamiast rzetelnie wykonywać swoje konstytucyjne obowiązki wobec Narodu.
Dlatego Ordo Iuris wzywa do poparcia petycji, w której domaga się rozstrzygnięcia i jak najszybszego skierowania pod obrady Sejmu projektu ustawy, którego dotyczy petycja Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia.
podpisz

Sejmowa Komisja Petycji (kierowana przez posła Platformy Obywatelskiej - Sławomira Piechotę) nie pierwszy raz stosuje metody zamrażania petycji. Przykładowo 2 petycje Stowarzyszenia Walczących o Niepodległość 1956-89 dot. b. działaczy opozycji antykomunistycznej zostały rozstrzygnięte pozytywnie przez komisję i podjęto decyzję o wniesienie projektu ustawy, jednakże od stycznia 2016 roku żadnego projektu ustawy komisja nie wniosła i jak się okazało nie wniesie. Uznano nie wiadomo w jakim trybie (wszak kolejnego formalnego rozstrzygnięcia nie podjęto), że skoro prace toczą się równolegle w senacie, to nie będzie dublować się prac. Projekt Senacki co prawda powstał, ale nie uwzględnia petycji SWN a na dodatek utknął w Sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny. 
zob też: http://serwis21.blogspot.com/2017/03/weterani-walk-o-niepodlegosc-z-lat-1956.html

18 kwietnia 2017

Zadaniem dziennikarza jest służba społeczeństwu i państwu

Członek Trybunału Stanu sędzia Robert Majka upomniał się o realizację misji przez media publiczna, a konkretnie art.10 prawa prasowego "zadaniem dziennikarza jest służba społeczeństwu i państwa". W mediach komercyjnych wiadomo że dziennikarz jest na służbie, ale nie społeczeństwu czy państwu, tylko właścicieli oraz reprezentowanych przez nich interesów politycznych czy gospodarczych. Natomiast media publiczne mają realizować art.10 prawa prasowego, a te zdaniem Roberta Majki nie jest nadal realizowane. Upatruję przyczynę tego oprócz złej woli w postaci czynnika ludzkiego, także w komunistycznej agenturze w środkach masowego przekazu. Czekamy na reakcję prezesa TVP.