22 października 2025

Zycie Stolicy: Były prezydent członkiem rady nadzorczej spółki prywatnej. Czy powinien?

 Były prezydent został członkiem rady nadzorczej polskiego fintechu — ZEN.com, nazywanego czasem "polskim Revolutem". Andrzej Duda potwierdził to w rozmowie z "Pulsem Biznesu".

Andrzej Duda najwyraźniej miota się po zakończeniu prezydentury. Program w kanale zero, a teraz członkostwo w radzie nadzorczej zen.com. Czy były prezydent powinien angażować się w takie przedsięwzięcia biznesowe?


Były prezydent w radzie nadzorczej zen.com.

Po latach służby publicznej chcę wykorzystywać swoje doświadczenie do wspierania rozwoju technologii i innowacji, które mają realny wpływ na gospodarkę"

— tak tłumaczył swoją decyzję w rozmowie z "PB" były prezydent Andrzej Duda.

Zen.com powstał w 2018 roku w Rzeszowie. Jego założyciel Dawid Rożek to młody przedsiębiorca znany na rynku gamingowym. Był jednym z twórców G2A - założonego w 2010 r. sklepu z cyfrowymi grami, który później przekształcił się w platformę gamingową. Początkowo była to aplikacja płatnicza z kartą, której główną zaletą był wysoki cash back. Obecnie jest to karta wielowalutowa z numerem IBAN umożliwiająca rozliczenia w 28 walutach.

Firma działa jako instytucja pieniądza elektronicznego i jest zarejestrowana w Polsce. Największym udziałowcem od 08.09.2022 jest Singularity S.a. kontrolujący 100% udziałów. Największym udziałowcem w okresie od 30.05.2019 do 08.09.2022 był Uab Zen.com z Siedzibą W Wilnie kontrolując 100% udziałów.

Czemu były prezydent wybrał akurat tę firmę? "

Polskie banki mają usługi cyfrowe na znakomitym poziomie, ale ZEN.com idzie jeszcze o krok dalej. To jak porównanie tradycyjnych telefonów komórkowych ze smartfonami — chodzi o stworzenie całego intuicyjnego ekosystemu finansowego, a nie tylko pojedynczej usługi. Dlatego mówię zarządowi: myślcie nie tylko o młodych klientach, ale też o moim pokoleniu, które jest coraz aktywniejsze cyfrowo i potrzebuje nowoczesnych, ale też przyjaznych rozwiązań"

— opowiada w "PB".

 

Umiarkowana wiarygodność płatnicza spółki?

Jak wygląda kondycja finansowa zen.com. Zajrzyjmy do bizraportu:

W ostatnich latach organizacja osiągała przychody na poziomie: 31 988 321 zł w 2024 roku, 18 237 498 zł w 2023 roku, 17 251 621 zł w 2022 roku.

Jednak wyniki finansowe nie są jednoznaczne:

1 012 017 zł w 2024 roku, -55 288 zł w 2023 roku, 934 631 zł w 2022 roku.

Szacunkowa wycena organizacji zen.com wynosi 26 181 379 zł. W zależności od przyjętego modelu estymacji, wycena organizacji mieści się pomiędzy 807 763 zł a 79 970 803 zł.

Wg bizraportu niskie jest ryzyko zamknięcia działalności (1,99%) i niskie jest ryzyko niewypłacalności (0,26%)

Zen.com charakteryzuje się umiarkowaną wiarygodnością płatniczą (ocena: C).

Spóła odznacza się bardzo wysokim poziomem zadłużenia:

Zobowiązania zen.com wyniosły 5 468 155 zł. Dla porównania wartość aktywów wyniosła 6 545 172 zł. Zobowiązania w stosunku do wartości aktywów (wskaźnik zadłużenia) to 84%.

Kapitał (fundusz) własny spółki to 1 077 017 zł.


Czy powinien?

Czy były prezydent państwa powinien firmować swoim nazwiskiem przedsięwzięcia biznesowe tego typu? Andrzej Duda dla PB stwierdził, że

"przyjął na siebie współodpowiedzialność za nadzór nad tym, by ZEN.com był instytucją maksymalnie bezpieczną dla konsumentów".

Jednakże działalność biznesowa to zawsze pewne ryzyko, można zyskać lub stracić.  Czy były prezydent zweryfikował spółkę, jej wiarygodność, jej powiązania, itd?  W przypadku firm świadczących usługi nie hurtowe ale indywidualne dla obywateli (usługi płatnicze), wizerunek jest podstawowym elementem, zatem firmowanie spółki przez byłego prezydenta nie jest bez znaczenia. A zatem pytanie czy powinien godzić się na udział w radzie nadzorczej?

21 października 2025

Życie Stolicy: Czy Mirosław Chojecki otrzyma pośmiertnie Krzyż Wolności i Solidarności?

 Czy Mirosław Chojecki chociaż pośmiertnie otrzyma Krzyż Wolności i Solidarności (KWIS)? Mało prawdopodobne.

Moralnie za śmierć Mirka Chojeckiego (podkreślam MORALNIE) odpowiada były prezes IPN Szarek,

- uważa Edmund Lajdorf, były działacz opozycji antykomunistycznych.

Wyraz rozgoryczenia wynikłego z zastosowania absurdów ustawowych dot. byłych działaczy opozycji antykomunistycznej?

 

Kontrowersyjny zapis

W 2010 roku w wyniku zmiany ustawowej wprowadzono tzw. Krzyż Wolności i Solidarności, które miało być nadawane działaczom opozycji antykomunistycznej. Przy ustanowieniu orderu wprowadzono zapis, iż nie mogą otrzymać Krzyża, osoby:

co co do których w archiwum Instytutu Pamięci Narodowej - Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu zachowały się dokumenty wytworzone przez nie lub przy ich udziale, w ramach czynności wykonywanych przez nie w charakterze tajnego informatora lub pomocnika przy operacyjnym zdobywaniu informacji.

Celem przepisu miało być wyeliminowanie z grona odznaczonych osób, które współpracowały z SB. Nikt jeszcze nie podejrzewał wówczas, że przepis ten będzie stosowany w sposób absurdalny, nie celowościowy.

W 2015 roku ten sam zapis znalazł się ustawie o działaczach opozycji antykomunistycznej. Już wówczas Stowarzyszenie Walczących o Niepodległość 1956-89 w trakcie prac parlamentarnych zwracało uwagę na niebezpieczeństwo,  iż taki zapis może być zinterpretowany w sposób niewłaściwy, czyli dokumentacyjny, a to oznacza że dokumenty SB zawierający nieprawdę będą stanowiły podstawę do odmowy statusu działacza opozycji a także Krzyża Wolności i Solidarności.

Wkrótce okazało się, że obawy Stowarzyszenia nie były bezpodstawne. IPN rozkładał ręce, twierdząc że nie jest uprawniony do badania prawdziwości treści dokumentów, a sądy administracyjne potwierdzały tą interpretację (nie uwzględniano nawet orzeczenia sądów uznających za zgodne z prawdą oświadczenia lustracyjne). Sam fakt istnienia jakiegoś dokumentu (także nieprawdziwy, fantazyjny) stał się wystarczającą podstawą do odmowy.

Wystąpienia Stowarzyszenia Walczących o Niepodległość 1956-89 do parlamentu i prezydenta, by zmienić zapisy na lustracyjne były odrzucane.

Ofiarami tych zapisów stali się znani działacze tacy jak Mirosław Chojecki, Daniel Alain Korona, Edmund Lajdorf, Krystyna Sobierajska i wiele innych. Dochodzi do całkowitego absurdu. Z jednej strony Mirosławowi Chojeckiemu przyznano Order Orła Białego, Danielowi Alain Koronie sąd okręgowy w Warszawie przyznał odszkodowanie uznając że działał na rzecz niepodległości Polski i był wrogiem ustroju PRL, a Sbek w postępowaniu karnym przyznał że Krystyna Sobierajska nie współpracowała, a równocześnie odmawiano im statusu działacza oraz Krzyża Wolności i Solidarności. Co więcej odmawiając sam IPN przyznawał w decyzjach ww. że ich:

działalność i postawa zasługuje na podziw i najwyższy szacunek.

 

Podwójna lustracja

Odnośnie Edmunda Lajdorfa, Sąd Okręgowy w Warszawie 21.10.2009 roku zauważył, że:

w nadesłanej przez IPN dokumentacji nie ma bliższych danych… (…) ewentualnej współpracy, ani dokumentów potwierdzających… podjęcie współpracy (…), ani nawet jakichkolwiek dalszych zapisów (…), potwierdzających choćby pośrednią tę lakoniczną i nieprecyzyjną informację zawartą w pojedynczym dokumencie źródłowym… sporządzonym w formie elektronicznej. Sąd …uznał, że ostatecznie w żaden sposób nie może to skutkować odmowa przyznania wnioskodawcy świadczeń restytucyjnych na podstawie art. 8 ust. 5 ustawy rehabilitacyjnej.

Prezes IPN dr Jarosław Szarek. Warszawa, dnia 18 października 2018 r. DECYZJA NR 5869/OP/ 2018”.

Stwierdzam, że Pan Edmund Lajdorf, s. Czesława, (…)

1.nie był pracownikiem, funkcjonariuszem lub żołnierzem organów bezpieczeństwa państwa i

2.w archiwach IPN – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu nie zachowały się dokumenty wytworzone przez niego lub przy jego udziale, w ramach czynności wykonywanych przez niego w charakterze tajnego informatora lub pomocnika przy operacyjnym zdobywaniu informacji przez organy bezpieczeństwa państwa. (…).  …w uzasadnieniu decyzji zapis w ZSKO-88 został uznany w świetle ówczesnych przepisów ustawy o działaczach opozycji (…), jako wytworzony bez udziału wnioskodawcy. Mając na uwadze powyższe, stwierdzić należy, iż w zasobie archiwalnym IPN nie odnaleziono dokumentów wytworzonych przez Wnioskodawcę lub przy jego udziale w ramach czynności wykonywanych w charakterze tw lub pomocnika przy operacyjnym zdobywaniu informacji. Brak jest również dokumentów świadczących o tym, że Wnioskodawca był pracownikiem, funkcjonariuszem lub żołnierzem organów bezpieczeństwa państwa.) /-/ Prezes IPN dr Jarosław Szarek.

Poszukiwanie dokumentów Lajdorfa przez IPN trwa już od 2003 roku.

Lajdorfowi przyznano co prawda status działacza opozycji antykomunistycznej (2018 r.) ale KWIS już mu odmówiono i usunięto jego biogram z internetowej Encyklopedii Solidarności.

 

ZSKO lub inne ewidencje wystarczające dla uznania współpracy

By stan odmowy KWIS dla Lajdorfa nie budził prawnych wątpliwości, w 2019 roku dokonano nowelizacji ustawy. Grupa 63 posłów PIS pod przewodnictwem Piotra Mieczysława Babinetza złożyła podpisy pod wnioskiem o nowelizacja ustawy:

Waldemar Andzel; (-) Jan Krzysztof Ardanowski; (-) Iwona Arent; ( ) Piotr Babinetz; (-) Ryszard Bartosik; (-) Barbara Bartuś; (-) Joanna Borowiak; (-) Wojciech Buczak; (-) Lidia Burzyńska; (-) Witold Czarnecki; (-) Katarzyna Czochara; (-) Elżbieta Duda; (-) Jan Duda; (-) Barbara Dziuk; (-) Jacek Falfus; (-) Ewa Filipiak; (-) Leszek Galemba; (-) Jarosław Gonciarz; (-) Jerzy Wiesław Gosiewski; (-) Józefa Hrynkiewicz; (-) Alicja Kaczorowska; (-) Piotr Kaleta; (-) Jan Kilian; (-) Robert Kołakowski; (-) … Krajewski; (-) Leonard Krasulski; (-) Andrzej Kryj; (-) Bernadeta Krynicka; (-) Dariusz Kubiak; (-) Marek Kwitek; (-) Józef Leśniak;

(-) Krzysztof Maciejewski; (-) Jerzy Małecki; (-) Jerzy Materna; (-) Kazimierz Matuszny; (-) Andrzej Melak; (-) Anna Milczanowska; (-) (-) Jan Mosiński; (-) Kazimierz Moskal; (-) Adam Ołdakowski; (-) Anna Paluch; Marcin Porzucek; (-) Piotr Pyzik; (-) Urszula Rusecka; (-) Bogdan Rzońca; (-) Czesław Sobierajski; (-) Krzysztof Szulowski; (-) Ewa Szymańska; (-) Jacek Świat; (-) Robert Telus; (-) Ryszard Terlecki; (-) Ewa Tomaszewska; (-) Sylwester Tułajew; (-) Piotr Uruski; (-) Robert Warwas; (-) Jan Warzecha; (-) Michał Wojtkiewicz; (-) Grzegorz Adam Woźniak; (-) Tadeusz Woźniak; (-) Sławomir Zawiślak; (-) Jarosław Zieliński; (-) Maria Zuba; (-) Wojciech Zubowski.

Posłowie podpisujący się pod projektem prawdopodobnie nie domyślali się jaka jest prawdziwa przesłanka tej nowelizacji i z czym się ona wiąże. 6 marca 2019 r. projekt oficjalnie wpłynął do laski marszałkowskiej.

Zgodnie z projektem dodano zarówno w ustawie o Instytucie Pamięci Narodowej, o działaczach opozycji antykomunistycznej (art.4 ust.2) jak i w ustawie o orderach i odznaczeniach (art.15 ust.3a):

Przez dokumenty wytworzone przy udziale osoby ... przy operacyjnym zdobywaniu informacji przez organy bezpieczeństwa państwa rozumie się także pomoce ewidencyjne, takie jak dzienniki rejestracyjne, inwentarze archiwalne, karty ewidencyjne i Zintegrowany System Kartotek Operacyjnych organów bezpieczeństwa państwa, jeżeli potwierdzają fakt rejestracji jej w charakterze tajnego informatora lub pomocnika organów bezpieczeństwa państwa.”

Dodajmy, że te dokumenty rejestracyjne nie muszą być poparte żadnym dowodem potwierdzającym.

Uzasadniając ustawę, projektodawcy wskazali, że:

Doprecyzowania wymaga również przepis art. 30 ust. 2 pkt 1 ustawy o Instytucie Pamięci regulujący udostępnienie kopi dokumentów dotyczących wnioskodawcy i wytworzonych przez wnioskodawcę lub przy jego udziale w ramach czynności wykonywanych w związku z jego pracą lub służbą w organach bezpieczeństwa państwa albo w związku z czynnościami wykonywanymi w charakterze tajnego informatora lub pomocnika przy operacyjnym zdobywaniu informacji. Dokonana zmiana pozwoli uniknąć wątpliwości interpretacyjnych dotyczących klasyfikowania dokumentów odnoszących się do udziału wnioskodawcy w wytworzeniu dokumentów.

Ze względu na spójność systemu prawa tego rodzaju zmiany wymagają analogiczne w treści przepisy art. 4 pkt 2 ustawy o działaczach opozycji antykomunistycznej oraz osobach represjonowanych z powodów politycznych jak również art. 15a ust. 3 ustawy o orderach i odznaczeniach.

Należy podkreślić, iż powołane wyżej ustawy wiążą się z ustanowieniem przywileju na wniosek lub rzecz osoby zainteresowanej (przyznaniem świadczenia pieniężnego w przypadku ustawy o działaczach, bądź przyznaniem odznaczenia Krzyż Wolności i Solidarności w przypadku ustawy o orderach i odznaczeniach) i nie ograniczają praw takiej osoby. Nie ulega wątpliwości, że kryteria odnoszące się do przyznania przywileju mogą i powinny być ostrzejsze niż w przypadku uregulowań ustawowych odnoszących się do ograniczania praw jednostki.

12 kwietnia 2019  roku Sejm przegłosował ustawę głosami PIS, Kukiz, Konfederacji, przeciw była wówczas tylko Nowoczesna, większość PO i PSL wstrzymało się od głosu), Senat nie wniósł poprawek a prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę.

W ten sposób wnioski o Krzyż Wolności i Solidarności ws. Edmunda Lajdorfa pisane/złożone w 2015 i 2018 roku przez Prezesa Stowarzyszenia ZZ FMO "Godność" Juliana Sekułę czyli jeszcze przed zmianą  ustawy nie mogły zostać uwzględnione z powodu jednego fałszywego zapisu ZSKO-88.

 

Inicjatywa senacka zignorowana

W 2021 roku Senat (zdominowany przez ówczesną opozycję) zaproponował zmianę zapisu poprzez przyjęcie, że nie mogą otrzymać statusu działacza opozycji antykomunistycznej lub Krzyża Wolności i Solidarności:

co do której ze znajdujących się w archiwum Instytutu Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu dokumentów, o których mowa w art. 3 ustawy z dnia 18 października 2006 r. o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944–1990 oraz treści tych dokumentów, nie wynika, że prowadziła z tymi organami współpracę określoną w art. 3a tej ustawy.”

W trakcie debaty senackiej wskazywano na casus Chojeckiego. Projekt ustawy skierowano do I czytania w Sejmie i ... na tym zakończono jego procedowanie.

Po zdobyciu władzy w 2023 roku, obecna koalicyjna większość (KO-Lewica-PSL-PL2050), projektu nie ponowiła, nie zaproponowała także żadnych zmian w powyższych sprawach. Najwyraźniej nie miało to już dla nich znaczenia.


Nie mam siły już walczyć z IPN 

Kilka lat temu w krótkiej telefonicznej rozmowie z Mirkiem usłyszałem "nie mam siły już walczyć z IPN".

- stwierdza Edmund Lajdorf, którego zdrowie również podupadło w walce z IPNem o prawdę i sprawiedliwość.

Cześć Jego Pamięci

Teraz kiedy Chojecki nie żyje, czy pośmiertnie przyzna mu się status działacza i Krzyż Wolności i Solidarności? Dodajmy że poparł on kandydaturę Karola Nawrockiego na prezydenta, który nadaje ten order na wniosek IPN.

Czy większość parlamentarna zmieni absurdalne zapisy ustawowe, w wyniku których osoby, które nic nie robiły (brak dokumentów, tylko pseudo-świadkowie) otrzymują status działacza (lub KWIS), a wiele zasłużonych działaczy, którzy narażali się w czasach PRL dostają przysłowiowe ... kopniaki? Czy prezydent pochyli się i przychyli do naprawy wadliwych rozwiązań?


26 sierpnia 2025

Wypisz swoje dziecko z przedmiotu "Edukacja Zdrowotna", już dość głupot rządzących.

 Do 25 września możecie wypisać swoje dziecko z przedmiotu "Edukacja zdrowotna", wrzuconego do szkół przez minister Nowacką, który wprowadza lewicową indoktrynację i seksualizację dzieci.

 

W niektórych szkołach utrudnia się rezygnacje z przedmiotu?

W niektórych szkołach dyrektorzy odmawiają przyjmowania rezygnacji z edukacji zdrowotnej. Tłumaczą to różnie, np. tym, że "w ich szkole przedmiot nie będzie zawierał żadnych nieprzyzwoitych treści" lub "edu zdrowotnej będzie uczyć nasza pani Ania, na pewno ją znacie, zadba, aby dzieci nie zetknęły się z niczym niewłaściwym". Nie wierzcie w te zapewnienia.

- alarmuje Kaja Godek.

 

Program ustalany odgórnie, oddolnie nie można go zmienić

Program edukacji zdrowotnej ustalany jest odgórnie przez Ministerstwo Zdrowia, a dyrekcja - nawet gdy ma szczere chęci - nie może go zmienić. Nie może go też zmienić nauczyciel i nawet jeśli przez jakiś czas ochroni uczniów przed szkodliwymi treściami, będą one obecne w podręcznikach i innych materiałach edukacyjnych. Będą też pojawiać się mimochodem w sposobie formułowania niektórych zagadnień, perspektywie, jaką pokazuje się dzieciom.

Na chwilę obecną wydaje się, że najbardziej prawdopodobny scenariusz to ten, że w pierwszym roku funkcjonowania nowego przedmiotu MEN, kuratoria i szkoły będą próbowali udowodnić, że na zajęciach nie dzieje się nic niepokojącego. To będzie podstęp, aby w kolejnym roku więcej rodziców puściło swoje dzieci na EZ. Nie dajcie się nabrać.

 

Nie ma przygotowanych kadr w zakresie realnej edukacji zdrowotnej

Oficjalnie jak informuje Ministerstwo Edukacji Narodowej - Zajęcia będą dotyczyły wszystkich aspektów zdrowia człowieka na różnych etapach życia. To praktyczna wiedza i umiejętności, które mają realne znaczenie w codziennym życiu. Tylko, że tak prawdopodobnie nie będzie.

Jak wskazuje nauczyciel Lech Darski:

czy na polskich uczelniach pedagogicznych jest kierunek tego durnego przedmiotu "edukacja zdrowotna"? Bo zastanawiam się kto tak naprawdę ma tego coś uczyć? (https://x.com/lechdarski/status/1958244585941192816)

Otóż nie istnieje na polskich uczelniach kierunek "edukacja zdrowotna" i nie istnieje żadna dydaktyka nauczania przedmiotu "nauczanie zdrowotne". A zatem jaką edukację zdrowotną zamierza się przekazać naszym dzieciom?

 

Jakie treści będą przekazywane?

By nie być gołosłownym zacytujmy standardy WHO:

Image

 

Szury

Tymczasem minister Nowacka chyba nie może znieść tego, że oddolne protesty wywarły na nią skuteczną presję, by zrezygnowała z obowiązkowego charakteru tego przedmiotu i postanowiła nazwać protestujących rodziców... "szurami"  Ah ta szanująca demokrację Koalicja Obywatelska, zawsze w obronie głosu obywateli  A może pani lewaczka Nowacka doda, że opinie wielu środowisk i ekspertów ws. przedmiotu były tak negatywne, że jej resort nawet nie opublikował raportu z przeprowadzonych konsultacji społecznych?

- podkreśla europosłanka Konfederacji Ewa Zajączkowska-Hernik

 

Lepiej nie ryzykuj, wypisz dziecko

Skoro to ministerstwa ustala odgórnie program, to można mieć obawy co do treści jakie będą przekazywane dzieciom. Lepiej zatem nie ryzykować: Wypiszcie dzieci jak najszybciej - jeśli zrobicie to później niż 1 września, mogą być zmuszone do uczestnictwa w zajęciach przez 4 tygodnie września.  Poniżej wzór:

Image