23 października 2024

Życie Stolicy: KGS Elewarr, Zagórski, Łukasiewicz i spółka?

Skandal w Elewarr? Niektóre magazyny Spółki ponoć nie kupiły kukurydzy, w przeciwieństwie do lat ubiegłych. O tym, że skup jest marny, informowali nas pracownicy, rolnicy, ale także nasze źródła w KGS. Ale by doszło do sytuacji w której niektóre magazyny w ogóle nie kupiły kukurydzy lub tyle co kot napłakał? To rzecz niebywała w historii Elewarru.

Skupu nie ma, ale się zatrudnia

Skupu nie ma lub jest marny, ale nie przeszkadza to w zatrudnieniu nowych osób, które jak słyszymy anonimowo od pracowników są "odpowiednio zarekomendowane" (sic).

W ramach tzw. działań naprawczych zatrudniono na umowę zlecenie z całkiem dobrym wynagrodzeniem audytora, specjalistę ds. restrukturyzacji i pełnomocnika prezesa ds. zarządzania. Jego zakres działalności (PKD) w ramach jednoosobowej działalności gospodarczej jest bardzo szerokie, oprócz stosunków międzyludzkich i komunikacji obejmuje m.in tynkowanie, zakładanie stolarki budowlanej, malowanie i inne prace związane z budownictwem, fryzjerstwo, zabiegi kosmetyczne, sprzątanie budynków, naprawa i konserwacja mebli, przygotowanie i podawanie napojów, działalność rozrywkowa oraz pogrzeby i działalność pokrewna. https://zyciestolicy.com.pl/co-czeka-elewarr-rozrywka-i-pogrzeb/. 

Gość zupełnie nie zna spółki, nie ma pojęcia o jej funkcjonowaniu, a ma dokonać restrukturyzację? - mówi nam jeden z pracowników Spółki.

Z kolei do Oddziału Gądek k/Poznania trafił nowy pracownik ... od logistyki. Pytanie tylko po co od logistyki, skoro skup w całej Spółce jest słaby, a sprzedaż zbóż i rzepaku odbywa się i tak na zasadach "loco magazyn" czyli odbiór wprost przez klienta z elewatora.  Wiadomo że odbiór jakościowy wprost z magazynu daje przewagę sprzedającemu. Czyżby teraz Elewarr chciał przejąć dodatkowo ryzyko transportowe sprzedając "loco odbiorca"?

W oddziale Krupiec zaś niedawno zatrudniono Błażeja Bieniasza, syna Jana Bieniasza, prezesa zarządu Spółdzielni Rolników SAN, której przedmiotem działalności jest sprzedaż hurtowa zboża i roślin oleistych, posiadającej własną bazę magazynową-suszarniczą w Głuchowie, samochodem w odległości 25 minut od elewatora Elewarru w Rzeszowie. Sytuacja co najmniej niezręczna, by nie rzec więcej.

Ale dlaczego zatrudniono Błażeja Bieniasza?

Może ma jakieś wybitne zdolności, kompetencje... Przyjrzyjmy się.

Błażej Bieniasz ma 28 lat, jest  udziałowcem i prezesem Royal Berry sp. z o.o. w Łąkach k/Rzeszowa, spółki zarejestrowanej 27 marca 2024 roku. Niektóre z działalności spółki takie jak np. sprzedaż hurtowa owoców i warzyw, sprzedaż niewyspecjalizowana, transport drogowy towarów, magazynowanie i przechowywanie pozostałych towarów pokrywają się z działalnością Elewarru określoną w akcie założycielskim Spółki. Czy to przypadkiem nie podpada pod konflikt interesów? Jak do tej pory jednak w KRS nie ma żadnej rezygnacji z funkcji prezesa Royal Berry.

W 2023 roku jako członek partii politycznej Ruch Społeczny Agrounia TAK startuje do Sejmu z list Koalicji Obywatelskiej z 4 pozycji w okręgu wyborczym nr 23 (na zdjęciu plakat wyborczy). Jako zawód podał rolnik. Zdobył co prawda 1631 głosów ale tylko 3 w gminach do 5 tys. mieszkańców i mandatu poselskiego nie zdobył.

Człowiek do zadań Kołodziejczaka?

W marcu 2024 roku uczestniczył w farsie rozmów w Jasionce. Przypomnijmy wtedy doszło do rozmów przedstawicieli rolników z kierownictwem resortu rolnictwa. Po stronie rolniczej było m.in. 2 przedstawicieli AgroUnii (Błażej Bieniasz i Filip Pawlik), po stronie rządowej minister Czesław Siekierski i wiceminister Michał Kołodziejczak. Mediatorem spotkania był Artur Balazs, Przewodniczący Kapituły Fundacji Europejskiej Fundacji Rozwoju Wsi Polskiej, były minister rolnictwa (https://witrynawiejska.org.pl/2024/03/20/drugi-dzien-rozmow-o-przyszlosci-rolnictwa-ministerstwo-przyjelo-uzgodnienia-z-protestujacymi-rolnikami/), który jak wiemy doprowadził w do przystąpienia AgroUnii do Koalicji Obywatelskiej i który przed wyborami z 2023 roku chwalił AgroUnię https://www.facebook.com/story.php?story_fbid=6410444719051112&id=100002569424374&rdid=kj3IAyfTo1Q69t4L 2 kwietnia pan Błażej był też wśród 10 rolników sygnatariuszy porozumienia z Jasionki, którzy przeprowadzili strajk okupacyjny resortu rolnictwa i kolejne pozorne rozmowy.

Jak oceniali te rozmowy inni rolnicy. Jest to zlepek deklaracji o których słyszymy od kilku tygodni! ... Bieniasz czy Pawlik z AgroUnii to przedstawiciele własnych interesów, nie rolników! Jakim prawem osoba która jest prawą ręką ministra Kołodziejczaka - Filip Pawlik, przesiadujący w gabinecie Ministra reprezentował stronę społeczną? - pytał Ruch Młodych Farmerów. https://zyciestolicy.com.pl/72714-rolnicy-nie-akceptuja-porozumienia/ Michał Nowacki, znany w sieci jako Rolnik Nieprofesjonalny, nazwał okupację ministerstwa rolnictwa z 2 kwietnia - cyrkiem.

Cień Balasza?

Osoba Błażeja Bieniasza wiąże się z miejscowością Łąka, małej wsi w powiecie rzeszowskim. W tej miejscowości kilkunastohektarowe gospodarstwo rolne w Łące prowadził Józef Ślisz, który w 1981 r. był zaangażowany w strajku chłopskim w Rzeszowie i Ustrzykach Dolnych i jednym z sygnatariuszy porozumień rzeszowsko-ustrzyckich, będących efektem tego strajku. W tych zdarzeniach brał udział wówczas także Artur Balasz.

W latach 90-tych Ślisz i Balasz razem współorganizowali Polskie Stronnictwo Ludowe „Solidarność”, przekształcone potem w Stronnictwo Ludowo-Chrześcijańskie, a od 1997 roku działali razem w Stronnictwie Konserwatywno-Ludowym. W 2017 roku Europejska Fundacja Rozwoju Wsi Polskiej ustanowiła nagrodę im. Józefa Ślisza (zmarł w 2001 roku). W skład Collegium Nagrody oprócz Artura Balasza weszła także córka Józefa Ślisza - Elżbieta Bieniasz (ur. 1966, podejrzewamy, że matka lub rodzinnie jest powiązana z panem Błażejem).

A tak się składa, że w Krajowej Grupie Spożywczej dominują ludzie związani z Arturem Balaszem tj. prezes KGS Marek Zagórski, a pod nim jest prezes Elewarru - Jacek Łukaszewicz.

Czy te okoliczności zaważyły na zatrudnieniu?

Elewarr się pogrąża?

Nie jedyne to dziwne zatrudnienia i nominacje w Spółce.

Tymczasem Elewarr zdaniem pracowników pogrąża się - fatalna polityka cenowa doprowadziła do niskiego skupu. A odpowiedzialnym za politykę cenową jest prezes Łukaszewicz. Efekt w Bielsku Podlaskim nowa suszarnia (mająca zaledwie kilka lat) obecnie jest praktycznie niewykorzystana. A przecież rejon Bielska to zagłębie rzepaku i kukurydzy.

Jak dodają anonimowo pracownicy - Wszystko dlatego, że prezes może liczyć na zadowolenie Marka Zagórskiego, przewodniczącego rady nadzorczej Elewarru Piotra Kocięckiego czy dyrektora departamentu nadzoru właścicielskiego KGS - Rafała Małeckiego.

Jednakże jakiekolwiek decyzje Zagórskiego i Łukaszewicza podejmą, będą  uznawane  i oceniane jako decyzje PSLu, wszak to wiceminister z tej partii nadzoruje KGS i który mówił że, wymieniliśmy kadrę na specjalistyczną (https://zyciestolicy.com.pl/ziejewski-w-elewarrze-wymienilismy-kadre/).

Właśnie widzimy ...


źródło: https://zyciestolicy.com.pl/

15 października 2024

ŻycieStolicy: KGS: Dlaczego Marek Zagórski nie stracił funkcji prezesa?


Dlaczego Marek Zagórski nie stracił funkcji prezesa KGS?

10 października tzw. Sejmowa Komisja Śledcza do tzw. wyborów kopertowych złożyła zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez byłego ministra cyfryzacji rządu Morawieckiego, a aktualnego prezesa Krajowej Grupy Spożywczej Marka Zagórskiego. Jak czytamy z uzasadnienia zawiadomienia jako funkcjonariusz publiczny, nie dopełnił ciążących na nim obowiązków i przetwarzał bez stosownego uprawnienia dane osobowe z rejestru PESEL, które przekazał Poczcie Polskiej, czym miał działać na szkodę interesu publicznego i prywatnego.

Wydawałoby się, że po tym Marek Zagórski powinien stracić stanowisko. Tymczasem … następne posiedzenie rady nadzorczej, która mogła by go odwołać, przewidziane jest dopiero w listopadzie.

Ani Borysowi Budce, ani Jakubowi Jaworowskiemu – dotychczasowym szefom resortu w rządzie Tuska – nie przeszkadza były polityk PiS w tak ważnej spółce. Zapytaliśmy MAP oraz KPRM, czy w obliczu ustaleń komisji śledczej i zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Zagórskiego, nie ma sprzeczności pomiędzy zapowiedzią rozliczeń, a rzeczywistymi działaniami rządu. Nie dostaliśmy odpowiedzi. Zapytaliśmy też posłankę Magdalenę Filiks, czy chciałaby skomentować fakt, że jej partia zapowiadała rozliczenia nieprawidłowości PiS, a nie rozlicza Zagórskiego. Szefowa komisji śledczej też nie odpowiedziała na nasze pytania

– pisze Szymon Jadczak w https://wiadomosci.wp.pl/robil-kariere-za-pis-robi-za-po-mimo-ze-wedlug-komisji-sledczej-zlamal-prawo-7081681870363232a

Wcześniej KPRM i MAP, pytane o Zagórskiego, odsyłały do rady nadzorczej KGS – precyzuje wp.pl.

Ten człowiek ma albo nerwy ze stali, albo ma mocny układ – mówią nam nasi rozmówcy ze Spółki. Wiadomo że prezes KGS jest powiązany z Arturem Balaszem, ale czy wpływy tego ostatniego są aż tak silne?

Prezes KGS nie przejął się zawiadomieniem. Najwyraźniej jest dobrze oceniany przez dotychczasową Radę Nadzorczą, skoro od 15.10 mógł udać się na 2-tygodniowy urlop.

Tak się składa, iż na 15 października planowane było posiedzenie Sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi  na temat funkcjonowania Krajowej Grupy Spożywczej oraz Rolno-Spożywczej Spółki Inwestycyjnej. Z samego rana Komisja została odwołana. Przyczyn nie podano.

Tymczasem sytuacja KGSu staje się coraz trudniejsza: przegrany z kretesem przetarg na terminal zbożowy w Gdyni (https://zyciestolicy.com.pl/kgs-juz-przegral-z-kretesem-terminal-zbozowy/) pogarszająca się kondycja spółki (strata KGS na rok 2024/25 szacowano w czerwcu na ok. 600 mln zł, ale prawdopodobnie będzie znacznie wyższa – https://zyciestolicy.com.pl/kgs-i-elewarr-zamkna-rok-obrotowy-stratami/), fatalny sposób zarządzania Grupą i spółkami zależnymi (https://zyciestolicy.com.pl/73167-kgs-podporzadkowal-elewarr/), fatalne wyniki finansowe spółek zbożowych, bardzo niski skup w Elewarrze (https://zyciestolicy.com.pl/slaby-skup-ceny-niskie-i-elewarr-ze-strata/), polityka kolesi i dominacja tzw. układu stoisławskiego w Elewarrze (https://zyciestolicy.com.pl/stoislawski-uklad-w-kgs-elewarr/) itd itd.

Jest zatem wiele powodów abstrahując od wszelkich politycznych aspektów by dokonać zmiany prezesa oraz w zarządzie KGS, a także zmian we władzach Elewarru itd.

Z kolei zwykli działacze i zwolennicy Koalicji Obywatelskiej nie wyobrażają sobie, by były PISowski minister mógł dalej zachować stołek prezesa. A jednak wciąż jest prezesem …

Zatem dlaczego Marek Zagórski nie stracił funkcji prezesa? Być może jakieś decyzje zapadną po 18.10 kiedy odbędzie się Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy KGS.


 źródło: https://zyciestolicy.com.pl/dlaczego-marek-zagorski-nie-stracil-prezesa/



8 października 2024

Życie Stolicy: Burak nieopłacalny dla rolników, cukier dla KGS?

Burak nieopłacalny dla rolników, a cukier dla KGS. Czy tak zdarzy się w roku 2025/26?

Jak informuje KGS – Zarząd spółki uzgodnił z Radą Związków Plantatorów Buraka Cukrowego przy Krajowej Grupie Spożywczej S.A. warunki skupu buraków cukrowych w roku gospodarczym 2025/2026.

Plantatorzy dostarczający buraki do Krajowej Grupy Spożywczej w 2025 roku otrzymają zapłatę za buraki kontraktowane o zawartości cukru 16 proc. w kwocie netto nie mniejszej niż 33,5 euro za 1 tonę. Składa się na to cena podstawowa 26,29 euro/t i świadczenie gwarantowane 7,21 euro/t (zaliczka na poczet świadczenia dodatkowego powiązanego z ceną cukru).

Uzgodniona cena buraków cukrowych na nadchodzący sezon opiera się na transparentnym modelu, który Krajowa Grupa Spożywcza S.A. wdraża od kilku lat. Model ten zakłada bezpośrednie powiązanie ceny surowca z cenami sprzedaży cukru, co ma na celu zapewnienie długoterminowej stabilności i przewidywalności współpracy z plantatorami. W przypadku, gdy sytuacja rynkowa poprawi się, a ceny cukru wzrosną, KGS S.A. będzie miała możliwość zwiększenia stawek skupu buraków cukrowych, co bezpośrednio przełoży się na wyższe wynagrodzenie dla plantatorów za dostarczony surowiec. https://www.kgssa.pl/86,aktualnosci?tresc=3030

Nawet przy średnim plonie, powyżej 60 ton z hektara, będzie ciężko o zysk. Z naszych kalkulacji wynika, że na tej obniżce zarobimy o ponad 3 tys. zł mniej na każdym hektarze … To jest ostatni rok kiedy burak płaci – stwierdza podkreśla Józef Pawela, prezes Okręgowego Związku Plantatorów Buraka Cukrowego w Bydgoszczy działającego przy Krajowej Grupie Spożywczej.

Przy cenie 30 euro za tonę uprawa buraka cukrowego stanie się nieopłacalna i do każdego 1ha plantatorzy będą musieli dopłacać około 1000 zł. W przyszłej umowie zawarto jeszcze kilka elementów, które mogą wpływać na kolejne obniżanie cen. Chociażby zawartość tzw. azotu alfa-aminowego. To nie jest zależne tylko od działania rolnika i pielęgnacji na polu, ale w znacznym stopniu od aury, od tego, jaka pogoda jest w kolejnym etapie wegetacji buraków. To głównie wpływa na parametry jakościowe – zauważa Wielkopolska Izba Rolnicza

https://www.tygodnik-rolniczy.pl/uprawa/buraki-cukrowe/ceny-burakow-na-kolejny-sezon-o-30-w-dol-ostatni-rok-kiedy-buraki-placa-2520695

A zatem produkcja buraka może być nieopłacalna. A co ze spółkami cukrowymi?

Obniżka cen buraka cukrowego wpłynie na zmniejszenie kosztu produkcji cukru o 40 gr/kg czyli w przypadku Krajowej Grupy Spożywczej z ok. 3 zł/kg do 2,60 zł/kg. Na platformach sprzedażowych ceny kształtują się poniżej tego poziomu.

A przyszłość nie rysuje się różowo. Jak wynika z prognoz cena cukru na giełdzie nowojorskiej powinna się obniżyć do końca tego kwartału z 22,45 centów/funt do 21,89 oraz do 20,28 centów/funt za 12 miesięcy. https://tradingeconomics.com/commodity/sugar

A zatem istnieje groźba, że burak będzie nieopłacalny dla rolnika, a cukier dla KGS.