12 sierpnia 2024

Zycie Stolicy: Stołek w zarządzie Orlenu w podziękowaniu za wpłatę na rzecz KO w wyborach?

Czy stołki w spółkach państwowych (np. Orlenu) otrzymuje się w nagrodę za wpłatę na rzecz partii? Obecna koalicja rządząca zarzucała takie praktyki - PISowi. Jak się okazuje sami nie są wolni od niej i tak samo tłumaczą, że powoływani są wybitni fachowcy i  nie można zabronić dokonywania wpłat na rzecz wybranej przez siebie partii politycznej.

"W spółkach z udziałem Skarbu Państwa zwolnimy wszystkich członków rad nadzorczych i zarządów.  Przeprowadzimy nowy nabór w transparentnych konkursach, w których decydować będą kompetencje a nie znajomości rodzinne i partyjne" - tak brzmi jeden z tzw. 100 konkretów Koalicji Obywatelska.

Ale kampania wyborcza minęła i o wszystkich pięknych sloganach można już zapomnieć.

Członkiem zarządu ds. energetyki i transformacji energetycznej Orlenu został Artur Osuchowski. Jak czytamy na stronie Spółki:

Menedżer z ponad 20-letnim doświadczeniem w zarządzaniu firmami przemysłowymi o zasięgu międzynarodowym. W latach 2008-2019 pełnił funkcję członka zarządu Ciech S.A., gdzie odpowiadał m.in. za zarządzanie Dywizją Sodową, generującą ponad 80% wyniku EBITDA Grupy. ..W latach 2021-2024 członek zarządu spółki Ege Kimya Polska, realizującej projekty w obszarze elektromobilności (rozwój mocy produkcyjnych soli niklu i kobaltu do produkcji baterii do samochodów elektrycznych). Na początku kariery zawodowej pracował w Raiffeissen Bank Polska oraz w międzynarodowych firmach doradczych: Ernst&Young Corporate Finance i KPMG Advisory, gdzie realizował projekty dla największych firm energetycznych i przemysłowych, działających w Europie Centralnej i Wschodniej. 

Czy rzeczywiście wybrano ze względu na kompetencję?

Tak się dziwnie składa, że Artur Osuchowski znajduje się na liście osób, które w trakcie kampanii wyborczej wpłaciły pieniądze na rzecz Koalicji Obywatelskiej. Łącznie w sierpniu 54 tys. złotych.

Teraz został członkiem zarządu Orlenu, gdzie głównym akcjonariuszem jest Skarb Państwa reprezentowany przez Ministra Aktywów Państwowych. Przypadek?

Uwierzy, kto chce ...

4 sierpnia 2024

Życie Stolicy: Jedni mogą stracić immunitety, inny funkcję prezesa KGS?

Komisja śledcza ds. wyborów korespondencyjnych zagłosowała za sporządzeniem 12 zawiadomień do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez osoby odpowiedzialne za przygotowanie wyborów korespondencyjnych. Zawiadomienia dotyczą byłych zarządów Poczty Polskiej, PWPW, premiera i ministrów. Jedni mogą stracić immunitety a jedna z tych osób funkcję prezesa KGS (Krajowej Grupy Spożywczej)

Otóż wśród osób wymienionych przez komisję śledczą jest były minister cyfryzacji Marek Zagórski – któremu komisja zarzuca – przekroczenie uprawnień (art. 231 K.k.) w zbiegu z art. 107 ust. 1 ustawy o ochronie danych osobowych (niedopuszczalne przetwarzanie danych) i w związku z art. 11 par. 2 K.k. (mówi o skazaniu na podstawie zbiegających się przepisów, jeżeli czyn wyczerpuje znamiona określone w co najmniej dwóch przepisach).
Otóż wśród osób wymienionych przez komisję śledczą jest były minister cyfryzacji Marek Zagórski – któremu komisja zarzuca – przekroczenie uprawnień (art. 231 K.k.) w zbiegu z art. 107 ust. 1 ustawy o ochronie danych osobowych (niedopuszczalne przetwarzanie danych) i w związku z art. 11 par. 2 K.k. (mówi o skazaniu na podstawie zbiegających się przepisów, jeżeli czyn wyczerpuje znamiona określone w co najmniej dwóch przepisach). https://www.tokfm.pl/Tokfm/7,103085,31172087,kto-moze-miec-zarzuty-za-wybory-kopertowe-same-duze-nazwiska.html
Marek Zagórski to aktualny prezes KGS (od kwietnia 2023 roku). Wielokrotnie wieszczono jego koniec na czele Spółki, a jednak wciąż stoi na czele. Zważywszy, że były minister z PIS nie jest ulubieńcem delikatnie mówiąc wiceministra aktywów państwowych nadzorującego KGS, a zarówno obecny zarząd jak i rada nadzorcza też nie jest przychylna panu prezesowi. Stąd zdziwienie, że Marek Zagórski wciąż jest prezesem.
Fenomen ten wyjaśnia się tym, że jest on kojarzony z Don Arturem (jak złośliwcy nazywają Artura Balasza). https://zyciestolicy.com.pl/marek-zagorski-niezatapialny-prezes-kgs/
Podobno, Zagórskiego broni także minister rolnictwa Czesław Siekierski, na którego są haki. Być może to zwykłe plotki, a być może … Nie ma żadnych pewności.
Według ostatnich nieoficjalnych informacji, po ogłoszonej decyzji komisji o sporządzeniu zawiadomień do prokuratury w tym dotyczące Marka Zagórskiego, oczekuję się (M.A.P) jego rezygnacji z zajmowanego stanowiska.
Czy tak się stanie? Wątpliwe.
Bardziej prawdopodobne zatem wydaje się odwołanie Marka Zagórskiego z funkcji przez radę nadzorczą, ogłoszenie konkursu i wyboru nowego prezesa – Marka Derezińskiego. 
https://zyciestolicy.com.pl/konflikt-markow-na-szczytach-krajowej-grupy-spozywczej/ 
Ale życie potrafi zaskakiwać i przekreślić niejedne plany. Cdn.


https://zyciestolicy.com.pl

2 sierpnia 2024

ŻycieStolicy: Za naruszenie przepisów o ochronie danych, tylko upomnienie

Co grozi za naruszenie przepisów o ochronie danych obywateli? Nie uwierzycie.


11 maja 2022 roku do zarządu wspólnoty mieszkaniowej przy ul. Radiowej 9 wpłynęło pismo mieszkańców z 26 kwietnia o odwołanie obecnego dwuosobowego zarządu. Pod pismem podpisało się 34 właścicieli lokali. Ww. pismo zawierało dane osobowe ww. właścicieli tj. imię, nazwisko, numer lokalu, udział w nieruchomości wspólnej oraz podpis.

Zarząd Wspólnoty wywiesił przedmiotową listę wraz z pismem skarżących na 24 godziny na tablicy ogłoszeń na klatkach schodowych. Czyn ten zarząd tłumaczył faktem, że „do zarządu wspólnoty zaczęli zwracać się właściciele poszczególnych lokali z prośbą o informację, czy ich nazwisko również widnieje na sporządzonej przez skarżących liście i jeśli tak, to prosili o usunięcie ich z tej listy i anulowanie czy też wycofanie ich podpisu z listy popierającej wniosek o odwołanie zarządu.”

Tylko osoba naiwna w to uwierzy.

Zarząd Wspólnoty tłumaczył się też tym, że do ww. tablic mają dostęp tylko mieszkańcy (bo za drzwiami zabezpieczonymi domofonem) i że każdy członek wspólnoty ma zgodnie z przepisami prawo dostępu do wszystkich dokumentów zgromadzonych przez zarząd wspólnoty. Ryzyko naruszenia ochrony danych miało być zatem niewielkie.

Wywieszenie listy było raczej rodzajem presji na mieszkańców by wycofali swoje podpisy pod wnioskiem. Niektórzy tak uczynili.

W wyniku skargi niektórych mieszkańców, sprawa trafiła do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Skarżący zarzucili naruszenie przepisów RODO, zwracając przy tym uwagę, że z ustaleń wynika, że trzeciego dnia od wywieszenia listy właścicielka jednej z klatek telefonicznie kontaktowała się z administratorką informując ją o tym fakcie, że dostęp był możliwy także dla innych osób tj. konserwatorzy wind, centralnego ogrzewania, monitoringu telewizji kablowej, kurierów, wykonawców remontów mieszkań itp.

Do obrony swych racji zarząd wspólnoty wynajął kancelarię prawną.

Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych uznał, że doszło do naruszenia przepisów o ochronie danych osobowych i w decyzji z 10 lipca 2024 nr DS.523.3230.2022.WP.P.J. stwierdził m.in., że:

W ocenie Prezesa UODO w ustalonym stanie faktycznym dla realizacji wskazanego przez Wspólnotę celu tj. do ustalenia, ilu członków Wspólnoty poparło wniosek,… nie było niezbędne udostępnienie danych osobowych skarżących w kwestionowany sposób… cel ten można było osiągnąć … np. poprzez skierowanie zapytania bezpośrednio do każdej z zainteresowanych czy poparły wniosek.

Wspólnota nie wykazała jednak, aby którykolwiek z właścicieli zażądał wglądu w przedmiotowy wniosek, zawierający dane osobowe skarżących. Ponadto nawet gdyby taki wniosek do Wspólnoty wpłynął to realizacji prawa wglądu w dokumentację nie może nastąpić z naruszeniem prawa do ochrony danych osobowych innych osób.

I jaka kara spotkała za naruszenie przepisów o ochronie danych osobowych? Aż nie uwierzycie, dotkliwa kara a jakże – tylko upomnienie.