Ale czy prognozy są trafne? Klasyfikacja trafności prognoz wyborów samorządowych wskazuje na znaczne błędy (odchylenia) w stosunku do ostatecznych wyników. O ile w przypadku większości formacji politycznych nie przekracza on 1-2%, w przypadku PIS sięgał nawet 4% na niekorzyść. Na platformie X MrMadMa skomentował: Lepiej nie robić nowych skoro wychodzą tak se.
27 maja 2024
Według prognoz do europarlamentu wyrównany wynik PIS i KO. Ale czy są trafne?
23 maja 2024
Elewarr: będą stołki dla "swoich"?
Jest to o tyle zaskakujące, że poprzednie postępowanie kwalifikacyjne dotyczyło prezesa i wiceprezesa zarządu, i jedynie to ostatnie stanowisko nie zostało obsadzone.
Dlaczego zatem rozszerzono zarząd o kolejną osobę?
Dla przypomnienia od 2010 roku zarząd w Elewarrze był jednoosobowy, a od 2016 roku - dwuosobowy. Dlaczego teraz ma być 3-osobowy zarząd, i to w sytuacji w której tenże ma znacznie ograniczoną decyzyjność (większość decyzji podejmowana jest w Krajowej Grupie Spożywczej), a sytuacja finansowa spółki jest dramatyczna (szacowana 40 mln zł strata i brak własnych środków obrotowych).
Nieoficjalnie, dowiedzieliśmy się, że trwał spór o obsadę stanowiska wiceprezesa, i w celu jego przecięcia postanowiono zatem rozszerzyć zarząd do 3 osób. Nie ujawnimy chyba żadnej tajemnicy, iż oznacza to że de facto już są ustalone (przed rozmowami kwalifikacyjnymi) obsady przyszłych członków zarządu. W przestrzeni publicznej krążą 2 nazwiska: Bartosza Łańcuckiego i Krzysztofa Cegiełki.
Koalicja rządząca (KO-Lewica-PL2050-PSL) doszła do władzy m.in. pod hasłem innych niż za PISu standardów w spółkach państwowych, gdzie kryteria merytoryczne a nie polityczne będą decydowały. Życie jak widać już to zweryfikowało i jedynym miernikiem personalnych decyzji w Elewarrze to "stołki dla swoich".
----------------------------------
PS: Zgodnie z przepisami prawa, członek zarządu może zarobić od 4 do 8 średnich krajowych.
20 maja 2024
Pożegnanie z Elewarrem?
W dniu dzisiejszym 9 maja otrzymałem pismo przewodniczącego rady nadzorczej Elewarr sp. z o.o, Piotra Kocięckiego, który dziękuje za uczestnictwo w postępowaniu kwalifikacyjnym na prezesa i informujące o powołaniu innego kandydata na stanowisko prezesa Elewarr z siedzibą w Warszawie. Nic ponadto.
Pismo przyszło w kopercie z Krajowej Grupy Spożywczej (a nie Elewarru), nosi stempel poczty Toruń 2. Ten fakt jest odzwierciedleniem, nie tylko że całe postępowanie konkursowe odbyło się pod dyktando KGS (świadczyło o tym także zresztą zagadnienia konkursowe na rozmowie kwalifikacyjnej), ale tak naprawdę, że Elewarru już nie ma.
Już przed rozstrzygnięciem postępowania kwalifikacyjnego, było wiadomo kto ma zostać powołany. Kandydowałem bo jak napisałem w zgłoszeniu Zgłaszam swoją kandydaturę, ponieważ pracownicy Spółki, jak i wiele innych osób, zwracało się do mnie, bym podjął próbę ratowania Elewarru… Jednocześnie, zgłaszam swoją kandydaturę także po to, aby w przyszłości nie było tłumaczeń, że dokonano takiego a nie innego wyboru, bo nie było właściwego kandydata. Byłem jednak świadomy, że moja kandydatura nie zostanie przyjęta (przecież jestem zwolennikiem autonomii Elewarru względem KGS) i dlatego w swoim zgłoszeniu zawarłem stwierdzenie Jeżeli moja kandydatura zostanie odrzucona, osobiście na tym nie stracę, jednak szkoda Spółki, która może przynosić realne zyski dla naszego Państwa.
Kwietniowy wybór prezesa Elewarru, to był wybór pomiędzy próbą ratowania Spółki i przywrócenia jej świetności, co reprezentowałem a kontynuacją biurokratycznego, bezmyślnego jej ubezwłasnowolnienia w ramach Krajowej Grupy Spożywczej. Dokonany wybór świadczy, że realizowana będzie druga koncepcja, a że nie przyniesie ona pozytywnych efektów finansowych, jak widać nie ma znaczenia.
Ratowanie Elewarru byłby prawdziwym wyzwaniem, któremu arcy-trudno byłoby sprostać. Miałem ku temu jednak możliwości, znajomość rynku, spółki i załogi, kontakty i potencjalne kontrakty międzynarodowe. Wybrano inne rozwiązanie. Nie będę musiał zatem ryzykować swoją reputacją, angażować cały czas w celu wyprowadzenia Spółki z głębin. W tym sensie nawet zrobiono mi przysługę. Natomiast straciła Spółka, a także sam KGS bo nie będzie miał spółki rentownej, a sytuacja na rynku cukru wcale nie zapowiada się pomyślnie.
Prawnie Elewarr wciąż istnieje, ale faktycznie to już spółka fasadowa, czyli bez realnej podmiotowości, autonomii i możliwości rozwoju. Podjęte zostały i podejmowane są dalsze czynności zmierzające do całkowitej likwidacji jakiejkolwiek faktycznej odrębności Spółki – wspólne zakupy towarów, energii, materiałów, usług, cash-pooling (czyli zniesienie odrębności finansowej) i docelowo także zniesienie odrębności informatycznej systemu magazynowania. Spółka weszła na drogę bez powrotu. W takiej spółce swego miejsca nie widzę.


