12 października 2023

Ogromne zmiany traktatowe Unii Europejskiej. Polska straci prawo weta?

12 października br. Komisja Konstytucyjna Parlamentu Europejskiego (AFCO) ma głosować nad przyjęciem wstępnej wersji Raportu o Zmianie Traktatów UE. Dokument zawiera 267 propozycji zmian w traktatach, w tym rezygnacji z zasady jednomyślności podczas głosowań w Radzie UE na rzecz podejmowania decyzji większością kwalifikowaną. 

Za zmianą traktatową opowiada się 5 frakcji w europarlamencie: EPL, socjaldemokraci, liberałowie, Zieloni i komunistyczna Lewica (do których należą Koalicja Obywatelska, PSL, Nowa Lewica, Polska 2050)

Ewentualne przyjęcie tych zmian oznaczałoby osłabienie państw członkowskich przez redukcję i przejęcie ich kompetencji. Generalną eliminację zasady jednomyślności (veta) w głosowaniu w Radzie UE w 65 obszarach. Masowy transfer kompetencji z poziomu krajów członkowskich na poziom UE, w 10 kluczowych dziedzinach, m.in. polityki zagranicznej i bezpieczeństwa, ochrony granic, leśnictwa, zdrowia publicznego, obrony cywilnej, przemysłu i edukacji - zauważa europoseł Jacek Saryusz-Wolski (PIS)

Te zmiany traktatowe to kolejny krok w drodze zmierzającej do likwidacji resztek suwerenności i niepodległości - stwierdza z kolei dr Daniel Alain Korona, były prezes Elewarru, pełnomocnik Związku Zawodowego Rolnictwa "Korona" - w większości spraw nie będziemy już mieli faktycznie mocy decyzyjnej i trzeba będzie podporządkować się decyzjom brukselskim.

Również Konfederacja jest przeciwna tym zmianom. Dlaczego? Wyjaśnia Anna Bryłka:



Hubert Ojdana kandyduje z Konfederacji na Podlasiu

image


Rolnik z Nowoberezowa,

reprezentujący powiat hajnowski

piłkarz Pioniera Brańsk.

11 października 2023

Ardanowski: Co dzieje się ludziom w głowach w okresach kampanii wyborczych?

Zastanawiam się, co dzieje się ludziom w głowach, szczególnie w okresach rozbudzonych emocji politycznych, takich jak kampania wyborcza. Wiele osób, które aplikują, by „dostać się” do polityki, choć mają dość często trzeźwą i racjonalną ocenę sytuacji, w tym okresie głoszą różne bzdury. Czasami wynika to, zapewne, z braku wiedzy na poziomie strategicznym, to jest na przykład pewnych ogólnych regulacji unijnych, uwarunkowań makroekonomicznych, megatrendów światowych w jakiejś dziedzinie, itd. Zapewne częściej jest to raczej chęć pokazania siebie, jako osoby, która chce, by wszyscy byli „piękni, młodzi i szczęśliwi”, a skoro świat wokół nas, niestety, taki nie jest, to na pewno wina tych, którzy rządzą. Jest wtedy okazja „przywalenia” przeciwnikom politycznym i opowiadania bajek o swoich pomysłach i rozwiązaniach, które są tak „realne”, jak to, że ja mogę być młodą, powabną kobietą, albo mogę zostać Dalajlamą. Czy tak musi być, że zacietrzewienie, a częściej, zapewne, chłodna kalkulacja polityczna, każą się atakować? - pyta Jan Krzysztof Ardanowski.

Były minister rolnictwa kandyduje z listy Prawa i Sprawiedliwości w Okręgu Toruńskim (poz. nr 5)