4 grudnia 2022

11 grudnia Zgromadzenie Wsi Polskiej czyli konferencja PIS nt. rolnictwa

Na Zgromadzeniu Wsi Polskiej, które odbędzie się 11 grudnia br. w Przysusze, podsumowane zostaną dokonania Prawa i Sprawiedliwości w rolnictwie, a także nakreślone plany na najbliższe miesiące - poinformował PAP wicepremier, minister rolnictwa Henryk Kowalczyk. "Ja będę mówił już o szczegółowych rozwiązaniach i planach" - wyjaśnił wicepremier.

Jak zauważył, wojna na Ukrainie ma wpływ chociażby na ceny gazu, energii, na wzrost kosztów produkcji rolnej, w tym bardzo mocno na ceny nawozów. Ale są jeszcze wyzwania dotyczące pomocy Ukrainie w tranzycie zboża czy wyzwania dotyczące bezpieczeństwa żywnościowego, a także problemy w handlu międzynarodowym, gdyż na skutek wojny, znacznie spadła produkcja żywności na Ukrainie. Kowalczyk wskazał, że są to elementy, które będą omawiane na Zgromadzeniu. Dodał, że konferencja organizowana jest przez partię, ale jest to partia rządząca, dlatego udział w niej weźmie minister rolnictwa. W konferencji będą uczestniczyć też osoby związane z rolnictwem. Zaprosimy rolników, przetwórców i handlowców, ale też polityków związanych z PiS m.in. z posłów - poinformował wicepremier.

A zatem znów będzie chwalenie się rzekomymi sukcesami, i oczywiście wśród nich zabraknie spadek liczby stad trzody chlewnej o 75%, o dramacie rolników w związku z nadpodażą zboża i rzepaku w tym roku, o szwankującej aplikacji suszowej, o źle przeprowadzonej waloryzacji KRUS, o przyjęciu nowelizacji ustawy o biokomponentach uderzającej w producentów rzepaku, o przyjęciu absurdów w Krajowym Planie Strategicznym. A gdy słychać o nowych szczegółowych rozwiązaniach i planach przygotowanych przez resort, obawy rosną, co jeszcze wymyślą.

zob.

3 grudnia 2022

Elewarr kupuje wyłącznie polskie zboże od polskich rolników

Temat potencjalnego zalewu naszego rynku zbożem ukraińskim (zwłaszcza paszowym) cały czas wzbudza emocje. Oczywiście nie brak przy tym plotek na temat kupna tego zboża przez firmy państwowe. 


Otóż, już na początku lipca br. ówczesny prezes spółki Elewarr Daniel Alain Korona wyraźnie stwierdzał, że Spółka nie kupowała ukraińskiej kukurydzy i że nastawia się na kupno zbóż od polskich rolników.

31 sierpnia zarząd Elewarr sp. z o.o. (z nowym już prezesem Hubertem Grzegorczykiem) informował, że W związku z licznymi zapytaniami i ofertami sprzedaży kierowanymi do Spółki, uprzejmie informujemy, że Elewarr sp. z o.o. nie prowadziła, nie prowadzi i nie zamierza prowadzić skupu ani obrotu importowanych zbóż i rzepaku, m.in. z Ukrainy. Spółka swoją ofertę skupową zbóż (pszenicy, kukurydzy) i rzepaku kieruje wyłącznie do polskich producentów rolnych. Dementujemy wszelkie informacje, które dotyczą skupowania przez Spółkę pszenicy ukraińskiej i rzepaku ukraińskiego oraz posiadania takiego towaru w naszych magazynach. Takie informacje są nieprawdziwe.

1 grudnia Zarząd poinformował że komunikat z 31 sierpnia jest aktualny na dzień dzisiejszy. Elewarr sp. z o.o. kupuje wyłącznie polskie zboże od polskich rolników - czytamy w najnowszym komunikacie.

2 grudnia 2022

Opozycja nie odróżnia słów katastrofa i zamach?

Opozycja udaremniła w Sejmie (zrywając quorum) głosowanie nad uchwałą uznającą Rosję za państwo wspierające terroryzm. Dlaczego? Bo PIS zgłosił poprawkę w brzmieniu: „Federacja Rosyjska jest bezpośrednio odpowiedzialna za zestrzelenie samolotu malezyjskich linii lotniczych (lot MH17) w lipcu 2014 r., kiedy to zginęło 298 pasażerów i członków załogi, oraz za katastrofę samolotu polskich sił powietrznych (lot 101) w Smoleńsku (Rosja) w kwietniu 2010 r., w której zginęło 96 osób znajdujących się na pokładzie, w tym Prezydent RP Lech Kaczyński, urzędnicy polskiego rządu, wysocy rangą dowódcy wojsk polskiego i NATO oraz członkowie polskiego parlamentu”. 

W poprawce była mowa o zestrzeleniu samolotu malezyjskiego i o katastrofie (a nie o zamachu) w Smoleńsku w 2010 roku.

Jestem tym bardziej zaskoczony tą postawą, że instytucje międzynarodowe, m.in. Parlament Europejski w roku 2015, później Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy w październiku 2018, później Parlament Europejski w kolejnej rezolucji przyjętej kilka dni temu, w rezolucjach, które potępiały Rosję za jej działania - oczywiście w roku 2015 to była łagodniejsza treść - ale już wówczas było w treściach rezolucji odniesienie do katastrofy smoleńskiej - stwierdził minister ds. europejskich Szynkowski vel Sęk.

Okazuje się zatem, że nawet zapis o katastrofie smoleńskiej nie znalazł uznania opozycji, która zaczęła głosić że PIS chce uznania, iż: Rosja jest odpowiedzialna za zamach na prezydenta Rzeczypospolitej. Czy Macierewicz chce wspólnie z Kaczyńskim wciągnąć Polskę do wojny z Rosja? (Borys Budka), Poprawka wplątywała wątek zamachu w Smoleńsku do potępienia Rosji za działanie terrorystyczne (Katarzyna Lubnauer).

No cóż, trudno sobie wyobrazić większą histerię, skoro w mediach, w opinii publicznej i w różnych raportach urzędowych (np. Komisji Millera) mówiono o katastrofie smoleńskiej. Czyżby posłowie opozycji już na tyle odlecieli, że nie są w stanie odróżnić słowa katastrofa i zamach?