18 września 2021

Elewarr przeżywa rozkwit i cieszy się historycznym wynikiem

 W tych niepewnych czasach, kiedy jedne firmy upadają a inne korzystają z państwowych covidowych dotacji, spółka Elewarr przeżywa rozkwit i cieszy się historycznym wynikiem (ponad 17 mln zł zysku brutto), i to bez żadnych dotacji czy innych preferencji państwowych. Ba, zapłaciła w tym roku podatek dochodowy od osób prawnych. A jeszcze kilka lat temu, Spółka przeżywała trudne chwile, odnotowywała historyczne … straty (ponad 17 mln zł w 2017/18).

Jak to możliwe? Otóż zmiana sytuacji Elewarru zaczęła się wraz z powołaniem nowego zarządu. Zmieniono strategię obrotu, w efekcie czego Spółka uzyskuje pewne wyniki a ryzyko handlowe zostało ograniczone. Także formy handlu się zmieniają. W oddziale Malbork wprowadzono m.in. odbiór zbóż wprost z gospodarstwa rolnika a także pilotażowo handel np. grochem. Wyjście do rolnika przejawia się także czasopismem Spichlerz (który wzbudził zainteresowanie rolników i nie tylko), ogólnopolskim dniem promocji Elewarru, odbywającym się co roku od 2019 roku czy też spotkaniami kierownictwa Spółki ze środowiskami rolniczymi.

Zysk sam w sobie nie jest celem Elewarru, Spółka potrzebuje bowiem środki na modernizację i inwestycje w infrastrukturę, budynki i elewatory. Fotowoltaika na budynku w Malborku (oszczędność na energii elektrycznej), nowoczesne schładzarki w kolejnych obiektach magazynowych, inne urządzenia, redlery  itd. Itd. – wszystko to kosztuje, całkiem niemało, ale dzięki temu Spółka nadal funkcjonuje.

Elewarr jest dziś w dobrej kondycji, zwiększył swoje aktywa, wysokość środków własnych, ma wysokie wskaźniki rentowności (zarówno w stosunku do kapitału jak i do aktywów), pokrył w całości straty z roku 2017/18. Jakże myliła się Najwyższa Izba Kontroli, która stwierdzała że Spółka będzie pokrywać te straty przez 17 lat. Więcej, Elewarr spłacił hipotekę na elewatorze w Krupcu, hipotekę ustanowioną jeszcze … w 1993 roku. Jakże mylili się ci politycy, którzy opisywali Elewarr na skraju upadłości, a obecnego prezesa przedstawiali w czarnych barwach.

W Elewarrze jest takie powiedzenie, że każdy rok jest inny. Na miniony rok wpływ miała pandemia, zwiększony eksport zbóż (ok. 9 mln ton). Jak będzie w tym roku przekonamy się wkrótce? Jęczmień jako pierwszy trafił do elewatora w Kępnie, następnie rzepak, żyto, pszenżyto, pszenica a w październiku – będzie i kukurydza. Nie tylko ilość, ale i jakość się liczy. Za dostarczany towar Spółka płaci uczciwie i szybko (w ciągu kilku, maksymalnie 14 dni). I warto to docenić, albowiem u innych czasami trzeba czekać wiele miesięcy na zapłatę, o ile zapłacą.

Elewarr jest zatem potrzebny Państwu (przechowuje jego rezerwy strategiczne), rolnikom (odbiera od nich produkty rolne), kontrahentom (którym zapewnia jednorazowo duże ilości pszenicy czy rzepaku).

Mam nadzieję, że razem będziemy tą przyszłość kształtować.


Daniel Alain Korona - Prezes Zarządu Elewarr

15 lipca 2021

Odszedł Marcin Karłowicz

15 lipca br. zmarł Marcin Karłowicz. 

W latach 1980 był kolporterem i drukarzem wydawnictw podziemnych, współdziałał z Danielem Alain Koroną, drukował m.in. biuletyn SYNDROM, filatelistykę KF, pod koniec lat 80-tych działał w środowisku narodowców.  Związał się m.in. ze środowiskiem Narodowego Odrodzenia Polski.

Część jego pamięci

8 czerwca 2021

Janusz Wojciechowski w wywiadzie dla Elewarru o rolnictwie ekologicznym

Janusz Wojciechowski - komisarz Unii Europejskiej ds. Rolnictwa udzielił wywiadu redaktorowi naczelnemu magazynu spółki Elewarr "Spichlerz" - Robertowi Wyrostkiewiczowi. 

Mieszkam 80 kilometrów od Warszawy i po certyfikowane produkty ekologiczne muszę jechać do samej Warszawy. A przecież mogą one być dostępne i powinny być dostępne blisko. Mogą to być systemy dostaw takich produktów wprost do domu. To wszystko można zrobić, trzeba tylko chcieć i mieć wsparcie, a Unia Europejska to wsparcie gwarantuje; wsparcie znacznie większe niż dotychczas – mówi Janusz Wojciechowski. 

Komisarz przyznaje że rolnictwo ekologiczne w Polsce to nadal branża niszowa cyt. Polska na razie jest niestety w “ogonie” Europy, jeśli chodzi zarówno o uprawy, jak i o konsumpcję. Ziemi pod uprawami ekologicznymi jest około 3%, a konsumpcja produktów ekologicznych na jednego mieszkańca nie przekracza 5 euro rocznie. W Polsce to jest więc sprawa niszowa – zarówno uprawa, produkcja jak i konsumpcja ekologiczna. Jest niszowa, ale równocześnie jest tu ogromna przestrzeń rynkowa do wypełnienia. Nie tylko w Europie, ale i na świecie zainteresowanie żywnością ekologiczną i popyt na nią rośnie w szybkim tempie, o wiele wyższym niż popyt na żywność konwencjonalną. Nie mam wątpliwości, że rolnictwo ekologiczne ma przed sobą dobrą przyszłość... 

Ekologię w rolnictwie wymusza troska o przyszłość. Ziemi rolnej systematycznie ubywa, a musi ona wyżywić coraz większą liczbę ludzi. Nie możemy ziemi nadmiernie eksploatować, musimy zachować jej potencjał dla przyszłych pokoleń. Temu między innymi służy pomysł na rolnictwo ekologiczne, mniej intensywne, bardziej szanujące ziemię i środowisko, lepiej chroniące bioróżnorodność, a przez swoje praktyki produkujące również żywność o wyższych walorach zdrowotnych. Jest też aspekt ekonomiczny. Rolnictwo ekologiczne to wielka szansa zwłaszcza dla małych i średnich gospodarstw, dla takich gospodarstw, które nie są w stanie konkurować z coraz większą intensywnością i masowością produkcji rolnej. To się znakomicie udało w Austrii, gdzie wiele gospodarstw ekologicznych, zwłaszcza w obszarach górskich, może istnieć tylko dzięki temu że są ekologiczne i otrzymują z tego tytułu wsparcie. W konkurencji konwencjonalnej nie mieliby szans; w ekologicznej mają. Dzięki temu istnieją. Gdyby nie ekologia, to by jako rolnicy nie istnieli. W Polsce dla wielu gospodarstw to może być ten sam wybór – istnieć i rozwijać się dzięki unijnemu wsparciu albo z mapy rolniczej zniknąć. Weźmy przykład hodowli świń. Czy dziś gospodarstwo mające kilkadziesiąt sztuk świń może skutecznie konkurować z wielkimi fermami mającymi po kilka czy nawet kilkadziesiąt tysięcy sztuk? Jako konwencjonalne nie może, a jako ekologiczne, dzięki dużemu wsparciu unijnemu – na to wsparcie naprawdę będzie duże – będzie mogło funkcjonować.