10 listopada 2018

Polityka (nie)kulturalna (Felieton z internetowego kabaretu Małgorzaty Todd 43/2018)

Pewna korespondentka z całą życzliwością usiłowała mi wytłumaczyć, że nie znam historii i nie mam pojęcia, kim był Stalin. Za jego czasów panowała bowiem powszechna szczęśliwość. Gdyby wojnę wygrał Hitler, ta sama osoba nie zmieniłaby zapewne zdania o okresie szczęśliwości, która to szczęśliwość inne by tylko nosiła imię. Nic zatem dziwnego, że zwolennicy PKiN-u będą go bronili jak… chciałoby się powiedzieć niepodległości, ale niepodległość Polski jest dla nich ostatnią rzeczą, której by bronili.
Czy mamy prawo zatem dziwić się, że włodarze w dużych miastach utrzymują władzę, nawet nie fałszując albo tylko trochę fałszując wybory? Skoro udało się ludziom wmówić, że udowodnione oszustwo ani zwykła głupota nie dyskwalifikują kandydata, to co może go dyskwalifikować?
Tylko patrzeć, jak damy sobie wmówić, że patriotyzm to faszyzm, a faszyzm to brak podziwu dla zboczeńców. Takie przesłanie obecne jest w repertuarze teatralnym i serialach telewizyjnych. W Teatrze Telewizji pojawia się od czasu do czasu listek figowy w postaci dobrego spektaklu, nadawane do raz, bez powtórek, jakimi cieszą się seriale propagujące zboczenie jako coś nie tylko normalnego, ale niekiedy wręcz pożądanego. Najłatwiej wydawane są pieniądze podatników na działalność antypolską, co staje się normą, której należałoby sięwreszcie przeciwstawić.
Jeśli nie weźmiemy się poważnie za kulturę, nie mamy najmniejszych szans na normalne suwerenne państwo, zarządzane przez uczciwych, mądrych ludzi.
Małgorzata Todd

9 listopada 2018

Skutek wyborów z 23/10: darmowa komunikacja miejska nie dla Warszawiaków

Rada Warszawy głosami PO nie zgodziła się na wprowadzenie od stycznia 2019 r. darmowej komunikacji miejską dla osób rozliczających podatek dochodowy w Warszawie. Z petycją w tej sprawie zwróciło się w sierpniu br Stowarzyszenie Interesu Społecznego WIECZYSTE niecałe 3 miesiące temu. Jak wynika z danych Urzędu Miasta Wprowadzenie darmowej komunikacji dla osób rozliczających podatek na terenie Warszawy zmniejszyłoby dochody z tytułu sprzedaży biletów o 252 mln zł. Jednakże darmowa komunikacja mogłaby skłonić ludność napływową do płacenia podatku PIT w Warszawie, co oznacza także większe wpływy z części podatku dochodowego, którą otrzymują samorządy. Zatem M.St.Warszawa mogłoby na tym nie stracić.
https://serwis21.blogspot.com/2018/08/nieodpatna-komunikacja-dla.html

Przeciwko nieodpłatnej komunikacji zdecydowanie i trzeba powiedzieć konsekwentnie wypowiada się Ratusz i radni Platformy Obywatelskiej, w przeciwieństwie do radnych PIS którzy takie rozwiązanie popierali. Tak też było i tym razem, wszak PO nie musi nic czynić dla mieszkańców Warszawy, skoro ci w większości - bez względu na wszystko - i tak na nich głosują. Uchwałą nr LXXVII/2176/2018 Rada m.st. Warszawy 30 głosami za, 23 przeciw i przy 2 wstrzymujących odrzuciła petycję (druk nr 2491). 

No cóż można by rzec - Warszawiacy - sami jesteście sobie winni, wybierając tych a nie innych.

8 listopada 2018

Rozwiązanie demonstracji - ze względów politycznych, a nie bezpieczeństwa

Najpierw prezydent Warszawy zapowiedział możliwość rozwiązanie Marszu Niepodległości, następnie HGW zakazała tej demonstracji, co wyraźnie świadczy że decyzje ws. rozwiązania lub zakazu demonstracji są stricte polityczne, a nie podyktowane względami bezpieczeństwa. Należało zatem oczekiwać od przedstawicieli władzy - zmiany.

Tym bardziej dziwi sytuacja z 7 listopada z Senackiej Komisji Praw Człowieka i Praworządności. Stowarzyszenie Interesu Społecznego WIECZYSTE wnioskowało o zmianę ustawy o zgromadzeniach polegające na zamianie organu uprawnionego do rozwiązania demonstracji z organu samorządowego na funkcjonariusza kierującego działaniami Policji. Jak uzasadniało Stowarzyszenie - Przesłankami rozwiązania zgromadzenia stanowią - przebieg zagraża życiu lub zdrowiu ludzi albo mieniu w znacznych rozmiarach lub narusza przepisy karne, innymi słowy są to przesłanki bezpieczeństwa publicznego. Przedstawiciel gminy nie jest osobą właściwą do oceny tych przesłanek, właściwszym jest niewątpliwie przedstawiciel policji. Organ gminy jest organem wyłonionym politycznie, a zatem nie da się wykluczyć iż rozwiązanie zgromadzenia przez przedstawiciela gminy nie będzie podyktowane względami bezpieczeństwa czy naruszeniem prawa, ale względami politycznymi i tylko pozornie uzasadnione rzekomym naruszeniem prawa, nie licząc z realnymi konsekwencjami dla bezpieczeństwa publicznego. Aby uniknąć jakichkolwiek wątpliwości w tej sprawie, proponujemy by to funkcjonariusz kierujący policją dokonywał rozwiązania zgromadzenia. Proponowane zmiany (w art.20 i 25) korespondują z art.28 ust.1 ustawy Prawo o Zgromadzeniach, w którym w przypadku zgromadzeń spontanicznych o ich rozwiązaniu decyduje funkcjonariusz kierujący działaniami Policji.

O dziwo przeciw zmianie ustawy w tym kierunku wystąpił przedstawiciel Ministerstwa Spraw Wewnętrznych (który był przeciwny rozszerzeniu uprawnień policji) oraz jednogłośnie senatorowie PIS i PO.