2 czerwca 2018

Homoseksualizm w bajce dla dzieci

Ochrona dzieci przed medialną deprawacją jest sprawą najwyższej wagi. Ideolodzy gender doskonale zdają sobie sprawę, że „czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci”, dlatego nie szczędzą sił i pieniędzy, by dotrzeć do naszych dzieci. I robią to niezwykle podstępnie.

Dwóch „ojców” Czarka

Na pierwszy rzut oka bajka „Harmidom” wygląda bardzo niewinnie i robi pozytywne wrażenie. To historia 11-letniego chłopca, który ma dziesięć sióstr i przeżywa z nimi liczne perypetie. Kreskówka miała swoją premierę 2 maja 2016 r. na amerykańskim kanale Nickelodeon, a w dwa tygodnie później trafiła również do polskich dzieci.
Po tym jak serial zyskał dużą popularność, producenci zdecydowali się wprowadzić do historii nowych bohaterów. Obok rodziny wielodzietnej pojawiała się tzw. nowoczesna „rodzina” – związek dwóch mężczyzn, którzy wspólnie „wychowują” chłopca.
Młody widz obserwuje związek homoseksualny, który robi wrażenie wspaniałej rodziny. Wszyscy są uprzejmi, empatyczni, mogą na siebie liczyć. Nic, tylko naśladować.

Lokowanie produktu

I nie ma wątpliwości, że o to właśnie chodzi. W maju 2017 r. główni bohaterowie serialu znaleźli się na okładce amerykańskiego magazynu „Variety” jako przykład różnorodności kulturowej i etnicznej, mającej wpływ na programy telewizyjne. Natomiast za sprawą homoseksualnych bohaterów bajka została nominowana do 28th GLAAD Media Awards (nagroda „Stowarzyszenia Gejów i Lesbijek Przeciwko Zniesławieniom”). Widać więc gołym okiem, że lobby homoseksualne skorzystało tu z dobrze znanej w reklamie metody lokowania produktu.

Skarga do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji

Gdy tylko dostaliśmy (Ordo Iuris) zgłoszenie, że bajka „Harmidom” deprawuje nasze dzieci, lansując związki jednopłciowe, imitujące tradycyjną rodzinę, od razu wystąpiliśmy do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji z wnioskiem o stosowną reakcję. Wykazaliśmy, że jest to niezgodne z art. 18 Konstytucji RP, który jednoznacznie stwierdza, że „małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczpospolitej Polskiej”.
Przywołaliśmy też art. 18 ustawy o radiofonii i telewizji, który stanowi, że „audycje i inne przekazy powinny szanować przekonania religijne odbiorców, a zwłaszcza chrześcijański system wartości”. Udowodniliśmy też, że tolerancja wobec innych nie oznacza akceptacji ich niemoralnych zachowań.

Nadawca upomniany

Z ogromną satysfakcją pragnę poinformować, że argumenty przekonały KRRiT, której przewodniczący wystąpił do nadawcy programu o „wystrzeganie się emitowania materiałów prezentujących model rodziny sprzeczny z wzorcem, który w Polsce podlega ochronie prawnej”.
To precedensowe rozstrzygnięcie. Po raz pierwszy KRRiT jasno postawiła tamę przeciwko lobby LGBT w dziecięcej branży filmowej.

Jerzy Kwaśniak - Instytut Na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris

1 czerwca 2018

Mieszkańcy przy Włościańskiej nie chcieli anten Play'a na budynku

Czy można zablokować inwestycję celu publicznego, instalację masztu sieci komórkowej na budynku wielorodzinnym w spółdzielni mieszkaniowej? Oczywiście  tak !

Za zgodą dyrektora administracji osiedla ale wbrew woli mieszkańców, na budynku przy ulicy Włościańskiej 16 w Warszawie  [spółdzielnia WSM] zainstalowano kilka masztów anten  sieci PLAY. Niektórzy mieszkańcy budynku nie godząc się z takim działaniem dyrektora administracji, podjęli działania w celu unieważnienia decyzji i skutkujące demontażem  masztów.


Korzystając z prawa,  strony postępowania administracyjnego, pozostałych przepisów tego kodeksu, wyprowadzili swoje prawa materialne, formułując  swój  interes i/ lub obowiązki podmiotów. Posiadając  interes prawny w postępowaniu administracyjnym ustalili przepis prawa powszechnie obowiązującego, na podstawie którego skutecznie zażądali zaspokojenia ich potrzeb  w tym zażądali zaniechania  czynności sprzecznych z potrzebami mieszkańców. 

W efekcie konsekwentnych działań mieszkańców, anteny z budynku zostały zdjęte. Jednak mieszkańcy nie są bezradni.

MK

31 maja 2018

NIE dla promocji aborcji w TVP

Skandaliczna decyzja Rady Artystycznej Festiwalu Opole 2018! Jak informuje Instytut Ks. Piotra Skargi: Do konkursu debiutów zakwalifikowano utwór „Siła kobiet” autorstwa wrocławskiego zespołu Girls on Fire. Piosenka stanowi… oficjalny hymn „czarnych marszów”, na których promuje się zabijanie nienarodzonych dzieci na życzenie i kpi z chrześcijaństwa!... Nie pozwólmy by podczas jednego z najważniejszych wydarzeń kulturalnych w Polsce – w dodatku finansowanego z pieniędzy podatników – przedstawiano treści sprzeczne z wartościami wyznawanymi przez zdecydowaną większość Polaków! Piosence „Siła kobiet” towarzyszy bowiem wulgarny teledysk. Występujące w nim mniej lub bardziej roznegliżowane kobiety stale pokazują widzowi środkowy palec, pojawia się flaga środowisk homoseksualnych, symbole komunistyczne a przede wszystkim symbole nawiązujące do „czarnych marszów”, a więc nawołujące do legalizacji aborcji na życzenie! Jakby tego było mało, w teledysku zespołu Girls on Fire jawnie kpi się z chrześcijaństwa! A Rada Artystyczna festiwalu Opole 2018 przyjmuje taki utwór do ważnego konkursu polskiej piosenki! 

Instytut apeluje o wysyłanie listu protestacyjnego do prezesa TVP i prezydenta miasta Opole – organizatorów festiwalu przeciw dopuszczeniu ww. zespołu.

Uwaga! Festiwal startuje już w piątek 8 czerwca o godzinie 20:00.