29 sierpnia 2017

Uroczystości rocznicowe sierpnia 80 w Gdańsku - Solidarność była pierwsza

Jako osoba koordynująca z ramienia Zarządu Regionu Gdańskiego NSZZ „Solidarność” zadania związane z organizacją obchodów rocznicowych: strajków Sierpnia 1980 i powstania NSZZ „Solidarność”, strajków w 1988 roku oraz rocznic upamiętniających tragiczne wydarzenia na Wybrzeżu w Grudniu 1970 roku, chciałbym poinformować, że:
- Wniosek o wyrażenie zgody na organizację zgromadzenia 31 sierpnia br. (przemarsz z Kościoła pw. św. Brygidy na Plac Solidarności – pod Bramę nr 2 na ul. Doki i składanie wiązanek kwiatów) został złożony w UM Gdańsk w dniu 1 sierpnia, czyli 30 dni przed uroczystością. W następnych dniach złożone zostało uzupełnienie.
- Pismem z 11 sierpnia br. Prezydent Miasta Gdańska poinformował o przyjęciu do wiadomości: czasu, miejsca i celu oraz zapewnieniu utrzymania pokojowego przebiegu zgromadzenia publicznego, organizowanego w dniu 31 sierpnia w godz. 18.30 - 19.30 w celu upamiętnienia strajków z Sierpnia 1980 roku i powstania NSZZ „Solidarność”.

Oznacza to, że Miasto Gdańsk uznało, iż nasz wniosek spełnia wymogi formalne.

Warto zaznaczyć, że tak samo, jak w latach ubiegłych, złożenie przez Zarząd Regionu Gdańskiego NSZZ „S” formalnego wniosku  poprzedziło kilka spotkań organizacyjnych (w tym 17 czerwca br., oraz 2 sierpnia br., gdzie już podawaliśmy ramowy program uroczystości), na których ustalono, na czym będzie polegał współudział w organizacji obchodów głównych partnerów, tj. Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”, Miasta Gdańsk, Europejskiego Centrum Solidarności oraz Oddziału Instytutu Pamięci Narodowej w Gdańsku. Staraliśmy się od lat wspólnie dzielić się zadaniami organizacyjnymi takimi jak: druk zaproszeń, wynajmem orkiestry, instalacja nagłośnienia, zapewnienie zabezpieczenia medycznego, itd.

Zaproszenia zostały rozesłane m. in. do różnych struktur NSZZ „Solidarność”, do wielu instytucji i zakładów pracy na terenie województwa pomorskiego, uczelni, do biur klubów parlamentarnych i parlamentarzystów, obecnych na Pomorzu (w tym senatora Bogdana Borusewicza, posła Jerzego Borowczaka), radnych Miasta Gdańska, a nade wszystko do Sygnatariuszy Porozumień Sierpniowych – wszystkich (w tym jej przewodniczącego Lecha Wałęsy, wiceprzewodniczącego Andrzeja Kołodzieja). Jeżeli ktoś mówi inaczej, a różny zaczyna być przekaz medialny, mówi nieprawdę!

Uroczystości rozpoczynamy w Sali „AKWEN” uhonorowaniem kilku osób wspierających „S”, wręczeniem stypendiów uczniom szkół ponadpodstawowych (w tym roku to XV edycja Funduszu Stypendialnego NSZZ „Solidarność”). Otrzyma je 30 młodych ludzi – łącznie to już 608 stypendiów! W ostatnich dniach dodatkowo przyznaliśmy stypendia trzem uczniom z rodzin tragicznie doświadczonych przez ostatnie wichury – dwa dla uczniów z Rytla, i jedno uczniowi z Brus. Zależy nam bardzo, żeby i dla nich był to piękny, pełen nadziei dzień.

Jak zawsze  podniosłą częścią obchodów jest uroczysta Msza Święta, która będzie odprawiona o godz. 17.00 w Kościele pw. Świętej Brygidy w Gdańsku. W tym roku wspomnimy także trzech postrzelonych śmiertelnie uczestników manifestacji 31 sierpnia 1982 roku w Lubinie – i tam odbędą się tegoroczne, główne uroczystości organizowane przez NSZZ „Solidarność”, ale także takich wielkich postaci „S”, jak zmarły w maju br. śp. Alojzy Szablewski.

Po mszy św. pochodem idziemy na plac Solidarności, gdzie składamy wiązanki kwiatów pod historyczną Bramą nr 2 Stoczni Gdańskiej (pod pomnikiem Poległych Stoczniowców składamy co roku 16 grudnia. Pamiętamy, że na tym placu w Grudniu ‘1970 zginęło czterech stoczniowców, łącznie w Gdańsku 9 osób, na Wybrzeżu 44 osoby.

W związku z tym, że Miasto Gdańsk wyraziło zgodę także na równoległe zgromadzenie w godzinach 10 – 22 na wiele tysięcy osób (dowiedzieliśmy się o tym fakcie nie urzędowo, a przez media - 10 sierpnia 2017 r. była pierwsza informacja od dziennikarza Radia Gdańsk), a niemożliwe na Placu Solidarności jest wydzielenie ustawowo określonej odległości 100 m od pomnika Poległych Stoczniowców do Bramy nr 2 Stoczni Gdańskiej dla dwóch odrębnych zgromadzeń, postanowiliśmy, że jako Zarząd Regionu Gdańskiego NSZZ „Solidarność” wystąpimy do wojewody pomorskiego o uznanie organizowanych jako cykliczne, uroczystości na Placu Solidarności. Wniosek, w oparciu o art. 26 ustawy z dnia 24 lipca 2015 Prawo o zgromadzeniach, został przyjęty.

Zrobimy co możliwe, aby w ustawowo określonym DNIU WOLNOŚCI i SOLIDARNOŚCI zapewnione zostały takie zasadnicze cele, jakimi dla nas są:
- Dążenie do godnego, patriotycznego uczczenia rocznicy Sierpnia 1980, strajków z 1988 roku, uczczenia ofiar drogi do Wolnej Polski,
- Zapewnienie bezpieczeństwa uczestnikom uroczystości (w tym grupie tegorocznych uczniów- stypendystów Funduszu Stypendialnego NSZZ „Solidarność”).

Wojciech Książek
(członek Prezydium Zarządu Regionu Gdańskiego NSZZ „Solidarność”)

Ps. O innych aspektach pisać nie chcę. Warto przede wszystkim skupić się na realizacji celów i zadań organizacyjnych uroczystości.


Gdańsk, 28 sierpnia 2017 r.

Donald Tusk - namierzony jako antypaństwowy opozycjonista, a jeździł za granicę

W ramach odkłamania historii, dziś casus Donalda Tuska. Działał w opozycji antykomunistycznejAle w świetle dokumentów paszportowych należy postawić pytanie - tylko w jakiej roli?


- Akta paszportowe Donalda Tuska (sygnatura akt  EAGD 310432) po raz pierwszy wyjechał za granicę w lecie 1985. Ten wyjazd do Francji był dla D. Tuska oraz środowiska skupionego wokół podziemnego kwartalnika „Przegląd Polityczny” bardzo ważny. Pierwszy numer „Przeglądu Politycznego” ukazał się w Gdańsku w marcu 1983 r. w nakładzie ok. 500 egzemplarzy. Oficjalnie D. Tusk wyjechał do Francji (Paryż) na zaproszenie osoby prywatnej. Nieoficjalnie D. Tusk miał zaprezentować samo czasopismo, środowisko gromadzące się wokół tej inicjatywy, nawiązać kontakty ze środowiskami emigracji w Paryżu i rozeznać możliwości udzielenia przez nie wsparcia merytoryczno—finansowego  dla „PP”. D. Tusk spotkał się z Jerzym Giedroyciem ( paryska „Kultura”), a także z przebywającymi wówczas na emigracji Mirosławem Chojeckim, Maciejem Grzywaczewskim i Bronisławem Wildsteinem. Dla środowiska „PP” wyjazd nie przyniósł poważniejszych efektów.
Wiosną 1988 D. Tusk otrzymał paszport na wyjazd do RFN. Pracował wtedy w zatrudniającej wielu opozycjonistów Spółdzielni Pracy Usług Wysokościowych „Gdańsk” jako robotnik wysokościowy. Spółdzielnią   kierował Maciej Płażyński. D. Tusk miał wyjechać do pracy w RFN w ramach kontraktu zawartego przez warszawską firmę Instaleksport. Wyjazd nie doszedł do skutku. Po raz kolejny D. Tusk dostał paszport w lecie 1988 r. na wyjazd do RFN na zaproszenie osoby prywatnej. W lecie 1989 wyjechał do pracy w miejscowości Malangen k/ Tromso w Norwegii, gdzie przez 3 miesiące remontował tamtejszy uniwersytet ludowy. Praca miała charakter legalny. 

Wyjeżdżał swobodnie za granicę. W aktach bezpieki Donald Tusk figurował w ramach rozpoznania operacyjnego jako działacz opozycyjny i to od początku lat 80-tych. Więcej był nawet zatrzymany 22 lipca 1983 r. i zwolniony dzień później. Występuje w aktach, dot. śledztwa wszczętego przez Prokuraturę Rejonową w Gdańsku przeciwko osobie podejrzanej o przestepstwo z art. 278 § 1kk w zb. z art. 282 a § 1 kk, jako jeden z zatrzymanych w dn. 22.07.1983 w miejscowości Łęczyńska Huta, gdzie "pod pozorem wycieczki turystycznej odbywało się spotkanie działaczy podziemnej "Solidarności". Postępowanie zakończono 09.07.1984 na mocy ustawy o amnestii z 22.07.1983. http://katalog.bip.ipn.gov.pl/informacje/13703.

I otrzymuje paszport w 1985 roku. Dla kontrastu można przywołać casus Daniela Alain Korony, którego zatrzymano 11 listopada 1986 r. za rozpowszechnianie wydawnictw bez zezwolenia. Skazany przez kolegium na grzywnę, w 1987 roku nie mógł otrzymać paszportu, a jak wynikało z akt paszportowych miał zakaz wyjazdu, ze względu na swoją działalność opozycyjną.

Dziwne, że osoba namierzona przez SB jako działacz antypaństwowy, mogła otrzymać paszport, i to w okresie przed liberalizacji z 1986 roku. Zostałem zatrzymany już po 1986 roku i wydano zakaz paszportowy - stwierdza Daniel Alain Korona. 

Niektórzy autorzy twierdzą, że Donald Tusk był agentem Stasi o pseudonimie "Oskar". Cała sprawa ma związek z ukazaniem się w Niemczech książki Ralfa Georga Reutha i Günthera Lachmanna „Pierwsze życie Angeli M.” poświęconej działalności w NRD obecnej kanclerz Angeli Merkel. Portal Fronda.pl na stronie 
http://www.fronda.pl/blogi/miroslaw-mrozewski/donald-tusk-kryptonim-oscar-akta-mfs-stasi,34341.html opublikował kilka zdań podpisanych przez dr Hannę Labrenz Weiss, w których stwierdza ona wprost, że „Donald Tusk to płatny współpracownik STASI o pseudonimie OSCAR. Dokumenty znajdują się w niemieckim urzędzie o nazwie BstU”. Tusk nie wytoczył za te słowa proces Frondzie czy Hannie Labrenz.

Sam fakt wydania paszportu działaczowi opozycyjnemu nie oznacza jeszcze, że osoba ta była agentem SB - zauważa dr Daniel Alain Korona - mogły być inne powody dla których zgodzono się na wyjazd, np. uważano, że może być przydatna w przyszłości, wszak SB niektóre grupy opozycyjne czy osoby "faworyzowała", a inne "zwalczała". W każdym razie wyjazd Tuska w 1985 roku, w świetle wcześniejszych faktów budzi zastanowienie.