13 maja 2017

ZTM wprowadził w błąd działaczy nielegalnych organizacji antykomunistycznych

Kolejny przykład na nieustający bajzel w naszym kraju. Działaczy nielegalnych organizacji i osoby pozostający bez pracy z powodów politycznych w PRL warszawski Zarząd Transportu Miejskiego wprowadził w błąd. Ktoś w ZTM-ie niechlujnie przeczytał Uchwałę Rady Miasta st. Warszawy z 6 kwietnia br. i na oficjalnej stronie umieścił informację, że osoby świadczące pracę dla organizacji nielegalnych w PRL oraz osoby nie wykonujące wówczas pracy z powodów politycznych mają prawo DO BEZPŁATNYCH PRZEJAZDÓW komunikacją miejską w Warszawie! Dowód - strona ZTM 12 maja 2017

Wszystko to było niestety pomyłką, która wynikła z nieuważnego przeczytania przez kogoś w ztm-ie UCHWAŁY NR XLVII/1138/2017 RADY MIASTA STOŁECZNEGO WARSZAWY z dnia 6 kwietnia 2017 r. zmieniającej zapisy UCHWAŁY NR XXXIII/828/2016 RADY MIASTA STOŁECZNEGO WARSZAWY z dnia 25 sierpnia 2016 r. W pierwszej uchwale wyraźnie napisano, że uprawnienia osób świadczących pracę.... i nie wykonujących pracy... uzupełniają jako pkt. 8a) i pkt. 8b) par. 2 Uchwały z 25 sierpnia br., czyli ten mówiący o przejazdach z 50% zniżką, a nie o przejazdach bezpłatnych (o których stanowi par. 1)

Co prawda 13 maja ZTM już naprawił swój błąd - Link: http://www.ztm.waw.pl/?c=698&l=1 ,
ale błędną informację ZTM skopiowały inne portale, które wytłuściły informację o BEZPŁATNYCH PRZEJAZDACH dla świadczących pracę... np. TVN Warszawa, który pisze "Antykomuniści za darmo" .Link: http://tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje,news,od-czerwca-tansze-bilety-sprawdz-co-sie-zmieni,231709.html

Zatem niektórzy działacze nielegalnych organizacji i osoby bez pracy z powodów politycznych w PRL mogą jeździć w błędnym przekonaniu prawa do nieodpłatnych przejazdów. Dodatkowo w takim przekonaniu mogą jeździć także osoby posiadające status działaczy opozycji antykomunistycznej i osoby represjonowane z powodów politycznych, wszak nawet działacze nie orientują się, że to inny status niż osoby świadczące pracy na rzecz nielegalnych organizacji lub pozostające bez pracy z powodów politycznych.

Lobbyści i lichwiarze (felieton z internetowego Kabaretu Małgorzaty Todd 19/2017)

   Zasada: „zastaw się, a postaw się” jest niewątpliwie bliższa Polakom niż idea oszczędzania. Warto jednak zapytać, czy ktoś dorobił się na rozrzutności? Tak, ale oczywiście nie na własnej, tylko wyłącznie na cudzej. Wmawia nam się uporczywie, że tylko to co nowe jest pożądane, chociaż gołym okiem widać, że nowe urządzenia psują się znacznie szybciej od starych, ale tu wypada być ślepym.

   Naiwność ludzką wykorzystują oszuści wszelkiej maści. Zorganizowana szajka krąży po osiedlach wmawiając mieszkańcom, że nie odpowiedzieli na jakiś list, który oczywiście nigdy nie został wysłany. Daje to jednak pretekst do zastraszenia, że jak się domokrążcy do mieszkania nie wpuści, to poniesie się nie wiadomo jakie koszty za prąd i gaz. Kiedy się go wpuści to...   tego już nie wiem, bo nie wdaję się w dyskurs z naciągaczami.

   Opędzić się jednak nie jest łatwo, bo lobbyści są wytrwali. A to wmawiają nam jakiś smog, a to, że powinniśmy zrezygnować z gotówki na rzecz elektroniki, a to szczepić się, nie wspominając o tysiącu leków natrętnie reklamowanych wszędzie, gdzie to tylko możliwe.

    A długi rosną zarówno te, które sami zaciągamy, jak i te zaciągane w naszym imieniu przez rząd u zagranicznych bankierów. Z drugiej strony oszczędzać w banku też się nie opłaca, bo odsetki nie pokrywają nawet inflacji. Kupiłabym obligacje państwowe po rozsądnej cenie, ale bank mi ich nie proponuje.

 

Małgorzata Todd

12 maja 2017

Protest przeciwko atakowi na abpa M. Jędraszewskiego

Tygodnik "Newsweek" piórem p. red. A. Pawlickiej w niemerytoryczny i nierzetelny sposób zaatakował metropolitę krakowskiego ks. abpa Marka Jędraszewskiego. Wraz z Fundacją Życie i Rodzina zachęcam Państwa do wyrażenia swojego sprzeciwu wobec tego absurdalnego ataku:


Jak informują Autorzy, "tekst nosi znamienny tytuł „PiSkup” i stanowi paszkwil na krakowskiego metropolitę. Abp. Jędraszewski znalazł się w ogniu krytyki od początku swojej posługi w Krakowie. Zarzucano mu m.in. wierność nauczaniu Kościoła w kwestii aborcji i homoseksualizmu. Tym razem szczególnie szokuje fakt, że argumentem przeciwko biskupowi są wypowiedzi kilkunastu „anonimowych rozmówców”. 
Nie bądź bierny! Zareaguj!"

Jestem przekonana, że musimy reagować w takich sytuacjach i to niezależnie od tego, na ile jesteśmy zaangażowani w życie Kościoła (a nawet nie będąc katolikami). Od naszej reakcji na tego typu nagonki zależy poziom debaty publicznej i kultura społeczna w mediach.

Link do petycji:

Magdalena Korzekwa-Kaliszuk, Dyrektor CitizenGO Polska