1 stycznia 2017

Polak zamordowany w Ełku przez islamskich imigrantów?

W sylwestrową noc (około godziny 22-23) przed lokalem gastronomicznym w Ełku - "Prince Kebab" doszło do awantury. Młody Polak, 21-letni Daniel otrzymał nożem 2 rany kłute. Policja zatrzymała 4 osoby - Polacy i obcokrajowcy. Policja nie chce potwierdzić narodowości sprawców (podobnie jak w Niemczech). Media podają, iż wśród zatrzymanych jest 2 Algierczyków, Marokańczyk i Tunezyjczyk. Wiadomo, że zatrzymani byli trzeźwi. Służby wyjaśniają okoliczności zabójstwa. 

Wzburzenie społeczne jest spore, przed lokalem zebrał się tłum 200-300 osób wznoszący okrzyki i rzucający petardy. Do Ełku ściągnięto dodatkowe posiłki policji. Doszło do starć tłumu z policją. Kilkanaście osób zostało zatrzymanych.

Zabójstwo w Ełku potwierdza zasadność żądania Stowarzyszenia Interesu Społecznego WIECZYSTE ustawowego zakazu wjazdu do Polski dla osób wyznających świętą wojnę (czyli Muzułmanów), żądania odrzuconego przez rządzących i opozycję w Sejmowej Komisji Petycji, niedawno potwierdzonego poprzez odrzucenie wniosku referendalnego w sprawie.

Do sprawy odniósł się poseł Robert Winnicki z Ruchu Narodowego:



Podziękujmy za odwagę w 2016 r. Prezydentowi Kielc

Na kieleckim rynku stanęła wystawa „Stop dewiacji”. Wystawa informowała o medycznych i społecznych niebezpieczeństwach płynących z praktykowania homoseksualnego stylu życia. Już od pierwszego dnia wystawa znalazła się pod atakiem środowisk lewicowych, m.in. kieleckiego oddziału Gazety Wyborczej, świętokrzyskich działaczy partii Razem oraz Komitetu Obrony Demokracji.

Środowiska na co dzień głoszące hasła o tolerancji i wolności słowa nie ustawały w wysiłkach, żeby ocenzurować wystawę. Na początku zasłaniano ją transparentami, potem zaklejano kartkami papieru i nabazgrano na niej antyklerykalne hasła. Na koniec, 3 października podczas tzw. "czarnego protestu" feministki i anarchiści całkowicie zdewastowali wystawę przed kamerami lokalnych mediów.

Pod szczególnym atakiem znalazł się również prezydent Kielc, pan Wojciech Lubawski. Mimo nacisków oraz coraz bardziej agresywnych zachowań lokalnej lewicy, nie ugiął się i w rozmowie z Gazetą Wyborczą podtrzymywał swoją decyzję o wyrażeniu zgody na wystawę. (...) Pokaż prezydentowi, że nie jest sam! Podpisz list w obronie wystawy "Stop dewiacji" w Kielcach! Fundacja Życie i Rodzina"

Życzę Państwu pomyślnego roku 2017! 
Magdalena Korzekwa-Kaliszuk z Zespołem CitizenGO

31 grudnia 2016

Za gwałt, pobicie ze skutkiem śmiertelnym - wyrok w zawieszeniu, za spalenie kukły - bezwzględne więzienie

Gazeta Wyborcza oburzona. Czym? Otóż prokuratura wystąpiła do sądu z apelacją ws. obniżenia Piotrowi Rybakowi kary za podpalenia kukły Żyda na wrocławskim Rynku w listopadzie br. Sąd Rejonowy skazał Rybaka za ten czyn na 10 miesięcy bezwzględnego więzienia, choć prokuratura wnosiła o łagodniejszy wyrok - 10 miesięcy prac społecznych. W apelacji prokuratura zarzuciła - "braki w opisie czynu znamion przestępstwa” oraz „niewspółmierność orzeczonej kary”.

Wyborcza oburza się na łagodność prokuratury. Aż takiego oburzenia ze strony Wyborczej nie było słychać gdy sądy w Polsce skazują na kary w zawieszeniu za gwałt zbiorowy, za pobicie a nawet za pobicie ze skutkiem śmiertelnym. Czy nie powinna obowiązywać współmierność kary i czynu? Jaka jest dolegliwość spalenie kukły (czy wogóle to powinno być karane?) oraz pobicia, gwałtu czy pobicia ze skutkiem śmiertelnym?