29 grudnia 2016

Prezydent zaskarża Prawo o Zgromadzeniach do Trybunału Konstytucyjnego

Jak informuje kancelaria prezydenta, Prezydent Andrzej Duda skierował do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o zbadanie zgodności z Konstytucją ustawy z dnia 13 grudnia 2016 r. o zmianie ustawy – Prawo o zgromadzeniach. Prezydent ma zastrzeżenia wobec faktu, że ustawa różnicuje status zgromadzeń publicznych przy zastosowaniu elementu konstrukcyjnego. Wątpliwości Prezydenta budzi również wyłączenie możliwości zaskarżenia przez organizatora zgromadzenia zarządzenia zastępczego wojewody o zakazie zgromadzeń. Prezydent Andrzej Duda kwestionuje także artykuł ustawy o zakazie odbycia zgromadzeń nakazując stosowanie nowoustanowionych przepisów do zdarzeń, które miały miejsce przed ich wejściem w życie.

Innymi słowy Prezydent kwestionuje prawo do zgromadzeń cyklicznych i wynikające z tego zapisy. Tymczasem prawo do zgromadzeń cyklicznych jest zasadne, bowiem ma usunąć sytuację w której próbuje się uniemożliwić demonstrację w tradycyjnym miejscu poprzez zgłoszenie wcześniej w tym samym miejscu innej manifestacji (jak to było 10 grudnia). Pierwszeństwo miały mieć zgromadzenia cykliczne. Jest to tym istotniejsze, iż zgodnie z nowym prawem manifestacje o cechach konfrontacyjnych mają odbywać się w odległości nie mniejszej niż 100 metrów. Teraz sprawę rozstrzygnie Trybunał.

Kartka z kalendarza: 29 grudnia 1655 roku Konfederacja Tyszowiecka


28 grudnia 2016

Czego szukał poseł PO Sławomir Nitras w rzeczach pozostawionych przez posłów PIS?

16 grudnia gdy sala plenarna Sejmu była zajmowana przez opozycję, posłowie PIS wyszli z sali. Okazuje, że poseł Sławomir Nitras (Platforma Obywatelka) skorzystał z okazji by przeszukiwać rzeczy pozostawione przez posłów PIS, tj. dokumenty, torebki. Znalazł m.in. egzemplarze książki "Kaczyński. Porozumienie przeciw monowładzy". Najwyraźniej poseł PO nie zdawał sobie sprawy, iż nadal kamery są włączone. Na nagraniu pojawia się za chwilę posłanka Platformy i wyciągane są dokumenty, które następnie krążą po sali i są im robione zdjęcia. Ciekawe czego tak poseł szukał? Pieniędzy, informacji, kanapek do zjedzenia, telefonu komórkowego ....  Nie wiemy, jest wiele możliwości, i wszystkie one jak najgorzej świadczą o pośle Platformy. Oczywiście koledzy z PO i niektórzy "dziennikarze" bronią zachowanie posła PO.

I jak sądzicie, co by spotkało przysłowiowego Kowalskiego gdyby dopuścił się takiego czynu?