14 października 2016

Warszawski Uniwersytet Medyczny i Polska Akademia Nauk ugięły się pod naciskiem lewaków

Czy w polskich uczelniach i instytutach naukowych PAN możliwa jest normalna debata naukowa? Takie pytanie nasuwa się w związku z wycofywaniem zgód na międzynarodową konferencję naukową nt. prawa poczętego dziecka. Aspekty medyczne i prawne. 

Konferencja miała odbyć się 14 października na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym z inicjatywy Ordo Iuris i Zakładu Dydaktyki Ginekologiczno-Położniczej Wydziału Nauki o Zdrowiu WUM.  Na kilka dni przed 14 października uczelnia stała się obiektem ataków w internecie inspirowanych przez partię Razem. Władze uczelni odwołały zgodę na sympozjum. Komitet organizacyjny konferencji na zasadzie komercyjnej wynajął zatem salę w pobliskim w Instytucie Biocybernetyki i Inżynierii Biomedycznej im. Macieja Nałęcza Polskiej Akademii Nauk. Na kilkanaście godzin przed rozpoczęciem konferencji instytut PAN odmówił wynajęcia sali, mimo jej wcześniejszej rezerwacji. Okazało się, że znów pojawiła się seria maili i akcji na facebooku głównie ze strony polityków partii Razem i Zielonych.

Podobne działania środowiska KODowskie i lewackie podejmują także na innych uczelniach, celem jest uniemożliwienie wypowiedzi osób inaczej myślących.

Ostatecznie konferencja odbędzie się w terminie w aulii Kurii Diecezji Warszawsko-Praskiej.

Nie 50%, a bezpłatne przejazdy dla weteranów opozycji

Wiele miast wprowadziły bezpłatną komunikację miejską dla działaczy opozycji antykomunistycznej (Kraków, Wrocław, Poznań, Legnica, a od 2017 r. - Starachowice i Siedlce). W Warszawie o prawo do bezpłatnej komunikacji dla działaczy upomniały się w ubiegłym roku Stowarzyszenie Walczących o Niepodległość 1956-89 oraz Stowarzyszenie Polskiej Partii Niepodległościowej. 12 maja 2016 r. Rada Warszawy przyjęła uchwały ws. uwzględnienia petycji obu organizacji.

W dniu 25 sierpnia Rada Warszawy uchwaliła 50% ulgi w komunikacji miejskiej dla działaczy opozycji, z tym że ulgę ograniczono jedynie dla osób legitymujących się statusem działaczy opozycji tj. bez uwzględnienia osób, które świadczyły pracę na rzecz nielegalnych organizacji i związków zawodowych w rozumieniu przepisów do kwietnia 1989 r. Ponadto już dziś 3/4 działaczy opozycji z racji wieku ma prawo do ulgowych biletów, a zatem nie będą faktycznie beneficjentami nowych rozwiązań. W praktyce oznacza to, że ulgę przyznano co najwyżej kilkudziesięciu osobom.

Dlatego też 13 października br. Stowarzyszenie Kobiet Internowanych, Więzionych, Represjonowanych w Stanie Wojennym Regionu Mazowsze wystąpiło z petycją o przyznanie nie 50% ulgi, ale prawa do bezpłatnych przejazdów komunikacji miejskiej

Poparcie dla wystawy "Stop dewiacji" w Radzyniu Podlaskim

Prezes Fundacji Życie i Rodzina, Kaja Godek wraz z zespołem, pisze: "7 października na Placu Wolności w Radzyniu Podlaskim stanęła wystawa „Stop dewiacji”. Informuje ona o medycznych i społecznych niebezpieczeństwach płynących z homoseksualnego stylu życia.

Już w pierwszych dniach jej obecności w przestrzeni publicznej Radzynia, wystawa stała się celem ataku - medialnego i fizycznego. W ubiegłą sobotę została zniszczona. Lewicowi wandale przedarli jeden z plakatów, próbowali go także zedrzeć z instalacji.


Prawda o homoseksualizmie przeszkadza przede wszystkim środowiskom i osobom, które chciałyby uznania tej dewiacji za pożądaną normę, i posuną się do wszystkiego, żeby taki cel osiągnąć. Również do przemocy, kłamstwa i cenzury.


Pod szczególnym atakiem znalazł się również burmistrz Radzynia Podlaskiego Jerzy Rębek. Mimo nacisków oraz coraz bardziej agresywnych zachowań lokalnych lewicowych działaczy, nie ugiął się i postanowił o pozostawieniu wystawy na Placu Wolności.


Pokaż Burmistrzowi, że popierasz jego decyzję! Podpisz list z poparciem dla wystawy w Radzyniu Podlaskim."
Warto wspierać dobre i odważne postawy, a tego właśnie dotyczy petycja.
Pozdrawiam Państwa serdecznie,

Magdalena Korzekwa-Kaliszuk z Zespołem CitizenGO