27 września 2016

Imam Wielkiego Meczetu w Mekce wzywa do walki z niewiernymi

Jak informuje portal PCh24.pl - Adburrahman ibn Abdulazis as-Sudais, imam Wielkiego Meczetu w Mekce, zaapelował o walkę przeciw niewiernym, zwracając się w wojowniczy sposób do milionów muzułmańskich pielgrzymów przybyłych do tego świętego dla islamu miejsca. - O Allahu, daj zwycięstwo, honor i siłę naszym braciom, dżihadystom, którzy walczą w Syrii, Jemenie, Iraku i na całym świecie. Uczyń, by zatriumfowali nad zdrajcami żydami, nad niewierzącymi chrześcijanami i wszystkimi niewiernymi – wzywał imam. Ten fragment jego przemowy pokazała telewizja egipska oraz liczne stacje telewizyjne w innych krajach muzułmańskich. Imam przynależy do ruchu salafickiego, jest on jednocześnie przyjacielem książąt Arabii Saudyjskiej, którzy z wielkimi honorami przyjmowani są w europejskich stolicach.

Mecz ważniejszy od rzekomej "obrony demokracji"

W pierwszej powakacyjnej manifestacji Komitetu Obrony Demokracji uczestniczyło 12 tys, osób policja, 25-30 tys osób według Ratusza i KODu. Marsz KOD był popierany, nagłaśniany i lansowany przez PO, Nowoczesną, PSL, SLD, Twój Ruch, Razem, wszelkie ruchy lewackie i lewicowe, itp. Miał także wsparcie środowiska samej Gazety Wyborczej, TVN, Polsat, Axel Springer, Onet,pl NaTemat, Tok fm, RMf.fm i itp. Jak obrona demokracji ma wyglądać w opinii tych osób. Otóż wystarczy zobaczyć niesione transparenty i posłuchać co ci ludzie wykrzykują, np. wzywają do wysyłania PISu i rządu do komór gazowych.

Ale jak wytłumaczyć tak mizerną frekwencję w stosunku do oczekiwań i przy tej skali emocji, zapowiadano bowiem nawet 50 tys. osób. Otóż szef KOD Mateusz Kijowski w TVN24 winę zwalił na... mecz piłkarski z FC Barceloną. Okazuje się zatem, że niektórzy zwolennicy KOD bardziej zainteresowani byli meczem hiszpańskiej drużyny, aniżeli rzekomą obroną demokracji. 


26 września 2016

Szwedzcy policjanci w obawie przed uchodźcami odchodzą z pracy


Szwedzcy policjanci, w obawie przed „uchodźcami” oraz fałszywych działań władz, masowo odchodzą z pracy... informuje portal Zmiany na Ziemi, a za nim marucha wordpress.com. 

Szwecja islamizuje się w zastraszającym tempie i nawet policja nie jest w stanie zapanować nad sytuacją. Norweska telewizja NRK donosi, że każdego dnia nawet trzech funkcjonariuszy rezygnuje z pracy, zaś 80% pracowników policji rozważa jak najszybsze zakończenie swojej kariery. Masowe zwolnienia z policji spowodowane są wyjątkowo trudną sytuacją kryminalną w całym kraju – na terenach zamieszkanych głównie przez migrantów dochodzi do gwałtów, przemocy a nawet ataków z użyciem granatów ręcznych. Sytuacja jest po prostu fatalna. 

Sierżant Peter Larsson powiedział dla telewizji NRK, że w Szwecji zapanował „wielki kryzys” – wielu jego kolegów postanowiło odejść z policji. Funkcjonariusze nie są w stanie badać przestępstw, nie mają czasu aby przybyć na miejsce zdarzenia a „warunki pracy” pogorszyły się. Policjanci, służby medyczne oraz strażacy są coraz częściej atakowani. 

Tina Svensson, mieszkanka peryferii Göteborga, podczas spaceru z psem była świadkiem morderstwa. Dwie osoby zostały zastrzelone z broni automatycznej. Okolica w której mieszka jest wyjątkowo niebezpieczna a ludzie żyją w strachu. Svensson dodaje, że liczba przestępstw jest tak wielka, że policja nie zawsze przyjeżdża na miejsce. 

Sytuacja jest szczególnie niebezpieczna w większych miastach, takich jak Göteborg czy Sztokholm, gdzie żyje spora liczba tzw. uchodźców. W całej Szwecji, policja naliczyła już 55 stref, do których nie ma dostępu. Służby porządkowe po prostu unikają tych miejsc. Kryzys stale się pogłębia a szwedzki rząd prędzej czy później może uznać, że kraj nie posiada już żadnej zdolności do obrony przed zagrożeniami.