14 czerwca 2016

Według lidera Nowoczesnej, rolą posła nie do końca jest czytanie ustaw

13.06 Ryszard Petru był gościem porannej audycji w Radiu Szczecin, w której kolejny raz nie ustrzegł się wpadki. Lider Nowoczesnej najpierw skrytykował projekt ustawy stoczniowej po czym z rozbrajającą szczerością przyznał, że jej nie czytał. Tylko jak zrozumieć ustawę, którą się ją nie przeczytało? To pytanie pozostanie już bez odpowiedzi. Projekt ustawy stoczniowej przewiduje ulgi i zwolnienia podatkowe dla firm produkujących statki. Celem reformy byłaby odbudowa przemysłu stoczniowego w Polsce.

Fałszywe nakazy zapłaty, UOKIK ostrzega

Nakaz zapłaty - wydaje tylko Sąd, na podstawie złożonego pozwu o taki nakaz, a na postanowienie Sądu przysługuje prawo sprzeciwu w terminie 2 tygodni. Okazuje się, że cwaniacy postanowili wykorzystać niewiedzę obywateli. Kancelaria Spraw Sądowych i Windykacyjnych w imieniu Polskiego Centrum Telemedycznego przesyła tzw. Nakazy Zapłaty w trybie wezwania do zapłaty. Taka forma ma zmylić osoby je otrzymujące i skłonić do zapłaty. Poniżej komunikat Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów:


KOMUNIKAT

Manipulacja informacjami przekazywanymi konsumentom oraz myląca forma graficzna wezwań do zapłaty – to efekt pism wysyłanych przez Kancelarię Spraw Sądowych i Windykacyjnych w imieniu Polskiego Centrum Telemedycznego. Prezes Urzędu apeluje do konsumentów, aby skorzystali z bezpłatnej pomocy prawnej, zanim podejmą jakiekolwiek działania

- Aby uniknąć licytacji mieszkania, zajęcia emerytur, rent, zajęcia sprzętu elektronicznego, elektrycznego i innych wartościowych przedmiotów z miejsca zamieszkania, ZAPŁAĆ I ZAKOŃCZ POSTĘPOWANIE WINDYKACYJNE!!! Zanim będzie za późno!!!, Do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów docierają sygnały, że konsumenci otrzymują od Kancelarii Spraw Sądowych i Windykacyjnych pisma zatytułowane NAKAZY ZAPŁATY w trybie wezwania do zapłaty. Są one wysyłane w imieniu Polskiego Centrum Telemedycznego (PCT) i mogą wprowadzać w błąd, informując m.in.:
Kancelaria Spraw Sądowych i Windykacyjnych (…) w przypadku braku wpłaty postanawia: rozpocząć windykację w miejscu zamieszkania dłużnika, przekazać sprawę do windykacji komorniczej wraz z zajęciem wszystkich własności (mieszkania, rachunku bankowego, (…) telewizora, lodówki, kuchenki i innych.

Zastrzeżenia Urzędu wzbudza treść oraz forma graficzna wezwań do zapłaty, która może sugerować oficjalne pismo z sądu. W tym celu PCT powołuje się na sygnaturę akt, używa sformułowań np. po rozpoznaniu sprawy,nakazuje się dłużnikowi, postanawia doliczyć. Celem takiego działania może być nakłonienie konsumentów do zapłaty. Do wezwania dołączony jest również druk mogący wprowadzać konsumentów w błąd o nazwie:WYKAZ własności dłużnika do celów windykacyjnych z informacją o treści: DŁUŻNIKU w przypadku nie opłacenia zadłużenia w terminie bardzo prosimy o wypełnienia poniższego formularza oraz odesłanie go na adres Polskiego Centrum Telemedycznego sp. z o.o.

W związku z tym Prezes UOKiK apeluje:
  1. Konsumencie, jeśli otrzymałeś pismo od firmy windykacyjnej, zachowaj szczególną ostrożność. Sprawdź, czy wezwanie do zapłaty jest zasadne. Jeśli masz wątpliwość, skorzystaj z bezpłatnej pomocy prawnej świadczonej na terenie całego kraju: porady udzielane są telefonicznie pod numerem 801 440 220, e-mailem porady@dlakonsumentow.pl, przez rzeczników konsumentów w całej Polsce lub w oddziałach Federacji Konsumentów.
  2. Nakaz zapłaty może wydać wyłącznie sąd na podstawie przeprowadzonego postępowania i wysłać go dłużnikowi. Sądowy nakaz zapłaty powinien zawierać datę jego wydania, okrągłe pieczęcie sądu oraz podpisy oraz pouczenie o przysługujących środkach zaskarżenia (sprzeciwie/zarzutach). Następnie, orzeczenie sądu wysyłane jest za zwrotnym potwierdzeniem odbioru przez pocztę. Wykonującym tego typu orzeczenia sądu jest tylko i wyłącznie komornik sądowy. Pisma komornika kierowane do dłużnika opatrzone są również pieczęciami i podpisami, zawierają sygnaturę akt komorniczych oraz wysyłane są listami poleconymi za zwrotnym potwierdzeniem odbioru.
  1. Zajęcie przedmiotów majątkowych dłużnika możliwe jest dopiero po przeprowadzeniu postępowania sądowego, uzyskaniu prawomocnego wyroku opatrzonego klauzulą wykonalności oraz wszczęciu postępowania egzekucyjnego przed komornikiem. Firma windykacyjna nie może samodzielnie rozpocząć takich działań.
  2. Firmy windykacyjne nie mogą wzywać do opłacenia kosztów postępowania sądowego oraz egzekucyjnego. Nie jest dozwolone także powoływanie się na konkretne kwoty, ponieważ ich wysokość ustala sąd lub komornik. Dozwolone jest jednak ostrzeżenie o możliwości poniesienia takich kosztów bez odnoszenia się do kwot.
  3. Windykatorzy nie mogą wysyłać pism mających na celu zastraszenie konsumentów, wywołanie w nich uczucia lęku oraz wywarcie presji psychicznej - jest to niezgodne z prawem.
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wystąpił do Polskiego Centrum Telemedycznego z wnioskiem o zajęcie stanowiska w sprawie wysyłanych do konsumentów wezwań do zapłaty. Do tej pory nie wpłynęła odpowiedź od przedsiębiorcy.

NAPRAWA POLSKICH UCZELNI I POLSKIEJ NAUKI?

Ostatnio pan wicepremier Jarosław Gowin słusznie się wypowiedział, że polskie uczelnie i polska nauka są w opłakanym stanie. Konkurować mogą jedynie między sobą, gdyż nie są partnerem dla uniwersytetów i politechnik zachodnioeuropejskich, a od uczelni amerykańskich... dzielą nas lata świetlne! Dlatego w dalszych słowach mówił, że będą wprowadzane duże zmiany, które tę sytuację mają zmienić na lepszą. Trzymam kciuki i życzę, aby takie były owoce nowych zmian, bo udzielam poparcia obecnie rządzącym oraz, bo taki jest wręcz patriotyczny mój obowiązek. Jak jednak wiadomo, diabeł tkwi zawsze w szczegółach, i kiedy następnie przeczytałem, co i jak się ma zmieniać, nie jestem już takim optymistą w sprawie końcowego rezultatu. Dlatego pozwolę sobie na przedstawienie mojego poglądu na tę sprawę. Przy tym sformułowałem go i ogłosiłem publicznie dwa lata temu, jako element dużego planu naprawczego Polski według nowej myśli konserwatywnej.
Nie jestem przy tym i nigdy nie byłem ani pracownikiem uczelni, ani naukowcem. Jednak trochę wiem, jak to działa na Zachodzie i jak zawsze działało również w Polsce, ale - do momentu, zanim wszystkiego nie popsuła bolszewicka dyktatura po II wojnie światowej. Dlatego uważam, że pierwszym lekarstwem na uzdrawianie sytuacji w polskich uczelniach i w polskiej nauce, jest wyrugowanie z nich ciągle obecnych rozwiązań komunistycznych. Od likwidacji tych patologii trzeba zacząć, ponieważ wiele dalszych problemów jest ich wynikiem. Ale skąd wiedzieć, co jest tą patologią i szkodliwym spadkiem po PRL? Wystarczy poznać, jak funkcjonuje nauka i uczelnia na Zachodzie. W mojej opinii, dobrego lekarza od kiepskiego odróżnia to, że ten pierwszy leczy przyczyny, a drugi jedynie objawy choroby. Nie usuwając z uczelni i nauki spadku po komuniźmie, stawiamy się w roli niestety lekarza kiepskiego. Stąd pragnę, aby podejmowane działania uzdrawiające wymierzone były przede wszystkim w przyczyny, a nie w objawy złego stanu polskich uczelni i polskiej nauki.

Jednym z pierwszych takich kroków, jest zniesienie tytułu naukowego profesora, mianowanego przez prezydenta państwa, ponieważ jest to szkodliwy relikt z czasów komunistycznych PRL. Trzeba przywrócić sytuację, że najwyższym stopniem naukowym jest doktorat, a profesura powinna być jedynie stanowiskiem wykładowym oraz formą stowarzyszenia się z uczelnią. Mam opinię wielu również profesorów, którzy mój postulat w pełni popierają. Ponadto, w dzisiejszej Polsce nie mógłby działać Harvard lub Cambridge, albo inny najlepszy uniwersytet na świecie, jak działa w swoim kraju, bo według obecnego prawa polskiego byłby zakazany!!! Jest to dla nas Polaków wielkim wstydem i dowodem, niestety, na swoistą marność przewodzących nam elit. Mamy wolną Polskę, a powyższe i inne chore rozwiązania rodem z systemu komunistycznego, w polskiej nauce i prawie ciągle trwają i nikt się nie zabiera do przywrócenia normalności, jak było w Polsce kiedyś i jak nieprzerwanie jest w wolnym świecie.


Katowice, 13 czerwca, 2016                                                                                              Andrzej Rozpłochowski


Od red. - W lutym br. Sejmowa Komisja Edukacji, Nauki i Młodzieży, wsparta przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego oraz inne instytucje, w swej opinii wypowiedziała się przeciwko petycji projektowi ustawy Stowarzyszenia Interesu Społecznego WIECZYSTE ws. zniesienia habilitacji (co było pierwszym krokiem do uzdrowienia sytuacji polskich uczelni).