14 marca 2016

Sprzeciw wobec opisu profanacji Najświętszego Sakramentu w popularnej książce dla dzieci

Może słyszeli Państwo o popularnej książce dla dzieci, w której zawarto opis profanacji Najświętszego Sakramentu? Sprawa jest szokująca i budzi sprzeciw nie tylko zaangażowanych katolików, ale każdego, kto szanuje nasze kulturowe dziedzictwo i sprzeciwia się atakowaniu tego, co dla innych stanowi świętość. Nie powinniśmy milczeć w takiej sprawie. Centrum Monitoringu Wolności Religijnej i Wolności Sumienia Instytutu na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris przygotowało petycję w tej sprawie. Proszę Państwa o podpisanie jej oraz o podzielenie się informacją o niej ze znajomymi:
Jak piszą Autorzy, "Mała Nina, książka dla dzieci autorstwa niemieckiej pisarki Sophie Scherrer, w jednym z rozdziałów zawiera gorszący opis profanacji Najświętszego Sakramentu.
Konsekrowana hostia, początkowo schowana przez dziecko w kieszeni, po zdeptaniu przykleja się do podeszwy buta, z której bohaterka zdrapuje pozostałości Najświętszego Sakramentu kawałkiem papieru, aby ostatecznie wyrzucić je na śmietnik.
Historia jest ujęta w lekkim, dziecinnym stylu, przepełnionym śmiechem i pozornym szacunkiem dla Najświętszego Sakramentu.
W rozdziale pt. „Gdzie jest Bóg?” można przeczytać „Popchnęłam więc przyjaciółkę trochę na bok i nagle Baranek Boży upadł na podłogę.” oraz „Gdzie jest hostia? – zapytała szeptem Luiza – Pod moim butem – odparłam cicho i nagle obie wybuchnęłyśmy śmiechem.”, jak również „Bałam się stąpać, bo przy każdym kroku Ciało Chrystusa stawało się coraz bardziej płaskie” i „… zdjęłam prawy but, żeby sprawdzić, co zostało z Baranka Bożego”. Ostatecznie „Później zawinęłyśmy pozostałość hostii w chusteczkę higieniczną i wyrzuciłyśmy do kosza na śmieci, który stał na placu zabaw.”
Opisane wydarzenia stanowią rażące naruszenie uczuć religijnych dzieci i dorosłych, uderzając jednak najbardziej w niewinność i wrażliwość najmłodszych, wychowując ich do postaw przeciwnych wartościom wyznawanym przez ich rodziców.
Na straży wolności religijnej i konstytucyjnego prawa rodziców do wychowania dzieci w zgodzie ze swoimi przekonaniami stoją przepisy art. 196 Kodeksu karnego, przewidującego dla sprawców obrazy uczuć religijnych karę do dwóch lat pozbawienia wolności.
Mamy głęboką nadzieję, że nasz apel doprowadzi do niezwłocznego wycofania ze sprzedaży książki „Mała Nina” Sophie Scherrer przez jej wydawcę oraz dystrybutorów.
W styczniu książka była jedną z najlepiej sprzedawanych pozycji w sieci księgarni Empik."

Petycję kierujemy do Wydawnictwa Wilga, Foksal Grupy Wydawniczej, Sieci sklepów Empik, a także głównych sprzedawców książki. Zachęcam jeszcze raz do podpisów:

Magdalena Korzekwa-Kaliszuk
Dyrektor Kampanii CitizenGO Polska

Kompletnie nie rozumiem ale wlaściwie to jednak rozumiem...

Po wyborach tzw siły patriotyczne osiadły na laurach upajając się nieoczekiwanymi zwycięstwami. Osiadły niestety, na licznych stołkach. W usprawiedliwieniu przyznam, iż należało sporządzać tzw audyt  poczynania poprzedników czy adoptować swoje obietnice na możliwe warunki społeczno-gospodarcze. 

Podobnie na laurach osiadła, była już opozycja społeczna, która z podniesionym czołem bryluje wśród znajomych upajając się wszech obecnym zwycięstwem wyborczy, a dziennikarze z GP, Niezależnej, Republiki itd z zadowoleniem obsadzają TVP lub wszelakie programy gdzie można swoje racje wreszcie swobodnie wyeksponować...

No i wydawałoby się, że wraca normalność, gdyby nie odstawieni od władzy przegrani, w tym zagrożony biznes, który jak zawsze przystąpił do typowego ataku za byle co wykorzystując swoje wpływy w mediach, biznesie i zagranicą. Agenci wpływu mają więc ogrom pracy tak jak przy rządach J.Olszewskiego czy J.Kaczyńskiego i trzeba przyznać, że zaczynają mieć efekty, choć na razie to się jeszcze nie przekuwa na preferencje wyborcze.

A co na to"zwycięski obóz"? Śpi i pozostaje jak zawsze w niemocy. Wydaje im się, iż wystarczy zrobić konferencję prasową i rzucić parę ustaw aby wyregulować nastroje społeczne. To są takie doraźne działanie, a jak wiemy, skuteczne działanie to to długofalowe - jak mawiał Mao Tse Tung o kuciu maleńką szpilką słonia, którego tym czynem można w końcu powalić... Jak widać cytaty komunistycznego dyktatora świetnie wpisują się w obecne działania PO, SLD, PSL,Nowoczesnej, KODu itd, itd, itd... A że hasła komunistyczne funkcjonują w zlaicyzowanym świecie zachodnim znajdują oni tam swoich sprzymierzeńców dość łatwo.

Cóż, ta moja być może płytka diagnoza, jednak pozwala wyciągnąć wniosek taki oto, że ciągle "prawa strona" nie potrafi skutecznie i długofalowo prowadzić "polityki" informacyjnej w połączeniu z aktywnością społeczną. Kiedy dzisiaj, aż prosi  się dać odpór ulicznym manifestacjom przeciwników woli Narodu, poprzez kontr manifestacje i to wielką - to wyraźnie widać, że wygrani przyjęli pozycję strusia czyli chowając głowę w piasek... 

Gdzie są te wspierające organizacje typu Solidarni2010, Ruch śp.L.Kaczyńskiego, Kluby Gazety Polskiej, AKO itd ? Gdzie, kiedy rozwalają Polskę od wewnątrz i zewnątrz ? 

Dzwonią do mnie znajomi i pytają, czy będzie jakiś społeczny odzew, a ja bezradnie rozkładam ręce mówiąc, że nic mi nie wiadomo może 10 kwietnia i że także czekam na inicjatywę wyżej wymienionych zorganizowanych grup.  Przypominając jednocześnie jak rozprawiono się z społecznym ruchem posmoleńskim, kiedy pojawiła się oddolna inicjatywa społeczna tzw Deklaracja Łódzka zwieńczona konferencją w Konstantynowie k/Łodzi, na którą przybyli przedstawiciele z całej Polski w liczbie przekraczającej 400 osób... Jestem przekonany, iż dzisiaj te osoby aktywnie uczestniczyliby nie tylko podczas wyborów czy aktywizacji społecznej ale nie czekałyby na skandaliczne zachowania przegranych i odsuniętych od władzy resortowych cwaniaków i ich zachodnich i wschodnich pomagierów. 

Osobiście widzę na horyzoncie duże problemy dla kraju, bo ONI idą na całość, aby nawet po gruzach zdobyć utracone przywileje. Czas ucieka mości panowie... wkrótce nie będzie co zbierać.

Piotr Zarębski

Sukces "Alternatywy dla Niemiec" w wyborach do 3 krajów związkowych

Wprawdzie sondaże zapowiadały dobry wynik partii AfD - Alternatywy dla Niemiec, eurosceptycznej i antyimigranckiej, jednak jej wyniki w wyborach w 3 landach (krajach związkowych) przerosły oczekiwania. O ile w Badenii-Wurtenberg i Nadrenii-Palatynacie partia ta uzyskała 12,6% i 15,1% głosów, o tyle w Saksonii Anhalt aż 24,5% głosów, (co daje jej drugi wynik po CDU w tym regionie). CDU Angelii Merkel odnotowała spadek we wszystkich 3 landach (od -3 do -12%). Straty odnotowała także współrządząca SPD. Zyskali nieco Zieloni i Liberałowie.