9 marca 2016

Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych w Chicago

 „Tropem Wilczym. Bieg Pamięci Żołnierzy Wyklętych” - Chicago

   W niedzielę, 6 marca uczciliśmy w Chicago Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych. 


    Z tej to okazji w kościele Św. Ferdynanda odprawiona została uroczysta Msza św. w asyście pocztów sztandarowych, której przewodniczył ksiądz proboszcz Zdzisław Torba. Zgodnie z założeniami propagującymi postawy patriotyczne, zakupiliśmy dla dzieci kilka książek "Kocham Polskę" oraz rozdaliśmy najmłodszym uczestnikom Dekalog Patrioty. Gośćmi honorowymi obchodów byli weterani: Pan kpt.

Bogdan Horoszowski - uczestnik Powstania Warszawskiego; Pan por. Wacław Wierzbicki - żołnierz II Korpusu gen. Andersa, uczestnik bitwy pod Monte Cassino; Pani Krystyna Kołacińska - uczestniczka Powstania Warszawskiego, wdowa po kpt. Władysławie Kołacińskim ps. „Żbik" - oficerze NOW i NSZ, legendarnym dowódcy kompanii Brygady Świętokrzyskiej oraz Brygady Jasnogórskiej. 
Po nabożeństwie odbył się, po raz pierwszy w Chicago, "Bieg Pamięci Żołnierzy Wyklętych”. Wzięło w nim udział ok. 200 osób w różnym wieku, a każdy z uczestników otrzymał koszulkę z wizerunkiem Żołnierza Wyklętego oraz pamiątkowy medal. Co warto pokreślić - biegło wiele osób, które do tej pory nie zetknęły  się z tematem podziemia antykomunistycznego i nie brały udziału w uroczystościach patriotycznych. Taka forma przywracania pamięci o żołnierzach II konspiracji jest znakomitym instrumentem dotarcia do szerszych środowisk. Przed biegiem  odczytaliśmy list od kapelana NSZ-NP, ks. Marcina Zasady, któremu obowiązki kapłańskie nie pozwoliły stawić się na obchodach. 
Po biegu Arkadiusz Cimoch odczytał Apel Poległych w hołdzie żołnierzom powstania antykomunistycznego. 
Następnie w sali parafialnej zaprezentowaliśmy przygotowane przez nas wystawy: „Tropem Wilczym" oraz „Ostatni Obrońcy Kresów Wschodnich”. Wyświetlony został również film pt. „Inka - zachowałam się jak trzeba” w reżyserii Arkadiusza Gołębiewskiego. 
Ponieważ  uroczystości te trwały kilka godzin, przygotowaliśmy dla uczestników skromny poczęstunek. 
     Dziękujemy serdecznie wszystkim, którzy uczestniczyli w obchodach Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych w Chicago. Szczególnie dziękujemy parafii Św. Ferdynanda za umożliwienie zorganizowania tej wspaniałej uroczystości. Jest nam niezmiernie miło, że tak wielu Polaków oddało hołd poległym, pomordowanym i tym wszystkim,  którzy po drugiej wojnie światowej nadal walczyli z komunistami o katolicką i wolną Wielką Polskę. 



CHWAŁA BOHATEROM! 

Wyrok nie ogłoszony w Dzienniku Ustaw nie obowiązuje

Trybunał Konstytucyjny wydał swój pseudo-wyrok z 9/03/2016 ws. niezgodności ustawy z Konstytucją i stwierdził, że art 44 ust.1 ustawy w brzmieniu nadany przez nowelizację z 22 grudnia utraci moc 9 miesięcy od dnia ogłoszenia wyroku. Różni "prawnicy" w mediach próbują wmówić, iż zgodnie z art.190 ust.3 Konstytucji wystarczy ogłosić inny termin wejścia w życie orzeczenia wyroku TK i w ten sposób obejść nie publikowanie tzw. "wyroku", który nastąpi 9 marca.

Otóż zgodnie z art.190 ust.2 konstytucji warunkiem sine qua non ważności orzeczenia jest jego ogłoszenie, a to następuje nie na rozprawie tylko poprzez zamieszczenie w organie urzędowym. Cyt. Orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego w sprawach wymienionych w art. 188 podlegają niezwłocznemu ogłoszeniu w organie urzędowym, w którym akt normatywny był ogłoszony. Zatem oznajmienie na rozprawie treści wyroku nie jest jeszcze ogłoszeniem w rozumieniu konstytucji. Brak ogłoszenia orzeczenia w Dzienniku Ustaw powoduje, iż nie może ono wejść w życie. Wynika to m.in. z art.88 Konstytucji: Warunkiem wejścia w życie ustaw, rozporządzeń oraz aktów prawa miejscowego jest ich ogłoszenie. Skoro wejście w życie przepisów wymaga ogłoszenia, to również ich ewentualne unieważnienie. Zatem każdy wyrok w zakresie niekonstytucyjności ustawy, przepisu ustawowego wymaga dla swej ważności ogłoszenia w Dzienniku Ustaw.

W przypadku tzw. "wyroku" z 9 marca nie jest on zresztą orzeczeniem w sensie stricte, albowiem wydano go w składzie 12osobowym, co nie jest zgodne ani z ustawą (13 osób), ani z Konstytucją (15 osób). Zatem nie może być on ogłoszony w organie urzędowym, wszelkie inne orzeczenia które będą zgodne z ustawą także zresztą nie.

dr Daniel Alain Korona

Odmowa przymiotu weterana dla walczących o niepodległość z lat 1956-89?

Osoby walczące o niepodległość w latach 1956-89 cały czas nie mogą doczekać się właściwego uhonorowania.

8 marca Senacka Komisja Praworządności, Praw Człowieka i Petycji zajmowała się projektem ustawy o zmianie ustawy o działaczach opozycji antykomunistycznej. Konieczność nowelizacji wynikła z faktu, iż nie spełnia ona oczekiwań, z ubiegłorocznej puli 25 mln zł przeznaczonych na świadczenia dla działaczy opozycji antykomunistycznej wykorzystano ok. 2%. Projekt ustawy Rulewskiego (PO) faktycznie niewiele zmienia, nieco podwyższa wysokość świadczenia (z 400 do ok. 440 zł) oraz progów dochodowych. W wyniku tej zmiany ustawa nadal będzie miała charakter socjalny, będzie obejmować poniżej tysiąca osób, słowem niewiele ulegnie zmianie. Na wniosek senatora Mamątowa (PIS) postanowiono odroczyć o 2-3 tygodnie posiedzenie nad projektem celem zapoznania się z pracami w Sejmie, a konkretnie ze złożonymi petycjami.

9 marca obradowała zaś Sejmowa Komisja Petycji, która rozpatrzyła petycję Stowarzyszenia Polskiej Partii Niepodległościowej zawierającej projekt ustawy o weteranach opozycji antykomunistycznej. Projekt jest powtórzeniem projektu ustawy zgłoszonej przez PIS w poprzedniej kadencji. Przyznaje świadczenie dla weteranów opozycji w wysokości najniższej emerytury ok. 880 zł przy znacznie zwiększonych progach dochodowych, a także ulgi komunikacyjne i inne. 

W trakcie dyskusji prezes urzędu ds. kombatantów stwierdził iż na dzień 4 marca złożono 1130 wniosków o potwierdzenie statusu działacza opozycji, z czego 777 decyzji było pozytywnych, 33 - negatywnych, a 275 wniosków jest dalej procedowanych. Złożono 330 wniosków o świadczenie, wydano 211 decyzji z czego 174 dotyczyło rocznych świadczeń, a 34 decyzji świadczeń na 60 miesięcy. Złożono także 249 wniosków o pomoc z czego 188 rozpatrzono pozytywnie, 3 negatywnie. Najwyższa pomoc wyniosło 35 tys. zł, najniższe 300 zł, średnia 3 tys. zł. Według symulacji w roku bieżącym z puli 50 mln zł wykorzystanych zostanie zaledwie 10%. Prezes Urzędu odnosząc się do projektu ustawy, stwierdził że nazwa weteran zarezerwowana jest dla żołnierzy, osób walczących z bronią w ręku. Takiemu postawieniu sprawy oponował poseł Świat (PIS).

Posłanka Kochan z PO odnosząc się do tak niskiej liczby wniosków, wyraziła zadowolenie że było tak mało osób, co jej zdaniem świadczy, że byli działacze odnaleźli się w nowej rzeczywistości. Tymczasem jak stwierdza Daniel Alain Korona, prezes Stowarzyszenia Walczących o Niepodległość 1956-89 - jest tak mało wniosków bo ustawa jest w dużej mierze pozorna i upokarzająca. Wielu z nas ma decyzje o działalności niepodległościowej na bazie ustawy o emeryturach i rentach z FUS, a skoro ustawa o działaczach opozycji praktycznie to pozór, to nie widzimy potrzeby składania wniosków o potwierdzenie statusu. Proponowaliśmy uznanie tych decyzji na bazie ZUSowskiej jako równoważne ze statusem działacza, ale poprzednia większość parlamentarna nie chciała tego przyjąć.

Ostatecznie posłowie uznali, że warto wykorzystać propozycje zawarte w projekcie złożonym przez Stowarzyszenie PPN w pracach nad projektem senackim. Tyle tylko, że Sejmowa Komisja Petycji uprzednio skierowała do dalszych prac projekt nowelizacji ustawy o działaczach opozycji, autorstwa Stowarzyszenia Walczących o Niepodległość 1956-89 likwidującej progi dochodowe i zwiększającej świadczenie do najniższej emerytury. Czyżby ten projekt miałby być zaniechany?

W sprawach weteranów wyraźnie widać wolę PO (przy w sumie mało stanowczej postawie PIS) by sprawę rozmydlić, utrzymać pozorną ustawę (o charakterze stricte socjalnym). 27 lat po upadku PRL weterani walki o niepodległość z lat 1956-89 nadal nie są właściwie uhonorowani, odmawia im się nawet samego przymiotu weterana.