1 marca 2016

17 pakietów dokumentów zabezpieczonych przez IPN w domu Jaruzelskiego

Komunikat w sprawie czynności prokuratora IPN dokonanych w domu wdowy po Wojciechu Jaruzelskim

W dniu 29 lutego 2016 r. prokurator Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Warszawie w asyście funkcjonariuszy Policji przeprowadził w domu należącym do wdowy po Wojciechu Jaruzelskim czynności procesowe mające na celu zabezpieczenie dokumentów podlegających przekazaniu do Instytutu Pamięci Narodowej. W ich wyniku zabezpieczono 17 pakietów dokumentów. Będą one podlegały procesowym oględzinom prowadzonym przez prokuratora IPN z udziałem specjalistów archiwistów z Biura Udostępniania i Archiwizacji Dokumentów IPN.
Czynności prokuratora zostały przeprowadzone w oparciu o postanowienie wydane na podstawie art. 219 par. 1 kodeksu postępowania karnego. Trwały od godziny 9 do 19 i przebiegły bez zakłóceń. Zostały dokonane w ramach śledztwa sygn. S 64/15/Zi w sprawie ukrycia przez osobę do tego nieuprawnioną dokumentów podlegających przekazaniu Instytutowi Pamięci Narodowej, tj. o czyn z art. 54 ust. 1 ustawy o IPN.

Warszawa 29.02.2016 r.
Agnieszka Sopińska-Jaremczak
Rzecznik Prasowy IPN

Wyklęci przez władze Warszawy

Jak informuje wpolityce.pl, Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz Waltz zabroniła dekoracji miasta na część Żołnierzy Wyklętych. 90 proporców w kształcie husarskich skrzydeł z wizerunkami Witolda, Roja, Łupaszki, Lalka, Zapory i 85 innych Żołnierzy Wyklętych miało przyozdobić Krakowskie Przedmieście w Warszawie. Ale nie przyozdobi, bo Hanna Gronkiewicz Waltz zabroniła. 28.02 tuż przed godziną 15.00 urzędnicy miejscy wysłali do autorów instalacji faks informujący, że "decyzja będzie odmowna".

Funkcjonariusz SB organizator biegu Pamięci Żołnierzy Wyklętych


Polska się zmieniła, twierdzą obrońcy III RP. Niewątpliwie mają rację, Polska się zmieniła, ale ta zmiana ma coś ironicznego. Jak poinformował Janusz Olewiński z Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Internowanych i Represjonowanych, Bieg Pamięci Żołnierzy Wyklętych w niedzielę 28 lutego br. w Siedlcach zorganizował Bogdan Bala  były funkcjonariusz SB i prześladowca działaczy opozycji niepodległościowej
http://www.siedlce.pl/index.php?option=16&action=news_show&news_id=3989&menu_id=0  oraz przesłał nam relację Janusza Ławęckiego i swoją z tych prześladowań:


Janusz Ławecki 4.12.2005 r.:

W poniedziałek 14.12.1981 r. w proteście przeciwko wprowadzeniu stanu wojennego próbowaliśmy zorganizować strajk w Podlaskiej Spółdzielni Inwalidów w Siedlcach, gdzie pracowałem. Już w poniedziałek od rana w Spółdzielni grasował SB-ek Bogusław Bala.

Mnie zamknięto w październiku roku 1985 przed wyborami do sejmu PRL. W swoim zakładzie niosłem naręcz plakatów i ulotek anty wyborczych. W pewnej chwili jeden z pracowników wyrwał mi te materiały i sam porozrzucał je po zakładzie. Wówczas wezwano SB. Szefem tej 5-cioosobowej bandy SB-eków był Bogusław Bala. On też przeprowadzał rewizje w pracy i w domu. Znaleziono różne ulotki, a w domu też kilka sztuk naboi, gdyż należałem do siedleckiego koła łowieckiego. Bala nalegał natarczywie, abym powiedział, od kogo mam ulotki. Obiecywał, że mnie wypuści, jeśli zdradzę nazwiska kolegów. Oczywiście odmówiłem. Otrzymałem wyrok 1 roku pozbawienia wolności: 6 m-cy za ulotki i 6 m-cy za kulki. Siedziałem w więzieniach w Siedlcach i Lubsku.

W dniu 3 maja 1986 r. SB-ek Bala zatrzymał mnie i dwie inne osoby w okolicy Katedry. Zaprowadził nas na komendę...

SB-ek Bala chwalił się w obecności mojej i innych osób (Andrzeja Pankiewicza szefa klubu sportowego Start Siedlce, Kosmalskiego byłego milicjanta, pana Boruca - ojca piłkarza) w Klubie Pogoni, że palił wszystkie dokumenty i teczki, które gromadzone były na osoby z opozycji z różnych zakładów pracy, które mu podlegały na dzielnicy przemysłowej Siedlec, a także innych.



Janusz Olewiński:

31 sierpnia 1984 r. będąc z rodziną na spacerze zostałem porwany z ulicy przez trzech osobników z SB: Bogusława Balę, Stanisława Bednarza i Janusza Jędrycha do prywatnego samochodu. Żona moja została obrzucona przez nich stekiem wyzwisk. Odwieziono mnie na miejską Komendę MO, przetrzymywano wiele godzin i nagabywano do podpisania deklaracji lojalności.

W dniu 3 maja 1985 r. zostałem po raz kolejny porwany przez SB: Balę Bogusława, Bednarza Stanisława oraz Jędrycha Janusza. Wrzucono mnie siłą do prywatnego Fiata 125p i znowu wożono przez kilkadziesiąt minut po okolicy próbując zastraszać i szantażować. Potem zawieziono na komendę.

Maj 1983 r.: działaczy opozycji udających się pociągiem do Warszawy na spotkanie z Ojcem Świętym Janem Pawłem II Bala Bogusław wraz z innymi SB-ekami usiłował zatrzymać na dworcu kolejowym w Siedlcach.