1 września 2015

Co ukrywa PZU SA? Spółka odmówiła zgody na udostępnienie oceny BION

28 sierpnia Komisja Nadzoru Finansowego odmówiła udostępnienia kopii oceny BION spółki PZU SA za rok 2012 i 2013. O informację taką wystąpił 30 grudnia ubr. dr Daniel Alain Korona w imieniu Stowarzyszenia Polskie Euro 2012. Uzasadniając wniosek wskazał, że ocena BION nadawana przez KNF jest informacją publiczną, mającą znaczenie zarówno dla klientów spółki PZU jak i dla jego akcjonariuszy. BION informuje bowiem o różnych poziomach ryzyk spółki (co jest istotne dla klientów), a ponadto od oceny BION uzależniona jest od wypłata dywidenda, co z kolei jest istotną informacją dla akcjonariuszy.
Komisja Nadzoru Finansowego zgodziła się, że jest to ocena publiczna, ale że wniosek wymaga dogłębnych analiz. 28 maja KNF zwrócił się do PZU czy ma traktować ocenę BION (nadaną przecież przez KNF a nie PZU) jako "tajemnicę przedsiębiorstwa" a jeżeli tak, czy PZU wyraża zgodę na udostępnienie i wyłączenie spod ochrony. Przypomnijmy ocena BION jest nadawana przez KNF. 3 czerwca PZU wyraził stanowisko że ocena BION nie powinna zostać udostępniona, i że stanowi dla spółki "tajemnicę przedsiębiorstwa" (sic).
Tymczasem BION jest procesem całościowym, wykorzystującym wszelkie informacje posiadane przez nadzór, w tym informacje uzyskane w wyniku czynności związanych z licencjonowaniem, analizy zza biurka i czynności kontrolnych, jak również z zapytań/ankiet. Celem tego procesu jest dokonanie przez organ nadzoru m.in. oceny ryzyka, oceny jakością zarządzania, oceny zgodności działania z odpowiednimi ustawami i regulacjami ostrożnościowymi oraz identyfikacji nieprawidłowości. W wyniku przeprowadzenia BION uzyskuje ocenę ryzyka, która jest wypadkową ocen kluczowych ryzyk, adekwatności kapitałowej jakości zarządzania oraz ocenę istotności. Ocena BION jest wyliczana na podstawie algorytmu, oparta na 33 wskaźnikach ilościowych oraz ocenie ocenie jakościowej systemu zarządzania 16 obszarów. Zatem nawet z uzasadnienia decyzji wynika, że informowanie nt. oceny BION nie powoduje ujawnienia jakiejkolwiek informacji spółki, bo to ocena złożona uwzględniająca szereg elementów. 
Z uzasadnienia wynika także, iż ocena BION ma status informacji cenotwórczej (a zatem dlaczego nie jest udostępniona akcjonariuszom?), a że jej ujawnienie (jak twierdzi spółka) może być wykorzystane przez podmioty konkurencyjne (ciekawe jak?), może godzić w dobre imię PZU SA i spowodować nieuzasadnione decyzje podmiotów trzecich ze szkodą dla Spółki. Skoro zatem PZU i KNF odmawiają ujawnienie oceny BION, a w decyzji KNF wskazuje o możliwości godzenia w dobrę imię PZU i możliwości wykorzystania tej informacji przez podmioty konkurencyjne, to oznacza że sytuacja spółki wcale nie jest dobra (w przeciwnym razie nie byłoby potrzeby jej ukrywania), a akcjonariusze i klienci PZU być może są zwyczajnie nabijani w przysłowiową butelkę.

Zatrzymaj gender w podręcznikach i programach szkolnych - głosowanie w PE

kolejny raz PE będzie głosował nad dokumentem, który w swojej nazwie i wielu częściach mówi o słusznych sprawach, jednak jest nie do zaakceptowania ze względu na szereg innych groźnych zapisów, zwłaszcza ze względu naforsowanie ideologii gender w podręcznikach i programach szkolnych. Dlatego zachęcam Państwa do głębszego zapoznania się z projektem rezolucji "W sprawie wzmacniania pozycji dziewcząt przez edukację w UE” oraz podpisania petycji:
Dokument, mimo pozytywnego tytułu, zawiera szereg groźnych przepisów. W szczególności: w p. 29 promuje "edukację" seksualną wobec dzieci. Znając standardy różnych krajów UE w tym względzie, trudno taktować ten punkt dokumentu jako wyraz troski o dzieci i ich wychowanie, lecz bardziej jako próbę wprowadzenia permisywnej "edukacji" seksualnej już dla najmłodszych. W p. 30 promuje postawę pro-aborcyjną, w p. 31 domaga się wprowadzenia standardów genderowych do podręczników szkolnych, a w p. 32 domaga się działań, które zatrą naturalne różnice płciowe.
Nie pozwólmy na deprawację dzieci przez programy i podręczniki szkolne.Informujmy o tych zagrożeniach znajomych, zwłaszcza rodziców oraz podpisujmy petycję: http://citizengo.org/pl/zatrzymaj-gender-w-szkolach-eu i zachęcajmy innych, aby też to uczynili.
Głosowanie w sprawie raportu już 8 września.
Serdecznie pozdrawiam wraz z całym Zespołem CitizenGO
Magdalena Korzekwa
Campaigns Director

31 sierpnia 2015

Gorzki Smak Zwycięstwa

Dziś 31 sierpnia wchodzi w życie Ustawa o działaczach opozycji antykomunistycznej i osobach represjonowanych z przyczyn politycznych. Jednak gorzki jest smak zwycięstwa - pisze Marcin Dzierżanowski we WPROST.

Przypomnijmy Sejm uchwalił ustawę, zgodnie z którą b. opozycjoniści będą mieli prawo do odznaki i do legitymacji. Świadczenie zaś w wysokości 400 zł jeżeli dochód na głowę nie przekroczy 120% minimalnej emerytury. Paradoksalnie to właśnie środowisko weteranów (rzekomych beneficjentów) było najbardziej krytyczne wobec tej ustawy. Dr Daniel Korona, były działacz podziemnego NZS, dziś prezes Stowarzyszenia Walczących o Niepodległość 1956-89, jest wobec ustawy bardzo krytyczny. – To, że wchodzi ona w życie 31 sierpnia, a więc w rocznicę Porozumień Sierpniowych, można odebrać jako prowokację – mówi oburzony. Jego zdaniem działacze antykomunistyczni powinni zostać objęci uprawnieniami kombatanckimi, identycznymi jak ci, którzy walczyli o wolność przed 1956 r. Dodatek kombatancki przysługiwałby wtedy wszystkim, nie tylko najuboższym. – Tymczasem uchwalono klasyczną ustawę pomocową. Nie honoruje ona bohaterów walki o wolność, lecz skazuje ich na pomoc socjalną – ocenia. Dr Korona jest jednym z sygnatariuszy podpisanego przez część antykomunistycznych działaczy krytycznego oświadczenia w sprawie ustawy. Dokument podpisali też działacze Stowarzyszenia Polskiej Partii Niepodległościowej. „Układ jest zamknięty: bohaterom Polski Ludowej przysługują wszelkie honory i przywileje (…). Dawni utrwalacze władzy przejadają poważną część budżetu. Taka filozofia polityczna musi znaleźć przełożenie na egzystencję byłych działaczy opozycji antykomunistycznej i osób represjonowanych z powodów politycznych. Ludziom, którzy szli w manifestacjach na czołgi (stan wojenny) nawet nie z szabelką, lecz z gołymi rękami – odmawia się tytułu Weterana i miejsca w Domach Kombatanta, zdominowanych już przez bojowników Armii Ludowej i dzielnych obrońców systemu” – czytamy w oświadczeniu.
Sygnatariusze twierdzą, że z tak skonstruowanych świadczeń finansowych prawie nikt nie skorzysta. Problemem jest bowiem uzależnienie dodatku od innych dochodów osoby samotnej lub od dochodów osób pozostających we wspólnym gospodarstwie domowym. Rzeczywiście, według niektórych wyliczeń z uchwalonych rozwiązań może skorzystać około 1 tys. osób. Według IPN wszystkich działaczy opozycji antykomunistycznej żyje w Polsce ok. 10 tys. Nic dziwnego, że już pojawiają się głosy domagające się nowej ustawy. We wspólnym liście do prezydenta Andrzeja Dudy Stowarzyszenie Polskiej Partii Niepodległościowej oraz Stowarzyszenie Walczących o Niepodległość 1956-89 piszą: „Ustawa podpisana przez prezydenta Bronisława Komorowskiego rzutem na taśmę tuż przed kampanią wyborczą to kpina z bohaterów walki o wolność” – czytamy w liście, do którego dotarliśmy. 
Jak stwierdza WPROST - Inne środowiska byłych opozycjonistów są mniej krytyczne, ale wszyscy przyznają, że ustawa jest niedoskonała i będzie wymagała zmian... 

http://www.wprost.pl/ar/519715/Gorzki-smak-bohaterstwa/