10 lutego 2014

Ocenzurowany przez onet film z procesu Owsiak - MatkaKurka

Jak informuje http://trajkotek.salon24.pl/566703,matkakurka-vs-jerzy-owsiak: Ten film nie jest puszczany przez cenzurę Onetu. Zobaczcie ten film do końca a zrozumiecie zachowanie Owsiaka. Wielgucki (MatkaKurka) bez pomocy prawnika radzi sobie świetnie a Owsiak ze swoim adwokatem motają się i nadal go obrażają, do tego odstawiają show w stylu taniec na lodzie. Sąd na wniosek Wielguckiego nakazał okazanie przed sądem rozliczeń WOSP i Owsiak zaczyna popełniać dziwne ruchy - najwyraźniej przebieg procesu jest nie po jego myśli. Owsiak myślał że sąd potraktuje Wielguckiego po bolszewicku, czyli stulejuje go, a tu nic - sędzia jest najwyraźniej sędzią bez powiązań z polszewikami gangsterami i robi kawał dobrej roboty. Niestety istnieje zagrożenie, że sędzia ten zostanie odsunięty od procesu. 
 

Rosjo ... przeproś za deportacje i wypłać odszkodowania

Publikujemy tekst Adama Słomki "Rosjo... przeproś za deportacje i wypłać odszkodowania". Tekst ukazał się m.in. na stronach http://www.ngopole.pl/2014/02/09/slomka-rosjo-przepros-za-deportacje-i-wyplac-odszkodowania/ i http://wpolityce.pl/artykuly/73770-rosjo-przepros-za-deportacje-i-wyplac-odszkodowania-mija-74-rocznica-pierwszej-sowieckiej-masowej-wywozki-obywateli-ii-rp-na-syberie:


Zamiast debatować w żałosny sposób nad rocznicą haniebnego porozumienia części elit solidarnościowych z komunistami przy Okrągłym Stole trzeba przypomnieć o 74. rocznicy pierwszej sowieckiej masowej wywózki obywateli II RP. To jest o tyle ważne, że Federacja Rosyjska powinna jako następca ZSRR wziąć pełną odpowiedzialność wobec ocalałych i ich rodzin. Warto wspomnieć, że Niemcy wypłaciły m.in. polskim przymusowym robotnikom z czasów ostatniej wojny światowej symboliczne odszkodowania. Rosja do tej pory nie jest w stanie nawet za deportacje przeprosić! Zresztą w III RP wywiezieni na Sybir mają wielokrotnie problem w ustalaniu prawa do renty z tytułu inwalidztwa wojennego bowiem ZUS wymaga wielokrotnie dowodów na związek wywózki z obecnym stanem zdrowia. W tej sprawie występował wielokrotnie i publicznie (np. „Państwo w Państwie” w TV POLSAT) były zielonogórski poseł AWS, działacz Związku Sybiraków Edward Daszkiewicz. To jest skandaliczna praktyka nękania pokrzywdzonych przez komunizm i temat na osobny tekst.   

Rosjanie deportowali ...

10 lutego 1940 roku rozpoczęła się pierwsza z czterech wielkich deportacji obywateli II RP zorganizowanych przez rosyjskie władze. ZSRR wraz z sojuszniczą III Rzeszą uznawały, że Polska przestała istnieć 28 września 1939 r. – co było jawnie sprzeczne z zapisami Konwencji haskiej IV, którą zresztą oba okupacyjne państwa ratyfikowały.


Wywózka z 10 lutego 1940 objęła głównie ludność miejscową. Polacy stanowili w tym kontyngencie 70% wszystkich wywożonych, pozostałe 30% ludność białoruska i ukraińska. Wywożono przede wszystkim osadników wojskowych, średnich i niższych urzędników państwowych, służbę leśną oraz pracowników PKP. Zabierano całe rodziny bez wyjątku. Zgodnie ze ściśle tajnymi materiałami radzieckimi deportowano ok. 140 000 osób. Zesłańców rozlokowano w Komi ASRR, w północnych obwodach RFSRR: archangielskim, czelabińskim, czkałowskim, gorkowskim, irkuckim, iwanowskim, jarosławskim, kirowskim, mołotowskim, nowosybirskim, omskim, swierdłowskim i wołogodzkim, w Jakuckiej i Baszkirskiej ASRR oraz Kraju Krasnojarskim i Ałtajskim. Wysiedlony kontyngent określono mianem „spiecpieriesieliency-osadniki”. Bardzo złe warunki atmosferyczne, praca ponad siły przy wyrębie lasów, oraz osady o charakterze łagrowym i takiej dyscyplinie pracy, do których trafiła deportowana ludność, sprawiły, że śmiertelność tego kontyngentu była najwyższa, i wyniosła w już pierwszych miesiącach zesłania około 3-4%.

W ramach kolejnych trzech wielkich deportacji wywieziono co najmniej 226 000 obywateli II RP. Są to oczywiście dane bardzo zaniżone.

Inne totalitarne praktyki

Reżim radziecki stosował również inne formy represji, aby zniszczyć polskie oblicze Kresów Wschodnich. Do Armii Czerwonej wcielono ok. 150 tysięcy Polaków. Ginęli oni w 1940 roku w Finlandii oraz w początkowych miesiącach wojny radziecko-niemieckiej. Około 100 tysięcy osób wcielono do specjalnych batalionów budowlanych zwanych „strojbatami”.

Podstawowym instrumentem radzieckiej polityki wobec „ujarzmionych” narodów były masowe aresztowania grup ludności dokonywane w imię przekonania o odpowiedzialności zbiorowej określonego społeczeństwa. W latach 1939-1941 aresztowano na wschodnich obszarach II RP 110 tysięcy osób. Los aresztowanych był różny. Około 40 tysięcy osób trafiło do obozów pracy na Workucie. Grupę aresztowanych znajdujących się w więzieniach na Białorusi oraz Ukrainie wymordowano wiosną 1940 roku w Bykowni pod Kijowem oraz Kuropatach pod Mińskiem (łącznie 7305 osób). Około 10 tysięcy więźniów wymordowano podczas ewakuacji więzień przed nadchodzącą armią niemiecką latem 1941 roku. Los wielu więźniów pozostaje nieznany. Posiadamy tylko dane cząstkowe. Wiemy, że spośród 10 tysięcy Polaków zesłanych na Kołymę i Czukotkę przeżyło tylko 171 osób. Na Czukotce spośród 3 tysięcy Polaków nie przeżył nikt. Tymczasem łagrów, gdzie byli przetrzymywani Polacy było ok. 130.

Trzeba wspomnieć też o pacyfikacji polskiego podziemia antykomunistycznego, tysiącach zabitych i wywiezionych do Rosji w latach 1944-1947.

Dlatego wzorem Niemiec (rosyjskiego sojusznika z lat 1939-41) oczekujemy oficjalnych przeprosin za deportację i kolejne akty ludobójstwa wraz z wypłatą odszkodowań żyjącym jeszcze ofiarom (lub rodzinie osoby wywiezionej) wymienionych wyżej sowieckich represji z lat 1939-47. 


Adam Słomka

Przewodniczący KPN-NIEZŁOMNI

8 lutego 2014

Sąd zażądał szczegółowych sprawozdań z ksiąg rachunkowych WOŚP i Złotego Melona

Jurek Owsiak  poinformował na swoim videoblogu, że składa rezygnację "ze wszystkiego". "To samo zrobiła moja żona. Cała nasza załoga powiedziała: Jurek, Dzidzia, dalej będziemy pracowali, chociaż będzie piekielnie trudno, że nie jesteśmy razem, że nie realizujemy tego, o czym mówimy." - poinformował. Pod koniec długiej wypowiedzi na videoblogu Owsiak zmienił zdanie co do WOŚP i zostaje. Złożył jednak na ręce Rzecznika Praw Obywatelskich rezygnację ze stanowiska członka Rady Społecznej przy Rzeczniku.
Co mogło wpłynąć na nastrój mainstreamowego pupilka jakim jest Jurek Owsiak. Być może fakt, iż 4 lutego w proces z prywatnego Oskarżenia Owsiaka przeciwko jednemu z polskich blogerów znanemu jako MatkaKurka Sąd w Złotoryji na wniosek pełnomocnika oskarżonego zażądał szczegółowych sprawozdań z ksiąg rachunkowych WOŚP i spółki Złoty Melon. Przypomnijmy, szef Fundacji pozwał blogera za trzy zamieszczone w internecie teksty: "Jerzy Owsiak - król żebraków i łgarzy, złoty melon sekty WOŚP", "Guru Owsiak w 11 lat wyjął 46 Złotych Melonów" oraz "Jerzy Owsiak, król żebraków i łgarzy pracuje na nowy tytuł - hiena cmentarna". Liczył na szybki i łatwy proces. Ale sąd przychylił się do wniosków strony oskarżonej i zrealizował ich postulat tj. publicznego zbadania ksiąg rachunkowych Fundacji i spółki.
W ten sposób niezależnie od formalnego wyniku, bloger MatkaKurka proces faktycznie wygrał, a Owsiak je przegrał. Jemu bowiem nie zależało na zbadaniu szczegółowych sprawozdań, wprawdzie deklarował publicznie gotowość poddania kontroli, ale gdy odpowiedziała na to np. TV Republika, od razu się wycofał. Teraz kontrolę dokona sąd, a jej wynik będzie publiczny