7 lutego 2014

Pozbawić mordercę orderów i odznaczeń

Ogólnopolskie Stowarzyszenie Internowanych i Represjonowanych wystąpił do prezydenta RP o pozbawienie orderu Virtuti Militari, wszystkich innych orderów i odznaczeń przyznanych przez PRL Henochowi Zimanowi (Genrikas Zimanas), który dowodząc jednostką sowieckiej partyzantki dokonał mordów ludności cywilnej na Wileńszczyźnie w 1944 roku. Tak wyglądało wyzwolenie Polski przez Armię Czerwoną. Poniżej publikujemy wystąpienie Stowarzyszenia w tej sprawie.



6 lutego 2014

Rosyjskie i bałoruskie media zauważyły tekst A. Słomki z wPolityce.pl

Ad vocem komentarzy do tekstu opublikowanego w wPolityce.pl
W FSB na Łubiance się zagotowało?

Wczoraj portal wPolityce.pl opublikował mój tekst, pt. 
„Rosja może zabrać sobie swoje monumenty i zwrócić nakłady na ich dotychczasowe utrzymanie oraz renowację”.  Spora część komentarzy do jego treści w języku rosyjskim i wrzuconym tłumaczeniem komputerowym pokazuje, że część Rosjan lub funkcjonariuszy FSB z Łubianki nie rozumie, że Polska leży poza „rosyjską strefą wpływów”.

Komentujący Rosjanie „wciskają kit” o wyzwoleniu Polski z nazistowskiej okupacji i stratach 600 tys. żołnierzy Armii Czerwonej. O ewentualnych reperkusjach za zniesienie totalitarnych pomników w postaci zlikwidowania cmentarza w Katyniu czy „plucia” na polskich sportowców w Soczi. Chcę się odnieść do tych treści jasno i precyzyjnie.

Po pierwsze. W latach 1939-41 ZSRR i Niemcy byli sojusznikami. Rosja poza zajęciem połowy terytorium II RP na mocy klauzuli tajnej Paktu Ribbentrop – Mołotow prowadziła jeszcze w 1939 roku agresję przeciwko Finlandii. Następnie zajęła niepodległą Estonię, Litwę i Łotwę. Skoro w Polsce nie ma pomników okupacyjnego Wehrmachtu to niedługo nie będzie też żadnych sławiących Armię Czerwoną. Jeśli tow. prezydent Władimir Putin chce to może na podstawie nowego prawa wprowadzonego w Federacji Rosyjskiej ścigać mnie za negowanie pozytywnej roli Armii Czerwonej. Warto wspomnieć, że dla Polaków wpierw nastąpiła wspólna niemiecko-rosyjska okupacja terytorium II RP, potem niemiecka i blisko 50-letnia rosyjska. Niektórzy komentatorzy uznają, że Armia Czerwona wyzwoliła Prusy. Tak się składa, że przed 1945 rokiem w Królewcu rosyjskość tych ziem jest wykluczona. O ile można mówić o utracie przez Niemcy niektórych ziem jako stronie przegranej w ostatniej wojnie światowej to akurat ograbienie Polski z niektórych terytoriów przedwojennych województw wschodnich było nieuprawnione. Kompensowanie strat (np. Breslau) rodzi konieczność podkreślenia, że historycznie te ziemie (tzw. „odzyskane”) w dużej części kiedyś do Polski należały i stanowiły reperacje za straty wynikające z niemieckiej agresji. Odwrotnie do sytuacji z rosyjskością Królewca, który nigdy przed 1945 rokiem do Rosji nie należał. Do tego warto wspomnieć, że dzięki wspólnej niemiecko-rosyjskiej agresji z 1939 roku Polska straciła sporo terytorium w odniesieniu do terytorium po 1945 roku. Trzeba było nie napadać na Polskę (w 1920, 1939 i okupacja 1944-89) to nikt nie miałby pretensji o jakieś pomniki – po prostu by ich nie było.

Po drugie. Ludobójstwo w Katyniu wymaga cmentarza wojennego, obelisku i pamięci. Dla całego świata obóz w Auschwitz jest symbolem niemieckiego ludobójstwa i nikt rozsądny nie zamierza go burzyć. Jeśli Rosjanie chcą burzyć miejsca ludobójstwa polskiej elity ... to nie będzie dla nich miejsca w cywilizowanym świecie. Warto też zwrócić im uwagę, że miliony ludzi zamordowanych na Syberii nie ma żadnych cmentarzy czy miejsca, w którym można oddać im hołd, np. „byłych radzieckich obozów ...”.

Po trzecie. Cześć komentujących podkreśla, że Armia Krajowa walczyła przeciwko Armii Czerwonej. Historycznie jeśli jakieś wojska były sprzymierzone z polskimi w sposób realny to nie były atakowane. Inaczej w czasie wojny ze Szwecją w połowie XVII wieku - Polacy walczyli z okupacyjnymi wojskami, mimo że na polskim tronie zasiadali wówczas Wazowie. Z Wehrmachtem, Waffen SS, Armią Czerwoną Polacy walczyli, bo ... po prostu byli to okupanci.

Podsumowując. Rosja posiada dobry system wychwytywania w Internecie informacji, które jej dotyczą. Dyspozycyjni „pisacze” z FSB i jawni apologeci systemu totalitarnego siedzą przed komputerami i atakują wszystko to, co nie stanowi oficjalnej kremlowskiej wersji lub ich interesów. Warto reagować na bezczelne opinie Rosjan nawet wtedy, jeśli rodzimi postkomuniści będą bronili wersji, którymi karmili Polaków w latach PRL. A z pluciem na polskich sportowców w Soczi warto tylko odpowiedzieć – co kraj ... to obyczaj!


Adam Słomka
Przewodniczący KPN-NIEZŁOMNI,
poseł na Sejm RP (1991-2001)



Rosyjskie i białoruskie media o tekście (również przedruk) http://wpolityce.pl/artykuly/73446-kpn-niezlomni-rosja-moze-zabrac-sobie-swoje-monumenty-i-zwrocic-naklady-na-ich-dotychczasowe-utrzymanie-oraz-renowacje Adama Słomki opublikowanym przez wpolityce.pl,stefczyk.infongopole.pl na temat komunistycznych pomników:

ONZowsko-medialny fałsz ws. pedofilii w kościele

Komitet ds. dziecka ONZ przedstawił raport atakujący Watykan oficjalnie za jego stosunek do kwestii pedofilii w kościele, a faktycznie za jego stosunek do aborcji, homoseksualizmu itp. Postawa i linia postępowania Watykanu umożliwiła wykorzystanie dziesiątków tysięcy dzieci przez księży-pedofilów - stwierdza Komitet i wzywa do wykluczenia z szeregów Kościoła wszystkich duchownych winnych pedofilii i podejrzanych o molestowanie seksualne nieletnich. 
Jest to o tyle dziwne żądanie, że Kościół winnych usuwa ze swego grona. Przykładowo w 2011 roku stanu kapłańskiego pozbawiono 260 księży uznanych za winnych nadużyć wobec nieletnich. W kolejnym roku było ich 124. Normy postępowania w przypadkach pedofilii, której dopuścili się duchowni, zaostrzył w 2010 roku Benedykt XVI. Ustalił on między innymi, że ich przedawnienie następuje nie po dziesięciu, lecz dopiero po dwudziestu latach od momentu ukończenia przez ofiarę osiemnastego roku życia (dla porównania polski kodeks karny przewiduje okres przedawnienia przestępstw seksualnych na szkodę małoletniego po upływie 5 lat od osiągnięcia przez ofiarę pełnoletniości).
Co ciekawe komitet żąda także usunąć (a nie zawiesić) osób podejrzewanych o pedofilię, czyli wystarczyłoby dowolne oskarżenie (nie ma znaczenie czy prawdziwe), by usunąć kapłana z Kościoła. Oczywiście zasada prewencji wymaga zawieszenia kapłana w relacjach z dziećmi, ale przecież nie można a priori skazać go przed procesem, zwłaszcza iż okazywało się w przeszłości iż wiele oskarżeń też było zmyślonych.

Jednak w rzeczywistości raport Komitetu ma inne cele niż sprawy pedofilii, o czym świadczy fakrt iż żąda od Kościoła katolickiego, by “zweryfikował swoje nauczanie i kodeks”, dotyczące homoseksualizmu, aborcji, ideologii gender i antykoncepcji. Czy zmiana nauczania w tych kwestiach ochroni dzieci przed pedofilami - raczej nie. Ale przecież nie chodzi o dzieci, tylko o bezpardonową walkę z Kościołem Katolickim.

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Poniżej tekst ks. Pawła Siedlanowskiego zamieszczony w tygodniu Echo Katolickie nr 51 z 19/26 grudnia 2013 r. dotyczący pedofili wśród różnych środowisk. Na prawie 1500 skazanych jest tylko jedna osoba duchowna!